Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Słudzy ołtarza

W sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju sześćdziesięciu ministrantów z rejonu biłgorajskiego przyjęło posługę lektoratu.

2020-07-14 13:10

Niedziela zamojsko-lubaczowska 29/2020, str. IV-V

Joanna Ferens

Radość i duma rozpiera nowych lektorów

Mszę św. wraz z kapłanami, opiekunami ministrantów, sprawował ks. Witold Batycki. – Dzisiejsze wydarzenie, podczas którego zostaniecie przyjęci do grona lektorów to wielki zaszczyt, ale też pewne zobowiązanie do tego, aby być człowiekiem wiary jako sługa ołtarza i świadek Jezusa Chrystusa. Dlatego bardzo się cieszę, że tutaj jesteście i serdecznie was witam. Gratuluję, że mieliście odwagę, w tych trudnych czasach, podjąć się tego zadania. Witam również bardzo serdecznie wasze rodziny, waszych najbliższych, którzy dzisiaj z wami tutaj są oraz wspierają was swoją obecnością i modlitwą. Witam także waszych księży opiekunów, którzy was szczęśliwie doprowadzili do tego momentu i do sanktuarium św. Marii Magdaleny, nazywanej Apostołką Apostołów. Wy też dziś stajecie się apostołami i przez jej wstawiennictwo prosimy, abyście zostali dopuszczeni do tej zaszczytnej posługi lektora oraz godnie, ze czcią nosili krzyż lektorski i sprawowali tę funkcję, do której zostajecie powołani i dopuszczeni – zaznaczył ksiądz dziekan.

Wierzcie w to, co czytacie

Homilię wygłosił duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza rejonu biłgorajskiego, ks. Łukasz Duda. – Musicie wierzyć w to, co czytacie i musicie być przekonani, że ten tekst, który przekazujecie jest Słowem Bożym. Mówiliśmy o tym na spotkaniach, że sami też powinniście ten tekst zrozumieć, zgłębiać go i się nad nim zastanowić czy to poprzez rozważanie czy przez modlitwę. Jestem przekonany, że nikt z was nie jest tu przez przypadek. Dlatego zależy mi na tym, abyście dzisiaj mieli świadomość swojego posłannictwa w rodzinach, parafiach, miejscach, gdzie żyjecie. Proszę was o to, byście w swoich wspólnotach pomagali kapłanom, byli wzorem dla innych, młodszych ministrantów i byście się sami formowali po to, aby jeszcze lepiej i pełniej zgłębić piękno liturgii – podkreślił.

Być świadkiem Chrystusa

Przyjęcie chłopców do posługi lektoratu rozpoczęło się od przedstawienia kandydatów i prośby o włączenie ich do lektorskiego grona, czego dokonał ks. Duda. Potwierdził, że są oni świadomi zadań, jakie Kościół powierza lektorom i potrafią je pełnić. Kandydaci głośno wyrazili swoje postanowienia, że chcą pełnić funkcję lektora w zgromadzeniu liturgicznym, aby przez to służyć Kościołowi i przyczyniać się do jego wzrostu, a także gorliwie rozważać Słowo Boże i być świadkiem Chrystusa w codziennym życiu. Następnie ks. Batycki uroczyście przyjął kandydatów w szeregi lektorów. – Drodzy kandydaci, otrzymacie dziś błogosławieństwo do pełnienia zaszczytnej funkcji lektora. Będziecie czytać Słowo Boże zgromadzonym na liturgii wiernym. Staniecie się sługami objawionej prawdy, która rozjaśnia drogi ludzkiego życia. Spełniajcie to zadanie z wielką wiarą i miłością. Rozważajcie to słowo w sercu i bądźcie jego świadkami w codziennym życiu. Błagajmy miłosiernego Boga, aby obdarzył Swoim błogosławieństwem naszych braci, którzy zostali wybrani do pełnienia funkcji lektora – wskazał ks. Batycki. – Wszechmogący wieczny Boże, Ty wielokrotnie przemawiałeś do ludzi przez proroków, a w ostatecznych dniach przemówiłeś do nas przez Syna, pobłogosław tych wybranych członków służby liturgicznej, którzy mają pełnić we wspólnocie funkcję lektora. Spraw, aby nieustannie rozważając Twoje słowo, zostali przez nie ukształtowani i wiernie przekazywali je swoim braciom, a znak, który dziś otrzymują, niech przypomina im o Twojej miłości i podjętych przez nich zobowiązaniach – modlił się ksiądz dziekan.

Reklama

Na zakończenie obrzędu nowi lektorzy zostali pokropieni wodą święconą oraz otrzymali krzyże lektorskie.

Radość i duma

Krystian Kubaj z Łukowej i Paweł Solak z Biłgoraja zgodnie podkreślili, że na kursie przyswoili szereg nowych informacji, a przyjęcie do grona lektorów to dla nich niewysłowione szczęście: – Kurs dał nam wiele wspaniałych rad, dużo się nauczyliśmy, z pewnością pomoże nam to w dalszej służbie i będziemy piękniej czytać Słowo Boże. Dzisiaj czujemy wielką radość z tego, że zostaliśmy lektorami i jesteśmy dumni, że udało się ten kurs skończyć – wyjaśnili.

– Ufam w to, że nowi lektorzy będą dobrze wypełniać swoje obowiązki w parafiach i w dalszym ciągu, już samodzielnie zgłębiać piękno liturgii. Bardzo serdecznie chciałbym podziękować kapłanom, którzy opiekowali się ministrantami, za zmobilizowanie chłopców i pomoc im w trakcie trwania kursu. Zachęcam również ministrantów i lektorów do wzięcia udziału w organizowanym w tym roku kursie ceremoniarzy – powiedział ks. Duda.

Reklama

Nowi lektorzy to dotychczasowi ministranci z parafii w: Goraju, Chmielku, Tereszpolu, Łukowej, Hucie Krzeszowskiej, Tarnogrodzie, Potoku Górnym, Dąbrowicy, Starym Bidaczowie, Radzięcinie, Aleksandrowie, Księżpolu, Józefowie, Górecku Kościelnym oraz z parafii biłgorajskich: św. Marii Magdaleny, Wniebowzięcia NMP i Trójcy Przenajświętszej, św. Jana Pawła II, św. Jerzego i Chrystusa Króla. Ostatni rok był dla nich czasem wytężonej pracy, polegającej na uczestnictwie w kursie lektorskim.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ksiądz, powstaniec, patriota. Powieszony przez Niemców na swojej własnej stule

2020-08-01 16:26

[ TEMATY ]

ksiądz

Powstanie Warszawskie

wikipedia.org

W ciągu 63 dni Powstania Warszawskiego oprócz wielu żołnierzy i ludności cywilnej, wzięli w nim udział również duchowni, którzy stale towarzyszyli walczącym.

Zajmowali się organizowaniem Eucharystii i wspólnych modlitw, udzielali sakramentów, towarzyszyli poległym na ostatniej drodze, a niejednokrotnie oddawali własne życie w walce o wolność Ojczyzny.

Jednym z nich był pallotyn ks. Józef Stanek – kapelan powstańców na Czerniakowie, zamordowany przez hitlerowców 23 września, wyniesiony na ołtarze przez Jana Pawła w gronie 108 męczenników II wojny światowej. Obecnie trwają modlitwy o rychłą kanonizację niezłomnego kapłana.

Ks. Józef Stanek, noszący pseudonim “Rudy”, w dniu wybuchu Powstania Warszawskiego posługiwał jako kapelan w Zakładzie Sióstr Rodziny Maryi na Koszykach. Od 1 sierpnia 1944 uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. W trudnych warunkach odprawiał nabożeństwa, udzielał pomocy rannym i umierającym, wspierał ludność cywilną i personel medyczny w szpitalach polowych. W drugiej połowie sierpnia zajął się towarzyszeniem żołnierzom zgrupowania AK “Kryska”, walczącym na Czerniakowie.

Duchowny z oddaniem i gorliwością służył powstańcom. Jego zaangażowanie w sprawowanie sakramentów i zwykłe rozmowy z wiernymi, miały niebagatelny wpływ na morale walczących. Wielokrotnie znosił z pola walki rannych powstańców, posługując niemal w każdym miejscu walczącego Czerniakowa. Zjawiał się nawet w najbardziej niebezpiecznych punktach oporu powstania, by wspierać załamanych cywili, głosić Ewangelię i udzielać sakramentów.

Podczas trwania powstania duchowny dostał propozycję przeprawy na prawy brzeg, co miało zapewnić mu bezpieczeństwo. Ustąpił jednak miejsca w pontonie rannemu żołnierzowi, rezygnując z przeprawienia się przez Wisłę. Nie zdecydował się na opuszczenie walczących powstańców i do końca pozostał w ruinach konającego Czerniakowa.

Był dla nich wsparciem do ostatnich chwil. Świadkowie życia młodego pallotyna podkreślają jego heroiczną miłość bliźniego. Nazywano go „niestrudzonym Samarytaninem”. Śmierć poniósł mając zaledwie 28 lat, po 5 latach kapłaństwa. Jego altruistyczna i bohaterska postawa sprawiła, że zyskał wielki szacunek i uznanie ze strony wszystkich walczących.

W dniu kapitulacji Czerniakowa 23 września, duchowny dostał się w ręce SS. Odważnie pertraktował z wrogiem, aby ocalić jak najwięcej powstańców. Był poddawany wielu szczególnie brutalnym torturom, a następnie powieszony na własnej stule. Kiedy na szyję duchownego nałożono pętlę, pobłogosławił on jeszcze powstańców i ludność cywilną prowadzoną przez Niemców do obozów.

Jednym ze świadków jego egzekucji był inny wybitny kapelan powstania jezuita, o. Józef Warszawski. Ks. Stanek ściągnął na siebie szczególną nienawiść m.in. dlatego, że polecił żołnierzom polskim zniszczyć broń, ponieważ hitlerowcy niemal każdego uzbrojonego Polaka natychmiast rozstrzeliwali. Nie chciał także, aby broń dostała się w ręce Niemców i służyła zabijaniu powstańców.

Ks. Stanek święcenia kapłańskie przyjął już w latach okupacji w 1941 roku. Po święceniach studiował na tajnym Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Zwłoki duchownego ekshumowano i złożono w zbiorowej mogile przy ul. Solec w Warszawie 14 kwietnia 1945 r. Następnie w 1946 roku przeniesiono je na cmentarz Powązkowski. 4 listopada 1987 w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej przy ul. Zagórnej odbyło się nabożeństwo żałobne połączone z ekshumacją i pogrzebem, 5 listopada 1987 szczątki pallotyna złożono w powązkowskiej kwaterze zgrupowania AK „Kryska”. W 1994 roku przy skrzyżowaniu ulic Wilanowskiej i Solec postawiono pomnik ku czci ks. Józefa Stanka oraz innych bohaterów walczących na tym terenie w oddziałach Armii Krajowej i Wojska Polskiego.

13 czerwca 1999 roku w Warszawie Jan Paweł II ogłosił ks. Józefa Stanka błogosławionym w gronie 108 męczenników II wojny światowej oraz drugim pallotynem – ks. Józefem Jankowskim.

Kaplicę im. bł. ks. Józefa Stanka można odwiedzić w Muzeum Powstania Warszawskiego. Poświęcił ją kard. Józef Glemp podczas otwarcia Muzeum 31 lipca 2004 r. Do kaplicy wniesiono wówczas relikwie kapelana powstańców na Czerniakowie.

„Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami” – tak mówił o bł. ks. Józefie Stanku, pallotynie i męczenniku ks. dr Jan Korycki SAC w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w 74. rocznicę śmierci duszpasterza Powstańców Warszawskich.

CZYTAJ DALEJ

Watykańskie dementi: stan zdrowia Benedykta XVI nie budzi niepokoju

2020-08-03 20:18

[ TEMATY ]

zdrowie

Benedykt XVI

Grzegorz Gałązka

Stan zdrowia Benedykta XVI nie budzi szczególnego niepokoju. Tymi słowami jego osobisty sekretarz abp Georg Gänswein zdementował podawane dziś w mediach informacje o poważnej chorobie papieża seniora.

Watykańskie biuro prasowe rozpowszechniło oświadczenie abp Gänsweina, w którym uspokaja, że 93-letni Benedykt XVI „przechodzi fazę nasilenia bolesnej, ale nie poważnej choroby”. Nie podaje jednak na co konkretnie cierpi były biskup Rzymu.

Źródłem wiadomości o chorobie Benedykta XVI był niemiecki dziennik „Passauer Neue Presse”, powołujący się na papieskiego biografa Petera Seewalda, który w minionych dniach był w Watykanie. Miał on powiedzieć że podczas spotkania Benedykt XVI był „optymistą pomimo choroby”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję