Jestem mamą wspaniałej szóstki: czterech córek i dwóch chłopców. U najstarszej córki, gdy miała ponad rok, zdiagnozowano nieuleczalną chorobę. Lekarz postawił diagnozę i powiedział: „O siedzi, ciekawe jak długo, bo 2 lat nie przeżyje”. No i się pomylił. Ma 12 lat i dalej „siedzi”.
Druga ciąża. Lekarz na USG zauważył, że dziecko urodzi się z deformacją kończyn górnych i dolnych, oraz polecił, bym się zastanowiła, czy starczy mi sił i czasu zajmować się dwójką niepełnosprawnych dzieci. „Oczywiście, że starczy” – powiedziałam i rodzina zaczęła szturm do nieba. Chłopak urodził się cały i zdrowy. Trzecia ciąża. Lekarz usłyszał szmery w sercu dziecka, stwierdził arytmię plus dziurę w serduszku. Skierował mnie na szczegółowe badania. Oczywiście, znowu był szturm do nieba, a na szczegółowym badaniu dzieciątko okazało się zupełnie zdrowe, bez żadnej wady.
Czwarta, piąta i szósta ciąża przebiegały bez komplikacji. Gdy żegnaliśmy się ostatnio z oddziałem po porodzie, mój mąż powiedział: „Do zobaczenia” ... Teraz truje mi głowę o kolejne dziecko, tylko żeby był syn.
W ostatnich dniach bp Artur Ważny opublikował w mediach społecznościowych słowa, które stają się dla wielu ważnym rachunkiem sumienia, ale i nadzieją na autentyczną odnowę. W dobie trudnych statystyk i bolesnych pytań o przyszłość wspólnoty wierzących, ordynariusz sosnowiecki zaprasza nas do spojrzenia w „lustro braków” – nie z lękiem, lecz z miłością, która chce leczyć.
Statystyki dotyczące odejść z Kościoła często budzą niepokój. Jednak dla bp. Ważnego nie są one powodem do obrażania się na rzeczywistość, lecz wezwaniem do głębokiej przemiany. Wiele z tych decyzji hierarcha odczytuje jako cichą, bolesną prośbę o inny Kościół:
Czy można zgasić światłość wiekuistą… dla oszczędności? W tym odcinku wracam do ostatnich słów Juliana Tuwima – zapisanych na serwetce godzinę przed śmiercią. Zderzam je z naszym światem: piosenkami bez sensu, szopkami bez twarzy, kulturą bez Boga.
Opowiadam historię wypreparowanej kolędy, sztucznej inteligencji, która nie rozumie Wcielenia, i przyjaźni dwóch poetów, w której więcej było poszukiwania niż deklaracji wiary.
Archidiecezja Turynu przygotowała stronę internetową, za pośrednictwem której można zapoznać się z historią Całunu Turyńskiego, a także przyjrzeć się jego poszczególnym fragmentom i zapisanym w nich śladom Męki Pańskiej. Jako pierwszy skorzystał z niej Papież Leon XIV.
„Avvolti”, bo tak nazywa się inicjatywa, prezentuje Całun Turyński w sposób, w jaki nie było to dotąd możliwe w Internecie. Szczegółowy opis i wierne odwzorowanie relikwii w wysokiej rozdzielczości sprawiają, że internauci mogą zatrzymać się nad poszczególnymi śladami Męki Pańskiej je kontemplować. Projekt przedstawił Ojcu Świętemu kard. Roberto Repole, meteropolita Turynu i papieski kustosz relikwii Całunu Turyńskiego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.