Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Święty chleb

Muzeum Sakralne Katedry Zamojskiej przygotowało wystawę, dzięki której możemy poznać historię opłatka, pieczywa liturgicznego i obrzędowego.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 52/2020, str. II

[ TEMATY ]

Boże Narodzenie

opłatek

Ks. Krzysztof Hawro

Opłatek – chleb, który jednoczy

Opłatek – chleb, który jednoczy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W czasie pandemii, gdy obostrzenia i przepisy sanitarne nie pozwalają nam zwiedzać muzeów i organizowanych wystaw, zapraszam Państwa do wędrówki po Skarbcu Historii, Sztuki i Nauki, który mieści się w budynku Wikarówki przy zamojskiej katedrze. To właśnie tam możemy poznać historię wypieku i prac związanych w powstawaniem opłatka, którym się dzielimy w te świąteczne dni. Poznać też możemy historię i rodzaje pieczywa liturgicznego i obrzędowego.

Podzielony opłatek

Prezentowana wystawa przypomina nam, że zwyczaj łamania i dzielenia się opłatkiem zawiera dalekie echo form kultowych i życia wspólnotowego pierwszych chrześcijan. Jednakże bliższym naszej polskiej tradycji jest patriarchalny rytuał powstały w dawnych wiekach na południu Europy i polegający na wzajemnym obdarowywaniu się przez duchowieństwo i wiernych tzw. eulogiami. Były to chleby błogosławione, symbolizujące zjednanie wspólnot chrześcijańskich z Bogiem i świętymi, które wymieniały pomiędzy sobą zakony i bractwa religijne. Rozdawano je także przychodzącym do kościoła wiernym, aby w święto Bożego Narodzenia łamali je i spożywali na znak braterstwa i przynależności do wspólnoty chrześcijańskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W Polsce początki dzielenia się opłatkiem sięgają końca XVIII stulecia. Od razu też zwyczaj upowszechnił się nie tylko w środowisku dworskim, ale także wśród mieszczan i chłopów, na obszarze prawie całej Polski, z wyjątkiem części Pomorza oraz Warmii i Mazur; tam jeszcze w początkach XX wieku nie znano obyczaju łamania opłatka.

Wiejskie tradycje

W wielu regionach Polski, zwłaszcza na wsiach, znany i zachowywany jeszcze dotąd przez ludzi starszych, przywiązanych do tradycji, jest zwyczaj obdzielania opłatkiem i resztkami potraw wigilijnych zwierząt gospodarskich, przede wszystkim krów i koni, a niekiedy wszystkich zwierząt hodowlanych i domowych. Uważano bowiem, że tak wielkiego święta, jakim jest Boże Narodzenie, dostąpić winien także świat zwierzęcy. Chrystus się w onej godzinie narodził, to niech każde stworzenie krzepi się tym chlebem świętym. Zwykle dla zwierząt przeznaczone były opłatki określonego koloru. W Galicji np. dla bydła wydzielony był opłatek żółty, ponieważ żółte masło dają krowy, którym w paśniku dano żółty opłatek, konie zaś otrzymywały opłatki czerwone, bo taki miał najskuteczniej chronić je przed zołzami. W niektórych regionach podawano zwierzętom opłatki zielone lub fioletowe.

Ozdoby, naczynia i palenisko

Oprócz historii, zwyczajów i powstawania opłatka, poznać możemy proces zasiewu i wzrostu ziarna siewnego, z którego wyrabiano mąkę i różnego rodzaju kasze. Widzimy sierpy, kosy, cepy, ale również koła i moździerze, w których męło się ziarno, z której powstawała mąka. Ważnym punktem wystawy jest ekspozycja opłatków wigilijnych oraz sposobów ich produkowania i wycinania. Obok opłatków widzimy służące do wypieku naczynia i przyrząd do wycinania komunikantów i hostii.

Okiem wyobraźni

Powędrujmy myślą w tym świątecznym czasie do zamojskiej Wikarówki, by zobaczyć, a może nawet przypomnieć sobie, jak to kiedyś na wsi bywało. Zobaczymy babcine Kaciuby, niecki, formy do wypieku bab i korowaja.

2020-12-19 20:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wszedł między lud ukochany

Niedziela lubelska 52/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Boże Narodzenie

Z archiwum państwa Tokaruków

Wołodymyr oddał życie za swoją Ojczyznę

Wołodymyr oddał życie za swoją Ojczyznę

Przyjście Boga najbardziej uwidacznia się w dramatach życia.

Boże Narodzenie. Rodzina, tak jak ta w Betlejem, choć w trudnych warunkach, ale razem. Wszyscy szukamy czułości, zrozumienia, ciepła, szczęścia. Może nawet nie wiemy, że szukamy Żywego Boga. I nadziei na życie wieczne.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Każde poczęte życie jest święte

2026-03-27 07:41

Magdalena Lewandowska

Urna spoczęła w Grobowcu Dzieci Nienarodzonych

Urna spoczęła w Grobowcu Dzieci Nienarodzonych

Na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu odbył się kolejny pochówek dzieci martwo urodzonych, których rodzice nie odebrali ze szpitala.

Wiele osób przybyło, by wspólnie się modlić i pożegnać dzieci utracone. Eucharystii i pochówkowi przewodniczył franciszkanin o. Dominik Banaś. Modlił się za pogrążonych w bólu rodziców i za rodziny przeżywające żałobę. Wskazywał im na dwie perspektywy niosące pocieszenie. – Niedawno przeżywaliśmy uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, a więc dzień w którym Bóg-Człowiek zaistniał pod sercem Matki. To także Dzień Świętości Życia, dzień w którym szczególnie podkreślamy wartość każdego życia. Wy także doświadczyliście poczęcia, zaistnienia waszych dzieci, doświadczyliście ich wartości. To było życie bezcenne, które ukochaliście całym sercem i którego strata w tym momencie rodzi wielki ból – mówił w homilii franciszkanin.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję