Reklama

Niedziela Lubelska

Pieśń życia

Parafia św. Józefa w Cycowie ma 24-głosowe organy.

Niedziela lubelska 24/2022, str. VIII

[ TEMATY ]

organy

muzyka organowa

Grzegorz Jacek Pelica

Możliwości nowego instrumentu zaprezentował organista Paweł Skakowski

Możliwości nowego instrumentu zaprezentował organista Paweł Skakowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zbudowany z 1200 piszczałek, sprowadzony z Niemiec instrument, wypełniający przestrzeń parafialnej świątyni dźwiękiem i elegancką kubaturą, został poświęcony przez abp. Stanisława Budzika w niedzielę 29 maja. Było to swoiste preludium sakramentu bierzmowania ok. 80-osobowej grupy młodzieży.

Podwójna uroczystość

Metropolitę powitali rodzice kandydatów, prosząc o udzielenie młodym sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej, poprzez który Duch Święty da im rozeznanie w trudnych sprawach. Zapewnili, że starali się „przygotować ich do dojrzałych wyborów, poczucia odpowiedzialności, okazywania wrażliwości oraz wierności chrześcijańskiej hierarchii wartości”. Proboszcz ks. kan. Zbigniew Szcześniak powiedział: – Oto młodzież, która potrzebuje ognia Ducha Świętego; Tego, który rozpala, i wichru, który nadyma żagle nadziei. Jest On potrzebny we współczesnym świecie, w którym kuleje świadectwo wiary. Potrzeba, aby młodzież dawała piękne świadectwo wiary w Jezusa Chrystusa i przynależności do Kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wraz z młodzieżą modlili się darczyńcy, którzy ufundowali instrument, przede wszystkim parafianie cycowscy. Na uroczystość przybyli starostowie powiatu łęczyńskiego Krzysztof Niewiadomski i Michał Pelczarski, wójt Wiesław Pikuła oraz dyrektorzy szkół i instytucji. Możliwości nowego instrumentu zaprezentował organista Paweł Skakowski. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył ksiądz arcybiskup; sprawowali ks. Tadeusz Bodak i proboszcz. Oprawę liturgii przygotowała młodzież pod kierunkiem katechetek, ks. Dariusza Lipskiego i organisty, który poprowadził również chór parafialny.

Kierunek: niebo

Arcybiskup Stanisław Budzik zwrócił się najpierw do młodzieży oczekującej na bierzmowanie. – Przez tajemnicę Wcielenia Jezus Chrystus sprowadził niebo na ziemię, a poprzez Wniebowstąpienie podniósł ziemię do wysokości nieba i wskazał kierunek naszej drogi. Odszedł, ale nas nie opuścił; został z nami w Eucharystii. Odszedł, ale obiecał nam zesłać Ducha Świętego. Dzisiaj to Zesłanie dokona się w tej świątyni. Duch Święty napełni was radością, blaskiem i światłem – powiedział. W homilii metropolita przywołał imperatyw misji chrześcijan. – Idźcie i dajcie świadectwo o Mojej miłości; idźcie i czyńcie wszystkich ludzi Moimi uczniami. Wszyscy powinniśmy być apostołami; starać się o to, aby jak najwięcej ludzi przyciągnąć do Chrystusa i Kościoła, nie zadowalać się jedynie troską o swoje zbawienie – nauczał. – Podczas każdej liturgii spotykamy się z Chrystusem zmartwychwstałym, który idzie z nami po kamienistej drodze życia, odkrywa przed nami sens słowa i w Eucharystii karmi nas Chlebem Życia – powiedział, apelując do wiernych o stałe rozwijanie wiary, umacnianie nadziei i okazywanie miłości. Nawiązując do poświęcenia organów, abp Budzik zwrócił uwagę, że instrument jest pięknie wkomponowany w architekturę kościoła. – To jeden z najwspanialszych instrumentów, jakie wymyślił człowiek. Będzie podnosić wasze serca ku Bogu i uczucia ku niebu; będzie wspierać w modlitwie wspólnotowej – powiedział. – Niech organy podnoszą dusze ku Bogu i jednoczą nas w rodzinie Kościoła oddającego Bogu chwałę. Niech Duch Święty uczyni nasze życie pieśnią nową dla Pana, pieśnią śpiewaną w głębi serc ku chwale Boga Ojca, który posłał na świat swojego Syna i Ducha Świętego. Śpiewajmy tę pieśń nie tylko głosem, ale i sercem, i życiem! – życzył pasterz.

2022-06-07 12:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kamieniec Ząbkowicki. Propagują muzykę organową

[ TEMATY ]

organy

Kamieniec Ząbkowicki

Z muzyką przez wieki

Hubert Gościmski

Ponadstuletnie organy znajdujące się w kościele Wniebowzięcia NMP i Św. Jakuba Starszego.

Ponadstuletnie organy znajdujące się w kościele Wniebowzięcia NMP i Św. Jakuba Starszego.

Majowy koncert rozpoczął kolejną edycję spotkań z muzyką organową w Kamieńcu Ząbkowickim.

Miłośnicy największego instrumentu muzycznego już od paru lat we wnętrzu kościoła pw. Wniebowzięcia NMP organizują koncerty pod hasłem „Z muzyką organową przez wieki”. Tegoroczna edycja rozpoczęła się 14 maja, a za manuałem zasiadł Jan Jakimiszyn, parafialny organista. Zanim jednak z piszczałek wydobyła się organowa muzyka, przybyłych gości powitał ks. Wojciech Zmysłowski, proboszcz. Opowiedział uczestnikom koncertu o wpływie muzyki organowej na dzisiejsze czasy i opisał, jak skomplikowany jest to instrument, wskazując, iż nie bez przyczyny nosi on miano „króla instrumentów”. Ksiądz proboszcz podziękował także Emilowi Koprzakowi za organizację wydarzenia i oficjalnie otworzył Lato Organowe w kamienieckiej świątyni.
CZYTAJ DALEJ

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii

2026-04-09 14:47

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.

1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
CZYTAJ DALEJ

Leszek Ojrzyński, trener Zagłębia Lubin: Gdy wychodzi na boisko, wykonuje znak krzyża, prosząc, by nikomu nic się nie stało

2026-04-10 21:23

[ TEMATY ]

piłka nożna

świadectwo

PAP/Adam Warżawa

Trener KGHM Zagłębia Lubin Leszek Ojrzyński

Trener KGHM Zagłębia Lubin Leszek Ojrzyński

W ubiegłym sezonie udało mu się utrzymać Zagłębie Lubin w Ekstraklasie, a teraz jego zespół jest rewelacją rozgrywek. Szkoleniowiec udzielił wywiadu portalowi Sport.pl. To ważna rozmowa, bo Ojrzyński mówi w niej nie tylko o piłce nożnej, ale również o Bogu, pielgrzymkach i stracie najbliższych osób - czytamy na weszlo.pl.

Ojrzyński opowiada dziennikarzom Sport.pl o pielgrzymce z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej, kiedy w ciągu jednej nocy pokonał ponad 42 km. Ale zdarzały mu się też dużo dłuższe dystanse. Kiedyś w sześć dni przeszedł 223 km do hiszpańskiego Santiago de Compostela. To słynna droga św. Jakuba.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję