Reklama

Wiara

Teolog odpowiada

Symbolika ornatu i jego kolorów

Pytanie czytelnika:
Zwykle przy ołtarzu kapłan jest w ornacie. Mam pytanie: Skąd się wziął ornat, co on symbolizuje i dlaczego jest w różnych kolorach?

Słowo „ornat” wywodzi się od łacińskiego rzeczownika ornatus (strój, ubranie). Od czasów wczesnego chrześcijaństwa ornat był używany podczas sprawowania Mszy św. Ta liturgiczna szata przybierała różne kształty, a wywodzi się ze starożytnego, powszechnie stosowanego, rzymskiego płaszcza.

Reklama

Zazwyczaj ornat był i jest bardziej lub mniej zdobiony. Najczęściej na jego tylnej części widniał znak krzyża jako symbol krwawej ofiary Pana Jezusa, a jednocześnie znak odpowiedzialności kapłana za jego posługiwanie ludowi Bożemu podczas Mszy św. Ornat to też m.in. symbol Bożej miłości i miłosierdzia, które niejako okrywają nasze grzechy.

Jeśli chodzi o kolorystkę tej liturgicznej szaty – obecnie stosuje się przeważnie kilka jej kolorów. I tak: księży ubranych w ornaty koloru białego zobaczymy m.in. podczas Mszy św. w okresie wielkanocnym i bożonarodzeniowym, w różne uroczystości i święta Pańskie (z wyjątkiem traktujących o Męce Jezusa), w uroczystości, święta i wspomnienia Najświętszej Maryi Panny, aniołów i świętych (jeśli nie byli męczennikami) oraz podczas innych kościelnych wydarzeń, jak np.: uroczystość Wszystkich Świętych itd. Biel nierozerwalnie związana jest ze świętowaniem, z radością, ze światłością czy też z niewinnością.

Czerwień stosowana jest m.in. w niedzielę Męki Pańskiej, w Wielki Piątek, w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, w święta Apostołów i Ewangelistów oraz we wspomnienia męczenników. To kolor symbolizujący krew, walkę, oddanie życia za wiarę, a także – Trzecią Osobę Trójcy Świętej.

Reklama

Zieleń używana jest najczęściej. Stąd też króluje w niedziele i dni powszednie okresu zwykłego w ciągu roku liturgicznego. Wyraża ona nadzieję, odrodzenie, młodość i sprawiedliwość.

Fiolet to kolor Adwentu, Wielkiego Postu i Mszy św. za zmarłych. Jest znakiem żałoby, pokuty, skruchy, a także pokory.

Róż występuje wyłącznie w III niedzielę Adwentu (tzw. Gaudete) i IV niedzielę Wielkiego Postu (tzw. Laetare). To kolor radości.

Najbardziej uroczystą barwą jest kolor złoty. Może on być używany w zastępstwie innych (z wyjątkiem fioletu).

Pytania do teologa prosimy przesyłać na adres: teolog@niedziela.pl .

2020-05-20 11:37

Ocena: 0 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadkowie minionych wieków

Niedziela sandomierska 32/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Sandomierz

ornaty

Muzeum Diecezjalne

zabytek

Archiwum muzeum

Ornat wzorowany na Drodze Krzyżowej

Ornat wzorowany na Drodze Krzyżowej

Muzeum Diecezjalne to prawdziwa skarbnica tkackich i hafciarskich wspaniałości.

W zbiorach muzeum znajdują się zespoły szat liturgicznych – od okazałych kap, ornatów i dalmatyk, po paramenty liturgiczne: stuły, manipularze (dziś nieużywane, noszone niegdyś przez kapłana na lewym przedramieniu), welony kielichowe, palki i bursy, a także licznie zachowane fragmenty tkanin i haftów. Ozdobą kolekcji są trzy ornaty z późnogotyckimi haftami figuralnymi, zakomponowanymi w formie krzyżowej preteksty (ozdobnej części ornatu), gdzie wszystkie sceny – tak jak w gotyckich malowanych kwaterach ołtarzowych – umieszczone są w oddzielnych polach. Hafty wykonane zostały z barwnej przędzy jedwabnej techniką naśladującą malarstwo, zwaną acupictura (malowanie igłą).

Na dwóch ornatach naszyty jest haft wyobrażający Chrystusa ukrzyżowanego. Przedstawienie to należało do najczęściej umieszczanych na kolumnach średniowiecznych ornatów. Była to dla wiernych Biblia pauperum (Biblia ubogich) – niewyczerpana księga symboli o moralizatorskim przesłaniu, gdzie – jak mawiał papież Grzegorz Wielki: „Nieumiejący czytać w obrazie widzą i odczytują wzór, jaki powinni naśladować”. Przedstawienia te pouczały i potęgowały przeżycia religijne.

Najstarszy ornat w kolekcji wykonany jest z aksamitu o ciemnofioletowym wzorze z motywem falistej wstęgi, przerywanej motywem ostu i owocu granatu (symbolu Męki Chrystusa), wpisanym w siedmiolistną różę (Włochy, XV wiek). Na tkaninę nałożono wypukły haft imitujący płaskorzeźbę. W centralnej części ukazana jest Matka Boska z Dzieciątkiem. Towarzyszą jej przedstawienia czterech świętych męczenniczek: św. Katarzyny Aleksandryjskiej, św. Barbary, św. Doroty i św. Małgorzaty.

Drugi z ornatów wykonany został z zielonego aksamitu z motywami owocu granatu, otoczonego siedmiolistną różą (haft: Polska, tkanina: Włochy, XV wiek). Przedstawione na ornacie sceny figuralne przedstawiają Chrystusa ukrzyżowanego oraz Matkę Bożą Bolesną i św. Jana Ewangelistę stojących pod krzyżem. W zakończeniach ramion hafciarz umieścił sceny ilustrujące Pasję Jezusa Chrystusa: Ecce Homo (Oto Człowiek), pojmanie, modlitwę w Ogrójcu, koronowanie cierniem, dźwiganie krzyża. Wszystkie sceny wykonano z dużym realizmem, a postacie wyobrażone są we współczesnych hafciarzowi strojach charakterystycznych dla 2. poł. XV wieku.

Trzeci z gotyckich haftów naszyty jest na ornacie wykonanym z karmazynowej jedwabnej tkaniny o wzorze nazywanym alla persiana, będącym przykładem rozprzestrzeniania się perskich motywów zdobniczych w tkactwie włoskim 1. połowy XVII wieku. W centralnej części wyobrażony jest Chrystus ukrzyżowany. U stóp krzyża przedstawiona została postać omdlewającej Maryi, podtrzymywanej przez św. Jana Ewangelistę i św. Marię Magdalenę. W zakończeniach ramion preteksty umieszczona został postać Maryi i Archanioła Gabriela w scenie Zwiastowania, a ponad krzyżem Bóg Ojciec. Haft w wielu miejscach jest przetarty i odsłania płótno, na którym widać wykonany wprawną ręką rysunek wyhaftowanej sceny naniesiony delikatną, czarną kreską.

CZYTAJ DALEJ

Historyk: powstanie listopadowe to ważne wydarzenie dla naszej historii i kultury

2020-11-30 07:18

[ TEMATY ]

powstanie

wikipedia.org

Powstanie listopadowe jest nie tylko ważnym wydarzeniem w historii walki o niepodległość, ale także w dziejach polskiej kultury. Inspirowało dzieła literackie, poetyckie i malarskie – powiedział historyk, kierownik Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej Jan Engelgard.

W tym roku mija 190. rocznica wybuchu powstania listopadowego. "Słynna +noc listopadowa+, która miała miejsce z 29 na 30 listopada 1830 roku stała się początkiem tego powstania czy też wojny polsko-rosyjskiej, historycy używają tu bowiem różnych nazw. Powstanie kojarzy nam się z jakąś walką partyzancką przeciwko regularnej armii - okupacyjnej czy zaborczej. Natomiast tutaj mieliśmy do czynienia z dwoma armiami – Królestwa Polskiego i rosyjską" – powiedział PAP Engelgard.

Jak przypomniał Królestwo Polskie zostało utworzone decyzją kongresu wiedeńskiego w 1815 r. "Na jego czele stał monarcha, będący jednocześnie carem Rosji. Było też częścią Cesarstwa Rosyjskiego. Było oczywiście małe w porównaniu do tego, jak Polska wyglądała przed rozbiorami. Niemniej był to jednak powrót nazwy Królestwo Polskie. Posiadało nowoczesną jak na owe czasy konstytucję, uchodzącą za liberalną, Sejm i własną armię. I ta była największym atutem tego państwa. Królestwo przez 15 lat dokonało dużego postępu głównie w dziedzinie gospodarczej, ale także na polu kultury i nauki. Przypomnę, że w 1816 r. powstał w Warszawie uniwersytet" – opowiadał.

"Mogłoby więc pojawiać się pytanie, dlaczego wybuchło powstanie. Można powiedzieć, że zbuntowała się część społeczeństwa, głównie młodzi podchorążowie niezadowoleni z warunków panujących w wojsku, którzy owiani byli również taką nową ideologią, również polityczną, która się pojawiła w latach 20. XIX w., czyli romantyzmem. Był on nie tylko kierunkiem nazwijmy literackim, ale również przenikał do sfery polityki. Polegało to na przekonaniu, że możemy wszystko, możemy zerwać kajdany, wystarczy siła woli. To było pokolenie, które nie pamiętało już wojen napoleońskich. Rosja wydawała im się krajem, który można pokonać" – relacjonował historyk.

"Noc listopadowa" – jak mówił - teoretycznie nie powinna się udać. "Podchorążych nie poparł żaden wyższy dowódca armii polskiej. Ci dawni dowódcy napoleońscy uważali to za szaleństwo. Mimo to udało się, głównie dzięki wsparciu ludu Warszawy. Do sukcesu zapewne przyczynił się także fakt, że Wielki Książę Konstanty opuścił z wojskami rosyjskimi Warszawę, odmówił jakby tłumienia tych rozruchów twierdząc +to jest sprawa między wami+" - podkreślił.

"Ale generałowie polscy, którzy byli przeciw powstaniu nie potrafili się jednak zdobyć na to, by te działania podchorążych zdusić. W efekcie w styczniu 1831 roku doszło do ogłoszenia detronizacji Mikołaja I, który był też królem Polski, i do regularnej wojny. Na polach bitwy występowały bowiem dwie regularne armie – polska, będąca jedną z najlepiej wyszkolonych wówczas w Europie i armia rosyjska. Ta wojna polsko-rosyjska zakończyła się niestety klęską strony polskiej i zdobyciem Warszawy. Konsekwencją powstania była likwidacja w dużej mierze autonomii Królestwa Polskiego" – zaznaczył Engelgard.

"Oceny powstania listopadowego są zróżnicowane. Odesłałbym tu do dostępnej w naszej księgarni książki +Powstanie Listopadowe 1830-1831. Dzieje – historiografia - pamięć+. To materiały z dużej konferencji zorganizowanej m.in. przez Muzeum Niepodległości. To prawie 600 stron różnego rodzaju materiałów. Można tam się zapoznać z dziejami powstania, z tym, co pisano na ten temat, wreszcie z wybranymi kwestiami dotyczącymi pamięci o zrywie. Ja bym tu zwrócił uwagę na spory dotyczące jego oceny. Część historyków uważa, że powstanie było do wygrania, ale należało lepiej nim kierować. Inni oceniają, że od początku zryw nie miał szans i rzucił na szalę los tego okrojonego, ale jednak państwa polskiego" – mówił historyk.

Jego zdaniem powstanie listopadowe to nie tylko ważne wydarzenie w historii walki o niepodległość, ale także w dziejach polskiej kultury. "To było wydarzenie dramatyczne i romantyczne jednocześnie, filmowe można nawet powiedzieć. Inspirowało dzieła literackie, poetyckie, malarskie. Było tematem dramatu Stanisława Wyspiańskiego, licznych obrazów. Tu rekomendowałbym inną pozycję książkową, wydaną przez Muzeum Niepodległości, album +Powstanie Listopadowe+. Znalazło się w nim ponad 200 ilustracji, zarówno reprodukcji prac Wojciecha, Juliusza i Jerzego Kossaków, jak i twórców mniej znanych, także zagranicznych. To pokazuje, jakim echem powstanie odbiło się też w Europie. Zapoczątkowało też coś, co można określić mianem romantyzmu politycznego, który trwał do lat 60. XIX w. i zakończył dopiero klęską powstania styczniowego" - podkreślił.

Zastępca dyrektora Muzeum Niepodległości ds. programowych Beata Michalec przypomniała, że po zakończeniu powstania listopadowego car Mikołaj I zdecydował o utworzeniu Cytadeli Warszawskiej. "To była kara dla mieszkańców, miała przypominać i trzymać ich w ryzach. Przez kolejne dziesięciolecia tysiące osób przeszło przez nią jako więźniowie polityczni. Dzisiaj w tym miejscu mieści się oddział naszego Muzeum, czyli Muzeum X Pawilonu” - dodała.

Na terenie Cytadeli znajduje się też Muzeum Katyńskie, trwa też budowa Muzeum Historii Polski (MHP) i Muzeum Wojska Polskiego (MWP).(PAP)

Autor: Anna Kondek-Dyoniziak

akn/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Łódź: Zgromadzeni na świętej wieczerzy

2020-11-30 21:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Wraz z końcówką listopada, rozpoczął się nowy rok liturgiczny w Kościele, który obchodzić będziemy pod hasłem: „Zgromadzeni na świętej wieczerzy”. Jest to także początek adwentu – okresu radosnego oczekiwania na narodziny Zbawiciela. W tym roku to oczekiwanie ma wyjątkowe znaczenie.

W tym nietypowym 2020 roku wydaje się, że wraz z nowym, jest nadzieja na lepsze jutro, na lepszą i inną przyszłość. Wszyscy jesteśmy już zmęczeni ograniczeniami, zabieraniem nam zwyczajnej codzienności, obostrzeniami. Starsi rozumieją to bardziej, młodym ciężko przyzwyczaić się do długiego siedzenia w domu, braku lub ograniczonych możliwościach widywania ze znajomymi, pójścia do kina, na basen czy na dyskotekę. Wszyscy są zgodni – pragniemy normalności. Jednak zanim ona wróci, bo wróci na pewno, Kościół daje nam niecały miesiąc przygotowania na święta Bożego Narodzenia. Święta także pewnie inne, w mniejszym gronie, bez możliwości odwiedzenia dalszej rodziny, być może jakiegoś dalszego wyjazdu. A zwieńczeniem tego okresu ma być wieczerza wigilijna, do której zasiądziemy tuz po pierwszej gwiazdce. I do tej wieczerzy zachęca nas także ten nowy rok liturgiczny, który jest drugą częścią trzyletniego programu duszpasterskiego Kościoła pod hasłem „Eucharystia daje życie”. Zachęca nas do wieczerzy, którą jest Jezus Chrystus obecny pod postacią Eucharystii. Dla wielu od dłuższego czasu pójście do kościoła na niedzielną Eucharystię stało się niemożliwe. Słychać głosy, szczególnie starszych ludzi, że tak tęsknią za mszą świętą sprawowaną w kościele, mimo relacji radiowych, telewizyjnych czy internetowych.

Dopiero w takim momencie uświadamiamy sobie jakim skarbem jest Eucharystia, a przyjęcie Ciała Chrystusa daje nam siłę i moc na kolejne dni i czekające nas wyzwania. I być może właśnie stojąc u progu adwentu, ofiarujmy codzienną modlitwę w intencjach tych osób, które tak tęsknią za Eucharystią, za możliwością swobodnego pójścia do kościoła, przeżycia liturgii w większej wspólnocie. Niech te czekające Święta Bożego Narodzenia tchną w nas głęboką nadzieję na lepsze jutro i lepszy 2021 rok. Osiągniemy to tylko, jeśli pójdziemy za Zbawicielem i jemu oddamy swoje życie. Zachęca do tego także Ewangelia dnia dzisiejszego (Mt 4, 18-22) - I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi» (…) A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim. Takie pójście wymagało odwagi. My także wkraczając w ten nietypowy adwent, idźmy z odwagą i nadzieją na lepsze jutro i lepszy, a przede wszystkim zdrowy i normalny, 2021 rok!

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję