Reklama

Rodzina

Kochanie, ja się tym zajmę

Jak ojciec może wspierać matkę w macierzyństwie? Czego potrzebuje kobieta, żeby żyła pełnią swojego powołania? Prezent od ojców na Dzień Matki.

Zasiadając do napisania niniejszego artykułu, napotkałem oczywistą pokusę, by poprzechwalać się nieco, jak to cudownie wspieram swoją żonę w macierzyństwie. Tymczasem choć bardzo się staram, to jednak bywa różnie. Postanowiłem więc nie wchodzić na tę drogę. Pytanie o to, jak ojciec może wspierać matkę w jej powołaniu, zadałem najpierw moim dzieciom, potem żonie, a następnie innym mamom. Odpowiedzi zebrałem i ułożyłem w treść tekstu. Niech do mężczyzn przemówią dziś kobiety i matki. To ich głos jest najważniejszy. Jestem przekonany, że jeśli uda się nam, ojcom, usłyszeć ich wołanie i z wielkodusznością oraz miłością na nie odpowiedzieć, podarujemy naszym żonom najpotrzebniejszy prezent z okazji ich święta – Dnia Matki.

Ciężary i radości dźwigajcie razem

Zajmowanie się dziećmi jest niezwykle wyczerpujące. Angażuje nie tylko uwagę czy emocje, ale również siły fizyczne. Mimo że jest doświadczeniem niezwykle pozytywnym, bywa również bardzo męczące. Nie odbiera to absolutnie macierzyństwu jego znaczenia, ale je urealnia. W pracy terapeutycznej wielokrotnie spotykałem mamy sfrustrowane swoim rodzicielstwem tylko dlatego, że nie znajdowały czasu na odpoczynek lub nie otrzymywały potrzebnego im wsparcia ze strony swoich mężów. Wstawanie w nocy do maluchów, zmienianie pieluch, odrabianie zadań ze starszymi dziećmi czy pilnowanie porannej toalety to tylko prozaiczne przykłady. Pomoc, której potrzebują mamy od ojców, nie ogranicza się jednak do sprawowania opieki nad dziećmi, choć to bardzo ważne. Potrzebujemy szerszego spojrzenia. Wyręczanie w obowiązkach domowych, takich jak nastawianie i wieszanie prania, wypakowywanie zmywarki lub wysprzątanie kuchni, pomaga mamom zaoszczędzić trochę sił. Zapewnienie chwili relaksu w ulubionej formie pozwoli się odstresować i nabrać potrzebnego dystansu. Moja najstarsza córka, 11-letnia Julcia, zapytana o to, jak mąż powinien wspierać swoją żonę w macierzyństwie, odpowiedziała natychmiast: „Pomagać przy malutkim dziecku, robić pranie i często napuszczać wodę do kąpieli”. W gruncie rzeczy trafiła w samo sedno.

Angażuj się w wychowanie

Reklama

Wychowywanie małego człowieka do odpowiedzialnego dorosłego życia jest fascynującą przygodą i wyzwaniem. Każde słowo, gest i postawa mają znaczenie i odbijają się na psychice, moralności i przekonaniach dziecka, choć nierzadko wpływ ten widoczny jest dopiero w dorosłości. Dlatego tak bardzo potrzeba dziś świadomych i zaangażowanych rodziców, którzy opierają się nie tylko na swojej intuicji, wyniesionych z domu rodzinnego przekonaniach i schematach działania, ale nade wszystko na wiedzy i doświadczeniu tych, którzy tym tematem zajmują się profesjonalnie. Półki księgarń uginają się pod ciężarem niezliczonych pozycji poświęconych wychowywaniu dzieci. Owszem, nie wszystkie są warte uwagi, ale wiele z nich dostarcza cennych wskazówek oraz inspiracji. Nikt nie urodził się idealnym rodzicem i nikt nim nie zostanie. Warto jednak zainwestować w rozwój swoich rodzicielskich kompetencji. Obok treści proponowanych przez fachowców nieodzowne są zwyczajne rodzicielskie rozmowy, w których mama i tata mogliby podzielić się swoimi obserwacjami, sukcesami i porażkami oraz wspólnie wypracować sposób postępowania wobec swoich pociech. Dzieci często różnią się od siebie temperamentem, pasjami i indywidualnymi cechami, co wymaga dobrania innych środków wychowawczych. To również szansa na krytyczne spojrzenie na siebie i skorygowanie własnych postaw. Tego typu rozmowy nie tylko dadzą odczuć rodzicielską wspólnotę w wychowaniu dzieci. Staną się także konkretnym przejawem odpowiedzialności za nasze skarby. W domu takie małe „spotkania” nazywamy naradami rodzicielskimi i staramy się o ich stałą częstotliwość.

Wspieraj w chwilach słabości

A propos różnic między dziećmi – kiedy zadałem zawarte na początku artykułu pytanie córkom, Julcia udzieliła wspomnianej wcześniej odpowiedzi niemal natychmiast. Półtora roku młodsza Emilka natomiast chodziła z tym pytaniem przez cały dzień i dopiero późnym wieczorem, przed położeniem się spać, powiedziała: „Tatusiu, już wiem! jak mąż powinien wspierać żonę!” – odparła z prostotą, po czym dodała: „Pomagać jej w chwilach słabości”. Teraz to ja potrzebowałem dłuższego czasu, aby rozważyć jej odpowiedź. Wydała mi się bardzo głęboka i nieoczywista, choć prawdziwa. Przeciążona, zmęczona mama ulega czasem różnorakim frustracjom, traci nad sobą panowanie czy też zbyt szybko wyręcza dzieci w ich obowiązkach, gubiąc się między miłością i dyscypliną, które powinny funkcjonować we względnej równowadze. W takich właśnie chwilach uważny mąż, jako zewnętrzny obserwator, może stać się ogromną pomocą, pokazując te słabości subtelnie i delikatnie. Może np. powiedzieć: „Kochanie, ja się tym zajmę i porozmawiam z dziećmi”, i zatroszczyć się o chwile relaksu dla żony. Każdemu zdarza się stracić obiektywizm, ulec wpływowi emocji przy ocenie sytuacji. Drugi rodzic może się stać „zaworem bezpieczeństwa” i – ze spokojem oraz miłością – zareagować bardziej adekwatnie. Tego rodzaju współpraca daje poczucie większej sprawczości w wychowywaniu dzieci oraz staje się gwarantem emocjonalnego bezpieczeństwa nie tylko dzieci, lecz także samych rodziców.

Doceniaj trud i poświęcenie

Mężczyzna może i powinien wspierać swoją żonę również przez docenianie jej macierzyństwa i dowartościowanie trudu, który wkłada w wychowywanie pociech i troskę o nie. Warto sobie uświadomić, jak duży, inny od wszystkich, wysiłek wiąże się z macierzyństwem. Żeby nie być gołosłownym, wspomnę choćby o trudzie ciąży i licznych ograniczeniach, które się z nią wiążą; cierpieniu i niepewności przy porodzie; karmieniu piersią, które bardzo eksploatuje matkę fizycznie; wstawaniu w nocy do noworodka; odpowiadaniu na setki pytań: „Mamo, a dlaczego?”; odrabianiu zadań i zamartwianiu się o przyszłość latorośli; opiece w chorobie – i wielu, wielu innych...

Teraz przemnóżmy to doświadczenie przez dwoje, troje lub więcej dzieci. Któż z nas, mężczyzn, byłby gotów udźwignąć podobny ciężar? Aktywne i spełnione macierzyństwo jest nieustannym oddawaniem życia, kawałek po kawałeczku. Jest rezygnowaniem, choćby częściowym, ze swoich pasji, planów zawodowych czy ambicji na rzecz ofiarowania się dzieciom. I choć etos matki zmienia się na naszych oczach, nigdy nie zostanie pozbawiony elementu poświęcenia, a to domaga się dowartościowania i docenienia. Potrzebna jest ogromna wdzięczność – nie tylko względem naszych mam oraz mam naszych dzieci, lecz także wobec wszystkich kobiet, które wychowują bądź wychowały następne pokolenia... Każda z was jest częścią bijącego serca świata. Pozwólcie więc, że w imieniu wszystkich powiem: dziękujemy!

2020-05-20 11:37

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powstał utwór dla mam od kieleckich artystów

[ TEMATY ]

Dzień Matki

diecezja kielecka

TD

Anna Zielińska-Brudek

Anna Zielińska-Brudek

Z okazji Dnia Matki kieleccy artyści przygotowali prezent dla wszystkich mam. Wiersz kieleckiej poetki - Anny Zielińskiej-Brudek, zatytułowany „Nie gaś światła, matko” zinterpretował doświadczony aktor i pedagog teatru, Lech Sulimierski.

Poetka słowo „matka” uważa za najpiękniejsze, począwszy od Matki Boga, przez matkę –rodzicielkę, po matkę –ziemię.

- Każda z nich wprowadza nas w świat, świat, który ciągle zadziwia, otwiera nasze serca i pomaga poznać to co nieznane – mówi „Niedzieli” poetka.

Matka to także opoka w chwilach zagrożenia, a takich doświadczamy obecnie.

- Dziś, kiedy zmagamy się z niepokojem, potrzeba nam pokory. Szukamy ucieczki, bo pojawił się „jeden kamyk za dużo, obcy w ciemności uśpiony”. W takich chwilach objawia się nam jedyny najpiękniejszy obraz matki, który nam pomaga przetrwać bez względu na to, czy jest z nami czy już jej brak – uważa Anna Zielińska – Brudek.

Muzykę do wiersza skomponował Marcin Janaszek, kierownik Działu Animacji i Edukacji Kulturalnej Wojewódzkiego Domu Kultury. Powstał specjalny klip.

Utwór jest dzisiaj emitowany przez regionalne rozgłośnie i media.

Anna Zielińska-Brudek wydała kilka tomików poezji, m.in.: „Gorzkie owoce”, „Tymczasowi”, „W oknie zaufania”, „Ugina się dzień”. Jest współredaktorką książek: „Duszpasterstwo policyjne” oraz „Policjanci wczoraj i dziś”. Jej tekst „W jesienne wykopki zdarzył się cud” ukazał się w książce „Dzień pierwszy. Wspomnienia”, w której 300 osób z kraju i ze świata odtworzyło własne przeżycia o wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża. Pracowała m.in. jako dziennikarka i jako oficer policji w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

CZYTAJ DALEJ

„Zgromadzeni na świętej wieczerzy” - w niedzielę początek nowego roku duszpasterskiego

2020-11-26 08:22

[ TEMATY ]

Eucharystia

rok duszpasterski

Karol Porwich/Niedziela

Pod hasłem „Zgromadzeni na świętej wieczerzy” przebiegać będzie nowy rok duszpasterski, który rozpocznie się w najbliższą niedzielę – pierwszą niedzielę Adwentu. Temat całego, trzyletniego programu duszpasterskiego, przygotowanego na lata 2019-2022 brzmi: „Eucharystia daje życie”.

„W moim przekonaniu pandemia wpłynęła ostatecznie na to, że Kościół pozbawiony wielu narzędzi działania i oddziaływania bardziej niż kiedykolwiek przedtem Eucharystią przemawia, ewangelizuje i katechizuje najszersze rzesze wiernych” – powiedział w wywiadzie dla KAI abp Wiktor Skworc.

Przewodniczący Komisji Duszpasterskiej KEP zwraca uwagę, że w tradycji Kościoła zachowało się wskazanie, że udział we Mszy św. powinien być poprzedzony przygotowaniem, ciszą, a po jej zakończeniu dziękczynieniem. „Nauczmy się tych praktyk w czasie pandemii, bo one sprzyjają myśleniu o rzeczach najważniejszych” – zachęca metropolita katowicki.

Abp Skworc zwrócił uwagę, że w okresie pandemii rozkwitła działalność charytatywna Kościoła. „Jest to niewątpliwie owocem udziału w Eucharystii - szkole miłości bliźniego. Rozwinął się wolontariat. Podejmowano wiele akcji i działań na rzecz osób samotnych, chorych i w podeszłym wieku. Umocniła się pomoc sąsiedzka, zawsze w Kościele promowana i zalecana” – zaznacza hierarcha.

Prezentując na początku założenia programu duszpasterskiego abp Skworc podkreślił, że „losy Kościoła zależą od uczestnictwa wiernych w Eucharystii” Wyjaśniał też, że program ma kilka celów. Pierwszy, formacyjny, ma prowadzić do głębszego poznania wartości i znaczenia Eucharystii; inicjacyjny - do odnowy życia eucharystycznego; ewangelizacyjny – do uczestnictwa we Mszy św. i adoracji eucharystycznej zaś cel społeczny ma uwrażliwiać na miłość bliźniego, której źródłem jest Eucharystia.

Autorzy programu, korzystając z metodologii przyjętej przez Benedykta XVI w adhortacji apostolskiej „Sacramentum caritatis”, proponują, by w kolejnych latach skoncentrować się na Eucharystii, jako tajemnicy wyznawanej, Eucharystii jako tajemnicy celebrowanej i wreszcie – Eucharystii jako tajemnicy posłania i chrześcijańskiego świadectwa.

CZYTAJ DALEJ

Diecezja zielonogórsko-gorzowska ma swój herb

2020-11-26 22:09

[ TEMATY ]

herb

diecezja zielonogórsko ‑ gorzowska

Archiwum Kurii Biskupiej w Zielonej Górze

W tym roku mija 75. lat od utworzenia Administracji Apostolskiej Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej z siedzibą w Gorzowie Wielkopolskim. Pandemia nie pozwoliła na zorganizowanie uroczystości upamiętniającej to wydarzenie. Z tej okazji został jednak ustanowiony herb diecezji. Dekret biskupa zielonogórsko-gorzowskiego Tadeusza Lityńskiego wchodzi w życie w I Niedzielę Adwentu.

Dekret ustanowienia herbu Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

Kościół na Środkowym Nadodrzu, którego życie religijne koncentruje się wokół takich ośrodków jak Gorzów Wielkopolski, Zielona Góra i Głogów oraz wielu mniejszych miast i miejscowości, dawnych klasztorów i sanktuariów, sięga swoimi korzeniami początków misji chrystianizacyjnej pierwszych Piastów. Na dziedzictwo wiary tych ziem składają się życie i męczeńska śmierć Pierwszych Męczenników Polski w roku 1003 w okolicach Międzyrzecza, apostolska działalność duchownych, osób konsekrowanych i świeckich Diecezji Lubuskiej utworzonej w roku 1124, misje realizowane przez zakony rycerskie oraz cystersów, a także łaski i cuda zdziałane za wstawiennictwem Matki Bożej z jej obrazu w Rokitnie. Powojenna organizacja kościelna nad środkową Odrą i dolną Wartą wyrasta jednak bezpośrednio z powstałej w roku 1945 Administracji Apostolskiej Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej, która nosiła następnie nazwę Ordynariatu Gorzowskiego, by w roku 1967 zostać podniesioną do rangi Administracji Apostolskiej Gorzowskiej „ad nutum Sanctae Sedis”. Dnia 28 czerwca 1972 r. na mocy bulli papieża Pawła VI Episcoporum Poloniae coetus powstała Diecezja Gorzowska, która 25 marca 1992 r. bullą Jana Pawła II Totus Tuus Poloniae populus została zreorganizowana i przemianowana na Zielonogórsko-Gorzowska. Od kilku lat pojawiały się głosy, aby dla Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej opracować własny herb, który nawiązując do historii Kościoła na Środkowym Nadodrzu, będzie znakiem wyrażającym jej tożsamość. W latach 2017-2020, po licznych konsultacjach, opracowano projekt herbu, który uzyskał pozytywne opinie. Po odpowiednim namyśle, niniejszym zatwierdzam herb dla Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej według podanego poniżej opisu, który stanowi wyłączną jej własność. Herbu należy używać na okrągłych pieczęciach tych instytucji diecezjalnych, które mają prawo nią się posługiwać. Można go także umieszczać na budynkach będących siedzibami instytucji diecezjalnych oraz stanowiących własność diecezji. Opis herbu Herb Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej utworzony został z herbu dawnego biskupstwa lubuskiego oraz patrocinium, czyli patronatu katedry w Gorzowie Wielkopolskim, która dedykowana została Najświętszej Maryi Pannie Wniebowziętej. Herb tworzy tarcza dzielona w słup. Na polu prawym barwy czerwonej, nawiązującym do herbu dawnego biskupstwa lubuskiego, znajdują się dwa skrzyżowane srebrne bosaki oraz powyżej sześciopromienna złota gwiazda. Na lewym polu barwy błękitnej znajduje się srebrna lilia heraldyczna. Tarcza położona jest na złoty krzyż oraz złoty pastorał krzywaśnią na zewnątrz, a u góry ozdobiona jest złotą infułą w dawnym stylu z opadającymi dwiema taśmami. U dołu znajduje się stylizowana srebrna wstęga o wywiniętych końcach, zawierająca dewizę zapisaną majuskułą: „Da pacem Domine in diebus nostris” (Daj, Panie, pokój dniom naszym).

Niniejszy dekret wchodzi w życie w I Niedzielę Adwentu – 29 listopada 2020 r. – w 75. rocznicę utworzenia Administracji Apostolskiej Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej z siedzibą w Gorzowie Wielkopolskim.

+Tadeusz Lityński

Biskup Zielonogórsko-Gorzowski


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję