Choć założyciele „Ruchu”, największej tajnej organizacji istniejącej w okresie rządów Władysława Gomułki, należeli do różnych pokoleń (Andrzej i Benedykt Czumowie, Emil Morgiewicz, Stefan Niesiołowski mieli po dwadzieścia kilka lat, a Marian Gołębiewski, cichociemny, były żołnierz AK i WiN, ponad 50), to łączył ich radykalny, bezkompromisowy antykomunizm. Znalazł on wyraz w deklaracji programowej „Mijają lata”, gdzie za zasadniczy cel działalności przyjęto odsunięcie od władzy komunistycznej PZPR i odzyskanie przez Polskę niepodległości. Organizacja przetrwała do lata 1970 r. (jej wykrycie było wynikiem fatalnego zbiegu okoliczności). Jej główną zasługą było udowodnienie sensu i możliwości prowadzenia w ówczesnych warunkach działalności konspiracyjnej oraz wydawania podziemnego pisma (Biuletyn), a także doświadczenie, które zdobyło w niej wielu późniejszych opozycjonistów (obok wymienionych także m.in.: Andrzej Woźnicki, Romuald Szeremietiew, Witold Sułkowski i Jacek Bierezin). Książka Piotra Byszewskiego jest pierwszą naukową monografią „Ruchu”.
„500 mil” to poruszający irlandzki film o rodzinnych relacjach. O nadziei, potrzebie bliskości i radzenie sobie z poczuciem winy…i stratą. To ciepły, nostalgiczny, ale i zaskakujący obraz –
Dwie osoby poszkodowane w wypadku autokaru na Węgrzech wrócą do Polski. Są w poważnym stanie
2026-09-02 14:22
PAP
Adobe Stock
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przetransportuje w środę do Polski kolejne dwie osoby poszkodowane w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, do którego doszło 16 sierpnia. Pacjenci są w poważnym stanie, będą hospitalizowani w Warszawie - przekazała PAP rzeczniczka LPR Justyna Sochacka.
Samolot LPR Learjet 75 ma wylądować w Warszawie w środę po południu. Przyleci z węgierskiego Debreczyna. Do Polski wrócą dwie osoby, które do tej pory przebywały w dwóch różnych węgierskich placówkach. Ich dalsza hospitalizacja zaplanowana jest w Warszawie.
Przed klasztorem Sióstr Serafitek w Błoniu w powiecie warszawskim zachodnim doszło do wstrząsającego odkrycia. Zostawiono pod furtą reklamówkę, w której znajdował się żywy noworodek - informuje TVP Info, a wiadomości te potwierdza policja.
Policjanci przyjęli zgłoszenie o porzuconym niemowlęciu we wtorek ok. godz. 4.20. Do zdarzenia doszło przy ulicy Poznańskiej w Błoniu, gdzie mieści się siedziba zakonu Sióstr Serafitek. Przy tym klasztorze nie funkcjonuje okno życia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.