Reklama

Niedziela Przemyska

Pociągnięci przez Maryję

Pielgrzymowanie do Czarnej Madonny to prawdziwe rekolekcje w drodze. Zawsze otrzymujemy więcej niż dajemy.

Niedziela przemyska 30/2021, str. I

[ TEMATY ]

pielgrzymka

"Niedziela Przemyska"

Pielgrzymka 2021

Karol Porwich/Niedziela

Zmęczeni, lecz szczęśliwi u Tronu Matki

Zmęczeni, lecz szczęśliwi u Tronu Matki

Matko Częstochowska ratuj nas w potrzebie, może ostatni raz idziemy do Ciebie”. Słowa tej znanej pielgrzymkowej piosenki od kilku dni dźwięczą mi w uszach i nucę je sobie wspominając łaskę ponownego wyjścia na szlak w tym roku. Na Jasną Górę z Przemyską Pieszą Pielgrzymką dane mi było iść kilka razy w czasach liceum i studiów. Wtedy tekst o tym, że może to ostatni raz idziemy kojarzył mi się tylko ze śmiercią. Jednak zaraz po ślubie – kolejne ciąże, wyjazdy, praca i proza dnia codziennego jako matki małych dzieci zweryfikowały przesłanie słów „ostatni raz”...

Duchowe pielgrzymowanie

Moja przerwa trwała jedenaście lat. W tym czasie każdy lipiec zaczynał się tęsknotą za Szlakiem, zapisami do Grupy Duchowych Pielgrzymów i słuchaniem Radia Fara w każdym możliwym czasie. Osobistą obserwacją jest fakt, że będąc duchowym pielgrzymem ofiarować należy swoje codzienne troski w intencji drogi pątników, i za każdym razem takich codziennych wyzwań i trudności było jakby więcej, tak, jakby ta moja ofiara też miała być pewnym przekraczaniem siebie. Paradoksem jest, że pielgrzymka daje możliwość odpoczynku, duchowego wzmocnienia i zebrania sił podczas tak długiej drogi pokonywanej piechotą. Zmęczyć się i mówić o odpoczynku? Dziwne, dla wielu patrzącym z dystansu – niepojęte.

Sztafeta

Reklama

Kolejny rok pielgrzymowania sztafetowego pokazał, że ten, kto był choć raz na drodze ku Jasnej Górze, z radością wróci na nią, nawet na jeden dzień, a ten kto nie był (bo brak czasu, urlopu, wiary we własne siły) może spróbować przejść odcinek w sztafecie. Ja, dzięki tej sytuacji wróciłam, by znów móc zaśpiewać, że może ostatni raz, ale idę... Pamiętam zachęty Księdza Przewodnika z dawnych lat, żeby w kolejnym roku wziąć ze sobą jedną osobę, wtedy będzie nas więcej i chwała Boża będzie rosła. Po wspólnej rozmowie i modlitwie, razem z mężem postanowiliśmy, że powinniśmy pokazać naszym dzieciom skąd u nas sentyment do Przemyskiej Pielgrzymki i entuzjazm do pielgrzymowania.

Rodzinne pielgrzymowanie

4 lipca wyruszyliśmy z serca archidiecezji razem z czwórką naszych pociech. Cieszył widok innych rodzin z dziećmi, także takimi małymi, które jechały w wózku. Iść na trasie z plecakiem jest ciężko, iść i służyć grupie swoją pomocą jako muzyczny czy porządkowy jest jeszcze trudniej, ale iść i mieć pod opieką dzieci to nie lada wysiłek i wyczyn. Jednak Matka Boża czeka na nasze ofiary, z miłością patrzy na nasze dzieci i chce je uczyć dobrego życia i miłości do Boga i człowieka także na wyczerpującej trasie marszu. Jak dzieci mają podjąć to wzywanie, jeśli nie przez nasz przykład? W epoce smartfonów, łatwizny, chronienia najmłodszych przed trudami codzienności, przed bólem i brzydotą, pielgrzymka nie wydaje się odpowiednim miejscem dla najmłodszego pokolenia. W praktyce dzieci szybko odnajdują się w zwartej kolumnie pielgrzymów, z łatwością nawiązują kontakt z rówieśnikami, pomagają w rozdawaniu obrazków mieszkańcom mijanych miejscowości i pozdrawiają innych machając z entuzjazmem. Kryzys i zmęczenie dopada każdego, są na to sposoby, jest pomocna dłoń, samochód, by podjechać odcinek i nabrać sił. A radość z pokonania kolejnych kilometrów, nauczenia się nowej piosenki czy, po prostu, ze wspólnej drogi z nowymi braćmi i siostrami, jest bezcenna. Dzieci szybko się regenerują, odzyskują siły i czekają, by iść dalej. Trzeba doceniać ich poświęcenie, bo to przyszłość Pielgrzymki.

Świadectwo dla innych

Współczesny człowiek, szczególnie w czasie pandemii, odchodzi od szukania Boga, nie szuka kontaktu z drugim człowiekiem w niesterylnych warunkach, chce komfortu i rekompensaty przymusowych obostrzeń. Ale to tylko pozory. Radość spotkania tak wielu sióstr i braci pokazuje, że każdy czekał na ten moment, wierząc, że Pan Bóg jest mocniejszy niż wszelkie zło na świecie. Szczere oczekiwanie na pielgrzymów przez mieszkańców miejscowości odwiedzanych na trasie, także już poza naszą diecezją, ich hojność i życzliwość zdumiewały nas i uczyły pokory. Dla naszych Gospodarzy byliśmy znakiem Jezusa działającego na Ziemi, a oni dla nas przykładem miłości bliźniego w duchu uczynków miłosierdzia. Tracili dla nas swój czas, dbali o nasze zmęczone ciała, dając schronienie i pokarm, ale rozmawiali z nami okazując serce, powierzając swoje intencje i trudne sprawy, by je omodlić w czasie drogi i zanieść przed tron Niebieskiej Matki. I zapraszali za rok, sprawiając, że wysiłek i trud już teraz nie okazywał się daremny. Podczas homilii księża mówili o tym, jak ważne jest świadectwo chrześcijanina w dzisiejszych czasach. Argument, który da się słyszeć, by zejść ze swoją wiarą tylko w obręb świątyń, a jeszcze lepiej, tylko do swego serca, został wytrącony. „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” – mówi Ewangelia wg św. Mateusza. Mamy iść i głosić, nie tyle słowami, co naszą postawą, godnym życiem i prostą codziennością. Pielgrzymka to czas rekolekcji w drodze. Rodzinne pielgrzymowanie daje radość wspólnie spędzonego czasu, pozwala przekraczać swoje słabości, poznać siebie w innych warunkach, służyć z miłością, niekiedy jakby uprzedzając czyjąś prośbę o pomoc czy zaradzając niedostatkom. Trzeba być razem, choć nawet najbliżsi odradzają pielgrzymowanie z dziećmi, choć rozum podpowiada, że pielgrzymka ze współmałżonkiem to zasłużony odpoczynek i czas dla Boga i siebie. Ale dzisiejszy świat musi zobaczyć, jak wielką siłą jest rodzina, jaką łaską jest posiadanie dzieci i trwałe relacje małżeńskie. To, co było naturalne, jest teraz spychane na margines lub hejtowane. Tegoroczne pielgrzymkowe hasło „Z Maryją do Wieczernika” przypomina, że Eucharystia daje moc, Jezus obecny w Hostii chce nas umacniać i dawać ożywcze siły. Lipiec to dopiero początek sezonu pielgrzymkowego. Trwają wakacje, przed nami wiele okazji, by pielgrzymować pieszo, rodzinnie autem czy podczas parafialnych autokarowych pielgrzymek. Niech będzie to czas dla Boga i bliźniego. Wykorzystajmy go jak najlepiej, zabierzmy dzieci, rodzinę, przyjaciół i pokażmy, że wiara łączy i daje radość. Nie czekajmy na lepsze czasy, tylko z radością wyjdźmy na Szlak i zaśpiewajmy – „może ostatni raz idziemy do Ciebie”.

2021-07-20 10:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lubelscy pielgrzymi dotarli na Jasną Górę

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Bożena Sztajner/Niedziela

Jubileuszowa 40. Lubelska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę jak co roku zakończyła się uroczystą Eucharystią sprawowaną na Wałach. Tegorocznej liturgii przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, natomiast homilię wygłosił abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski. Wśród duchownych obecni byli również bp łowicki Andrzej Dziuba, bp zamojsko-lubaczowskiej Marian Rojek, bp radomski Henryk Tomasik i bp pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk.

W homilii abp Stanisław Budzik nawiązał do znaczenia jasnogórskiego wizerunku Maryii dla historii Polski: - To tutaj Bóg dał narodowi polskiemu w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę. Zwracając się do pielgrzymów podkreślił, że Matka Boża jest szczególnym obrazem Ducha Świętego. - Szczytem działania Ducha Świętego w historii zbawienia jest tajemnica wcielenia. Jest to moment,kiedy Duch Święty zstąpił na Maryję, a Ona za Jego sprawą poczęła dziecię nazwane Synem Najwyższego. W tym najdonośniejszym momencie spotkało się tych dwoje: Duch Święty i służebnica Boża. On w niej dokonał najbardziej zdumiewającego połączenia nieba i ziemi. Nawiązując do tegorocznego hasła lubelskiej pielgrzymki, abp Budzik zwrócił uwagę, że Matka Boża jest przykładem otwarcia się na działanie Ducha Świętego, czego dowodem są Jego owoce. Pierwszym z nich jest miłość. Przypomniał on także, że zaufanie Maryii i Jej odpowiedź na Boże powołanie jest wzorem dla ludzi wszystkich czasów. - Jesteśmy tutaj, w domu Matki, aby znów zacząć żyć jak chrześcijanie i wydawać owoce Ducha – powiedział na zakończenie do przybyłych na Jasną Górę pielgrzymów.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: tegoroczna szopka przyjedzie z Peru

2021-09-17 17:55

[ TEMATY ]

Watykan

szopka

szopka

Peru

fly4free.pl

Tegoroczna szopka na placu św. Piotra w Watykanie będzie pochodziła z Peru. Ukaże ona bogactwo kulturowe tego andyjskiego kraju. Przygotują ją mieszkańcy regionu Huancavelica. Będzie można ją oglądać od 15 grudnia przez 45 dni.

Na placu św. Piotra stanie replika w skali 1:1 typowej szopki rolniczej wspólnoty Chopcca, składająca się z ponad 30 elementów, wykonanych przez pięciu artystów specjalizujących się w regionalnej ikonografii. Wszystkie postacie – Dzieciątko Jezus, Maryja, św. Józef, Trzej Królowie, pasterze – zostaną wykonane z agawy, uformowane w gipsie i pokryte tkaniną dekorowaną w sposób typowy dla Chopcca.

CZYTAJ DALEJ

Abp Zvolenský: Kościół na Słowacji ma przyszłość, są nią młodzi

2021-09-17 18:48

[ TEMATY ]

Kościół

Słowacja

Franciszek w Słowacji

Vatican News

Podczas wizyty Ojca Świętego otrzymaliśmy więcej niż mogliśmy się spodziewać. Franciszek wlał w nas nadzieję na przyszłość – tymi słowami komentuje zakończoną przedwczoraj podróż apostolską przewodniczący słowackiego episkopatu.

Abp Stanislav Zvolenský przyznaje, że obecność Franciszka ożywiła też przesłanie, które pozostawił na Słowacji podczas swych trzykrotnych odwiedzin św. Jan Paweł II. „On zawsze nas zachęcał, byśmy się nie bali i szli na przód, ku przyszłości” - mówi hierarcha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję