Reklama

Zdrowie

Lekarz radzi

Jak chronić stawy?

Choroba zwyrodnieniowa stawów najczęściej atakuje układ ruchu.

2020-05-20 11:37

Niedziela Ogólnopolska 21/2020, str. 58-59

Adobe.Stock

Kto jest na nią narażony najbardziej?

W przeszłości mówiono, że choroba zwyrodnieniowa stawów dotyczy osób w średnim wieku i starszych. Obecnie obserwujemy, że wskazania do alloplastyki, czyli leczenia operacyjnego stawów, mają coraz młodsi pacjenci. Specyfika tej choroby polega na tym, że jej wstępny okres jest trudny w diagnostyce. W wywiadzie pacjent sygnalizuje dolegliwości bólowe i trudności w poruszaniu się, chociaż nie doznał żadnego urazu. Na zdjęciach radiologicznych z tego okresu nie muszą być widoczne zmiany zwyrodnieniowe, choroba nie daje również zmian w badaniach laboratoryjnych. We wstępnej fazie jedynie na podstawie wywiadu możemy podejrzewać, że pacjent cierpi z powodu zwyrodnienia stawów. Choroba ma podłoże genetyczne, dlatego najczęściej stwierdzamy ją u osób, u których wystąpiła już w bliskiej rodzinie.

Jakie inne czynniki zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienie tej choroby?

Na podłoże genetyczne, na które nie mamy wpływu, mogą nakładać się inne czynniki, które są od nas zależne, np.: otyłość, przewlekłe przeciążenie stawów związane z pracą czy uprawianym sportem, brak aktywności ruchowej. Prawdopodobieństwo zachorowania rośnie wraz z wiekiem, wśród pacjentów po 60. roku życia choroba jest już bardzo powszechna, chociaż, jak wspomniałem, zmiany zwyrodnieniowe obserwuję u pacjentów już po czterdziestce. Choroba występuje częściej u kobiet niż u mężczyzn.

Czy możemy zapobiegać rozwojowi tej choroby?

Większość z nas prowadzi obecnie siedzący tryb życia. Koniecznym antidotum jest aktywność ruchowa: jazda na rowerze, pływanie, spacery itd. Ważną sprawą jest też właściwe odżywianie, chociaż w tym przypadku nie ma jakichś szczególnych zaleceń, bo dla naszych stawów dobre jest wszystko to, co jest dobre dla całego organizmu, a więc zbilansowana, urozmaicona dieta, z odpowiednią do wieku podażą węglowodanów, białek i tłuszczów, bogata w warzywa i owoce. Nie są potrzebne specjalne suplementy, o które pacjenci często pytają. W reklamach często słyszymy o preparatach, które regenerują chrząstkę stawową, ale choroba zwyrodnieniowa jest chorobą całego stawu, nie tylko chrząstki. Działanie tylko i wyłącznie na jeden element, czyli chrząstkę, nie przyniesie istotnej poprawy.

Choroba jest trudna do zdiagnozowania. Jakie objawy sygnalizują pacjenci?

Główną przyczyną, dla której pacjenci szukają pomocy lekarza, jest przewlekły ból – zwykle pacjenci mówią: boli mnie biodro, boli mnie kolano. Przewlekły ból powoduje, że mają problemy z aktywnością zawodową i w relacjach codziennych, ból ogranicza ich na wielu polach. Stopniowo powstaje zamknięte koło – bo jeżeli mamy dolegliwości bólowe ze strony stawu, to ograniczamy czynność angażującą bolący staw, w konsekwencji słabną mięśnie danej grupy i gdy chcemy powrócić do aktywności, one nam na to nie pozwalają.

Co Pan Profesor zaleca pacjentom?

Jednym z najważniejszych zaleceń dla pacjentów jest rozpoczęcie ćwiczeń, których celem jest wzmocnienie i utrzymanie prawidłowej czynności ruchowej stawów. Kolejny krok to zabiegi fizykoterapii, które będą łagodziły miejscowy stan zapalny. Trzeba też podjąć aktywność ruchową – polecam zwłaszcza chodzenie z kijkami, pływanie i aerobik w wodzie. Jeżeli chodzi o ćwiczenia w wodzie, pacjenci mają często przeciwwskazania laryngologiczne albo utrudniony dostęp do tego typu ćwiczeń – można wtedy spróbować jazdy na rowerze stacjonarnym. Ważne, aby była to aktywność wykonywana systematycznie.

Wspomniał Pan Profesor, że pod wieloma względami jest to choroba nietypowa.

W praktyce lekarskiej spotykamy się z zaskakującymi przypadkami. Zdarza się, że u pacjenta, który zgłosił się z zupełnie innym problemem, na zdjęciu radiologicznym są widoczne duże zmiany świadczące o chorobie zwyrodnieniowej stawów, natomiast zapytany o poziom aktywności mówi on, że funkcjonuje zupełnie normalnie. Bywa też odwrotnie: pacjent się zgłasza z dużymi dolegliwościami, a kontrola radiologiczna wykazuje zmiany na minimalnym poziomie. Stąd wniosek, że wiele zależy od nastawienia psychicznego. U osób z depresją poziom dolegliwości bólowych może być wyższy, u osób bez depresji taki sam bodziec może powodować mniejsze odczuwanie bólu.

Jakimi środkami dysponuje lekarz?

Na obecnym etapie wiedzy medycznej nie mamy środków farmakologicznych, których działanie pozwoliłoby zapobiec postępowi zwyrodnienia stawów na skutek tej choroby. Leczenie prowadzi jedynie do spowolnienia procesu chorobowego – nie potrafimy go zatrzymać ani tym bardziej cofnąć. W terapii wykorzystujemy elementy niefarmakologiczne, takie jak edukacja pacjenta i wspomniane wcześniej ćwiczenia, a także preparaty podawane doustnie, miejscowo i dostawowo. Nowoczesna medycyna to również interwencje chirurgiczne, w tym całkowita endoprotezoplastyka stawu.

U osób starszych często równolegle występuje osteoporoza.

Są to dwie różne jednostki chorobowe, ale często występujące obok siebie. Osteoporoza to zaburzenie metaboliczne powodujące zmiany w tkance kostnej. Ponieważ osteoporoza, tak samo jak zwyrodnienie stawów, długo rozwija się w ukryciu i tak samo prowadzi do niepełnosprawności pacjenta, trzeba jej zapobiegać – sprawdzać poziom gęstości kości przez badanie densytometryczne i stosować się do zaleceń lekarza.

Rozmawiała Anna Wyszyńska

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Reklama w Tygodniku Katolickim „NIEDZIELA”

„Niedziela” to:

• ogólnopolski tygodnik katolicki, istniejący na rynku od 1926 roku

• informacje o życiu Kościoła w Polsce i na świecie, o sprawach społecznych, rodzinnych, gospodarczych i kulturalnych

• obecność w polskich parafiach w kraju i poza granicami (Włochy, USA, Kanada, Niemcy, Wielka Brytania), w sieciach kolporterskich i na Poczcie Polskiej

• szczególna obecność w 19 diecezjach w Polsce, w których ukazują się edycje diecezjalne: warszawska, krakowska, częstochowska, wrocławska, sosnowiecka, podlaska, bielska, świdnicka, szczecińska, toruńska, zamojska, przemyska, legnicka, zielonogórska, rzeszowska, sandomierska, łódzka, kielecka, lubelska

• 68 stron ogólnopolskich i 8 diecezjalnych

• portal www.niedziela.pl

• księgarnia (www.ksiegarnia.niedziela.pl) – ponad 350 publikacji książkowych

• studio radiowe Niedziela FM oraz telewizyjne Niedziela TV z możliwością przygotowania materiałów w jakości HD, własny kanał na YouTube, materiały na portalu www.niedziela.pl, zamówienia realizowane dla TV Trwam, TVP i lokalnej telewizji

• jest obecna w internecie, w rozgłośniach radiowych, w niektórych telewizjach regionalnych

Reklama w naszym Tygodniku jest potwierdzeniem wiarygodności firmy - do tego przyzwyczailiśmy naszych Czytelników.
Wyniki ankiety przeprowadzonej na zlecenie "Niedzieli" przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego pozwoliły ustalić profil Czytelników "Niedzieli":

• wiek - 28 - 65 lat

• wykształcenie - wyższe i średnie

• kobiety i mężczyźni w proporcjach 48% do 52%

• mieszkańcy dużych i średnich miast oraz wsi
Kolportaż - 60% parafie, 40% Poczta Polska, KOLPORTER i inne firmy kolporterskie;

Nakład: zmienny od 85 tys. do 115 tys. w zależności od okoliczności

Kontakt
Zamówienie reklamy lub ogłoszenia można przesłać:

Reklama
   Krzysztof Walaszczyk
   Dział Marketingu Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
   tel. (34) 369 43 49, 603 701 615
   marketing@niedziela.pl

Ogłoszenia
   Barbara Kozyra
   tel. (34) 369 43 65
   tel. na centralę: (34) 365 19 17 w. 365
   ogloszenia@niedziela.pl

drogą pocztową pod adresem:
   Redakcja Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
   ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Regulamin przyjmowania zleceń

Regulamin insertowania

Formaty reklam

Cennik reklam

Cennik insertów

Terminarz reklam (2020)

Materiały do pobrania

Publikacje logo o szerokości powyżej 25 mm

Logo „Niedzieli” (Plik PDF)
Logo „Niedzieli” (Plik JPEG)

Publikacje logo o szerokości poniżej 25 mm

Logo „Niedzieli” (Plik PDF)
Logo „Niedzieli” (Plik JPEG)

Reklama internetowa

Krzysztof Walaszczyk
Dział Marketingu Tygodnika Katolickiego "Niedziela"
tel. (34) 369 43 49, 603 701 615
marketing@niedziela.pl

Cennik reklam internetowych

CZYTAJ DALEJ

5 pytań do Prezesa Jerzego Kwiecińskiego

2020-06-05 20:06

[ TEMATY ]

prezes

PGNiG

minister finansów

PGNiG SA

5 pytań do… Pana Jerzego Kwiecińskiego, Prezesa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, byłego Ministra Inwestycji i Rozwoju, Ministra Finansów w Rządzie Mateusza Morawieckiego.

1. Panie Prezesie, jak Polska dziś zaopatruje się w gaz ziemny?

Jerzy Kwieciński: W Polsce, w gospodarstwach domowych i przemyśle w tej chwili zużywamy prawie 20 mld m3 gazu, z czego mniej więcej 1/5 to jest gaz wydobywany w Polsce, głównie w województwach lubuskim, wielkopolskim, zachodniopomorskim i na Podkarpaciu. W zeszłym roku było to 3,8 mld m3, czyli można powiedzieć, że nasza własna produkcja stanowi 20% rocznego zapotrzebowania. Pozostały gaz musimy niestety importować. Około 20% sprowadzanego gazu przypłynęło do nas w postaci skroplonej, czyli LNG, głównie z Kataru, ale w coraz większym stopniu również z USA. Największa część gazu sprowadzanego przez PGNiG, około 60%, to gaz ze Wschodu, kupowany na mocy umowy jamalskiej z Gazpromem. Kontrakt jamalski wygasa z końcem 2022 roku i do tego czasu struktura dostaw pozostanie mniej więcej podobna, choć z całą pewnością wzrośnie udział gazu skroplonego. Ponadto, w drugiej połowie 2022 roku zostanie uruchomiony gazociąg Baltic Pipe, którym będziemy sprowadzać gaz wydobywany na Norweski Szelfie Kontynentalnym. Będzie to również gaz pochodzący z norweskich koncesji należących do PGNiG.

2. Dlaczego drugie źródło zasilania naszego kraju, jakim jest terminal LNG w Świnoujściu jest tak istotne?

JK: Dzięki terminalowi już teraz możemy sprowadzać gaz z całego świata. Dla Polski to element budowania bezpieczeństwa energetycznego, dla PGNiG – możliwość wyboru dostawcy, co oznacza bezpieczeństwo zaopatrzenia i optymalne ceny.

Rewolucja technologiczna, która się dokonała w Stanach Zjednoczonych, związana z wydobywaniem zarówno gazu, jak i ropy naftowej z łupków, zmieniła światowy rynek tych paliw. Kiedy parę lat temu Stany Zjednoczone zaczęły eksportować gaz łupkowy, Polska była jednym z pierwszych krajów, do których ten gaz w postaci skroplonej zaczął płynąć. To jest o tyle ciekawe, że jeżeli patrzymy w tej chwili na międzynarodowy handel gazem, to jeszcze 20 lat temu opierał się on wyłącznie na transporcie rurociągami. Dzisiaj mniej więcej połowa gazu jest przesyłana rurociągami, a druga połowa jest już w postaci LNG. Gaz w postaci skroplonej jest bardzo konkurencyjny cenowo i to spowodowało tak dużą presję na Rosję i na to, że zaczęła ona tracić po części rynek. Myślę, że liczba terminali, które będą sprzedawały gaz w postaci skroplonej na świecie będzie rosła.

To nie oznacza, ze rurociągi nie mają przyszłości. Dzięki Baltic Pipe, będziemy mogli sprowadzić z Norwegii poprzez Danię, prawie 10 mld m3 gazu rocznie. To kolejny krok w kierunku bezpieczeństwa dostaw i nowe możliwości handlowe dla PGNiG.

3.Czy dzień, kiedy zostanie uruchomiony Baltic Pipe, będzie oznaczał , że Polska rozpoczęła nowy etap - uzyskanie pełnej niezależności energetycznej?

JK: Absolutnie tak. Choć proszę pamiętać, że nasze zdolności sprowadzania gazu do Polski z innych kierunków niż Rosja są już w tej chwili spore i dzięki nim zaspokajamy znaczną część zapotrzebowania polskiego rynku. Gaz do Polski trafia, tak jak wspomniałem, drogą morską, metanowcami i jego ilość będzie dalej rosła. Po 2023 roku mamy zakontraktowane, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, 12 mld m3 gazu skroplonego, co stanowi ponad połowę naszych obecnych potrzeb. Nasze kontrakty na LNG przewidują albo dostawę do kraju, albo możliwość odbioru od producenta, co pozwoli nam swobodnie i w zależności od potrzeb podjąć decyzję, czy ten gaz sprowadzimy do kraju czy też może sprzedamy gdzie indziej. Ponadto mamy coraz więcej połączeń gazociągami. Już nie tylko z Rosją poprzez Ukrainę i Białoruś. Są połączenia z Czechami i Niemcami, budujemy nowe ze Słowacją i z Litwą, co ma na celu tworzenie wspólnego rynku gazu w Europie. Nam przede wszystkim chodzi o utworzenie rynku Europy Środkowo-Wschodniej, co jest jednym z kluczowych projektów w ramach inicjatywy Trójmorza, której Polska jest uczestnikiem.

4. Pod koniec lipca ubiegłego roku zostało podpisane porozumienie gazowe pomiędzy Polską, Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi. Jak i w jakich kierunkach będzie się ono materializowało?

JK: Ukraina zużywa mniej więcej 2 razy tyle gazu, co my, natomiast też bardzo dużo produkuje sama. Jednak w obecnym bilansie Ukrainy brakuje około 10 mld. m3 , które ten kraj musi importować. Jedną z możliwości zaopatrzenia może być gaz z USA, który docierałby najpierw do Świnoujścia w postaci skroplonej a potem, po regazyfikacji, byłby tłoczony gazociągami w kierunku południowo-wschodnim. Taka możliwość została już przez nas przetestowana – w zeszłym roku kupiliśmy ładunek LNG w Stanach Zjednoczonych i za pośrednictwem Terminalu LNG im. Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu, dostarczyliśmy go na Ukrainę. Naszym partnerem w tej transakcji po stronie ukraińskiej było ERU Trading, spółka zależna amerykańskiej spółki ERU Management.

Nie będę ukrywał, że liczymy na więcej takich transakcji i rozwój współpracy z Ukrainą.

5. Ostatnio niemiecki regulator oddalił wniosek Nord Stream 2 o wyłączenie spod obowiązującej dyrektywy gazowej. Co to oznacza z perspektywy Polski?

JK: My uważamy, że wszyscy gracze, wszyscy operatorzy na rynku europejskim powinni podlegać takim samym regułom, nikt nie powinien być wyłączony spod obowiązywania europejskich przepisów. Naszym sukcesem w ubiegłym roku było to, że nie udało się Gazpromowi i Niemcom wyłączyć rurociągu Opal w pełni spod zasad wynikających z dyrektywy gazowej. Stroną skarżącą był polski rząd, z którym PGNiG ściśle współpracowało. Już we własnym imieniu uczestniczyliśmy w postępowaniu przed niemieckim regulatorem, który miał zdecydować, czy gazociąg Nord Stream 2 będzie podlegał przepisom dyrektywy gazowej. Ta sprawa również zakończyła się po naszej myśli i Nord Stream 2 nie będzie traktowany w sposób wyjątkowy. Niedługo potem przyszła kolejna dobra wiadomość, – Sąd Unii Europejskiej oddalił skargi Nord Stream i Nord Stream 2 na nowelizację dyrektywy gazowej jako takiej. To wszystko były próby zapewnienia sobie uprzywilejowanej pozycji wbrew zasadom wynikającym z regulacji europejskich i ze szkodą dla bezpieczeństwa energetycznego naszego regionu. Ich niepowodzenie to szansa na dalszą liberalizację rynku gazu, większą liczbę dostawców, niższe ceny. Rewolucja związana z wydobywaniem gazu z łupków i jego transportem w postaci skroplonej wspiera ten proces. Jest on ważny, bo gaz ma do odegrania bardzo ważną rolę w procesie transformacji energetycznej jako paliwo przejściowe. Dlatego jego zużycie będzie w kolejnych latach rosło.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję