Reklama

Niedziela Kielecka

Zatrzymali papieża przy sobie

Kiedy w latach 70. komuniści budowali największy w regionie DPS, nikt nie przypuszczał, że kiedyś będzie on nosił imię największego z rodu Polaków.

Niedziela kielecka 25/2020, str. IV

[ TEMATY ]

Kielce

DPS

TER

DPS im. Jana Pawła II w Kielcach

DPS im. Jana Pawła II w Kielcach

Przeżywamy setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Z tej okazji planowanych było wiele wydarzeń kulturalnych oraz religijnych. Niestety w związku z pandemią część z nich została odwołana, a niektóre przeniesione zostały do wirtualnej rzeczywistości. Niestety nie odbyła się narodowa pielgrzymka do Rzymu, podczas której Eucharystii w Bazylice św. Piotra miał przewodniczyć papież Franciszek. Ten trudny czas nie powinien jednak zakłócić nam przeżywania tej rocznicy, refleksji nad nauczaniem i spuścizną papieża Polaka.Marzeniem wielu z nas było, aby Jan Paweł II został z nami. Doceniając jego wielkość i ojcowską miłość wielu z nas starało się i stara, by pamięć o nim przetrwała. Wyznaczane są: papieskie szlaki, budowane są pomniki, pamiątkowe tablice upamiętniające jego pobyt wśród nas. Wiele instytucji, placówek, szkół przyjmuje Jana Pawła II za swojego patrona. W Kielcach jedną z nich jest Dom Pomocy Społecznej przy ul. Jagiellońskiej 76, który imię papieża Polaka nosi od 15 lat.

Dom zbowidowca

Na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy w państwie rządzonym przez komunistów uległa zmianie tradycyjna mentalność społeczeństwa, pojawił się problem ludzi starzejących się, schorowanych, samotnych i niedołężnych, którzy często pozostawali bez opieki. Budowa dużego domu pomocy społecznej przy ul. Jagiellońskiej w Kielcach była więc reakcją władz miejskich na rosnące potrzeby. Nowy dom budowany był jednak nie z myślą o przeciętnym obywatelu. Jego pensjonariuszami miały być osoby zasłużone dla ówczesnej władzy, dlatego do dziś starsi mieszkańcy Kielc nazywają go Domem „zbowidowca” lub „kombatanta”. Zamierzenia komunistycznych władz były imponujące. W nowo budowanym Domu docelowo miało się znaleźć aż 360 osób, co było liczbą oszałamiającą. Komuniści zakładali, że będzie on największym i najnowocześniejszym Domem w Polsce, ale jak zwykle te wygórowane ambicje nie zostały spełnione.

Wierzymy, że patron naszego Domu opiekuje się dalej nami i naszym miastem.

Reklama

Pierwotnie zaprojektowano budynki dwupiętrowe. Jednak na wniosek Komitetu Wojewódzkiego PZPR nadbudowano trzecie piętro bocznego skrzydła budynku. W styczniu 1978 r. Wydział Zdrowia i Opieki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego wydał pierwsze decyzje kierujące osoby do nowego ośrodka. Uroczystość otwarcia domu odbyła się 28 lutego 1978 r. Pierwszym mianowanym dyrektorem placówki był Stanisław Błaszkiewicz. W domu zawiązało się terenowe koło ZBOWID. Na czele pięćdziesięcioosobowej grupy kombatantów stanęła emerytowana nauczycielka Halina Brede.

Czuliśmy taką potrzebę

Robert Biernacki, który organizował spotkania dla mieszkańców Domu (między innymi z Laurą Garcia Querol – attaché do spraw kultury Ambasady Meksyku w Polsce, Bożeną Targosz – polską dziennikarką i prezenterką telewizyjną, Rafałem Olbińskim – polskim malarzem i twórcą plakatów), zajmował się kontaktem z mediami i promocją wydarzeń kulturalnych. On, jak wiele osób pracujących w domu i pensjonariuszy, pragnął by Dom Pomocy Społecznej miał za patrona Jana Pawła II. – Kilka dni po śmierci papieża Jana Pawła II, na zebraniu pracowników działu kultury rozmawialiśmy o tym dla nas wszystkich smutnym wydarzeniu. Nasze spotkania organizowaliśmy w celu realizacji wielu inicjatyw, które służyły mieszkańcom Domu. To spotkanie było przełomowe z uwagi na to, że wspólnie postanowiliśmy poczynić starania mające na celu nazwanie imieniem Jana Pawła II największego DPS-u w województwie świętokrzyskim. Robert Biernacki opracowywał listy, które zostały dostarczone do wszystkich mieszkańców Domu, i koordynował zbiórkę podpisów. – Wspieraliśmy Samorząd Domu Pomocy Społecznej na czele z ówczesnym przewodniczącym Rady Mieszkańców Edwardem Gajosem.

Akcja przebiegała bardzo dynamicznie, mimo że w jej trakcie dyrektor Domu Anna Śleźnik ciężko zachorowała. To właśnie pani Anna zajęła się między innymi bardzo staraniem i współpracą w tej kwestii z Urzędem Miasta Kielce oraz prezydentem Wojciechem Lubawskim. Z powodu choroby dyrektor Śleźnik, przewodnie pismo do prezydenta Miasta Kielce Wojciecha Lubawskiego, podpisał jej zastępca Marek Wieliński.

To jest moja matka ta ziemia

Reklama

14 maja 2005 r. na wniosek mieszkańców Domu,  Rada Miasta Kielc nadała placówce imię – Ojca Świętego  Jana Pawła II. Jak do tego doszło? Wspomina ówczesna dyrektor Domu Anna Śleźnik. – W ostatnim okresie choroby papieża Jana Pawła II modliliśmy się wspólnie z mieszkańcami na codziennej Mszy św. o Jego zdrowie, natomiast na sobotę, w dniu Jego odejścia umówiliśmy się na Apel o godz. 21. Rozstawaliśmy się smutni… Wstąpiłyśmy z koleżanką do katedry, żeby czuwać, wtedy też dotarła do nas wiadomość, że papież zmarł… W poniedziałek po Mszy św. spotkaliśmy się w klubie Domu, aby porozmawiać, powspominać Ojca Świętego. Każdy z nas przeżywał swoją opowieść, ja przyznałam, że wierzyłam do końca w cud, bo przecież nie może od nas odejść. Co będzie dalej, jak zmieni się świat, gdy go zabraknie?! – takie myśli kłębiły się wtedy w mojej głowie.

Wspominaliśmy słowa z kazania z Masłowa z 3 czerwca, 1991r.: „…To jest moja Matka, ta ziemia! To jest Matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry, I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć!”. Poczuliśmy pragnienie, żeby zatrzymać papieża przy nas, żeby mieć go za patrona naszej rodziny, którą tutaj w Domu wszyscy tworzymy. Kilka dni później musiałam wyjechać do szpitala w Aninie, żeby ratować swoje serce, a wszystkim zajęli się domownicy. W międzyczasie modlili się za mnie o moją szczęśliwą operację. Domownicy i przyjaciele i ja również prosiłam o uleczenie przez wstawiennictwo Jana Pawła II. I stał się cud! Po szczęśliwej operacji 19 kwietnia 2005 r. dowiedziałam się o wyborze nowego papieża Benedykta XVI, pomyślałam, że jest nadzieja kontynuacji myśli Jana Pawła II, bo wybrano przyjaciela zmarłego papieża. Z radością dowiedziałam się, że mieszkańcy i pracownicy Domu zbierali podpisy pod petycją skierowaną do Rady Miasta i Prezydenta Kielc o nadanie imienia Jana Pawła II naszemu Domowi. Gdy wróciłam z Anina, mogłam wziąć udział w sesji Rady Miasta i usłyszeć osobiście wynik głosowania. Potem mieszkańcy wybrali się do Collegium Maius, Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zaprzyjaźniliśmy się również z kustosz Lucyną Bełtowską, która przyjeżdżała do nas z wystawami i pogadankami, a także pomogła nam w utworzeniem w naszym Domu wystawy stałej o Janie Pawle w naszej kaplicy w DPS. Zgromadzone są tutaj reprinty dokumentów z okresu studiów Karola Wojtyły, monety, zdjęcia, plakaty i wiele pamiątek. Wierzymy, że nasz patron opiekuje się dalej nami i naszym miastem – mówi Anna Śleźnik.

2020-06-17 11:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kielce: koronawirus w kurii diecezjalnej

2020-09-07 10:56

[ TEMATY ]

Kielce

Kuria Diecezjalna

Adobe Stock

Od poniedziałku, 7 września, Kuria Diecezjalna w Kielcach wprowadziła ograniczenia w pracy spowodowane obecnością koronawirusa. Kuria poinformowała o tym fakcie w specjalnym komunikacie podpisanym przez ks. dr. Mirosława Cisowskiego, rzecznika diecezji kieleckiej.

„Informujemy, że od dnia 7 września Kuria pracuje na zasadzie dyżuru. Wszelkie sprawy można załatwiać telefonicznie lub mailowo. Powodem jest to, że u dwóch pracowników wykryto koronawirusa. Osoby, które miały z nimi bliższy kontakt przebywają na kwarantannie" - napisał w komunikacie ks. Mirosław Cisowski.

Budynek Kurii został poddany ozonowaniu.

W ramach budynku kurialnego czynne są nadal: Referat Katechetyczny, Archiwum i Muzeum Diecezjalne oraz Sąd Biskupi.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Omella: papież odwiedzi Manresę w Roku Ignacjańskim?

2020-09-21 18:30

[ TEMATY ]

Hiszpania

św. Ignacy Loyola

papież Franciszek

youtube.com/VaticanMediaLive

Papież nie wyklucza, że w przypadającym w 2022 Roku Ignacjańskim odwiedzi Manresę. To katalońskie miasto jest ściśle związane z życiem św. Ignacego Loyoli, założyciela zakonu jezuitów, do którego należy Franciszek. Ojciec Święty nigdy wcześniej nie był w Manresie.

Poinformował o tym przewodniczący Hiszpańskiej Konferencji Biskupiej kard. Juan José Omella, który z ubiegłym tygodniu dwukrotnie spotkał się z papieżem w Watykanie. Według portalu Catalunya Religió, możliwość odbycia podróży do Manresy zależy od rozwoju sytuacji związanej z pandemią koronawirusa, jak również od stanu zdrowia Franciszka, który w grudniu br. skończy 84 lata.

Już po sobotnim spotkaniu Prezydium Hiszpańskiej Konferencji Biskupiej z papieżem kard. Omella ujawnił mediom, że Franciszek chętnie odwiedziłby Hiszpanię, kiedy pozwolą na to okoliczności.

W czerwcu br. burmistrz Manresy Valentí Junyent podczas audiencji w Watykanie zaprosił Ojca Świętego do przyjazdu do tego miasta w 2022 r. z okazji Roku Ignacjańskiego, ogłoszonego w związku z 500. rocznicą pobytu św. Ignacego w tej miejscowości.

Św. Ignacy Loyola (1491-1556) po swym nawróceniu w 1522 r. przez kilkanaście miesięcy mieszkał w jaskini w pobliżu Manresy, spędzając ten czas na modlitwie. Ze zrobionych wówczas notatek powstały „Ćwiczenia duchowne” – podstawa słynnych rekolekcji ignacjańskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję