Twórczość Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego jest słabo znana, a on sam należy do pisarzy raczej zapomnianych. Głównym powodem była komunistyczna cenzura, która na lata skazała jego książki na niebyt – w latach 50. wycofano je z bibliotek. III RP natomiast długo musiała dojrzewać do twórczości tego nietuzinkowego człowieka – wykładowcy uniwersyteckiego, poligloty, uczestnika wojny domowej w Rosji (po właściwej stronie), a przede wszystkim podróżnika, pisarza i… szpiega. Niektóre wydawane przez lata przez wydawnictwo Zysk powieści Ossendowskiego – który mimo wszystko należał swego czasu do grona kilku najbardziej poczytnych pisarzy na świecie – nieco trącą myszką, ale wciąż czyta się je świetnie. Nie znamy planów reżyserów i producentów, ale biografia Ossendowskiego, pełna niewiarygodnych wręcz zdarzeń i przygód, jest gotowym scenariuszem na serial. Pierwszy krok to przeczytanie tej interesującej biografii pióra Przemysława Słowińskiego.
Biskup Romuald Kamiński, ordynariusz Diecezji Warszawsko-Praskiej, zaapelował o modlitwę w intencji pokoju, zgody i jedności w naszej Ojczyźnie.
W apelu skierowanym do kapłanów, sióstr zakonnych, osób konsekrowanych i wiernych świeckich - wobec wydarzeń związanych z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego, a także wobec narastających napięć i sporów, które dotykają życia społecznego - bp Kamiński wezwał do modlitewnego szturmu nieba w intencji pokoju i pojednania w Ojczyźnie.
Tytuł tego artykułu właściwie nie jest prawdziwy. Jest w nim zawarte pobożne życzenie. Chrześcijanie, niestety, coraz częściej obchodzą to „święto”, które ani nie jest świętem, ani też nie da się pogodzić z wiarą w Chrystusa.
Są takie elementy amerykańskiej popkultury, które raz za razem wdzierają się do niegdyś konserwatywnej kulturowo Polski. Wcześniej św. Mikołaj został zastąpiony przez zlaicyzowaną maskotkę Coca-Coli, następnie walentynki wyparły wspomnienie św. Walentego, a teraz Halloween próbuje młodemu pokoleniu wywrócić w głowie sens uroczystości Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego.
Od początku wojny w Strefie Gazy zginęło ponad 74 tys. Palestyńczyków, a według miejscowych władz izraelskie wojsko zniszczyło ponad 40 cmentarzy. Brakuje tam miejsc na pochówek zmarłych a rodziny grzebały bliskich we wspólnych grobach, ogrodach, szkołach i obozach dla przesiedleńców.
Wiele grobów to jedynie kopce piasku oznaczone kamieniem i kartką z nazwiskiem zmarłego. Brakuje miejsc, materiałów budowlanych i pieniędzy na nagrobki. Wykorzystuje się więc gruz ze zniszczonych domów, błoto i blachę falistą – podała Al-Dżazira.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.