Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Dla spragnionych serc

W archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej rodzice wspólnie z proboszczami decydują, kiedy dziecko przystąpi do Pierwszej Komunii św.

2020-05-20 11:39

Niedziela szczecińsko-kamieńska 21/2020, str. I

[ TEMATY ]

Pierwsza Komunia św.

Adam Szewczyk

Dzieci mogą przystąpić do Pierwszej Komunii św. także indywidualnie

Za sprawą decyzji podjętej w 2013 r. przez abp. Andrzeja Dzięgę, dzieci mogą przystępować do Sakramentu Ołtarza wcześniej niż w drugiej klasie i niekoniecznie grupowo. Nie oznacza to rezygnacji z dotychczas stosowanej formy grupowego przystępowania do Pierwszej Komunii św. raz w roku. Raczej sprzyja wcześniejszemu rozpoczęciu pełnego uczestnictwa w Eucharystii w przypadku, gdy dziecko jest już na to gotowe.

Dekret w sprawie norm porządkujących zasady przygotowania do Pierwszej Komunii św. został wprowadzony z dwóch istotnych powodów. Pierwszym była potrzeba zindywidualizowania programu duszpasterskiego dla rodzin, natomiast drugi odnosił się do kwestii zerwania z tzw. kluczem klasowym, według którego indywidualne przygotowanie do komunii z Bogiem podporządkowane jest zbiorowemu, utrwalonemu przez lata przyjmowaniu tego sakramentu przez kolejne roczniki klas drugich.

Norma czy zwyczaj

Obecnie zatem można skorzystać z dwóch równoważnych form przystępowania do Pierwszej Komunii św. – rodzinnej lub grupowej, przy czym przy pierwszej akcent odpowiedzialności za właściwe przygotowanie dziecka do tego wydarzenia został przełożony z katechety i proboszcza na rodziców. To oni rozeznają, czy dziecko jest przygotowane do życia eucharystycznego i proponują czas przystąpienia do Pierwszej Komunii św., a proboszcz to weryfikuje.

Reklama

Zwyczaj przystępowania do Pierwszej Komunii św. przez dzieci w wieku 8-9 lat nie jest normą, lecz ukształtowanym i popularnym w Polsce zwyczajem duszpasterskim, zdefiniowanym wskazaniem Konferencji Episkopatu Polski z kwietnia 1971 r. Było to jednak jedynie zalecenie, a każdy biskup lub synod diecezjalny mógł zadecydować inaczej.

W archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej nie dziwi obecnie widok dziecka indywidualnie przystępującego do Pierwszej Komunii św.

Radosne oczekiwanie

Z takiej możliwości skorzystali Ewa i Marcin Szlendakowie z parafii św. Stanisława BM w Szczecinie, rodzice pięciorga dzieci, w tym 9-letniej Karoliny, która indywidualnie przystąpiła do Pierwszej Komunii św. – Staramy się pielęgnować wiarę w Chrystusa. Nasza córka przez dwa lata przygotowywała się do przyjęcia Pierwszej Komunii św. W obecnej sytuacji proboszcz zaproponował nam komunię indywidualną dla Karoliny, która bez wahania i z radością na to przystała. W naszej rodzinie czymś naturalnym jest modlitwa, czytanie Pisma Świętego, rozmowa o Bogu i oczywiście Eucharystia. Jakże cieszył nas widok córki radośnie oczekującej na przyjęcie Pana Jezusa do swego serduszka.

Celebracja tego wydarzenia koncentrowała się na odświętnej liturgii Eucharystii, sprawowanej w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Pozbawiona została tego wszystkiego, co zwykle dzieje się tuż po niej, czyli tłumu gości, licznych prezentów, biesiady. Zmaterializowało się pragnienie dziecka przylgnięcia całym sobą do Jezusa. Pozostała radość i przykład, że tak też można.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kiedy Pierwsza Komunia?

2020-05-20 11:39

Niedziela świdnicka 21/2020, str. I

[ TEMATY ]

Pierwsza Komunia św.

Ks. Mirosław Benedyk

Tak dzieci komunijne w zeszłym roku przeżywały Pierwszą Komunię św.

Biskup świdnicki wydał komunikat dotyczący przystąpienia dzieci do Pierwszej Komunii świętej.

W związku z trwającą pandemią koronawirusa oraz wprowadzonymi z tego powodu ograniczeniami, które objęły także uroczystości religijne, planowane na maj i czerwiec komunie w większości parafii się nie obędą. Kiedy zatem dzieci przyjmą Jezusa do swego serca? Możliwości są trzy. Po wakacjach, w małych grupach lub indywidualnie i niekoniecznie w niedzielę.

Jak się przygotować?

Od prawie trzech miesięcy dzieci nie chodzą do szkół, a zajęcia od 25 marca odbywają się zdalnie. Placówki edukacyjne pozostają zamknięte dla uczniów do odwołania. „W obecnym czasie nie należy organizować spotkań formacyjnych dla dzieci przygotowujących się do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej. (...) Będzie można je na nowo podjąć po powrocie dzieci i młodzieży do szkół” – czytamy w komunikacie.

„Na tym etapie trudno jest przewidzieć, jak będzie przebiegać stan epidemii oraz jakie decyzje będą podejmowane przez władze państwowe. W trosce o bezpieczeństwo dzieci i ich rodzin nie należy urządzać uroczystości związanych z przyjęciem tych sakramentów w maju, chyba że po analizie stanu przygotowania kandydatów i sytuacji związanej z zagrożeniem epidemicznym okaże się to możliwe. Decyzje w tej sprawie powinny być podejmowane w uzgodnieniu pomiędzy księdzem proboszczem, katechetami a rodzicami dzieci i młodzieży. Zawsze należy przestrzegać wymogów wydanych przez władze państwowe i sanitarne” – informuje bp Marek Mendyk.

Grupowo czy indywidualnie

„Terminy uroczystości Pierwszych Komunii Świętych w liczniejszych grupach w parafiach należy przenieść na czas ustania zagrożenia, po porozumieniu Księdza Proboszcza z rodzicami dzieci” – apeluje w komunikacie biskup świdnicki. Już dziś większość parafii naszej diecezji odroczyła uroczystości na jesień. Najpopularniejsze terminy to 20 i 27 września oraz 4 i 11 października. Oczywiście, jeżeli ustaną nałożone obostrzenia.

Biskup daje jednak możliwość wcześniejszego zorganizowania Pierwszej Komunii św. w wyznaczonym do tej pory terminie, ale „dla mniejszej grupy lub pojedynczych dzieci w gronie najbliższej rodziny. (...) Może się ona odbyć także w dzień powszedni podczas Mszy św. parafialnej. Do księdza proboszcza, katechetów i rodziców należy ocena przygotowania dziecka do tego wydarzenia. Każdy przypadek należy rozpatrzyć indywidualnie, nie może decydować głosowanie lub wola większości” – zaznacza w komunikacie bp Mendyk.

Według aktualnych wytycznych, w kościołach może przebywać 1 wierny na 10 m2.

Należy jednak pamiętać, że warunkiem przystąpienia dzieci do Pierwszej Komunii św. „jest udział w katechezie szkolnej i parafialnej. W obecnych warunkach katecheza szkolna odbywa się – podobnie jak w przypadku innych przedmiotów – w sposób zdalny. Przygotowanie parafialne jest natomiast ograniczone lub nawet niemożliwe” – czytamy w komunikacie.

Te same biskupie regulacje dotyczą przystępowania młodzieży do sakramentu bierzmowania oraz rocznicy Pierwszej Komunii św.

CZYTAJ DALEJ

Ks. prof. Ryszard Czekalski nowym rektorem UKSW

2020-06-04 20:59

[ TEMATY ]

rektor

UKSW

Collegium Medicum UKSW

youtube.com

Kolegium elektorów Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie wybrało nowego rektora uczelni na kadencję 2020-2024. Został nim ks. prof. dr hab. Ryszard Czekalski.

Ośmioletnia kadencja obecnego rektora UKSW ks. prof. Stanisława Dziekońskiego upłynie 31 sierpnia. Na to stanowisko na kadencję 2020-2024 zdecydowało się kandydować dwóch wykładowców uczelni: ks. prof. dr hab. Ryszard Czekalski i ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz.

Ostatecznie Kolegium elektorów Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego wybrało na to stanowisko ks. prof. Czekalskiego.

Ks. Piotr Czekalski (ur. 1962) ukończył biologię na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1989 r., w tym samym roku uzyskując tytuł magistra teologii na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. W 1996 r. obronił doktora z teologii na ATK, a następnie (1997-1998) odbył studia z katechetyki w Instytucie Katolickim w Paryżu. W 2006 r. obronił habilitację z teologii w zakresie katechetyki. Osiem lat później uzyskał tytuł profesora nauk teologicznych.

Od początku kariery naukowej związany jest z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego, którego poprzedniczką była Akademia Teologii Katolickiej. W latach 2010-2016 pełnił funkcję prodziekana ds. naukowych i finansowych Wydziału Teologicznego UKSW, w latach 2016-2020 - prorektorem ds. nauki i współpracy międzynarodowej. Od ośmiu lat wchodzi w skład Senatu UKSW.

Ponadto w macierzystej diecezji siedleckiej odpowiadał za sprawy związane z katechezą dzieci i młodzieży. Wykładał też w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku. Przez wiele lat współpracował też z Ministerstwem Edukacji Narodowej jako ekspert oraz z Komisją Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski m.in. jako członek zespołu ds. przygotowania i realizacji matury z religii rzymskokatolickiej oraz zespołu przygotowującego podstawy programowe katechezy.

W swoim programie wyborczym na stanowisko rektora UKSW ks. prof. Czekalski zwracał uwagę na potrzebę nowoczesnej organizacji i zarządzania uczelnią jako wspólnotą badaczy, nauczycieli, doktorantów i studentów oraz pracowników administracji.

Jego zdaniem, konieczne jest unowocześnienie, w tym cyfryzacja, organizacji prowadzenia badań naukowych, przy jednoczesnym wprowadzeniu przejrzystych procedur ich finansowania i upowszechniania oraz systemowym wsparciu pozyskiwania projektów badawczych.

Potrzeba także czytelnych organizacyjnych i finansowych ram dla wspierania badań, zwłaszcza innowacyjnych oraz interdyscyplinarnych; wprowadzenia przyjaznych dla użytkownika systemów komercjalizacji wyników badań i wiedzy; efektywnego wsparcia organizacyjnego w nawiązywaniu kontaktów z jednostkami z otoczenia społeczno-gospodarczego.

Nowoczesne kształcenie powinno być powiązane z popularyzacją wiedzy i nauki oraz promocją dorobku wszystkich badaczy. Nie bez znaczenia jest dbałość o podnoszenie jakości kadr naukowo-badawczych i dydaktycznych.

Nowy rektor będzie także chciał wykorzystania kapitału intelektualnego, jakim dysponuje UKSW, w tym także promowania i wspieranie przedsiębiorczości i pomysłowości: pracowników, studentów, doktorantów oraz absolwentów. Chodzi zwłaszcza o utworzenie platformy wsparcia przedsiębiorczości (inkubator przedsiębiorczości) i przestrzeni dla rozwoju projektów innowacyjnych ( start-up).

Ks. Czekalski opowiada się ponadto za dalszym rozwijaniem umiędzynarodowienia UKSW poprzez wzmocnienie dotychczasowych kontaktów międzynarodowych w Europie i w świecie, ale też z większym otwarciem na kraje afrykańskie i azjatyckie.

Jego zdaniem, ważne byłoby też podjęcie misji UKSW na rzecz Polonii, ze szczególnym uwzględnieniem współpracy z naukowcami i badaczami pochodzenia polskiego oraz dążenie do założenia Akademii Polonijnej.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł płk Marian Tomaszewski - żołnierz Armii Andersa, zdobywca Monte Casino

2020-06-05 20:34

[ TEMATY ]

zmarły

armia Andersa

Monte Cassino

żołnierz polski

Beudin/Wikipedia

Marian Bronislaw Tomaszewski; Monte Cassino 2011

W Wielkiej Brytanii na Wieczną Wartę odszedł płk Marian Tomaszewski, sybirak, żołnierz 2 Korpusu, waleczny pancerniak 6 Pułku Dzieci Lwowskich, zdobywca Monte Cassino, Piedimonte, Ankony i Bolonii - poinformował w piątek na Twitterze szef UdSKiOR Jan Józef Kasprzyk.

Płk Marian Tomaszewski urodził się w 1922 r. w Przemyślu. W listopadzie 1939 r. został aresztowany przez NKWD, następnie został zesłany do Kazachstanu. Po amnestii, w sierpniu 1941 r. wstąpił do Armii Andersa. Służył w 6. Pułku Pancernym "Dzieci Lwowskich". Walczył o Monte Cassino, Piedimonte San Germano, Ankonę i Bolonię.

Podczas uroczystości z okazji rocznicy wyzwolenia Bolonii opowiadał PAP, że "największą przeszkodą były liczne i głębokie kanały, które utrudniały przejście czołgom". "Wrzucaliśmy do nich faszyny, czyli takie powiązane ze sobą gałęzie drzew, by przejechać. A Niemcy ostrzeliwali nas, mieli ściągniętą na północ artylerię, były też wypady ich komandosów" - wspominał.

Dodał, że mieszkańcy Bolonii byli wobec wchodzących do ich miasta Polaków niezwykle serdeczni. "W oknach wywieszano flagi polskie, napisy +Viva Polonia+ były wszędzie"
- opowiadał. Dodał też, że entuzjazm części ludności przygasł dopiero wtedy, gdy Polacy rozbrajali oddziały partyzantki komunistycznej, wobec której - po doświadczeniach w sowieckiej Rosji - byli niechętni. "Komuniści rozprawiali się z faszystami, mordowali ich, a my staraliśmy się temu zapobiegać. Uważaliśmy, że takimi sprawami powinien zająć się sąd" - zaznaczył Tomaszewski.

Płk Marian Tomaszewski, który walczył o Ankonę wspominał, że najtrudniejsze walki z Niemcami dla jego pułku toczyły się w Piedimonte San Germano. Do zdobycia włoskiego miasteczka, którego niemieckie umocnienia przypominały "mały Stalingrad", doszło 25 maja 1944 r. po walkach o Monte Cassino. "Nad Adriatykiem Niemcy nie stawiali już większego oporu. Z ich strony to już była raczej walka opóźniająca, starali się nas zatrzymać, zakładali miny na drogach" - wspominał kombatant.

Podczas II wojny światowej został odznaczony Krzyżem Walecznych, Złotym Krzyżem Zasługi, Srebrnym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Monte Cassino.

Zmarł w wieku 98 lat w Wielkiej Brytanii. (PAP)

Autor: Olga Łozińska

oloz/ pat/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję