Do grona kandydatów do święceń diakonatu i prezbiteratu 20 grudnia ub.r. zostało urzędowo włączonych 13 alumnów. Sześciu z nich, to klerycy diecezji bielsko-żywieckiej.
W okolicznościowej homilii, na kanwie ewangelicznej sceny Zwiastowania, pasterz diecezji poruszył temat dojrzewania do powołania kapłańskiego. Zaznaczył, że w początkach dominują pozytywne i optymistyczne wyobrażenia, pragnienia i język, w którym formułuje się Boże wezwanie. – Powołany ubiera je w słowa niekiedy namaszczone, napuszone, pewnie pod wpływem innych, przeczytanych książek, wysłuchanych konferencji i świadectw. To odcinek drogi powołanego łatwy i beztroski, gdy jest tak, jakby się chwyciło Pana Boga za nogi – stwierdził biskup i wskazał, że kolejnym etapem tej drogi jest coś, co przypomina zmieszanie Maryi i może mieć formę kryzysu, niepewności, zakwestionowania. Takie sytuacje wymagają urealnienia i oczyszczenia oczekiwań. – W nawróceniu, koniecznym na drodze powołania, chodzi o przemianę pod wpływem łaski i słowa Bożego, które dają impuls i umocnienie, ale także odpowiedź i zrozumienie. Pytania prowadzą do studiowania i modlitwy, prowadzą do umocnienia w tożsamości ucznia Jezusa, głosiciela słowa Bożego i szafarza sakramentów. Wzrasta wtedy też odpowiedzialność za powierzonych wiernych i wspólnoty – mówił bp Roman Pindel.
Jak podkreślił wicerektor krakowskiego seminarium ks. Sławomir Kołata, obrzęd „admissio” odbywa się po stwierdzeniu, że decyzja kandydatów do diakonatu i prezbiteratu o przystąpieniu do święceń jest świadoma, wolna, dojrzała i poparta niezbędnymi przymiotami. Wiąże się to również z publicznym ogłoszeniem tego faktu (na podobieństwo małżeńskich zapowiedzi) w parafiach, z których pochodzą kandydaci do święceń.
Rektor seminarium wraz z klerykami na polach festiwalu
99 proc. włoskich alumnów ma profil w mediach społecznościowych. Tymczasem kiedy wstępowali do seminarium, nie miał go co dziesiąty kandydat do kapłaństwa (9,1 proc.). Wyniki trzyletnich badań ujawnił Fabio Bolzetta, przewodniczący Stowarzyszenia Włoskich Katolickich Stron Internetowych (WeCa).
Wynika z nich, że dla 88 proc. kleryków konta w mediach społecznościowych „mogą być narzędziami użytecznymi w duszpasterstwie” i zamierzają ich używać w pełnieniu swojej przyszłej posługi. Najczęściej korzystają oni z WhatsAppa (96,2 proc.), Facebooka (74,2 proc.), Instagrama (70,8 proc.), YouTube’a (67,5 proc.) i TikToka (15,3 proc.).
„Jesteśmy na nogach od drugiej w nocy czasu wenezuelskiego, aby śledzić rozwój wydarzeń. Towarzyszymy naszemu narodowi modlitwą” - powiedział włoskiej agencji katolickiej SIR przewodniczący Konferencji Episkopatu Wenezueli, arcybiskup Valencii, Jesús González de Zárate.
Komentując nocny atak Stanów Zjednoczonych na główne instytucje i obiekty wojskowe w Caracas, hierarcha zaznacza, iż wydarzenia są w pełnym toku i jest zbyt wcześnie, by można je było oceniać. Pragnie podkreślić „zaufanie do Boga i do wartości naszego narodu”.
Usunięcie krzyża z przestrzeni wychowania to gest, który rani nie tylko religijnie, ale także kulturowo. A jednak, paradoksalnie, incydent ze szkoły w Kielnie ma też swoją jasną stronę. Bo uczniowie – ci, których tak często posądzamy o obojętność – nie zgodzili się na usunięcie krzyża. W ich spokojnym sprzeciwie zabrzmiała cicha, ale mocna wiara.
Cyprian Kamil Norwid, który krzyż widział zawsze na tle polskiej historii, przestrzegał dobitnie: „Bo kto, do Krzyża nawet idąc, minął krzyże ojczyste, ten przebiera w męczeństwie!”. To zdanie brzmi dziś jak komentarz do współczesnych prób „czyszczenia” przestrzeni publicznej z symboli, które przez wieki były znakiem polskiej tożsamości, a nie kościelnym rekwizytem. Krzyż szkolny, krzyż w urzędzie, przydrożny krzyż – to właśnie są „krzyże ojczyste”. Mówią o historii narodu, o jego duchowym dziedzictwie, o pamięci wspólnoty, nie o „narzucaniu religii”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.