Reklama

Niedziela Legnicka

Przywrócić piękno

W bazylice jeleniogórskiej podjęto prace przy głównym ołtarzu. Rozmawiamy o nich z ks. dr. Stanisławem Szupieńko, diecezjalnym konserwatorem.

Niedziela legnicka 51/2022, str. VI

[ TEMATY ]

Jelenia Góra

Ks. Stanisław Szupieńko

Odnowiony jeleniogórski ołtarz zachwyca swoim widokiem

Odnowiony jeleniogórski ołtarz zachwyca swoim widokiem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Piotr Nowosielski: Jakie jest znaczenie jeleniogórskiego kościoła świętych Erazma i Pankracego, noszącego tytuł Bazyliki Mniejszej?

Ks. Stanisław Szupieńko: Wysoka ranga tego kościoła nigdy nie budziła wątpliwości, gdyż był on – jak pisze o nim ks. H. Hofmann: „Ozdobą miasta i dumą katolickiej wspólnoty jest stary, strzelisty miejski kościół parafialny w Jeleniej Górze”. Ta gotycka świątynia, od wieków dominująca w krajobrazie Jeleniej Góry, otoczona była troską przez kolejnych proboszczów i parafian, którzy ceniąc swój kościół, ozdobili go wieloma dziełami sztuki i sprzętami liturgicznymi.

Wiemy, że w kościele prowadzone są prace restauratorskie, czego one dotyczą?

Podjęta przez proboszcza parafii ks. Bogdana Żygadło wraz z parafianami restauracja świątyni, trwa już od wielu lat. Z środków pozyskanych i własnych przeprowadzone zostały prace remontowe przy dachach kościoła, wieży, zewnętrznych kaplicach grobowych i epitafiach. Wnętrze kościoła otrzymało nową polichromię, a barokowe wyposażenie poddano gruntownym pracom konserwatorskim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Co można powiedzieć o ołtarzu głównym?

Ołtarz ten uważany jest powszechnie za jedno z najcenniejszych dzieł barokowych na Śląsku. Jego twórcą, wraz z finezyjną dekoracją rzeźbiarską, jest pochodzący z Norwegii rzeźbiarz Thomas Weissfeldt, który zrealizowanemu z rozmachem na początku XVIII w. ołtarzowi nadał unikatową formę, cechującą się niezwykłą lotnością ażurowej, marmoryzowanej i złoconej struktury. W śmiałą architekturę ołtarza harmonijnie została wpisana, doskonała artystycznie, dekoracja rzeźbiarska. zachwycająca swą wirtuozerią.

Co warto wiedzieć o obrazach zdobiących ołtarz?

Umieszczone w ołtarzu obrazy są dziełem śląskiego malarza Johanna Philipa Kretschmera z Głogowa. Stanowią one integralną część ołtarza, a ich ideowe przesłanie skupia się na wydarzeniu Przemienienia Chrystusa na Górze Tabor. Stąd w centrum pierwszego z nich widzimy Chrystusa z Mojżeszem i Eliaszem po bokach, a poniżej trzech apostołów. Z tym przedstawieniem koresponduje owalny górny obraz z postaciami Boga Ojca i Ducha Świętego na tle świetlistej przestrzeni.

Takie dwu obrazowe rozwiązanie kompozycyjne, zdynamizowało malarską wizję, która udanie uwydatniła niezwykłość wydarzenia, jego nadprzyrodzony i ziemski wymiar oraz eksponowaną prawdę o Boskiej godności Chrystusa i Jego Bożym synostwie.

Co wniosły do wiedzy o ołtarzu tegoroczne prace?

Podjęte w zakresie architektury ołtarza prace konserwatorskie to dopiero początek prac badawczych, których podjęli się znawcy malarstwa i rzeźby barokowej. Prace konserwatorskie przy rzeźbach umożliwiły już dokładniejsze rozpoznanie ich struktury i elementów snycerskich wraz z dotarciem do oryginalnych warstw polichromii. Restauracja obrazów, z uwagi na nienajlepszy stan zachowania płócien, wymagała podjęcia trudniejszych technicznie zabiegów, które uczytelniły malowidła, zabezpieczając je na przyszłość. Po zakończeniu prac przy obrazach, możemy podziwiać manierę i kunszt malarski autora, widoczny zwłaszcza w postaci Chrystusa, ukazanego w wykwintnej pozie i kolorystyce. Ekspresyjna prezentacja pozostałych Osób Boskich oraz postaci towarzyszących, udanie eksponuje wielkie znaczenie przedstawianej sceny dla wiary w Boskie posłannictwo Chrystusa. Miejmy więc nadzieję, że dalsze prace sprawią, że w miarę szybko jeleniogórski ołtarz odzyska swój pełny blask.

2022-12-13 14:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Będzie nowy dom

Niedziela legnicka 43/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Jelenia Góra

Bartosz Bigaj

Podpisywanie okolicznościowego aktu przez sygnatariuszy

Podpisywanie okolicznościowego aktu przez sygnatariuszy

W Jeleniej Górze, 2 października, odbyła się uroczystość wmurowania kamienia węgielnego na terenie już istniejącego schroniska im. Św. Brata Alberta przy ul. Grunwaldzkiej.

Powstaje tu nowy budynek, w którym dach nad głową i opiekę znajdą osoby bezdomne w podeszłym wieku oraz niepełnosprawni mężczyźni. W uroczystości wziął udział bp Jacek Kiciński z Wrocławia, który jest asystentem krajowym Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.
CZYTAJ DALEJ

Święty od trudnych spraw

Nie ma tygodnia, żeby na Marianki, do Wieczernika, nie trafiło świadectwo cudu lub łaski za sprawą św. Stanisława Papczyńskiego

Ten list do sanktuarium św. Stanisława Papczyńskiego na Marianki w Górze Kalwarii nadszedł z jednej z okolicznych miejscowości. Autorem był kompozytor i zarazem organista w jednej z parafii. Załączył dwie pieśni ku czci św. Stanisława, jako wotum dziękczynne za uzdrowienie żony. Oto, gdy dowiedzieli się, że jeden z guzów wykrytych u żony jest złośliwy, od razu została skierowana na operację. „Rozpoczęły się modlitwy. Nasze rodziny, zaprzyjaźnieni ludzie i ja osobiście polecałem zdrowie żony nowemu świętemu, o. Papczyńskiemu. Nowemu, a przecież staremu, bo znam go od dzieciństwa, pochodzę z parafii mariańskiej” – napisał w świadectwie.
CZYTAJ DALEJ

Z Wojtyłami związałam część życia. 18 maja zawsze prowadzi mnie do Wadowic

2026-05-18 15:43

[ TEMATY ]

Karol Wojtyła

Edmund Wojtyła

Milena Kindziuk

Emilia Wojtyła

Domena publiczna

Rodzice Karola Wojtyły

Rodzice Karola Wojtyły

„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.

Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję