Reklama

Widzę, więc piszę

Kompleks?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żyjemy w Polsce, jesteśmy Polakami, myślimy i czujemy po polsku. Tylko dlaczego mamy tyle kompleksów z tym związanych? Już przed wiekami potępiany był kosmopolityzm, bierny, często pogardliwy stosunek do tradycji i kultury własnego narodu. Wielkie było nasze zauroczenie francuszczyzną. Kto, mówiąc po polsku, wtrącał co drugie słowo po francusku, był pożądanym znajomym. Teraz francuskich wtrąceń używamy mniej, ale tylko dlatego, że w dzisiejszych czasach modniejsze są angielskie. Kilka dni temu, idąc zielonogórskim deptakiem, usłyszałam, jak pewna kobieta wymawiała angielską nazwę sklepu, tak jak się pisze. Pewnie nie zwróciłabym na to uwagi, gdyby nie to, że ktoś inny znalazł w tym powód do drwin i powiedział do znajomego - Słyszałeś jak ona powiedziała, to okropne. - Jedyne, co było okropne, to brak kultury u tych ludzi. Niestety, prawdą jest, że częściej w witrynie sklepowej lub na drzwiach wejściowych można znaleźć napis "open", zamiast "otwarte". Kiedy się chce przeprosić, mówi się zwykle "sorry", tak jakby to słowo było ładniejsze. Popularnych i powszechnie używanych angielskich zwrotów jest cała moc i trudno je wszystkie przytaczać. Nie jest to zachwycające, ale niestety musimy z tym żyć i niewiele można zrobić, aby to zmienić. Tymczasem ostatnio usłyszałam bulwersującą wypowiedź pewnego profesora. Powiedział, że u progu wejścia Polski do Unii Europejskiej powinniśmy liczyć się z tym, że nasz język stanie się zwykłym, mało używanym dialektem. Wszyscy będą mówić po angielsku, co stanie się powszechnie obowiązujące. Język polski natomiast będzie traktowany tak jak obecnie gwara śląska czy kaszubska. Te dalekowzroczne plany językowe zaskoczyły wszystkich, którzy je usłyszeli.
Czy nasz język jest brzydki, należy się go wstydzić i dlatego powinien być wyeliminowany? Gdyby usłyszał to Mikołaj Rej, to by się załamał. Skąd w Polakach tyle kompleksów powodujących, że czujemy się gorsi? Dumni z naszego języka jesteśmy tylko wówczas, gdy jakiś obcokrajowiec powie nam, że jest piękny. Sami nie potrafimy tego dostrzec i naszych polonistów nie słuchamy. Może to nasza narodowa wada, że podoba nam się to, co cudze, nawet język.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski: prawo do życia to fundament praw człowieka

2026-08-27 18:29

[ TEMATY ]

prymas Polski

prawo do życia

BPJG

Prymas Polski

Prymas Polski

Prawo do życia od poczęcia jest podstawowym prawem człowieka, a nie wyłącznie kwestią światopoglądową - powiedział abp Wojciech Polak w rozmowie przeprowadzonej na antenie archidiecezjalnego Radia eM. Podkreślił, że na prawie do życia opierają się wszystkie pozostałe prawa człowieka.

Mówiąc o osobach, które dokonały aborcji, abp Polak wskazał na potrzebę połączenia prawdy o złu aborcji z miłosierdziem i towarzyszeniem. - Kościół nie może zostawiać tych osób samych - zaznaczył, wskazując na potrzebę pomocy w przeżyciu traumy i drodze do uzdrowienia.
CZYTAJ DALEJ

Pakistan: w pożarze szpitala zginęło co najmniej 14 noworodków

2026-08-27 09:02

[ TEMATY ]

śmierć

Pakistan

noworodki

Vatican Media

Co najmniej 14 noworodków zginęło w wyniku pożaru, który 26 sierpnia wybuchł na jednym z oddziałów szpitala Pakistan Institute of Medical Sciences (PIMS) w Islamabadzie – poinformował UNICEF.

Pernille Ironside, przedstawicielka UNICEF w Pakistanie, złożyła kondolencje pogrążonym w żałobie rodzinom oraz wszystkim osobom dotkniętym tym tragicznym wydarzeniem.
CZYTAJ DALEJ

Pełna przygód podróż relikwii świętej Moniki z Ostii do Rzymu

2026-08-27 16:45

[ TEMATY ]

relikwie

Rzym

św. Monika

Ostia

@Vatican Media

Kościół św. Augustyna, kaplica św. Moniki

Kościół św. Augustyna, kaplica św. Moniki

Odkrycie doczesnych szczątków matki biskupa Hippony, w pobliżu kościoła św. Aurei, niedaleko pozostałości starożytnego portu w Ostii, datuje się na XV wiek. Relikwie zostały przeniesione do stolicy Włoch przez zakonników augustiańskich za zgodą papieża Marcina V. Obecnie przechowywane są w specjalnej kaplicy rzymskiej bazyliki św. Augustyna na Polu Marsowym.

W roku 387, w Ostii nad Tybrem, zmarła święta Monika, niezwykła postać starożytnego chrześcijaństwa i matka świętego Augustyna. Przez wieki jej grobowiec pozostawał otoczony opieką na terenie Ostii. Najcenniejszym świadectwem archeologicznym z tego okresu jest inskrypcja nagrobna w formie wierszowanego epitafium, sporządzona przez konsula Anicjusza Auchenia Bassusa. Fragment inskrypcji został odkryty w 1945 roku na płycie nagrobnej, na dziedzińcu przylegającym do obecnego kościoła św. Aurei w Ostii, gdzie prawdopodobnie został wtórnie wykorzystany w średniowiecznym grobie. Odkrycie to potwierdziło pierwotną lokalizację grobu świętej właśnie na tym obszarze cmentarnym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję