Reklama

Niedziela Wrocławska

Kolekcjoner słów

Modlitewniki z XIX wieku wydane w różnych językach, a także Biblie, z których najstarsza pochodzi z XVI wieku. Kolekcja ks. Tadeusz Farysia ma ponad 50 lat i zachwyca zwiedzających w Oleśnicy.

2020-02-11 11:53

Niedziela wrocławska 7/2020, str. VI

[ TEMATY ]

wystawa

modlitewnik

Oleśnica

Archiwum ks. Tadeusza Farysia

Ks. Tadeusz Faryś, Agata Szpiłyk – dyrektor MOKiS w Oleśnicy oraz Dominik Mol, pracownik muzeum, który przywiózł modlitewnik w języku aramejskim

Dom Spotkań z Historią zaprasza na wystawę Niech piękno tych rzeczy pociąga. To zbiór modlitewników, Biblii i mszałów z całego niemal świata, którą Miejskiemu Ośrodkowi Kultury i Sztuki przekazał ks. Tadeusz Faryś. W otwarciu wystawy wzięli udział uczestnicy Spotkań Oleśnickich Kolekcjonerów, do których ks. Faryś od lat również należy.

– Wszystko zaczęło się jeszcze w czasie studiów seminaryjnych – w jednym z wrocławskich antykwariatów zobaczyłem niewielki modlitewnik i kupiłem go. Wiadomo, że studencki budżet nie pozwalał na udział w aukcjach dla bibliofilów, ale jednak kolekcja zaczęła się powiększać – opowiada ks. Tadeusz Faryś. – To pasja, która urodziła się z zachwytu starodrukami, zabytkami piśmiennictwa – mówi. W czasie studiów teologicznych ksiądz chętnie zaglądał do wrocławskich bibliotek, pogłębiał także wiedzę na temat inkunabułów, ale takich w swej kolekcji nie posiada. Inkunabułami nazywamy druki wydane od momentu wynalezienia druku, czyli od 1445 do końca 1500 r. Udało mu się jednak zdobyć zabytek piśmiennictwa z XVI wieku. Pierwszym eksponatem, który kupił, był modlitewnik z 1569 r.

Z miłości do słowa

Ks. Tadeusz urodził się w 1948 r. w Oleśnicy, tutaj chodził do szkoły. W 1967 r. wstąpił do seminarium duchownego we Wrocławiu. W 1968 r., wraz z innymi klerykami, został powołany do wojska. Zmuszony do służby w Jednostce Wojskowej 4413 w Bartoszycach – tej samej, w której przebywał bł. ks. Jerzy Popiełuszko – spędził tam 2 lata. W 1974 r. przyjął święcenia kapłańskie, kilka lat później rozpoczął posługę i pracę misjonarza na Wybrzeżu Kości Słoniowej, a potem w Belgii. Dziś jest kapelanem Solidarności w Świdnicy i dyrektorem Referatu Misyjnego w tamtejszej kurii. Zabytki piśmiennictwa sakralnego zbiera nadal, kolekcja wciąż się rozrasta. – Jednym z ostatnio pozyskanych eksponatów jest modlitewnik w języku aramejskim, który podarował Dominik Mol, pracownik oleśnickiego muzeum – mówi kapłan kolekcjoner.

Reklama

Wystaw było już kilka, pierwsza odbyła się w 1998 r. – Ta wystawa, zbudowana z 61 jednostek bibliotecznych, zrobiona jest z części moich zbiorów, które w 2017 r. przekazałem Miejskiej Bibliotece w Oleśnicy – dziś to Miejski Ośrodek Kultury i Sztuki – opowiada ks. Tadeusz. Druga część moich zbiorów znajduje się w Świdnicy. W opisie wystawy jest mowa o modlitewnikach, Bibliach i mszałach, ale są w kolekcji także eksponaty z pisma sakralnego również innych religii – tybetańskie, koptyjskie czy modlitewniki w języku arabskim. To pozwala zobaczyć pisma sakralne w ujęciu globalnym – opowiada ks. Tadeusz. – Nie brakuje zwojów Tory w języku hebrajskim, pism z wyspy Jawa, druków chińskich, pism z Birmy, tekstów zanotowanych na pasemkach z liści palmowych z Bali i wysp Indonezji – mówi. – Wszystko po to, abyśmy mogli zobaczyć różnorodność piśmiennictwa z całego świata, dotknąć innej kultury, a przez to zobaczyć innych ludzi, którzy podobnie jak my zapisują swoją historię i sprawy dla nich ważne – podkreśla.

Cztery kolekcje

Kolekcja ma charakter wielowątkowy. Ks. Faryś podzielił ją na cztery grupy tematyczne. Pierwsza dotyczy starodruków – nazywa ją bibliofilską, druga jest misyjna – nie brakuje tu pamiątek z terenów misyjnych Afryki, trzecia to eksponaty związane ze św. Janem Pawłem II – nazwana papieską – i czwarta, która dotyczy Solidarności. – Zbiory pamiątek związane z osobą polskiego papieża podarowałem Muzeum im. Jana Pawła II w Wadowicach – mówi ks. Tadeusz.

Jednym z najciekawszych eksponatów w zbiorach księdza prezentowanych w Oleśnicy jest Modlitewnik żołnierski wydany w Rzymie w 1945 r. i Modlitewnik dla niewidomych tłoczony pismem punktowym w alfabecie Braille’a. Warto również zwrócić uwagę na modlitewnik wydany w 1882 r. w Oleśnicy.

Modlitwy żołnierzy

W kolekcji modlitewników żołnierskich jest więcej – zwłaszcza z okresu II wojny, wydanych w Jerozolimie czy w Stanach Zjednoczonych, ale są też i z czasów I wojny, wydane również w Polsce. Modlitewniki żołnierskie odegrały wielką rolę w czasie burzliwej historii Wojska Polskiego. Żołnierze np. z armii gen. Andersa nie tylko cenili treść tam zawartą, ale też przechowali żołnierski modlitewnik i śpiewnik pt. Panie, pozostań z nami opracowany przez Duszpasterstwo Polowe Wojska Polskiego na Środkowym Wschodzie i wydany w Jerozolimie w 1942 r. To niezwykłe połączenie książeczki do nabożeństwa z zasadami żołnierskich powinności, pewnym kształtem regulaminu wojskowego. Jego treść opisuje to, co w życiu żołnierza najważniejsze: patriotyzm, męstwo, godność i prawość żołnierską. W 2012 r. Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej wydało reprint modlitewnika, wzbogacony o słowo wstępne biskupa polowego Wojska Polskiego. Nakład był niewielki, zaledwie sto sztuk, ale elektroniczna wersja jest dostępna w internecie.

W okresie zaborów polskie książeczki do nabożeństwa pełniły szczególnie doniosłą rolę. Były nośnikami kultury narodowej i języka. Oprócz funkcji religijnych służyły też rozbudzaniu uczuć patriotycznych, miłości do Boga i ojczyzny. – Mam do żołnierskich modlitewników wielki sentyment, również dlatego, że sam, w czasie seminarium, byłem w wojsku – opowiada ks. Faryś. Ale w Bartoszycach z bł. ks. Popiełuszką nie dane było mu się spotkać, bo kiedy w 1968 r. tam przyjechał, to ks. Jerzy jednostkę wojskową właśnie opuszczał. – Dowódca plutonu ks. Jerzego był także moim dowódcą – wspomina ks. Faryś – i w tym sensie „otarliśmy się” o siebie w wojsku. Doświadczenie bycia tam, gdzie on, pozwala lepiej zrozumieć niełatwą sytuację, w której się znalazł – mówi.

– Dopóki będę mógł, będę zbierał, kolekcja jest otwarta i wciąż się powiększa. Interesują mnie starodruki ze wszystkich religii i kultur – mówi ks. Tadeusz Faryś.

Słowo i kunszt

W zbiorach ks. Farysia nie brakuje unikatów. Wyjątkowa treść ma wyjątkową oprawę. Na uwagę zasługuje bogactwo edytorskie i introligatorskie eksponatów. Zazwyczaj są oprawione w skórę, czasem w masę perłową. Są bogato zdobione i pełnią nie tylko funkcję użyteczną, ale świadczą też o kunszcie oraz zamożności ówczesnych wydawców. Na uwagę zasługują też ślady użytkowania modlitewników: notatki, proweniencje, zniszczenia, które świadczą o ich właścicielach i bogatej historii eksponatów. Nie znamy losów tych niewielkich czasem książeczek, ale patrząc na ich zużycie, kto wie – może niejedna łza spadła na sczytane i wytarte palcami kawałki pergaminów czy delikatnego papieru, a powierzane Bogu trudne sprawy wplatały się w poetycką treść wydrukowanych modlitw.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

20-lecie Akcji Katolickiej w Oleśnicy

Niedziela wrocławska 44/2018, str. V

[ TEMATY ]

jubileusz

Akcja Katolicka

Oleśnica

Anna Majowicz

Uroczystość uświetniły poczty sztandarowe Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej im. ks. inf. Franciszka Sudoła

Parafialny Oddział Akcji Katolickiej im. ks. inf. Franciszka Sudoła przy parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia w Oleśnicy świętował 20-lecie działalności. Uroczystość 21 października połączona została z dniem skupienia POAK całej archidiecezji

Jubileuszowej Mszy św. przewodniczył ks. Łukasz Piłat, diecezjalny asystent Akcji Katolickiej. W homilii zwrócił uwagę na to, że każdy uczeń Chrystusa jest nie tylko w Niego wpatrzony, ale Go naśladuje. Tłumaczył, że skoro Chrystus nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służyć, to każdy z nas jest do tej służby wezwany. Jako przykład podał działalność Akcji Katolickiej.

– Dobrze wiemy, że działalność i aktywność Akcji Katolickiej nie służy tylko jej członkom. Stowarzyszenie to służy Bogu, Kościołowi i ludowi Bożemu – mówił ks. Łukasz Piłat. Kaznodzieja przypominając cele, do jakich powinni dążyć członkowie AK, przywołał zdanie Jana Pawła II, który mówił: „Tylko ten, kto ma, może dawać. A działacz Akcji Katolickiej jest właśnie po to, by dawać, miłować, oświecać, przynosić pokój i radość. Akcja Katolicka winna zdecydowanie zmierzać do świętości”. – To podstawowy cel nie tylko każdej osoby należącej do AK, ale każdego z nas – nauczał. Na zakończenie ks. Łukasz podziękował członkom AK za ich zaangażowanie w rozwój wrocławskiego Kościoła. Zaznaczył, że ich działalność i postawa szerzą królestwo Boże w świecie.

Druga część obchodów odbyła się w Hotelu Garden. Tam, przy kawie, 20-letnią działalność POAK w Oleśnicy przedstawił jej prezes, Roman Faryś. – Od samego początku naszej działalności najważniejsza jest rodzina. Wszystko czego dokonujemy, robimy w porozumieniu i akceptacji obecnego asystenta kościelnego POAK, ks. proboszcza Zdzisława Paducha, który jest z nami już od 10 lat. Przez pierwsze lata był nim wieloletni proboszcz parafii, ks. Jan Suchecki, oraz wspaniali delegowani księża wikariusze – wspominał pan Roman. Na ręce prezesa oraz wszystkich członków POAK Archidiecezji Wrocławskiej życzenia złożyła obecna wśród zaproszonych gości minister Beata Kempa: – Kiedyś pewien mądry ksiądz powiedział mi, że sama modlitwa to bigoteria, ale modlitwa i czyn to coś, co się Panu Bogu absolutnie podoba. Wy macie i modlitwę w sercu, ale przede wszystkim ten czyn. Bardzo serdecznie wam gratuluję. Niech Pan Bóg błogosławi wam i wszystkim dziełom, których się podjęliście.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: lekka niedyspozycja uniemożliwiła papieżowi spotkanie z duchownymi Rzymu

2020-02-27 11:23

[ TEMATY ]

Franciszek

Vatican Media

Papież Franciszek w Domu św. Marty

Dziś rano Ojciec Święty z powodu lekkiej niedyspozycji nie udał się do bazyliki św. Jana na Lateranie na nabożeństwo pokutne z duchowieństwem Wiecznego Miasta – oświadczył odpowiadając na pytania dziennikarzy rzecznik Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni.

Z powodu lekkiej niedyspozycji papież wolał pozostać w pomieszczeniach w pobliżu Domu Świętej Marty. Pozostałe punkty programu odbywają się zgodnie z planem – dodał dyrektor watykańskiej Sala Stampa.

CZYTAJ DALEJ

Biblia Ojczyzną młodych

2020-02-27 20:08

[ TEMATY ]

Częstochowa

Biblia

konkurs biblijny

Ewangelia św. Jana

ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Laureaci z abp. Wacławem Depo i swoimi katechetami.

Z pytaniami dotyczącymi Ewangelii św. Jana zmagało się 60 uczniów z archidiecezji częstochowskiej, katowickiej, diecezji sosnowieckiej, bielsko-żywieckiej i gliwickiej w finale 25. Wojewódzkiego Konkursu Wiedzy Biblijnej dla uczniów klas VI-VIII szkół podstawowych, który odbył się 27 lutego odbył się w Częstochowie.

Hasłem konkursu były słowa: „Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie” (J 6, 35).

W tym roku laureatami konkursu zostali: 1 miejsce – Angelika Hołubek z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5 Katowicach (archidiecezja katowicka), II miejsce – Łucja Szarzec z Publicznej Szkoły Podstawowej SPSK im. św. Jana Pawła II w Bieżeniu (archidiecezja częstochowska) i III miejsce – Jakub Malcherek z Miejskiej Szkoły Podstawowej nr 1 w Knurowie (archidiecezji katowicka).

Z finalistami spotkał się w auli Wyższego Instytutu Teologicznego abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. – Każde wasze zmaganie z Pismem Świętym było wspomagane światłem Ducha Świętego. Nie chodzi tylko o mądrość ludzką, czy zdobytą wiedzą. Najważniejsze jest spotkanie Boga z człowiekiem – powiedział abp Depo.

– Uczestnictwo w konkursie biblijnym jest dla mnie nowym doświadczeniem. Było to dla mnie duże wyzwanie, które jednak dało mi dużo wiedzy. Również Pan Bóg bardzo mi dużo w życiu pomógł i warto jest mieć z Nim głębokie relacje – podkreśliła w rozmowie z „Niedzielą” Nadia Guzik ze szkoły Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej w Rybniku.

ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Natomiast zwyciężczyni konkursu Angelika Hołubek dodała: „Przygotowując się do konkursu słuchałam Ewangelii, robiłam notatki. Wiem, że warto jest wierzyć w Boga i chodzić do kościoła. Bóg bardzo dużo nam daje w życiu”.

Abp Depo powiedział „Niedzieli”, że „Biblia jest miejscem spotkań z Bogiem”. – Dobrze byłoby, aby każdy kto pochyla się nad Biblią odczytywał to jako formę łaski spotkania z Bogiem Żywym – podkreślił arcybiskup.

– Moje szczególne doświadczenie z Biblią było przy Grobie Pańskim w Jerozolimie. To było takie doświadczenie zmartwychwstania i spotkania z Jezusem. Wychodząc z tamtego miejsca, po odczytaniu słów Ewangelii o spotkaniu Marii Magdaleny ze zmartwychwstałym Chrystusem, zrozumiałem, że mam Go głosić jako Życie i Zmartwychwstanie – dodał abp Depo.

Finał konkursu odbył się pod patronatem honorowym abp Wacława Depo. Organizatorem finału był Referat Katechetyczny Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

25. Wojewódzki Konkurs Wiedzy Biblijnej zorganizowany został przy współpracy Wydziałów i Referatów Katechetycznych archidiecezji częstochowskiej, katowickiej, diecezji sosnowieckiej, bielsko-żywieckiej i gliwickiej.

CZYTAJ DALEJ
Projekt Niedzieli na Wielki Post
#ODKUPIENI

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję