Reklama

Niedziela w Warszawie

„Promyk” świeci mocniej

W lutym tego roku opisaliśmy kłopoty, w jakie wpadł „Promyk Jesieni”. Miło nam poinformować, że klub dla seniorów nie tylko przetrwał trudny czas, ale rozszerza swoją ofertę dla podopiecznych.

Niedziela warszawska 48/2022, str. VII

[ TEMATY ]

klub seniora

Archiwum Klubu

Podopieczni „Promyka Jesieni”

Podopieczni „Promyka Jesieni”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niepewność trwała pół roku. Podstawowym problemem było zorganizowanie funduszy na codzienny, wspólny posiłek. Ufaliśmy, że z Bożą pomocą sytuacja w końcu się poprawi, a póki co, robiśmy wszystko, aby „Promyk” nie zgasł – wspomina Małgorzata Nowak-Wyrzykowska, prezes Stowarzyszenia prowadzącego klub, działający przy parafii Świętego Krzyża.

Po ogłoszeniu informacji o utracie finansowania i prośbie o pomoc, pojawiło się wielu darczyńców. Możliwość wpłaty darowizn poprzez platformę internetową Siepomaga.pl, pozwoliła na szybkie pozyskanie części potrzebnych środków. Jednak to pomoc od miasta stołecznego miała kluczowe znaczenie. Umożliwiła seniorom także uczestniczenie w nowych zajęciach i spotkaniach z psychologiem oraz terapeutami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Klub jest otwarty dla wszystkich, działa od poniedziałku do czwartku od 8:00 do 13:00. Stale przychodzi do niego 25 seniorów. „Promyk” jest dla nich miejscem, w którym poznają swoje możliwości, ale przede wszystkim czują się dowartościowani i mają z kim porozmawiać. A to ostatnie jest szczególnie ważne dla osób w starszym wieku.

Reklama

93-letnia pani Stanisława wstaje codziennie rano, żeby zdążyć na autobus, którym jedzie do klubu. Czy podróż w tym wieku nie jest zbyt uciążliwa? – Nie, mam bardzo dobre połączenie, przystanek jest pod moim domem – mówi nam pani Stanisława i z uśmiechem dodaje. – Poranna podróż nie sprawia mi kłopotu, bo i tak wcześnie się budzę.

Proboszcz parafii Świętego Krzyża, ks. Bartosz Pikul, zauważa, że dla niektórych podopiecznych spotkania i wspólne spędzanie czasu jest celem, który motywuje ich do wychodzenia z domu. Wielu seniorów nie ma możliwości, aby często widywać się z bliskimi. Klub jest dla seniorów wypełnieniem wolnego czasu oraz pomocą w różnych momentach życiowych.

– Zdarzały się sytuacje, że ktoś przychodził z depresją, a po pewnym czasie odkrył, że starość nie musi być samotnym i smutnym rozmyślaniem nad tym, co udało się w życiu osiągnąć, czego się nie udało lub jak byłoby można przeżyć je inaczej – mówi ks. Bartosz Pikul.

Po przyznaniu środków przez miasto „Promyk Jesieni” wzbogacił się m.in. o różnorodne materiały na zajęcia takie jak, np. blejtramy, farby czy włóczki na warsztaty rękodzielnicze. Szczególnie cenna dla podopiecznych, jest możliwość odbywania warsztatów z psychologiem.

– Prowadzimy zajęcia w różnych formach. Np. robimy zdjęcia i poprzez fotografię próbujemy inicjować nową, zaskakującą refleksję na własny temat – mówi Szymon Berliński, psycholog i psychoterapeuta. – „Promyk” udowadnia, że niezależnie od wieku i przeciwności można iść do przodu i szukać rozwiązań – podkreśla Berliński.

Podopieczni klubu odwiedzają również miejsca kultury. Wcześniej, ze względu na wysokie ceny biletów, „Promyk” nie był w stanie sobie pozwolić na takie wycieczki.

– Otrzymaliśmy środki, więc takich atrakcji na pewno nie zabraknie! – deklaruje prezes Małgorzata Nowak-Wyrzykowska.

2022-11-22 14:17

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przejmij inicjatywę

Parafialne kluby seniora to propozycja dla tych, którzy wciąż chcą odkrywać piękno i radość życia.

W diecezji zielonogórsko-gorzowskiej od wielu lat działają, i to prężnie, parafialne kluby seniora. Każdy z nich ma swoją nazwę, np. „Babie lato”, „Irys” czy „Wrzos”. Tworzą je zarówno członkowie parafialnych zespołów Caritas, jak i seniorzy, którzy wcześniej nie korzystali z podobnych form aktywności – mówi Sylwia Grzyb z Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. – Kluby seniora powstały po to, by aktywizować osoby starsze, organizować im różnego rodzaju zajęcia, umożliwiać kontakt z ludźmi, by zobaczyły coś więcej niż swoje mieszkanie, dom czy ogród. I tak też się dzieje – dodaje.
CZYTAJ DALEJ

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei

2026-09-16 13:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pl.wikipedia.org

"Przypowieść o robotnikach w winnicy"

Przypowieść o robotnikach w winnicy

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei. Któż z nas, patrząc uczciwie na swoje życie, może powiedzieć, że pracuje dla Pana od pierwszej godziny?

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».
CZYTAJ DALEJ

Cios w plecy - 17 września 1939 roku

2026-09-17 08:27

[ TEMATY ]

17 września 1939 r.

Armia Czerwona

cios w plecy

Wikimedia Commons/dp. Źr.: TASS

Wkroczenie wojsk sowieckich do Polski w 1939

Wkroczenie wojsk sowieckich do Polski w 1939

Wkroczenie Armii Czerwonej na teren Rzeczpospolitej zdezorientowało Polaków, a skuteczna obrona i wola walki osłabła - tak o 17 września 1939 roku mówi historyk, prof. dr hab. Marek Wierzbicki z Katedry Systemów Politycznych i Komunikowania Międzynarodowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Jak dodaje ekspert KUL, 19 miesięcy sowieckiej okupacji Ziem Wschodnich Polski przebiegało pod znakiem terroru, eksterminacji oraz rabunku mienia obywateli i instytucji państwa polskiego.

Genezy września 1939 roku należy szukać w skutkach I wojny światowej i zakwestionowania układu wersalskiego. Republika Weimarska jako państwo pokonane, bardzo boleśnie odczuwało utratę swojej mocarstwowej pozycji. Podobnie Rosja bolszewicka (późniejszy Związek Sowiecki), której próbę szerzenia rewolucję proletariacką na całą Europę powstrzymała Polska w wojnie lat 1919-1920. Te dwa rewizjonistyczne państwa nie wyzbyły się jednak planów ekspansji: Niemcy na wschód Europy, a Sowieci na zachód.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję