Czterech członków Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody (SECiM) planuje wyruszyć w lipcu na misje do Adanse Akrofoum w diecezji Obuasi (region Ashanti) w Ghanie. Będą tam posługiwać w parafii obejmującej 10 placówek na dużym obszarze. Są to często wioski odległe od centrum misji. Przez rok będą pomagać w duszpasterstwie, uczyć mieszkańców nowych metod ewangelizacji i wspierać ich na różne sposoby. Będą dzielić się doświadczeniem wiary, zbawienia w Jezusie Chrystusie i wspólnoty. Poprowadzą kurs New Life (Nowe Życie), który jest formą rekolekcji ewangelizacyjnych, i będą formować animatorów, by ci w przyszłości kontynuowali ten rodzaj rekolekcji, głosząc Ewangelię i zawiązując lokalne wspólnoty.
Jak podkreślają młodzi misjonarze z SECiM, dzięki kursowi uczestnicy mogą nawiązać lub odnowić osobistą więź z Jezusem oraz zasmakować radości i mocy Ewangelii. – Nasze przygotowania do wyjazdu trwają od roku. We wspólnocie pogłębiamy wiarę, formujemy się oraz uczymy się ewangelizować zgodnie z wielkim nakazem misyjnym Jezusa Chrystusa: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15). Na misjach planujemy również służyć naszymi doświadczeniami zawodowymi z pola medycyny oraz edukacji poprzez podejmowanie pracy w lokalnym szpitalu, przychodni, szkole oraz wszędzie, gdzie zajdzie potrzeba i możliwość – dodają.
Ale żeby plany móc zrealizować, potrzebują na to środków pieniężnych, szczególnie by pokryć koszty organizacji wyjazdu (bilety, szczepienia, ubezpieczenia i inne) i zapewnienia pobytu już na miejscu w Ghanie. Dlatego założyli zbiórkę pieniędzy na platformie zrzutka.pl: Misje GHANA 2021. Aby Ewangelia mogła biec!, gdzie przez jeszcze ok. 2 miesiące ludzie dobrej woli będą mogli wpłacić darowizny na pomoc ekipie misyjnej.
„Zajezdnia” organizuje szereg inicjatyw, również dla najmłodszych mieszkańców miasta
Wakacje w mieście nie muszą być nudne, a wręcz przeciwnie – mogą być niezwykłe i inspirujące! Mnóstwo atrakcji i propozycji spędzenia wolnego czasu we Wrocławiu oferuje Centrum Historii „Zajezdnia”, bliskie sercu wrocławian miejsce, gdzie w sierpniu 1980 r. rodziła się dolnośląska „Solidarność”
Centrum Historii „Zajezdnia” nie ma nic wspólnego ze skostniałym muzeum, w którym niczego nie można dotknąć. Jak zaznaczają jego pracownicy, przepis na spotkanie z historią jest bardzo prosty – wystarczy pokazać ją w żywy, fascynujący i budzący emocje sposób. Aby pobudzić mieszkańców do refleksji i dać im szansę poznania, zrozumienia i polubienia minionych dekad, Centrum Historii „Zajezdnia” organizuje szereg inicjatyw, również dla najmłodszych mieszkańców miasta. W pierwszy weekend od zakończenia roku szkolnego w muzeum było tłoczno i gwarno. Wszystko to za sprawą akcji ,,Lato w Zajezdni”, w programie której znalazły się m.in.: warsztaty plastyczne i artystyczne dla dzieci, warsztaty dla ojców, zajęcia sportowe, rozgrywki w laser tag, warsztaty z plecenia makram, wystawa pojazdów zabytkowych, quiz wiedzy historycznej z nagrodami czy wieczorynki dla dzieci.
Trzy pokusy wcale się nie zestarzały. One tylko zmieniły opakowanie: dziś kuszą nas „na skróty” przez natychmiastową gratyfikację, przez popularność, przez obsesję kontroli. I dlatego opowiadam historię o skrzypku Julianie i tajemniczym „nauczycielu perfekcji” — bo czasem można grać bezbłędnie, a jednak… zgubić siebie.
Potem dokładam mocny obraz z gabinetu lekarskiego: jak internet potrafi nakarmić człowieka lękiem tak skutecznie, że przestaje słyszeć prawdziwego Lekarza.
Do św. Franciszka mam szczególny sentyment. Mój dziadek, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy warszawskim kościele ojców kapucynów, od dzieciństwa czytał mi „Kwiatki św. Franciszka” i wciąż o nim opowiadał podczas rodzinnych spotkań. Od tych opowieści biła jakaś niesamowita radość i prostota, której wtedy nie umiałam nazwać.
Gdy dziś myślę o ludziach, którzy wchodzą do bazyliki św. Franciszka w Asyżu, by zobaczyć doczesne szczątki jednego z najbardziej znanych na świecie świętych, zastanawiam się, co ich tam tak naprawdę prowadzi. Jedni pewnie ściskają różaniec i półgłosem kłócą się z Bogiem, inni przybywają z sercem tak poranionym, że trudno im uwierzyć w jakiekolwiek przesłanie Biedaczyny z Asyżu. Są też zapewne i tacy, którzy chcą po prostu zaspokoić ciekawość - widzieli już ciało o. Pio, więc teraz może „kolej na Franciszka”. A jednak, ostatecznie wszyscy spotykają się w tym samym punkcie: przed ciałem człowieka, który 800 lat temu zaryzykował wiarę, że Ewangelią da się żyć naprawdę, a nie tylko „mniej więcej”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.