Reklama

Sulęcin

Śpiewają Panu Pieśń Nową

Dwudziestu nowych członków ma działająca od piętnastu lat w parafii pw. św. Henryka w Sulęcinie schola "Buziaczki". Uroczyste przyjęcie małych śpiewaków odbyło się 4 kwietnia w parafialnym kościele.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Śpiew liturgiczny, muzyka sakralna mają swoją wielowiekową tradycję w judaizmie i chrześcijaństwie. Prócz wymiaru kulturowego, estetycznego mają ogromne znaczenie religijno-duchowe. Kiedy wczytujemy się w Starym Testamencie w opisy uroczystości w świątyni jerozolimskiej, zauważamy, jak doniosłą rolę pełnił śpiew, który ze swej istoty odsyła dalej, do innej rzeczywistości, którą odsłania i której służy. "Kiedy wyszli kapłani z Miejsca Świętego (...) ubrani w bisior, stali na wschód od ołtarza grając na cymbałach, harfach i cytrach, a z nimi stu dwudziestu kapłanów, grających na trąbach - kiedy tak zgodnie, jak jeden, trąbili i śpiewali, tak iż słychać było tylko jeden głos wysławiający majestat Pana, kiedy podnieśli głos wysoko przy wtórze trąb, cymbałów i instrumentów muzycznych przy wychwalaniu Pana, że jest dobry i że na wieki jego łaskawość, świątynia napełniła się obłokiem chwały Pańskiej" (2 Krn 4, 11-14) Także teraz, w trakcie nowotestamentowej Ofiary Eucharystycznej wszyscy, łącznie z kapłanem, włączają się w coś, co przerasta naszą zdolność pojmowania, co Sobór Watykański II tak ujmuje: "Liturgia ziemska daje nam niejako przedsmak uczestnictwa w liturgii niebiańskiej, odprawianej w mieście świętym Jeruzalem, do którego pielgrzymujemy, gdzie Chrystus siedzi po prawicy Bożej jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku. W liturgii ziemskiej ze wszystkimi zastępami duchów niebieskich wyśpiewujemy Panu hymn chwały".
Każdy chór, zespół młodzieżowy, schola czy kantor, który uczestniczy w liturgii, winien mieć świadomość, że pełni funkcję służebną wobec uobecniającej się Ofiary Chrystusa. Każde dzieło, aby trwać, rozwijać się i być dynamiczne, musi przyjmować w swoje szeregi nowych członków. Taki szczególny moment przeżywaliśmy w parafii pw. św. Henryka w Sulęcinie 6 kwietnia, w niedzielę na Mszy św., podczas której 20 dzieci w wieku od 4 do 9 lat zostało przyjętych do scholi "Buziaczki", którą prowadzą już od piętnastu lat: s. Leonia ze Zgromadzenia Sióstr Felicjanek oraz Jan Murmyło. Podczas Eucharystii po wysłuchaniu Ewangelii wszystkie dzieci, chcące należeć do scholi, podeszły do ołtarza i złożyły przyrzeczenie. Następnie celebrans poświęcił stroje, wręczył je dzieciom i skierował do nich kilka słów. - Niech wasza radość śpiewania - mówił - zaangażowania w śpiew liturgiczny uświetnia i ubogaca Eucharystię, przybliża was, drogie dzieci, wasze rodziny, bliskich oraz wszystkich uczestniczących w Mszach św., na których będziecie śpiewać, do Boga... Śpiewajcie tak, by przechodzień, słuchający przez uchylone drzwi, dobywających się pieśni, zapragnął przekroczyć próg świątyni, wszedł i wraz z innymi wiernymi, zaśpiewał Bogu w Trójcy Jedynemu pełnym głosem podczas Mszy św. hebrajskie Alleluja, łacińskie Sanctus, czy greckie Kyrie, które mają w sobie tyle wzniosłości. W trakcie tej uroczystości na twarzach nowo przyjętych dzieci do scholi można było dostrzec wielkie przejęcie, radość i szczęście. Doniosłość tej chwili udzieliła się także ich rodzicom i wiernym uczestniczącym w tej Mszy św.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Czas na formację i zaplanowanie działań w diecezji

2026-08-27 14:18

[ TEMATY ]

dni duszpasterskie

diecezja zielonogórsko ‑ gorzowska

Parafia Ducha Świętego w Zielonej Górze

Monika Wertz

Pierwszego dnia odbyło się zaprzysiężenie nowych proboszczów

Pierwszego dnia odbyło się zaprzysiężenie nowych proboszczów

W zielonogórskim kościele pw. Ducha Świętego rozpoczęła się letnia edycja Diecezjalnych Dni Duszpasterskich - okresowego spotkania formacyjnego dla wszystkich kapłanów diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Dni Duszpasterskie organizowane są systematycznie dwa razy w roku, pod koniec wakacji letnich i w okresie zimowym. - Są sprawy we wspólnocie Kościoła, które wymagają przemyślenia, podjęcia pewnych konkretnych rozwiązań. Do takich należy zawsze rok duszpasterski – jego tematyka i pewne zadania, które chcemy przełożyć na życie parafii, stąd tematyka związana z tym rokiem duszpasterskim, zapowiedzią przyszłego i ten biblijny aspekt, który będzie przedmiotem wykładu naszego prelegenta. Jest też szereg informacji diecezjalnych, które wymagają bezpośredniego przekazu dla naszych księży – wyjaśnia bp Tadeusz Lityński.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję