Reklama

Niedziela Świdnicka

Instalacja w Międzylesiu

Dotychczasowy proboszcz parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Bojanicach ks. kan. Maciej Martynek objął urząd proboszczowski w parafii Bożego Ciała w Międzylesiu.

Niedziela świdnicka 41/2020, str. I

Stanisław Bałabuch

Ks. Maciej Martynek jest 12. gospodarzem parafi i w Międzylesiu po 1945 r.

Ks. Maciej Martynek jest 12. gospodarzem parafi i w Międzylesiu po 1945 r.

Liturgicznego wprowadzenia na urząd nowego proboszcza dokonał w poniedziałek 28 września bp Adam Bałabuch, który również tego dnia udzielił sakramentu bierzmowania miejscowej młodzieży.

Misja proboszcza

Reklama

– Jesteś, księże proboszczu, zaproszony, by uczestniczyć w misji, którą otrzymali od Chrystusa Apostołowie. Otrzymałeś w chwili święceń moc Ducha Świętego, by być misjonarzem Jezusa w świecie. Masz przyprowadzać ludzi do Jezusa, by rozpoznawali w Nim swojego Pana. Uczestnictwo w tej misji winno Cię przynaglać, by Twoje życie stawało się cząstką Jego życia. Bądź zatem czytelnym znakiem naszego Pana i Zbawiciela dla swoich wiernych, dla tych, nad którymi Kościół uczynił cię pasterzem – w takich słowach zachęcił nowego proboszcza biskup pomocniczy. Jednocześnie hierarcha podkreślił, że proboszcz jest tym, który zasiewa słowo Boże w serca ludzkie i prowadzi swoich parafian drogą błogosławieństw do nieba. – Wierni do budowania swojej wiary i pogłębiania własnej relacji z Chrystusem, potrzebują wiarygodnych świadków, potrzebują kapłanów, którzy są rozkochani w Chrystusie i promieniują Jego świętością. Kapłanów, którzy z gorliwością i żywą wiarą głoszą słowo Boże i sprawują sakramenty dla naszego uświęcenia – powiedział biskup Adam, gdy wymieniał cechy dobrego kapłana.

Droga dla każdego

Wcześniej biskup zachęcił młodzież, aby byli ludźmi czystego serca i nie bali się świętości. – To jest droga najpiękniejszej kariery, jaką człowiek może w życiu zrobić. Jest to droga świętości, droga, na której wszyscy jesteśmy sobie równi, droga, na której nie ma znaczenia, czy ktoś jest biskupem, księdzem, czy nauczycielem, lekarzem, rolnikiem, czy uczniem. To nie ma znaczenia, czy ktoś ma piętnaście, czterdzieści, czy osiemdziesiąt lat. To jest droga dla nas wszystkich – przekonywał hierarcha.

O ks. Macieju

Przypomnijmy, że ks. kan. Maciej Martynek jest kapłanem od 20 lat. Wcześniej przez 12 lat był wikariuszem w parafiach: w Nowej Rudzie-Słupcu, św. Mikołaja w Świebodzicach i w Polskiej Misji Katolickiej w Oldenburgu. W 2012 r. objął urząd proboszcza w Bojanicach, niewielkiej miejscowości pod Świdnicą, a po 8 latach gorliwej pracy został skierowany decyzją bp Marka Mendyka do parafii w Międzylesiu, który jest oddalony o 100 km od stolicy diecezji, gdzie zastąpił dotychczasowego administratora ks. Wojciecha Balińskiego, wcześniej wieloletniego redaktora Niedzieli Świdnickiej.

2020-10-07 12:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Maryjny wrześniowy tydzień

2021-08-31 12:08

Niedziela Ogólnopolska 36/2021, str. 24-25

[ TEMATY ]

Maryja

Bożena Sztajner/Niedziela

Być może dla wielu ludzi – nawet żarliwych chrześcijan – tytuły Maryjne to tylko „inne nazwy tego samego” albo, co gorsza, jakiś przerost gorliwości czcicieli. Tymczasem to coś zupełnie innego. Mamy do czynienia z niezwykłym teologicznym zjawiskiem.

Matka Boża jest jedna, ale ma Ona wiele sanktuariów; w setkach liczymy też Jej święta. Jest wciąż ta sama, a co chwilę inna – Niepokalana, Różańcowa, Fatimska, Jasnogórska... Nawet w swych objawieniach wciąż przychodzi inaczej. Bywa czarnolica albo jasnowłosa, ubrana w szaty ciemne jak nocne niebo albo odziana w słoneczną biel... Wciąż inna, bo niewypowiedziana, nieskończona w swej tajemnicy. Ma w sobie coś z... Boga i podobnie jak On jest dla nas niepojęta. Krótko wyjaśnił to św. Maksymilian: „Maryja jest nie tylko «Matką» – Ona jest Matką «Bożą». Bóg, który jest nieogarniony i nawet wszystkie ludzkie słowa nie są w stanie oddać Jego tajemnicy, jest owocem Jej żywota! Stąd i Maryja pozostaje dla nas wielką świętą tajemnicą.

CZYTAJ DALEJ

Franek - nauczyciel miłości

Przed narodzinami naszego synka byliśmy daleko od Boga, a nasza wiara polegała na chodzeniu do kościoła dwa razy w roku: ze święconką na Wielkanoc i ewentualnie w Boże Narodzenie, jeśli się nam chciało. Dążyliśmy do życia łatwego i przyjemnego, ale wkrótce to nasze egoistyczne postępowanie miało się diametralnie zmienić...

Krótko po naszym ślubie moja żona Olga zaszła w ciążę. Po dwóch wcześniejszych poronieniach (pierwsze w 4. i drugie w 10. tygodniu ciąży) byliśmy pełni nadziei, że tym razem wszystko będzie dobrze. Nasza radość nie trwała jednak długo. Na pierwszym szczegółowym badaniu USG w 20. tygodniu ciąży, które zostało wykonane w Szpitalu Uniwersyteckim w Londynie, po raz pierwszy dowiedzieliśmy się, że są „nieprawidłowości”, i dostaliśmy skierowanie na jeszcze bardziej szczegółowe badanie. Wykazało ono, że nasze dziecko ma stopy końsko-szpotawe, jedną nerkę, która na dodatek była bardzo mała, oraz nieprawidłowości w strukturze mózgu. Okazało się również, że nasz synek ma bardzo rzadki problem genetyczny – niezbalansowaną translokację chromosomów 9 i 11 (na 9 brakuje genów, a na 11 jest ich za dużo). Zasmucona pani genetyk wymieniła nam wszystkie wady, które może mieć nasze dziecko: znaczne opóźnienie w rozwoju, rozszczepienie wargi i podniebienia, brak odbytu, męskie i żeńskie narządy płciowe, problemy z mózgiem oraz wiele innych. Na koniec poinformowała nas, że nadal możemy zakończyć ciążę, jeśli chcemy, mimo że był to już 24. tydzień. Przypadek naszego synka kwalifikował go do legalnego zabicia go aż do końca ciąży. Zdruzgotani takimi informacjami udaliśmy się do prof. Kyprosa Nicolaidesa – to światowej sławy lekarz, który wynalazł wiele metod ratowania dzieci w okresie prenatalnym. Niestety, on również potwierdził to wszystko, co wcześniej już usłyszeliśmy, i dodatkowo powiedział nam, że gdyby to było jego dziecko, to by je usunął. Nigdy nie zapomnę nocy po tamtym dniu – smutku, żalu, czarnych myśli i wylanych łez...

CZYTAJ DALEJ

Zielona Góra. Czterech nowych magistrów teologii

2021-09-21 18:27

[ TEMATY ]

teologia

Instytut Filozoficzno‑Teologiczny

ks. Piotr Bartoszek

W Instytucie Filozoficzno-Teologicznym im. św. Edyty Stein w Zielonej Górze 21 września odbyły się obrony prac magisterskich i egzaminy ex universa theologia.

Do egzaminów przystąpiło pięcioro studentów.– Wszyscy zdali z wynikami dobrymi i bardzo dobrymi – cieszy się ks. Piotr Bartoszek, dyrektor IFT.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję