Reklama

Niedziela w Warszawie

Betlejem w Warszawie

Niezwykle widowisko w Hali Torwar. Ponad 20 artystów śpiewem opowie dzieje Bożego Narodzenia.

To będzie koncert na bardzo wiele głosów, ponieważ w trakcie wydarzenia do artystów ze śpiewem dołączą widzowie. – Stworzymy razem największy w Polsce chór kolędników – piszą organizatorzy trasy koncertowej „Betlejem w Polsce”, która w obecnej edycji odwiedzi 10 miast w całym kraju.

Reklama

W stolicy widowisko odbędzie się już 10 stycznia, początek o godz. 19.00. W Hali Torwar wystąpią m.in.: Arka Noego, Natalia Niemen, Andrzej Lampert, MateO., Maya Avraham, Marek Piekarczyk, Kasia Wilk i Mietek Szcześniak. Artyści wykonają kolędy z różnych stron świata oraz utwory napisane specjalnie na „Betlejem w Polsce”.

Dochód z koncertów zostanie przeznaczony na pomoc dla osób potrzebujących. – „Betlejem w Polsce” zabrzmi tym głośniej, im z większym odzewem spotka się tegoroczna akcja charytatywna Ambasador Miłosierdzia. Bo jak co roku: gramy i pomagamy – przypominają organizatorzy.

Bilety na „Betlejem w Polsce” dostępne są na: www.betlejemwpolsce.pl, bilety24.pl oraz w wybranych punktach sprzedaży i parafiach.

2019-12-31 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dla nich Polska była najważniejsza

Niedziela świdnicka 12/2019, str. III

[ TEMATY ]

widowisko

bohaterowie

Szczawno‑Zdrój

Ryszard Wyszyński

Scena zbiorowa patriotycznego spektaklu o dzielnych Polkach w naszej historii

Scena zbiorowa patriotycznego spektaklu o dzielnych Polkach w naszej historii

Losy i dokonania Polek, które na kartach naszej narodowej historii zapisały się jako dzielne Polki, dla których dobro Ojczyzny było najważniejsze, zostały przypomniane w przepięknym poetycko-muzycznym widowisku pt. „Dzielne Polki. U stóp Twoich swe życie złożyłam, Polsko”, który odbył się 4 marca w Teatrze Zdrojowym w Szczawnie-Zdroju

Organizatorem widowiska było Stowarzyszenie Społeczno-Kombatanckie Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość” z Wałbrzycha, które przygotowało je z okazji obchodzonego 1 marca Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Z zaproszenia na koncert, na który wstęp był wolny, skorzystało wielu mieszkańców i kuracjuszy, którzy zapełnili do ostatniego miejsca przepiękną, neobarokową salę widowiskową Teatru Zdrojowego. Na koncert przybyli m.in. poseł na Sejm RP Ireneusz Zyska, proboszcz szczawieńskiej parafii pw. Wniebowzięcia NMP ks. Jarosław Żmuda, prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej oraz burmistrz Szczawna-Zdroju Marek Fedoruk, którego urząd przekazał środki na dofinansowanie przygotowania widowiska. W zaprezentowanym programie widzowie poznawali kolejno postaci najsławniejszych Polek, których dokonania i patriotyzm mogą służyć przykładem następnym pokoleniom.

Prezentację programu rozpoczynało przypomnienie o Wandzie ze słynnej krakowskiej legendy, której historię w przepięknym plastycznym spektaklu ukazali najmłodsi uczniowie. Potem kolejno prezentowane były sylwetki tak niezwykłych kobiet, jak: Emilia Plater – organizatorka powstania na Litwie w 1830 r., bł. Marcelina Darowska – założycielka Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek i szkół dla dziewcząt, gdy Polska znajdowała się jeszcze pod zaborami, Maria Skłodowska-Curie – polska uczona dwukrotnie wyróżniona Nagrodą Nobla, a z czasów wojny: Krystyna, Krahelska – polska poetka, harcerka, która oddała życie za Polskę w pierwszym dniu Powstania Warszawskiego, Irena Sendlerowa – sanitariuszka, która uratowała tysiące żydowskich dzieci, Hanka Ordonówna – więźniarka Pawiaka, którą udało się wyrwać z niemieckich rąk, ale trafiła na Wschód, a gdy tworzona była jeszcze w Rosji Armii Andersa, ta bardzo popularna i uwielbiana przez wszystkich przedwojenna piosenkarka zorganizowała akcję wywózki z tą armią kilkuset polskich dzieci na Bliski Wschód, Danuta Siedzikówna – sanitariuszka oddziału Żołnierzy Wyklętych, która nie wydała kolegów katom z ówczesnego Urzędu Bezpieczeństwa, i nie mając jeszcze 18 lat, po wydanym niesprawiedliwie na nią przez sąd wojskowy wyroku śmierci została dobita przez dowódcę plutonu egzekucyjnego 28 sierpnia 1946 r. Jej ciało zostało wrzucone do anonimowego dołu, z którego została wydobyta dopiero dzięki żmudnym poszukiwaniom miejsca pochówku żołnierzy antykomunistycznego podziemia przez historyków – archeologów z Instytutu Pamięci Narodowej. Na koniec spektaklu przypomniana została postać Anny Walentynowicz – niezłomnej i bezkompromisowej w walce o prawdę działaczki związkowej nazywanej „Anną Solidarność”, i jednej z ofiar katastrofy lotniczej polskiej delegacji państwowej udającej się na obchody rocznicy zbrodni katyńskiej w smoleńskim lesie. Widowisko prowadzili prezes wałbrzyskiego Stowarzyszenia Kombatanckiego „Wolność i Niezawisłość” Stanisław Szmeruk i poetka Grażyna Szymborska. Występowali: uczniowie szkół wałbrzyskich, Świdnicy i Szczawna-Zdroju (Jagoda Łysoń, Miłosz Łukaszewicz, Julia Kirklewska, Weronika Wąsowska, Julia Burant, Damian Bylicki, Maciej Kędzierski), kwintet akordeonowy: Jan Cimaszewski, Jakub Matusiewicz, Jakub Kopytko – fortepian, Krzysztof Żmijewski – akordeon, uczennice liceum Sióstr Niepokalanek im. bł. M. Darowskiej, połączone chóry PSP nr 2 im. Orła Białego i PSP nr 15 im. Jana Kochanowskiego. MSP w Szczawnie-Zdroju, goście specjalni – Barbara Fijołek, Barbara Korzeniowska-Szymela, Klaudia Zyska, Natalia Wyrzykowska. Autorami portretów bohaterek, które prezentowano tuż przy scenie, byli Bartłomiej Witkowski i Jakub Żuk.

CZYTAJ DALEJ

Rzym: zmarł o. Kazimierz Przydatek SJ, opiekun polskich pielgrzymów

2020-09-28 19:13

[ TEMATY ]

śmierć

jezuici

©MaverickRose – stock.adobe.com

W Rzymie zmarł ojciec Kazimierz Przydatek, wieloletni duszpasterz Polaków w Rzymie i współpracownik Radia Watykańskiego, jezuita. Był związany z rozgłośnią papieską od 1967 do 1981 roku. Od 1970 roku przez cztery lata prowadził cykl pogadanek teologiczno-ascetycznych w rubryce Kurs wiedzy religijnej. Podejmował m.in. tematy: sakramentów, Pisma Świętego, stworzenia, istoty Boga, duszy ludzkiej, grzechu, cierpienia i odkupienia.

O. Kazimierz urodził się w 1933 r. Był synem kpt. Adama Przydatka rozstrzelanego przez Sowietów 16 kwietnia 1940 r. w Katyniu. Wraz z mamą, babcią oraz rodzeństwem został wywieziony na Syberię, gdzie cała rodzina żyła w skrajnie trudnych warunkach. Mama zmarła z wycieńczenia w 1944 r. Do Polski wrócił w 1947 roku. W 1950 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Został wyświecony na kapłana w kościele św. Andrzeja Boboli w Warszawie w 1960 r. przez bp. Zygmunta Choromańskiego. Po dwóch latach pracy z młodzieżą zakonną wyjechał na leczenie i dalsze studia do Rzymu, gdzie uzyskał doktorat z teologii.

W 1974 r. został powołany na sekretarza Roku Świętego 1975, po czym, z nominacji Pawła VI był członkiem Konsulty Duszpasterskiej przy Watykanie i przez kolejne 10 lat zajmował się polskimi pielgrzymami przyjeżdżającymi do Rzymu. Był pierwszym dyrektorem Ośrodka „Corda Cordi” i Domu Pielgrzyma przy via Pfeiffer 13 w Rzymie. W tym okresie niemal codziennie spotykał Jana Pawła II i organizował jego spotkania z polskimi pielgrzymami. Był świadkiem zamachu na papieża 13 maja 1981 roku i natychmiast zorganizował na Placu św. Piotra modlitewne czuwania w intencji Jana Pawła II, ustawiając na pustym tronie papieskim obraz Matki Bożej Częstochowskiej wykonany z nasion – dar pielgrzymów z Wielkopolski, na którym widniały litery: SOS.

Od 1986 roku był rektorem kościoła św. Andrzeja na Kwirynale, gdzie spoczywa ciało św. Stanisława Kostki, patrona Polski. Równolegle przez kilkadziesiąt lat był kapelanem w jednym z rzymskich szpitali. Następnie mieszkał i pracował w przy kościele del Gesù w Rzymie. Potem przeniósł się do Neapolu, gdzie był duszpasterzem i spowiednikiem w jezuickim kościele Il Gesù nuovo. Ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie.

CZYTAJ DALEJ

Abp Aupetit: małżeństwa mają dość antykoncepcji, pomóżmy im

2020-09-29 15:46

[ TEMATY ]

antykoncepcja

Adobe Stock

Na powrocie do encykliki „Humanae vitae” najbardziej mogą dziś skorzystać same małżeństwa. Mają one już dość antykoncepcji, choć często nie zdają sobie z tego sprawy, nie wiedzą, skąd się u nich bierze poczucie niezadowolenia – uważa abp Michel Aupetit.

Metropolita Paryża wydał właśnie książkę pod tytułem „«Humanae vitae» – une prophétie” („Humanae vitae” – proroctwo). Francuski arcybiskup zauważa, że encyklika ta rzeczywiście może być uznana za proroctwo, bo w naszych czasach spełniło się wszystko, co Paweł VI w niej zapowiadał.

Papież Montini przewidywał, że rozpowszechnienie antykoncepcji będzie sprzyjać niewierności małżeńskiej i ogólnemu upadkowi moralności. Dziś wystarczy pójść do metra, by zobaczyć reklamy stron internetowych, które specjalizują się w propagowaniu cudzołóstwa – mówi abp Aupetit. Przypomina, że Paweł VI obawiał się utraty szacunku dla kobiety, bo mężczyzna, który przyzwyczai się do antykoncepcji, zacznie traktować kobietę jako przedmiot do zaspokajania swych egoistycznych przyjemności, a nie jako ukochaną i godną szacunku osobę, z którą dzieli życie. Moje doświadczenie najpierw lekarskie, a potem kapłańskie potwierdziło niestety, że te obawy się spełniły – dodał metropolita Paryża, który zanim został kapłanem przez 20 lat wykonywał zawód lekarza.

Odwołując się do tego doświadczenia abp Aupetit zapewnia, że powrót do „Humanae vitae”, odkrycie znaczenia wzajemnego zjednoczenia, związku między miłością i przekazywaniem życia jest dla małżonków źródłem głębokiej radości i wzajemnego zrozumienia. Podkreśla on również, że Kościół nie może się zniechęcać oporami, które napotyka w przyjęciu tego nauczania. Nie wolno jednak prowadzić ideologicznej indoktrynacji, lecz trzeba ukazywać piękno Bożego zamysłu względem człowieka.

„Nauczanie Kościoła o ludzkiej płciowości opiera się na wierze w Boga, który zjednoczył się z naszym ciałem. Nie jest to jakiś wirtualny awatar. Słowo stało się ciałem, aby i nasze ciało stało się Słowem i mogło kochać tą samą miłością, z jaką zostało umiłowane i przyjęte przez Boga” – mówi metropolita Paryża. Zapewnia on, że również niewierzący są w stanie docenić spójność nauczania Kościoła w tej dziedzinie, o czym on sam przekonał się niejednokrotnie na kursach przedmałżeńskich.

Abp Aupetit przypomina, że do ponownego odkrycia „Humanae vitae” zachęca też papież Franciszek, zarówno w adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”, jak i w encyklice Laudato si'”, gdzie przypomina nam, że poszanowanie ograniczeń wynikających z natury nie dotyczy jedynie roślin i zwierząt, ale także naszego człowieczeństwa. Ponowne odkrycie znaczenia i piękna rytmów, które stanowią o naszej kobiecości i męskości, rodzi poczucie wdzięczności za to, kim jesteśmy dla siebie nawzajem, w odmienności ukierunkowanej na miłość, na obraz Boga w Trójcy – dodał abp Aupetit w wywiadzie dla dziennika „Avvenire”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję