Reklama

Kościół

Sanktuarium Trójcy Przenajświętszej i św. Anny

Św. Anna bywała w Prostyni

Znane, choć ukryte na uboczu, i te mniej lub zupełnie nieznane, na które natrafiamy przypadkiem podczas wakacyjnych wypraw. Polskie sanktuaria przy bocznych drogach. Poświęcamy im tegoroczny cykl wakacyjny, który zaprowadzi nas do wielu malowniczych zakątków Polski.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedyś najlepiej było podróżować drogą wodną. Rzekami płynęły barki obładowane ludźmi i towarami. Nad ich brzegami wyrastały osiedla, porty, bindugi, a przy nich karczmy i inne miejsca użyteczności publicznej. Tak powstała zapewne Prostyń – wieś nad Bugiem, skąd spławiano drewno i zboże. Miejscowa binduga była miejscem gwarnym, tętniącym życiem. Tu dokonywano targów, odpoczywano w podróży i bawiono się w karczmach. Około połowy XIV wieku dla miejscowych i przybyszów zbudowano drewniany kościół, a właściwie kaplicę dojazdową, aby stała się pokrzepieniem także dla ducha.

Objawienia

W 1510 r. do tej nadbużańskiej wioski przybyła św. Anna. Stanęła na wzgórzu i oznajmiła pewnej ubogiej kobiecie, że jest to miejsce przebywania Trójcy Przenajświętszej. Poprosiła, aby ludzie bardziej zajęli się sprawami duchowymi niż doczesnymi. Na znak prawdziwości swoich słów zostawiła trzy wianki połączone ze sobą na znak Trójcy Świętej i jeden na swoją pamiątkę. Od tego czasu Prostyń znacząco się zmieniła: na wskazanym przez świętą wzgórzu powstał kościół pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej, a w niedalekiej odległości zbudowano kościół poświęcony św. Annie. Najprawdopodobniej drogą wodną przybyła tu lipowa figura Trójcy Świętej – dzieło Wita Stwosza lub powstałe w jego warsztacie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wieści o objawieniach św. Anny natychmiast obiegły diecezję łucką i całą Rzeczpospolitą. Do Prostyni zaczęli napływać liczni pielgrzymi, a wśród nich królowa Bona Sforza, która przekazała sanktuarium bogate paramenty liturgiczne. Przed Tronem Łaski wierni modlili się gorliwie i doznawali cudów. W archiwach parafialnych znajduje się Księga Cudów prowadzona od 1511 r. Spisane są tam przypadki powrotu do zdrowia, łaski odzyskania wiary, uwolnienia od pokus szatana, uwolnienia od nieprawdziwych oskarżeń, a nawet odzyskania życia. W księdze wciąż są notowane nowe uzdrowienia i doznawane łaski.

Według miejscowych przekazów, św. Anna ukazała się tu jeszcze raz. Pewnego jesiennego dnia do sąsiedniej wsi przybyła nieznajoma kobieta ubrana jak zakonnica. Poprosiła jednego z gospodarzy o przewiezienie jej do Prostyni. Te dwie miejscowości, oddalone od siebie o nieco ponad kilometr, przedzielało zabagnione dawne koryto rzeki Bug. Przejazd zatem nie był możliwy i trzeba było okrężną drogą pokonać ponad 6 km. Tak właśnie chciał uczynić woźnica ze Złotek, jednak woły, które ciągnęły wóz, gwałtownie skręciły na podmokłe łąki, wprost do Prostyni. Na nic się zdały pokrzykiwania i szarpanie lejcami. Przerażony człowiek spojrzał na podróżną, a ta rzekła spokojnie: „Nie bój się”. Wóz szczęśliwie przejechał przez moczary i zatrzymał się przed wzgórzem w Prostyni. Wówczas nieznajoma zeszła z wozu i powiedziała: „Jestem św. Anna, idę oddać cześć Trójcy Świętej”. Po tych słowach weszła na wzgórze, uklękła, złożyła ręce jak do modlitwy i po pewnym czasie zniknęła. Gospodarz wrócił do domu tą samą drogą. Arteria wskazana przez św. Annę, nieco sprostowana, funkcjonuje do dziś. W miejscu, gdzie święta wysiadła z wozu, mieszkańcy Złotek ufundowali kapliczkę ku jej czci.

Korona św. Anny

Reklama

Wianki, które zostawiła św. Anna podczas objawienia, od początku otaczane były wielką troską i czcią. Przybywający tu wierni modlili się, a następnie dotykali wieńców. Aby uchronić je przed zniszczeniem, złożono je do drewnianej skrzynki ze szklanym wierzchem. Po wybudowaniu kościoła zostały uroczyście do niego wniesione, umieszczone na głównym ołtarzu i dawane wiernym do ucałowania. Już w 1514 r. wianki przełożono do skromnej, srebrnej korony. Od tamtego czasu podczas uroczystości odpustowych odbywa się tzw. koronacja – kapłan dotyka głów wiernych tą właśnie koroną. Na odpust św. Anny, przypadający na koniec lipca, przybywają pielgrzymi piesi i zmotoryzowani. Wołają z ufnością: „Święta Anno, uproś Wnuka, niech ma każdy, czego szuka”.

Podczas odpustów sprzedawane są tu tzw. kozy prostyńskie. Są to niewielkie figurki kóz wypiekane z ciasta. Według legendy, to właśnie kozy pierwsze wypatrzyły cudowną statuę Trójcy Świętej, która przypłynęła Bugiem, i swoim głośnym meczeniem zawiadomiły o tym fakcie miejscową ludność.

Prostyń i kard. Wyszyński

Z parafią Prostyń związana jest postać kard. Stefana Wyszyńskiego. Jego ojciec był tu organistą i tu wziął ślub z Joanną Karp. Po kilku latach rodzina przeprowadziła się do pobliskiej Zuzeli.

Związek Wyszyńskich z sanktuarium Trójcy Przenajświętszej w Prostyni miał swe odzwierciedlenie w życiu księdza prymasa. Jako kapłan bywał on na tutejszych odpustach i – jak wspominają pielgrzymi – opowiadał wiernym historię objawień św. Anny. Również w latach późniejszych kardynał nieoficjalnie odwiedzał sanktuarium. W 1976 r. w jednym z prywatnych listów wyznał, że jego duchowość trynitarna ma swe korzenie w sanktuarium Trójcy Przenajświętszej w Prostyni. Osoby mające kontakt z kardynałem niejednokrotnie słyszały jego powiedzenie: „Jeśli chcesz doznać łaski, jedź do Prostyni”.

Sanktuarium Trójcy Przenajświętszej i św. Anny w Prostyni

Porządek Mszy św. w okresie letnim:

niedziele i święta: 9.00, 11.00, 18.00;

dni powszednie: 7.00, 18.00.

Odpusty:

Niedziela Trójcy Świętej (tydzień po uroczystości Zesłania Ducha Świętego);

Reklama

Wspomnienie św. Anny (ostatnia niedziela lipca);

Msze św.: 7.00, 9.00, 12.00, 18.00.

Dojazd do Prostyni:

Z Warszawy jest dogodny dojazd koleją, pociąg relacji Warszawa Wileńska – Małkinia, przystanek Prostyń. Samochodem można dojechać, kierując się z Warszawy trasą S8 – na węźle Poręba trzeba skręcić w prawo. Z Białegostoku najszybsza trasa wiedzie również S8, w Ostrowi Mazowieckiej należy skręcić w lewo na DK nr 627. Z Siedlec prowadzi DK nr 63, od Sokołowa Podlaskiego będzie to nr 627. Z Ostrołęki – również DK nr 627.

Noclegi:

Przenocować można w gospodarstwach agroturystycznych lub pokojach gościnnych znajdujących się w Prostyni i okolicznych miejscowościach, w ośrodkach wypoczynkowych w Broku, Ciechanowcu i w miejscowościach nadbużańskich.

Odwiedź w okolicy

Treblinka

Miejsce karnego obozu pracy i obozu zagłady z czasów II wojny światowej, ok. 8 km od Prostyni.

Kołodziąż

Miejsce urodzenia bł. ks. Edwarda Grzymały, jednego ze 108 Błogosławionych Męczenników II wojny światowej, 9 km od Prostyni.

Brok

Miasteczko nad Bugiem, ruiny zamku biskupiego, gotycko-renesansowy kościół parafialny, ratusz z XIX wieku w stylu klasycystycznym, 17 km od Prostyni.

Zuzela

Miejsce urodzenia kard. Stefana Wyszyńskiego, Muzeum Lat Dziecięcych Prymasa Tysiąclecia, kościół z początku XX wieku według projektu Piusa Dziekońskiego, 20 km od Prostyni.

Węgrów

Reklama

Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z XVI wieku ze słynnym Lustrem Twardowskiego, 40 km od Prostyni.

Rzeki Podlasia

Rzeka Bug, rzeka Liwiec – ok. 40 km, rzeka Nurzec – ok. 40 km – doskonałe trasy spływów kajakowych. /E.J. i D.K.

Ciechanowiec

Muzeum Rolnictwa, kościół w stylu barokowym z XVIII wieku, ruiny starej synagogi i mykwy, cerkiew z XIX wieku, 41 km od Prostyni.

Liw

Ruiny gotyckiego zamku książąt mazowieckich, Muzeum Zbrojownia, dwór starostwa z XVIII wieku, kościół parafialny z początku XX wieku w stylu neogotyckim według projektu Piusa Dziekońskiego, 45 km od Prostyni.

2021-07-14 12:11

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

3 tys. pszczelarzy z modlitwą na Jasnej Górze

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Mazur/episkopat.pl

Jasna Góra

Jasna Góra

Z relikwiami św. Ambrożego, swojego patrona, na Jasną Górę przybyła ogólnopolska pielgrzymka pszczelarzy. W spotkaniu uczestniczyło ponad 3 tys. osób, w tym uczniowie jedynego w Europie Technikum Pszczelarskiego w Pszczelej Woli. Bartnicy modlili się o rozwagę w gospodarowaniu przyrodą i ochronę pszczół przed niemądrym ludzkim działaniem.

Pszczoły nie tylko wytwarzają miód. Zawdzięczamy im przede wszystkim produkcję wielu gatunków owoców i nasion. Wartość ich w gospodarce narodowej jest 20-krotnie większa, od wartości wyprodukowanego miodu i wosku. - Pszczoły zapewniają urodzaj i są wspaniałymi nauczycielami - przypomniał w kazaniu podczas Mszy św. będącej najważniejszym punktem pielgrzymki bp Edward Białogłowski, delegat Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa rolników.
CZYTAJ DALEJ

Lęk przed wolą Bożą. Co radzą na to święci?

2026-05-17 20:02

[ TEMATY ]

Bóg

wola

pixabay.com

Wola Boża nie zawsze jest łatwa, za to zawsze jest najlepszą drogą dla człowieka. W jaki sposób dobrze rozeznać Boże natchnienia i podążać za nimi?

Może boisz się woli Bożej? Bo może myślisz, że Bóg będzie chciał czegoś całkiem innego niż Ty. Że zażąda heroizmu, życia pod prąd, że wywróci Twoje sprawnie poukładane życie do góry nogami. Że oderwie Cię od tego, co znasz, co daje Ci fałszywe poczucie bezpieczeństwa, co otuliło Cię niczym kokon wygody. Bóg jednak nie przychodzi, by Cię zniszczyć – lecz by Cię przebudzić do życia pełnią.
CZYTAJ DALEJ

Strażak – uczeń i misjonarz

2026-05-17 23:51

Ks. Paweł Płaziak

Strazacy na Jasnej Górze

Strazacy na Jasnej Górze

Rozważanie podczas Apelu Jasnogórskiego poprowadził ks. st. bryg. dr Jan Krynicki, Kapelan Krajowy Strażaków oraz proboszcz parafii bł. Karoliny w Rzeszowie. W swojej refleksji ukazał głęboką duchową tożsamość strażaka, przedstawiając go jako ucznia i misjonarza. Kapłan podkreślił, że strażak to przede wszystkim uczeń – człowiek, który nieustannie się rozwija, doskonali swoje umiejętności, ale także uczy się wartości: odwagi, odpowiedzialności, solidarności i bezinteresownej służby. Zwrócił uwagę, że w codziennych zmaganiach strażak uczy się pokory wobec potęgi żywiołów oraz zaufania – Bogu i drugiemu człowiekowi. To także uczeń życia, które często nie daje prostych odpowiedzi, a wymaga cierpliwości, wytrwałości i milczenia wobec ludzkiego cierpienia. Drugim ważnym wymiarem powołania strażaka jest jego misja. Strażak – jak zaznaczył ks. Krynicki – jest misjonarzem, który nie wyjeżdża na odległe krańce świata, ale każdego dnia podejmuje swoją służbę tam, gdzie ktoś potrzebuje pomocy. Jego językiem są konkretne czyny: ratowanie życia, niesienie pomocy, obecność przy człowieku w najtrudniejszych chwilach. To misja pełna poświęcenia, odwagi i gotowości do działania, nawet w obliczu niepewności i cierpienia. W modlitwie skierowanej do Matki Bożej strażacy zawierzyli swoją służbę. Szczególną troską objęto także rodziny strażaków, które na co dzień towarzyszą im poprzez wsparcie, modlitwę i cierpliwe oczekiwanie. Nie zabrakło również pamięci o tych strażakach, którzy zakończyli już swoją ziemską służbę i odeszli na wieczną wartę – modlono się o ich pokój i życie wieczne. Tegoroczny Apel Jasnogórski był nie tylko wyrazem wdzięczności za dar służby, ale także głębokim duchowym umocnieniem dla wszystkich strażaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję