Reklama

Niedziela Małopolska

Serce Józefa

Owoc Roku św. Józefa? Bardzo dużo zaplanowanych ślubów w karmelitańskim sanktuarium św. Józefa w Wadowicach. Podziękowań i próśb do Oblubieńca Maryi nie ma końca.

Niedziela małopolska 11/2022, str. VI

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Archiwum karmelitów bosych

To jedno z trzech karmelitańskich sanktuariów św. Józefa w Polsce

To jedno z trzech karmelitańskich sanktuariów św. Józefa w Polsce

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Papież Franciszek, organizując Rok św. Józefa (który zakończył się 8 grudnia 2021 r.), podkreślił, że Józef jest potrzebny wszędzie tam, gdzie brakuje życia. A dzisiejszy świat, wypłukany z sensu, o to życie woła – mówi o. Marian Zawada, karmelita bosy.

Nowa ziemia

Święty Józef jest urzędowym opiekunem zakonu karmelitańskiego. Tę postać dla Kościoła odkryła św. Teresa od Jezusa, mająca wielkie nabożeństwo do świętego. Odnowicielka Karmelu założyła kilkanaście klasztorów, nadając im za patrona św. Józefa. Zgodnie z przekazami, karmelitanka przyjeżdżała w nowe miejsce z obrazem lub figurą Opiekuna Jezusa i prosiła o jego wstawiennictwo. Miłość karmelitanki do Oblubieńca Maryi rozpoczęła się w czasie choroby, z której, jak wierzyła, została uzdrowiona dzięki św. Józefowi. – Teresa zaświadczała, że tej chorobie towarzyszył św. Józef. Zdradzała, że on nie tylko przywrócił jej zdrowie, ale też nauczył ją modlitwy – zaznacza o. Marian.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Podobnie jak Teresa z Avili, z obrazem i modlitwą o nowe powołania po świecie wędrował Polak – Józef Kalinowski (późniejszy św. Rafał Kalinowski), który otrzymał zadanie założenia niższego seminarium w Wadowicach. – Generał nakazał, aby w Polsce, w Galicji zbudować tak zwane niższe seminarium, żeby chłopcy po tej szkole mogli zostać kandydatami do zakonu – mówi o. Leszek Stańczewski, przeor klasztoru karmelitów bosych w Wadowicach. Jego założyciel, św. Rafał Kalinowski, przybył na te ziemie z obrazem pochodzącym ze skasowanego klasztoru w Wilnie. Postawił go w tzw. Domu Foltyna, prowizorycznym klasztorze, znajdującym się przy dzisiejszym wjeździe do Wadowic od strony Zatora i tam modlił się o Boską interwencję. Pan błogosławił pomysłowi karmelitów. Kościół i klasztor na wadowickim wzgórzu zbudowano w zaledwie dwa lata (1897-99).

Patron życia

W tamtym okresie, przed uroczystością św. Józefa, rozpoczęła się cotygodniowa modlitwa do świętego, która przybrała nazwę Wielkiej Nowenny. W tym roku po raz 127. przez 9 śród przed 19 marca setki pielgrzymów przyjeżdżają na „Górkę”, by modlić się przed cudownym obrazem. A ten jest wyjątkowy. Obraz o wymiarach 1,30 na 2,75 m, wykonany na zamówienie św. Kalinowskiego przez Franciszka Bergmana, przedstawia św. Józefa w całej postaci – z Dzieciątkiem Jezus na lewej ręce i z lilią w prawej. Na palcu Józefa spoczywa pierścień – wręczony w darze przez Jana Pawła II w 2004 r.

– Od ponad 120 lat przyjeżdżają do nas pielgrzymi z Polski i ze świata. Prośby są zapisywane w językach włoskim, angielskim, a nawet chińskim – mówi przeor klasztoru. – Pamiętam, że jakiś czas temu przyszło na furtę małżeństwo, koniecznie chcieli z nami rozmawiać. Przez wiele lat nie mogli począć dziecka, wydali na lekarzy Bóg wie ile pieniędzy i nic nie pomagało. Zastanawiali się nad zabiegiem in vitro, ale jednak się go nie podjęli. Zostawili to wszystko i zaczęli się modlić do św. Józefa. Do nas przyszli z ośmiomiesięcznym Sylwkiem... – wspomina o. Leszek.

Reklama

– Święty Józef to ojciec, czyli ten, który z natury inicjuje życie. W obecnych czasach doświadczamy tego deficytu życia – wskazuje o. Marian. Karmelita zwraca uwagę nie tylko na wzmożoną walkę z życiem nienarodzonym, ale także postępujący brak perspektyw młodego pokolenia, które wchodząc w dorosłość, wkracza w nie z „nadwichniętymi skrzydłami”. – Brakuje entuzjazmu, werwy do kreowania własnej rzeczywistości. Młodzi kończą studia i zamiast mieć przekonanie, że świat stoi przed nimi otworem, tak, jak to było dawniej, nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Potrzebujemy osoby św. Józefa wszędzie tam, gdzie jest potrzeba pobudzenia ludzi do życia – dodaje duchowny.

Jak podkreśla o. Zawada, św. Józef to także doskonały wzór męstwa i odwagi, potrzebny w obliczu zagrożenia pandemią i wojną za wschodnią granicą. – Myślę, że Józef mógłby nam w tym pomóc. Dzisiaj w świadomości społecznej istnieje nasycenie lękiem, boimy się. Pandemia sprawiła, że straciliśmy doświadczenie bliźniego. Druga osoba stała się zagrożeniem, kimś, kto może mnie skrzywdzić. Utraciliśmy takie zwykłe, ludzkie garnięcie się do siebie. Do tego wojna sprawia, że czujemy się osaczeni, człowiek to wróg – mówi o. Zawada i wskazuje na postać Józefa, który w obliczu zagrożeń, np. długiej i niebezpiecznej wędrówki z Maryją i Dzieciątkiem do Egiptu zachował spokój i trwał w ufności Bogu. – Miłość usuwa lęk, a ten paraliżuje miłość. Jeśli lęku jest za dużo, to nie jesteśmy zdolni, by kochać, zachować życzliwość. Chcemy trzymać dystans – dodaje kapłan i zachęca, abyśmy wzięli do serca pierwsze słowa Pana Boga skierowane do męża Maryi: „Nie bój się”.

Serce Ojca

Reklama

Papież zatytułował list apostolski z okazji Roku św. Józefa Patris Corde, pragnąc zwrócić uwagę wiernych na serce Oblubieńca Matki Bożej. Karmelici podkreślają, że w Polsce istnieje rozwinięty kult do Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz do Niepokalanego Serca Maryi, ale serce Józefa jest wciąż nieodkryte. – Służebnica Boża Teresa od Jezusa Marchocka, karmelitanka bosa z Warszawy (zmarła w połowie XVII wieku) miała wizję czterech serc: Jezusa, Maryi, Józefa i św. Teresy od Jezusa. Zapragnęła należeć do „związku” tych serc. To piękny motyw. Prośmy o możliwość wpisania się w te serca, przez które przyjdzie uzdrowienie naszych. Przyjdźmy ze swoimi problemami do serca Józefa, które jest czułe, wrażliwe, ojcowskie, przygarnia wszystkich, nawet tych na peryferiach – mówi o. Zawada.

W ubiegłym roku serce św. Józefa wskazało kierunek życiowej drogi wielu parom, które zdecydowały, że w 2022 r. wejdą w sakramentalny związek małżeński. Karmelici oceniają, że owocem Roku św. Józefa jest nadzwyczajnie duża liczba zaplanowanych ślubów. – Choć nie jesteśmy parafią, to w tym roku przed ołtarzem św. Józefa stanie naprawdę spora liczba par, także z zagranicy! Ze względu na tak wielkie zainteresowanie młodych musieliśmy oddelegować współbrata, aby był odpowiedzialny za kontakt z narzeczonymi – mówi przeor.

Kierunek życiowego powołania wciąż odczytują Katoliccy Single, grupa panien i kawalerów biorąca udział w modlitewno-integracyjnych spotkaniach przy klasztorze karmelitów bosych w Wadowicach. – Wiemy, że osoby, które poszukują drugiej połówki, szczególnie upatrzyły sobie św. Józefa. On pomaga mężczyznom i kobietom w poznaniu właściwej osoby. Wcześniej organizowaliśmy wydarzenia dla singli w Czernej, obecnie młodzi przyjechali za nami do Wadowic. Towarzyszy im duchowo na drodze rozeznawania szczególnie o. Jacek Pawlikowski – informuje o. Leszek.

19 marca

Do oddania czci św. Józefowi w zbliżającą się uroczystość patrona rodzin i małżeństw (19 marca) zaproszeni są wszyscy przyjaciele karmelitów bosych, a także czciciele św. Józefa z Wadowic, Małopolski i spoza regionu. Suma odpustowa w kościele przy ul. Karmelickiej 22 w Wadowicach zostanie odprawiona o godz. 11.

2022-03-08 13:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzieje się w Malcu

Za nimi konsekracja kościoła. Przed nimi upamiętnienie kard. Karola Wojtyły.

Idea powstania świątyni w Malcu sięga ponad stu lat. Pomysły rodziły się i upadały, aż w końcu w 1983 r. ruszyła budowa. Wizja zmaterializowała się w 1997 r. gdy bryłę kościoła pokryto dachem i miedzianą blachą. Przysłowiową kropką nad i była konsekracja parafialnego domu Bożego, którą 15 października dokonał bp Roman Pindel. – Od powstania idei o budowie własnego kościoła w Malcu, aż do osiągnięcia zamierzonego celu, trzeba było czekać ponad sto lat. Chyba mało kto wie, jak wiele kosztowało to starań, wyrzeczeń, ale przede wszystkim pracy rąk naszych dziadów i ojców. Dzięki ich wytrwałości oraz współczesnego pokolenia Malcan dążeniu do szczytnego celu możemy poszczycić się piękną świątynią – mówił Bolesław Paw, powiązany z miejscową Ochotniczą Strażą Pożarną. – Dorastałam wraz z pnącymi się w górę murami tego kościoła. W jego wnętrzu przyjmowałam I Komunię św., byłam bierzmowana. Tak więc jest to dla mnie bardzo ważne miejsce. Czuję z nim sentymentalną więź. Uczestniczę duchowo w życiu mojej parafii i tego nie ukrywam. Jestem jednocześnie nauczycielem w Szkole Podstawowej w Malcu. Dla lokalnej społeczność społeczności nie jestem więc anonimowa – mówi Barbara Naglik.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Jezusa - nauczycielką wiernych wszystkich czasów

François Gerard PD

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

Drodzy bracia i siostry,
W toku katechez, które pragnąłem poświęcić Ojcom Kościoła oraz wielkim postaciom teologów i kobietom średniowiecza, chciałbym także zatrzymać się nad niektórymi świętymi kobietami i mężczyznami, którzy zostali ogłoszeni doktorami Kościoła ze względu na swe wybitne nauczanie. I dziś chcę rozpocząć krótką serię spotkań, aby dopełnić przedstawianie doktorów Kościoła.

Rozpoczynam od świętej, która stanowi jeden ze szczytów duchowości chrześcijańskiej wszystkich czasów - Teresy od Jezusa. Urodziła się w Avili, w Hiszpanii, w 1515 r. jako Teresa de Ahumada. W swej autobiografii ona sama podaje kilka szczegółów ze swego dzieciństwa: narodziny z „rodziców cnotliwych i bogobojnych”, w licznej rodzinie, w której miała dziewięciu braci i trzy siostry. Jeszcze jako dziecko, mając niespełna 9 lat, lubiła czytać żywoty niektórych męczenników, które wzbudziły w niej pragnienie męczeństwa do tego stopnia, że zaimprowizowała krótką ucieczkę z domu, aby umrzeć jako męczennica i pójść do Nieba (por. „Księga życia” 1,4); „Chcę widzieć Boga” - mówiła jako mała dziewczynka rodzicom. Kilka lat później Teresa opowie o swych lekturach z czasów dzieciństwa i potwierdzi, że odkryła prawdę, którą streszcza w dwóch podstawowych zasadach: z jednej strony „fakt, że wszystko, co należy do tego świata, przemija” i z drugiej strony, że tylko Bóg jest „zawsze, zawsze, zawsze” - temat, który powraca w najsłynniejszym wierszu: „Nie trwóż się, nie drżyj. Wśród życia dróg, Tu wszystko mija, Trwa tylko Bóg. Cierpliwość przetrwa dni ziemskich znój, Kto Boga posiadł, Ma szczęścia zdrój: Bóg sam wystarcza”. Osierocona przez matkę, gdy miała 12 lat, poprosiła Najświętszą Maryję Pannę, aby została jej matką (por. „Księga...” 1, 7).
CZYTAJ DALEJ

Watykański dokument “Droga nadziei” już w języku polskim

2026-10-15 20:39

[ TEMATY ]

Watykan

dokument

Droga nadziei

@Vatican Media

Watykan

Watykan

Z okazji rocznicy soborowej Deklaracji, która otworzyła nowy rozdział w historii relacji między katolikami a wyznawcami innych religii, Dykasterie Nauki Wiary, ds. Popierania Jedności Chrześcijan oraz ds. Dialogu Międzyreligijnego opublikowały dokument „Droga nadziei”. Obecnie Stolica Apostolska opublikowała także wersję dokumentu w języku polskim.

W sześćdziesiątą rocznicę Deklaracji soborowej Nostra aetate trzy dykasterie Kurii Rzymskiej – Nauki Wiary, ds. Popierania Jedności Chrześcijan oraz ds. Dialogu Międzyreligijnego – opublikowały 16 września Drogę nadziei, Notę, zatwierdzoną przez Leona XIV 22 czerwca tego roku. Przypomina ona najważniejsze etapy dialogu po Nostra aetate, oceniając jego wyzwania i osiągnięcia oraz wytyczając perspektywy na przyszłość. Wszystko po to, aby na nowo ukazać przesłanie ponadczasowe: Kościół odrzuca jako obcą duchowi Chrystusowemu wszelką dyskryminację czy prześladowanie stosowane ze względu na rasę czy kolor skóry, na pochodzenie społeczne czy religię.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję