Reklama

Niedziela Lubelska

Z ludu wzięty, do ludu posłany

– Czas tak szybko mija... Wręcz nie do wiary, że za mną już 50 lat kapłaństwa i 75 lat życia – mówi bp Mieczysław Cisło.

Jubilat Chrystusowe wezwanie: „Pójdź za Mną” usłyszał ponad pół wieku temu. Mimo trudnych czasów zniewolenia komunizmem nie zawahał się całym sercem odpowiedzieć „tak” na Boże zaproszenie. Wzrastając w religijnej rodzinie i pod czułym okiem Matki Bożej Krasnobrodzkiej, przygotował się do wędrówki przez nieznaną przyszłość, pewny, że Opatrzność poprowadzi go dobrymi drogami.

Reklama

Bp Mieczysław Cisło urodził się 15 sierpnia 1945 r. w Niemirówku (parafia Krasnobród, diecezja zamojsko-lubaczowska). Po maturze w 1964 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Lublinie. Święcenia kapłańskie przyjął 14 czerwca 1970 r. z rąk bp. Piotra Kałwy. Do tego najważniejszego w życiu dnia przygotowały go m.in. głębokie przeżycia religijne, związane z udziałem w obchodach Milenium Chrztu Polski. Na pierwsze lata kapłańskiej służby został skierowany do pracy w parafiach pw. św.  Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie oraz pw. św. Anny w Lubartowie. Uczestniczył w peregrynacji Ikony Jasnogórskiej, także tej znamiennej, gdy przez polską ziemię wędrowały puste ramy, bo obraz Matki Bożej został uwięziony przez komunistów. Gdy został wysłany na studia dogmatyczne do Rzymu, Polak został wybrany następcą św. Piotra. W kolegium polskim żegnał kard. Karola Wojtyłę, gdy ten udawał się na konklawe, i wkrótce witał go na placu św. Piotra jako papieża. Pontyfikat św. Jana Pawła II naznaczył jego kapłańską drogę na zawsze. Historię życia, długie lata związane z lubelskim seminarium, gdzie był wykładowcą i rektorem, znaczyły także lata Solidarności i obalenia komunizmu. Kolejną zmianą było wyniesienie go przez Jana Pawła II do godności biskupa. Święcenia biskupie przyjął w lutym 1998 r. Jego dewizą są słowa: „Christus Pascha nostrum” (Chrystus nasza Pascha).

Jego Ekscelencji Księdzu Biskupowi Mieczysławowi Cisło z okazji 50. rocznicy przyjęcia święceń kapłańskich życzymy zdrowia, błogosławieństwa Bożego i mocy Ducha Świętego dla owocnego pełnienia posługi w Kościele w Lublinie.

Obszerna rozmowa z Jubilatem w kolejnym wydaniu Niedzieli Lubelskiej

2020-06-03 08:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kapłaństwo przełomów

Niedziela lubelska 24/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wywiad

bp Mieczysław Cisło

Paweł Wysoki

Nigdy nie myślałem o tym, by być biskupem – przyznaje bp Mieczysław Cisło

Nigdy nie myślałem o tym, by być biskupem – przyznaje bp Mieczysław Cisło

Urszula Buglewicz: Ksiądz Biskup ma za sobą już pół wieku kapłaństwa. Czy odczuwa ciężar czasu?

Bp Mieczysław Cisło: Nie czuje się ciężaru, bo to tak szybko i niepostrzeżenie minęło, że człowiek nie przygotował się do tej daty. Wręcz nawet nie do wiary, że to już 50 lat kapłaństwa i 75 lat życia. Niemniej jednak, kiedy człowiek patrzy wstecz, dostrzega, jak dużo wydarzeń składa się na ten czas, i to wydarzeń przełomowych.

Jakie wydarzenia uważa Ksiądz Biskup za przełomowe?

Najpierw obchody Milenium Chrztu Polski; to wydarzenie z lat kleryckich. Głęboko je przeżywałem, z jednej strony piękne, wzniosłe i bardzo symboliczne, a z drugiej dramatyczne, bo obchody były w klimacie nagonki na Kościół, na prymasa Wyszyńskiego. Pamiętam, chociażby tu, w Lublinie przed katedrą, niezliczone tłumy wiernych wypełniające plac i sąsiednie ulice. Z drugiej strony był to czas, kiedy nie kursowały pociągi i komunikacja miejska, a dzieci i młodzież byli skomasowani na stadionach, żeby nie mogli uczestniczyć w milenijnych uroczystościach.
Później, jeśli chodzi o kapłaństwo, to takim wydarzeniem była pierwsza peregrynacja Obrazu Jasnogórskiego i kolejna, przy pustych ramach, kiedy obraz był więziony. To wydarzenia, które przeszły z ogólnodiecezjalnych uroczystości przed katedrami do wspólnot parafialnych jako owoc milenium i programu duszpasterskiego kard. Stefana Wyszyńskiego. Kolejnym przełomem był pontyfikat Jana Pawła II, wydarzenie niezwykłe w historii Kościoła, gdy po 4,5 wieku papieżem został kardynał nie z Włoch, i to jeszcze z kraju komunistycznego.

Podczas wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową był Ksiądz Biskup w Rzymie, w sercu Kościoła...

Miałem łaskę być wówczas w Rzymie, razem z bp. Ryszardem Karpińskim. Nie wiem, czy ktoś więcej z Lublina był 16 października 1978 r. na placu św. Piotra. Przeżyliśmy szok, ale pozytywny, kiedy usłyszeliśmy nazwisko nowego papieża. Kard. Wojtyła był wprawdzie naszym kandydatem, ale kontekst historyczny i ogólnokościelny nie dawał złudzeń. Jednak Duch Święty zadziałał. Miałem to szczęście, że kard. Karola Wojtyłę spotykałem w kolegium polskim i tuż przed wyjazdem na konklawe żegnaliśmy go wspólnym obiadem. Jak wiemy, ten przełom przełożył się na ożywienie życia religijnego i społecznego w Polsce i na świecie. Długi pontyfikat odcisnął pozytywne piętno na życiu całego Kościoła. Papież przywrócił odwagę ludziom Kościoła, bardzo osłabioną przez ekspansję systemu totalitarnego, który dotykał także Rzym i zachodni świat, wolny, ale skażony komunizmem.

Ze św. Janem Pawłem II przyszła upragniona wolność...

Kolejny przełom to zmiany nie tylko w naszej ojczyźnie, ale we wszystkich krajach Europy Środkowo--Wschodniej. Po 1978 r. rozpoczęło się wielkie przebudzenie społeczeństw w sprzeciwie wobec systemu totalitarnego i w konsekwencji przyszedł upadek komunizmu. Momentem przełomowym było z pewnością powstanie Solidarności i wkrótce potem szok wywołany stanem wojennym, kiedy zdawało się, że nadzieje związane z ruchem solidarnościowym zostaną pogrzebane. Ja akurat w 1981 r. powróciłem ze studiów w Rzymie do pracy w seminarium w Lublinie. Widziałem, jak stłumione i sparaliżowane nadzieje wolnościowe odradzały się i dojrzewały aż do przełomowego roku 1989, kiedy nastąpił upadek systemu totalitarnego w Polsce i innych krajach Europy, a przede wszystkim w Związku Radzieckim. Bez upadku systemu w Moskwie nie byłoby możliwe odzyskanie wolności u nas. W tamtych latach ważne były pielgrzymki Ojca Świętego do ojczyzny. Wielka papieska katecheza budziła, ożywiała i utrwalała nadzieje wolnościowe. Trzeba tu wspomnieć zasadniczy wkład w przemiany ustrojowe ze strony Michaiła Gorbaczowa, którego inspirował Jan Paweł II. Będąc w ZSRR I sekretarzem, a później prezydentem, chętnie spotykał się z papieżem. Jak powiedział, Jan Paweł II to największy autorytet moralny świata! Tego nie dostrzegają do dziś niektórzy nasi rodacy. To smutne, że pomimo takiej oczywistości, kiedy to cały świat uznaje wielkość św. Jana Pawła II i jego niezastąpiony wkład w przemiany historyczne w Europie i na świecie, u nas niektórzy tego nie dostrzegają; wręcz oskarżają nawet papieża o różne zaniedbania. Wracając do przełomu roku 1989, myślę, że dla każdego z nas to wydarzenie pozostaje nie historią, ale inspiruje nasze myślenie, wartościowanie i nasze działania.

Kolejną zmianę w życiu przyniosła nominacja na biskupa pomocniczego w Lublinie. Czy o takim kapłaństwie Ksiądz Biskup marzył?

Nie byłem prorokiem we własnej sprawie, a moje marzenia były skromniejsze niż rzeczywistość. Przyjmując święcenia kapłańskie przed 50 laty, moje pokolenie nie spodziewało się przemian społecznych, upadku systemu totalitarnego. Marzyliśmy jedynie o wolnej Polsce. Liczyliśmy się z tym, że w warunkach komunizmu przyjdzie nam przeżyć życie do końca. Jeśli chodzi o nominację na biskupa pomocniczego w Lublinie i święcenia biskupie, przyjęte 2 lutego 1998 r., były one zaskoczeniem i niewątpliwie wielką zmianą egzystencjalną, ale w wymiarze teologicznym były kontynuacją kapłaństwa, którego istotą jest głoszenie słowa Bożego, sprawowanie Najświętszej Ofiary, posługa pojednania i duszpasterstwo. Nigdy nie myślałem o tym, by być biskupem. Wybór był wielkim zaskoczeniem, ale każdy ksiądz jest jak żołnierz, o którym mówi się, że nosi oficerską buławę w kieszeni. Biskupstwo nigdy nie było widziane przeze mnie jako wyróżnienie czy przywilej, ale ciężar, który wziąłem na ramiona. Od początku wiedziałem, że czeka mnie ciężka praca.

Oprócz owocnej pracy w diecezji pełni Ksiądz Biskup ważne funkcje w Konferencji Episkopatu Polski.

Moja służba na rzecz Konferencji Episkopatu to pełnienie wielu funkcji, m.in. delegata ds. Ruchów Katolickich, asystenta przy Radzie Katolików Świeckich czy członka Zespołu ds. Kontaktów z Przedstawicielami Kościoła Greckokatolickiego na Ukrainie. Za najważniejszą uważam jednak funkcję przewodniczącego Rady ds. Dialogu Religijnego i przewodniczącego Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem. Przejąłem je po abp. Henryku Muszyńskim i abp. Stanisławie Gądeckim. Te kadencje można pełnić tylko 2 razy. Przygotowują one do kontynuacji dialogu.
Wciąż uczestniczę w dialogu katolicko-żydowskim, mam kontakty ze wspólnotą żydowską i bardzo cenię sobie współpracę z naczelnym rabinem Michaelem Schudrichem, wspaniałym partnerem do rozmów i wspólnej modlitwy. Jestem członkiem komitetu honorowego Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oraz komitetu budowy Muzeum Getta Warszawskiego, które będzie miejscem paralelnym do Muzeum Powstania Warszawskiego na rzecz edukacji młodego pokolenia Polaków i Żydów. Moje otwarcie na Żydów wiąże się z tradycją domu rodzinnego, w sąsiedztwie którego przed wojną mieszkała rodzina żydowska. Moja mama przyjaźniła się z Żydówką Malką Fische, którą w czasie II wojny światowej przechowywała rodzina Kuśmierzów w Niemirówku. Właśnie trwają starania, by ta rodzina pośmiertnie otrzymała medal Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

W życiu Księdza Biskupa daje się zauważyć szczególny patronat Matki Bożej.

Maryjność w życiu każdego chrześcijanina jest istotną drogą wiary. Ja doświadczam Jej opieki od dzieciństwa, a duchowość maryjną w czasach dzieciństwa i młodości utrwalałem, oprócz domu rodzinnego, w trzech sanktuariach. Sakrament chrztu przyjąłem w sanktuarium w Krasnobrodzie, w obliczu łaskami słynącego obrazu Matki Bożej. Podczas nauki w liceum uczestniczyłem w życiu religijnym w sanktuarium Matki Bożej w Tomaszowie Lubelskim, ale najwięcej czasu spędziłem przed łaskami słynącą ikoną Matki Bożej w Tarnawatce. Kościół w tej miejscowości był znacznie bliżej mojego domu rodzinnego niż parafialny w Krasnobrodzie, dlatego przez większość niedziel właśnie tam się modliliśmy. W Tarnawatce znajduje się bizantyjska ikona Matki Bożej, której powstanie datuje się na 1526 r. Dotarła tam przed stu laty z cerkwi greckokatolickiej w Werechaniach. Sam kościół w Tarnawatce niegdyś był greckokatolicką cerkwią. Ta ikona patronuje całemu Roztoczu, miejscu spotkania kultur Wschodu i Zachodu, właśnie na mojej rodzinnej ziemi.
Ten fakt kształtował moją kulturę międzyludzkiego dialogu na obszarze religii i narodowości.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent: kluczem zmian w górnictwie sprawiedliwa transformacja

Problem zmian w górnictwie to tylko część polityki klimatycznej obejmującej wiele gałęzi przemysłu. Kluczem jest sprawiedliwa transformacja, wprowadzana poprzez dialog społeczny - napisał prezydent Andrzej Duda, który poinformował, że rozmawiał o sytuacji w kopalniach z szefem NSZZ "Solidarność" Piotrem Dudą.

Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy (MKPS) ogłosił, że rozpoczęty w poniedziałek po południu podziemny protest górników w kopalniach Ruda i Wujek rozszerzy się na inne kopalnie Polskiej Grupy Górniczej. Na najbliższy piątek związkowcy zaplanowali natomiast manifestację w Rudzie Śląskiej. W poniedziałek minął termin, w którym związkowcy oczekiwali rozpoczęcia rozmów z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego.

Związkowcy chcą rozmawiać o zasadach transformacji górnictwa i energetyki oraz - w tym kontekście - o przyszłości Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Uważają, że transformacja regionu powinna być rozłożona na około 40 lat i kwestionują tempo odchodzenia od węgla w energetyce, wynikające z projektu Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. Ich zdaniem, realizacja tej polityki oznaczałaby zamknięcie kopalń węgla kamiennego do 2036-37 r., co przyniosłoby - ich zdaniem - katastrofalne skutki społeczne i gospodarcze.

Przed tygodniem związkowcy ogłosili pogotowie strajkowe i reaktywowali Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy. W jego skład weszły największe działające w regionie związki: Solidarność, OPZZ, Kadra i Sierpień'80. Kolejne posiedzenie MKPS zaplanowano w Katowicach na wtorkowe popołudnie. Również we wtorek związkowcy mają przedstawić aktualne informacje o skali rozpoczętego w kopalniach protestu pod ziemią.

W poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że do rozmów z górnikami z ramienia premiera zostali delegowani szef gabinetu premiera Krzysztof Kubów i wiceszef MAP Artur Soboń. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ pad/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję