Uroczystości będą miały zarówno charakter kościelny, jak i świecki. Początek wydarzeń zaplanowano na 3 lipca, a zakończenie 10 lipca jarmarkiem św. Sebastiana. Momentem kulminacyjnym będzie dzień 4 lipca, kiedy to podczas Mszy św., burmistrz oraz przewodniczący Rady Miasta, zawierzą Polkowice opiece św. Sebastiana.
Przybliżenie Patrona
Przygotowania do tej uroczystości trwają już od dłuższego czasu. W parafii Matki Bożej Łaskawej i św. Sebastiana zawiązało się Stowarzyszenie św. Sebastiana, przygotowywana jest kaplica ku czci patrona miasta. Mieszkańcy miasta goszczą w swoich domach ikonę św. Sebastiana, wypraszając u niego potrzebne łaski. Przygotowania idą także torem świeckim. – Chcemy, aby postać patrona miasta była coraz bardziej znana wśród mieszkańców, zwłaszcza wśród młodego pokolenia – mówi Roman Rozmysłowski, przewodniczący Rady Miasta. We wszystkich szkołach i przedszkolach organizowane są konkursy plastyczne, literackie, historyczne, muzyczne. W ten sposób św. Sebastian ma stawać się coraz bliższy i bardziej znany dla najmłodszych polkowiczan.
Jego postać związana jest z miastem od czasu śmiertelnej dżumy w Polkowicach z 1680 r. Wtedy to dokonano zawierzenia miasta św. Sebastianowi przez ówczesnych rajców i to jemu przypisuje się cudowne ocalenie Polkowic, od dalszego rozszerzania się „czarnej śmierci”. W ciągu kolejnych wieków, jego wspomnienie stanowiło ważny element miejskich świąt i uroczystości. Zaniknęły one wraz z opuszczeniem miasta przez niemieckich mieszkańców w 1945 r. Jako pierwsze w powojennej historii miasta, osobę Świętego, przypomniało Towarzystwo Miłośników Polkowic, podejmując od początku lat 90. XX wieku, we współpracy z parafią św. Michała Archanioła, szereg inicjatyw.
Plan wydarzeń
Uroczystości rozpoczną się 3 lipca w parafii Matki Bożej Łaskawej i św. Sebastiana koncertem muzycznym. Po wieczornej Mszy św. wystąpi znana polkowiczanom skrzypaczka Sara Dragan, której towarzyszyć będzie orkiestra.
Główne wydarzenia zaplanowano na 4 lipca. – O godz. 10.30 w kościele św. Michała Archanioła, w kościele, w którym to wszystko się zaczęło w 1680 r., będzie spotkanie stacyjne, podczas którego zostanie odczytany dekret Stolicy Apostolskiej o nadaniu patronatu. Będzie też krótki rys historyczny wydarzeń sprzed wieków oraz krótka modlitwa – mówi Roman Rozmysłowki. W południe natomiast, w parafii Matki Bożej Królowej Polski, Mszy św. przewodniczyć będzie biskup legnicki Andrzej Siemieniewski. W tej modlitwie wezmą udział mieszkańcy miasta oraz zaproszeni goście. – Podczas tej Mszy św. wspólnie z burmistrzem Łukaszem Puźnieckim, odczytamy akt zawierzenia miasta i mieszkańców św. Sebastianowi – dodaje przewodniczący. Ostatnim punktem dnia będzie nadzwyczajna sesja Rady Miasta.
Uroczystości ku czci św. Sebastiana w mieście trwać będą przez cały tydzień i zakończą się jarmarkiem św. Sebastiana 10 lipca. Jak zapewnia przewodniczący, na ten dzień przygotowano wiele atrakcji.
Troska o rodziny oraz formowanie duchowe osób związanych z ochroną zdrowia, to w parafii Świętej Rodziny na Zaciszu dwie krzyżujące się drogi do doświadczenia żywej wiary i lepszego funkcjonowania.
Działalność parafii, jej program duszpasterski, nawiązuje do życia i idei Świętej Rodziny z Nazaretu. Ale ta wspólnota wiernych równie silnie zaznacza się w szerszej świadomości jako miejsce kształtujące duchowo społeczność lekarską. W piękny i namacalny sposób łączy rodzinną codzienność ze środowiskiem medycznym, a także osobami niosącymi posługę chorym.
Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
W mieście Trypolis na północy Libanu zawalił się w niedzielę kilkupiętrowy budynek mieszkalny, a pod jego gruzami znajdują się ludzie - podała miejscowa gazeta „L'Orient Today”. Trwa akcja ratunkowa z udziałem obrony cywilnej, armii i Czerwonego Krzyża.
Na razie nie ma informacji o ewentualnych ofiarach śmiertelnych. Dotąd spod gruzów udało się wyciągnąć dziecko.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.