Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Na papieskich szlakach

Czas wakacyjnego wypoczynku to spotkanie z pięknem stworzonego przez Boga świata. Na różnych szlakach potwierdza On swoją obecność ukrytą w pięknie krajobrazu i szczególnych miejsc wartych zauważenia.

Niedziela sosnowiecka 27/2020, str. I

[ TEMATY ]

szlaki papieskie

Góry

św. Jan Paweł II

Ks. Marek Gąsiorek

Ukochane góry św. Jana Pawła II

Ukochane góry św. Jana Pawła II

W roku 100-lecia urodzin św. Jana Pawła II wielu jego czcicieli wyruszy w miejsca z nim związane, jak np.: sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem, ukochany Kraków czy Kalwaria Zebrzydowska i rodzinne Wadowice. Także i w naszej diecezji warto wybrać się na „papieski szlak”, by zobaczyć usytuowane w pięknie otaczającej przyrody i zabudowy pomniki ukazujące jego osobę.

Reklama

Pierwszym pomnikiem wystawionym w hołdzie Ojcu Świętemu z racji II pielgrzymki do ojczyzny (16.06-23.06.1983), jest posąg w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Dzwono-Sierbowicach. Przedstawia on papieża w postawie stojącej, w sutannie, z rękami ugiętymi w łokciach i wyciągniętymi przed siebie. Można go zobaczyć przemierzając szlaki Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Warto także zajrzeć do Ogrodzieńca. Tan w parafii Przemienienia Pańskiego ciekawie ukazano jego postać. Pomnik przedstawia Jana Pawła II siedzącego i odpoczywającego na skale, co podkreślają umieszczone tam słowa: „Ty jesteś skała i na tej skale zbuduję mój kościół” (Mt 16, 18). Ojciec Święty, ubrany w sutannę, lewą ręką wspiera się na lasce, a prawą trzyma uniesioną w geście pozdrowienia. Pomnik został ufundowany w „hołdzie czci i wdzięczności” przez parafian z Ogrodzieńca.

Kto zostaje w mieście może zobaczyć ciekawą realizację w miejscu spotkania Ojca Świętego z mieszkańcami diecezji sosnowieckiej, na Placu Papieskim w Sosnowcu-Zagórzu. Tam stanął kilkumetrowy pomnik papieża, ubranego w sutannę oraz stułę, który w geście pozdrowienia wyciąga rozłożone ręce ku patrzącym. Stojąc na stylizowanej barce, stanowiącej element obszernej kompozycji, zaprasza wszystkich na rejs do portu zbawienia. W tym rozłożeniu ramion zawiera się program całego pontyfikatu, otwarcia się na Chrystusa, wedle słów: „Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”.

2020-06-30 12:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ewangelizacja w Beskidach. Zdobywają szczyty

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Beskidy

Góry

św. Jan Paweł II

Monika Jaworska

Uczestnicy tegorocznej Ewangelizacji na Pilsku spotkali się w pobliżu schroniska.

Uczestnicy tegorocznej Ewangelizacji na Pilsku spotkali się w pobliżu schroniska.

Trwa Ewangelizacja w Beskidach. W sobotę 25 lipca miłośnicy wędrówek górskich udali się na Pilsko (1557 m n.p.m). Pogoda dopisała, a zapowiadane burze szczęśliwie ominęły te tereny. Uczestnicy ogólnie wyrażali swoje zadowolenie, że mogą tu być, cieszyć się pięknymi widokami i pięknem przyrody stworzonej przez Pana Boga oraz słoneczną ciepłą pogodą, tym bardziej, że na wcześniejszych szczytach – Czantorii i Leskowcu pogoda niezbyt dopisywała – było mglisto i deszczowo.

Pierwotnie członkowie wspólnoty Francesco Team z Rychwałdu mieli oczekiwać na górskich pielgrzymów na szczycie Pilska, ale z racji niepewnych prognoz postanowili czekać w pobliżu schroniska na Hali Miziowej. Do niego łatwiej było dotrzeć większej ilości uczestników – zwłaszcza starszym osobom, które nierzadko skorzystały z możliwości wyjazdu kolejką, co podkreślały w rozmowach z naszą redakcją, czy rodzinom z małymi dziećmi, z którymi trudno byłoby się wspinać wymagającym szlakiem od schroniska na sam szczyt.

Już dziś chcemy zachęcić Państwa do lektury dużego artykułu poświęconego Ewangelizacji. Będzie on dostępny za tydzień w papierowej Niedzieli – w dodatku Niedziela na Podbeskidziu nr 31 na 2 sierpnia 2020.

Uczestniczę w Ewangelizacji od paru lat. Staram się być na każdym szczycie. Jestem wdzięczna Panu Bogu za dar Ewangelizacji, za motywację do cotygodniowych wyjazdów i spotkań wśród ludzi, którzy kochają góry i Pana Boga. To cenne doświadczenie – i uważam że pobłogosławione przez Pana. W tym roku niestety sytuacja z koronawirusem uniemożliwiła organizację Mszy św., więc – podobnie jak wielu moich znajomych – idę rano na Mszę św. i traktuję ją, jakby to była Msza św. w ramach Ewangelizacji. Potem jadę na wskazaną na daną sobotę górę. Doświadczam błogosławieństwa od Pana dzięki uczestnictwu w porannej Mszy św. – to też jest pewien trud, poświęcenie, podobnie jak i zdobywanie szczytów – mówi Pani Monika, która była na Pilsku, a także i na wszystkich wcześniejszych szczytach tegorocznej Ewangelizacji.

Przypominamy, że 8 edycja Ewangelizacji w Beskidach przebiega pod hasłem: „Z Janem Pawłem II zdobywamy szczyty”.

Organizatorzy wyznaczyli 8 szczytów, a dla każdego przypisane jest hasło z „Tryptyku Rzymskiego” Jana Pawła II:


04.07.2020 Barania Góra – "Źródło"

11.07.2020 Leskowiec – "Zdumienie"

18.07.2020 Wielka Czantoria – " Rozmowa ojca z synem"

25.07.2020 Pilsko – "Praca"

01.08.2020 Mędralowa – "Obraz i podobieństwo"

08.08.2020 Polica – "Sąd"

15.08.2020 Romanka – "Posłowie"

22.08.2020 Wielka Racza – "Bóg przymierza"


Z powodu epidemii w tym roku nie są celebrowane Msze św. o godz. 12 na szczytach. W zamian za to w każdą sobotę o godz.11 jest transmitowana Msza św. z sanktuarium w Rychwałdzie na kanale YouTube Franciszkanów z Rychwałdu. Natomiast na szczytach od godz. 11-13 czekają przedstawiciele wspólnot, którzy wbijają pieczątkę do Książeczek Górskiego Ewangelizatora oraz wręczają bilecik z cytatem z Tryptyku Jana Pawła II. Na bileciku są zaznaczone litery, z których na zakończenie trzeba należy ułożyć hasło wg szablonu umieszczonego na każdym bileciku. Następnie chętni do udziału w konkursie z nagrodami powinni przesłać hasło do Franciszkańskiego Domu Formacyjno-Edukacyjnego w Rychwałdzie.

CZYTAJ DALEJ

Różaniec: historia i teologia

2020-09-29 10:09

[ TEMATY ]

modlitwa

różaniec

modlitwa zgiętych kolan

Karol Porwich/Niedziela

Październik nazywany jest miesiącem różańcowym. Kościół w tym czasie szczególnie zaleca tę prostą i zarazem głęboką modlitwę.

  • Widać jednak, że różaniec powstawał przez wieki i nie sposób przypisać jego genezę jednemu objawieniu czy człowiekowi. Niewątpliwie jednak Zakon św. Dominika, wędrowni kaznodzieje, którzy przemarzali Europę, ogromnie przyczynił się do rozpowszechnienia tej modlitwy.
  • Interesujące są również hipotezy dotyczące pochodzenia nazwy "różaniec" (rosarium). Jedna z nich kieruje nas na Daleki Wschód, gdzie ludzie także wykorzystują jako techniczną pomoc w medytacji sznur modlitewny.

Historia różańca

Tradycja monastycznej modlitwy zwraca uwagę na ciągłą potrzebę trwania w Bożej obecności. Kolejno anachoreci, benedyktyni, cystersi, kartuzi słysząc słowa: "Nieustannie się módlcie" (1Tes 5,17), na wzór Chrystusa uświęcali poszczególne pory dnia i nocy, obok Eucharystii, rozważaniem Ojcze nasz oraz modlitwą stu pięćdziesięcioma psalmami.

Wschodni chrześcijanie, wzrastając w tradycji medytacji, wprowadzili powtarzanie wybranych słów Pisma: "Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu" czy "Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną". Czyniono to w rytm oddechu, posługiwano się często kamykami, by zliczyć ilość powtórzeń i pomóc w skupieniu.

W późniejszych wiekach różaniec połączy rozmaite tradycje, w tym także hezychastyczną modlitwę Jezusową. Na Zachodzie przy klasztorach w VIII i IX w. uczono świeckich wiernych oraz rozmaitych illiterati (analfabetów) modlitw, opartych na Piśmie Świętym, pobożnych hymnach, a przede wszystkim na Modlitwie Pańskiej. Taki zastępczy "psałterz" służył także mnichom, którzy nawet podczas pracy fizycznej mogli odmówić 150 modlitw - tyle, ile jest psalmów w Psałterzu.

Powoli powstawały różne nurty modlitwy medytacyjnej, powiązanej z kultem oddawanym Bogurodzicy. Znana nam w obecnej formie modlitwa Ave Maria ukształtowała się dopiero około XIII i XIV w., kiedy to najpierw powiązano ze sobą ewangeliczne słowa pozdrowienia anielskiego oraz słowa św. Elżbiety. Epidemie "czarnej śmierci", dziesiątkujące ludzi w średniowiecznej Europie, spowodowały, że do pozdrowienia dołączono następnie prośbę do Maryi o modlitwę za "nas grzesznych teraz i w godzinę śmierci naszej". Zdarzało się, że odmawiano pięćdziesiąt czy sto razy Zdrowaś Maryjo między innymi na pamiątkę dzieła stworzenia świata. Stopniowo utarło się stosowanie stu pięćdziesięciu wezwań do Maryi.

Interesujące są również hipotezy dotyczące pochodzenia nazwy "różaniec" (rosarium). Jedna z nich kieruje nas na Daleki Wschód, gdzie ludzie także wykorzystują jako techniczną pomoc w medytacji sznur modlitewny.

Indyjskie słowo "japamala" oznaczające "zbiór modlitw", bądź "zbiór róż" ("japa" - róża), służyło dla opisu metody modlitwy na paciorkach, która w VIII i IX wieku przeszła do islamu, a na przełomie XII i XIII wieku dalej, do chrześcijaństwa. Między innymi dominikanin Wilhelm de Nubruk, przebywając jakiś czas wśród Tatarów, relacjonuje: "Oni noszą sznury modlitewne (paternoster) tak jak my". Tradycja zachodnia podaje legendę o cystersie, któremu Maryja objawiła, że zamiast wieńca kwiatów składanego u stóp jej figury, może składać "wieniec róż" (niem. Rosenkranz; róża - kwiat symbolicznie związany z Bogurodzicą) w formie wielokrotnej modlitwy Ave Maria.

W XV wieku ostatecznie powiązano dwa wymiary: powtarzanie modlitewnych formuł oraz rozważanie tajemnic z życia Jezusa i Maryi. Obok maryjnego różańca, znane są inne jego formy. Przykładem może być Różaniec Najświętszego Imienia Jezus, odmawiany podobnie, choć odnoszący się do innych tajemnic radosnych z życia Jezusa. Ważną rolę w rozpowszechnianiu różańca odgrywają dominikanie, którzy uczą, jak się modlić, odwołując się przy tym do rozważań biblijnych. Bretoński dominikanin bł. Alain de la Roche porządkuje rozmaite tradycje i upowszechnia podział różańca (nazywa go Psałterzem Jezusa i Maryi) na piętnaście dziesiątków (jedno Ojcze nasz, dziesięć Zdrowaś) podzielonych na trzy części.

Od XV wieku rozkwitają także bractwa różańcowe, dla których pierwszy statut opracował w 1476 r. przeor dominikańskiego kościoła św. Andrzeja z Kolonii. Znamy też jeden z pierwszych obrazów różańcowych (ok. 1500 r.), przedstawiający Maryję z Dzieciątkiem trzymającym w ręku różaniec, obok których klęczą św. Dominik i męczennik Piotr z Werony; pod płaszczem opieki Maryi zgromadzeni są licznie duchowni i świeccy. Za przyczyną żyjącego w XVI w. kartuza Dominika z Prus zaczyna rozpowszechniać się legenda o św. Dominiku, który otrzymał od Maryi sznur różańcowych pereł jako broń w duchowej walce z herezją albigensów. Przez długi czas powstanie różańca kojarzono z postacią św. Dominika, który miał go "otrzymać" od samej Matki Bożej podczas objawienia.

Widać jednak, że różaniec powstawał przez wieki i nie sposób przypisać jego genezę jednemu objawieniu czy człowiekowi. Niewątpliwie jednak Zakon św. Dominika, wędrowni kaznodzieje, którzy przemarzali Europę, ogromnie przyczynił się do rozpowszechnienia tej modlitwy.

Oficjalnie jednolity Różaniec Najświętszej Maryi Panny zatwierdza papież (też dominikanin) św. Pius V w 1569 r., a później, na pamiątkę zwycięstwa chrześcijan nad Turkami pod Lepanto, ustanawia dzień 7 października świętem Matki Bożej Różańcowej. Na różańcu modli się, zalecając go jednocześnie innym, wielu papieży, między innymi Leon XIII, bł. Jan XXIII, Paweł VI, aż przychodzi czas obecnego pontyfikatu. Jan Paweł II wpisuje się w ciągłość nauki o znaczeniu różańcowej modlitwy, a w liście "Rosarium Virginis Mariae" (RVM) z 2002 r. uzupełnienia ją przez dodanie rozważań tajemnic światła.

Zarys teologii różańca

Różaniec jest modlitwą co najmniej dwupoziomową. Pierwszy poziom urzeczywistnia się przez stosowanie specjalnej techniki modlitewnej: rytmicznym powtarzaniu formuły. Dzięki melodyce i rytmowi słów, serce i umysł mogą oczyścić się z natłoku uczuć i myśli, a skoncentrować na sprawach Bożych. Przywoływanie słów Modlitwy Pańskiej czy Pozdrowienia Anielskiego pozawala, by w sercu doświadczać bardziej opieki świętych osób. Powtarzanie jest jedną z metod pomagającą przez kontemplację wspominać i uobecniać Osoby Boże, a w powiązaniu z Nimi także Maryję. Przywoływanie imienia ukochanej osoby pozwala zobaczyć, że podobnie jak w centrum modlitwy Zdrowaś Maryjo tkwi słowo "Jezus", imię Zbawiciela może przenikać nasze życie.

Nasza pamięć przywołuje ukochaną Osobę, rozmawiamy z Przyjacielem, jakby "oddychamy uczuciami Chrystusa" (RVM 15), a to powoduje zacieśnienie więzów przyjaźni. By przyjaźń wzrastała, trzeba "przegadać" wiele godzin!

Powracanie do ukochanej osoby nie nuży, ale umacnia, podobnie jak trzykrotne wyznanie miłości do Zmartwychwstałego ze strony Piotra (RVM 26). Poziom rytmicznego powtarzania jest ściśle związany z używaniem paciorków, które pomagają odmierzać rytm modlitwy i dają szansę skupienia się.

Metoda modlitwy na różańcu znajduje liczne interpretacje i omówienia, z których na uwagę szczególną zasługuje "List o Różańcu" (RVM) Jana Pawła II. Co prawda, jak uczy św. Augustyn, kiedy dzięki jakiejś metodzie kontaktujemy się z Bogiem, to w rzeczywistości nie możemy na tym spocząć. Gdybyśmy się zatrzymali na określonym sposobie kontaktu, to poprzestalibyśmy na metodzie, a nie na żywym Bogu, którego żadna droga, metoda czy forma objąć i wyczerpać nie może. Bóg jest zawsze dalej, zawsze bardziej, zawsze inaczej niż pozwalają sięgnąć możliwości jego stworzeń. Jednakże w nauce wielu mistrzów duchowych słyszymy, iż metody, o ile nie "ubóstwiają" same siebie, służą pomocą w tym, co nazwać i określić nie sposób, czyli w osobowym spotkaniu z żywym Bogiem. Więź z Chrystusem, która jest celem, może być osiągana za pomocą różnych metod, spośród których szczególnie wartościową jest różaniec.

Różaniec łączy prostotę i głębię. "Rozwinięty na Zachodzie, jest modlitwą typowo medytacyjną i odpowiada poniekąd modlitwie serca czy modlitwie Jezusowej, która wyrosła na glebie chrześcijańskiego Wschodu" (RVM 5). Poziom medytacyjnego powtarzania, zaczerpnięty z tradycji wschodniej, łączy się z rozważaniem i kontemplacją tajemnic życia Jezusa i całej Trójcy Św. oraz Maryi i innych świętych, które są przedmiotem tzw. tajemnic czterech części różańca.

Tajemnice różańca są określane mianem miniaturowej Biblii. Trudno przecenić ich rolę w kształtowaniu biblijnej świadomości katolików. Najbardziej dotyczą nauki o Jezusie Chrystusie. Dokonane niedawno papieskie uzupełnienie wypełnia pewną chrystologiczną lukę. Otóż tajemnice radosne opisują akt Wcielenia oraz dzieciństwo Jezusa. Bolesne odsyłają nas do Jego męki i śmierci. Część chwalebna przypomina o tym, że nasz Pasterz wrócił do życia i jest zmartwychwstały. Dodanie tajemnic światła rozwija wymiar chrystologiczny, wnikając w tajemnice publicznego życia Chrystusa. Ewangelii i tak nie sposób wyczerpać. Wskazanie na chrzest w Jordanie, początek znaków w Kanie Galilejskiej, głoszenie Dobrej Nowiny i wzywanie do nawrócenia, Góra Przemienienia i ustanowienie Eucharystii pomagają nam zobaczyć, że bogactwo tajemnicy Chrystusa staje przed nami otworem.

Nie jesteśmy zatem ograniczeni piętnastoma, czy nawet dwudziestoma tajemnicami różańca. Pozostajemy otwarci na nie dającą się domknąć przestrzeń głębi Bożej tajemnicy (Kol 2,2-3), tajemnicy, która przewyższa wszelką wiedzę (Ef 3,19). Gdy wspominamy, wraz z Maryją, życie Chrystusa, światło łaski pozwala nam dostrzec w Nim nie tylko Boga, ale misterium człowieka, godność jego poczęcia, narodzin, nauki, wesela, pracy czy śmierci (25).

CZYTAJ DALEJ

Ks. Jakub Bartczak o swojej nowej płycie #Siemodle [Wideo]

2020-09-29 16:05

ks. Łukasz Romańczuk

15 października premiera nowej płyty ks. Jakuba Bartczaka pt.: "Siemodle". Zapraszamy do obejrzenia rozmowy z ks. Jakubem i oczywiście do subskrypcji naszego kanału na YT.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję