Reklama

Święci i błogosławieni

Patron tygodnia

Zginął za wiarę

Cierpiał i umarł dlatego, że dochował wierności tajemnicy spowiedzi i powołaniu katolickiego kapłana.

Niedziela Ogólnopolska 22/2023, str. 20

[ TEMATY ]

św. Jan Sarkander

commons.wikimedia.org

Św. Jan Sarkander

Św. Jan Sarkander

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jan Sarkander urodził się w Skoczowie na Śląsku Cieszyńskim, ale najdłużej związany był z Morawami, gdzie studiował i w wieku 33 lat przyjął święcenia prezbiteratu. Dał się poznać jako gorliwy misjonarz, dzięki któremu wielu protestantów powróciło do wiary katolickiej.

Losy św. Jana splotły się z burzliwymi wydarzeniami niepokoju i wojen religijnych, które w XVII stuleciu przetoczyły się przez Europę. Żył w zdominowanych przez husytów Czechach, gdy prześladowano katolików. Prześladowania te wzmogły się po wybuchu w 1618 r. wojny trzydziestoletniej.

Przekonany przez swoich parafian, w 1618 r. udał się na pielgrzymkę na Jasną Górę. Po niespełna dwóch latach wrócił na Morawy do swojej parafii w Holeszowie. Został oskarżony przez tamtejszych protestantów o zdradę stanu i uwięziony. Poddano go straszliwym torturom i namawiano m.in. do wyjawienia tajemnicy spowiedzi. Mimo potwornego bólu nie zdradził wiary. Zmarł wskutek doznanych obrażeń. Przy jego grobie szybko rozwinął się kult, przybywali do niego zarówno zwykli wierni, jak i monarchowie, m.in. Jan III Sobieski, Karol VI Habsburg czy Franciszek I Lotaryński. „Dziś jeszcze uderza nas niezłomność tego księdza, prostego i wielkodusznego: jego wierność w wypełnianiu obowiązków, aż do śmierci” – powiedział papież Jan Paweł II, podkreślając znaczenie św. Jana Sarkandra dla naszych czasów.

Św. Jan Sarkander ur. 20 grudnia 1576 r. w Skoczowie zm. 17 marca 1620 r. w Ołomuńcu

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2023-05-23 14:24

Oceń: +17 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podróż po historii diecezji

Przedmioty związane z 25-leciem diecezji bielsko-żywieckiej można zobaczyć w Muzeum św. Jana Sarkandra w Skoczowie na Rynku. Tam 18 maja otwarto wystawę podsumowującą 25-lecie diecezji bielsko-żywieckiej

Zagospodarowaliśmy kameralne wnętrze domu św. Jana Sarkandra, aby przeżyć sentymentalną podróż po historii diecezji przede wszystkim ze względu na wspaniałych ludzi, którzy tę diecezję tworzą. A wśród nich był Jan Paweł II, który gościł w 1995 r. cały dzień w Skoczowie, Bielsku-Białej i Żywcu, zostawiając niezatarty ślad wspomnień, ale i pamiątki, które po raz pierwszy po 25 latach można zobaczyć zgromadzone w jednym miejscu – mówi konserwator zabytków architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej ks. dr Szymon Tracz, który zgromadził eksponaty w celu przygotowania ekspozycji. Obecny na spotkaniu bp Roman Pindel oficjalnie otworzył wystawę. Można na niej zobaczyć m.in. pamiątki, które towarzyszyły historycznej wizycie Jana Pawła II na Podbeskidzie, bulle papieskie nominujące bp. Romana Pindla, bp. Piotra Gregera i bp. Tadeusza Pieronka pochodzącego z Radziechów, czy też przedmioty związane ze św. Maksymilianem, bł. o. Michałem Tomaszkiem i św. Józefem Bilczewskim. – Prezentujemy pierwszy raz publicznie niewielkie puzderko, w którym znajdują się relikwie bł. Jakuba Strzemię. To puzderko przez całe życie towarzyszyło arcybiskupowi lwowskiemu Józefowi Bilczewskiemu – precyzuje ks. Tracz. Są też pamiątki ze Światowych Dni Młodzieży w diecezji. – Wystawę przygotowaliśmy również z myślą o najmłodszych, którzy te rzeczy znają z naszych opowiadań i mogą to zobaczyć na żywo – podsumowuje ks. Tracz, dziękując kierownik muzeum Ewie Czernal-Sulidze i Hannie Blokesz-Baczy za współpracę w przygotowaniu wystawy.
CZYTAJ DALEJ

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

Sosnowiec: U salezjanów powstał mural - przedstawia m.in. Maryję czy św. Jana Bosko

2026-07-14 07:31

[ TEMATY ]

Sosnowiec

mural

Diecezja sosnowiecka

U salezjanów w Sosnowcu powstał nowy mural. Przy parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego pojawiły się postaci szczególnie ważne dla tej wspólnoty: Maryja, św. Jan Bosko, św. Dominik Savio oraz św. Rafał Kalinowski. Autorem muralu jest artysta z Krakowa, który pragnie pozostać anonimowy. Dzieło powstało jako dar salezjanów związany z czasem peregrynacji. Nie ma być jednak wyłącznie ozdobą. Ma być znakiem wiary i zaproszeniem dla tych, którzy wchodzą na teren parafii.

– Ten mural powstał po to, żeby witać wiernych. Chcemy, aby każdy, kto wchodzi na teren naszej parafii, od razu czuł, że trafia do miejsca modlitwy, spotkania i domu. To nie jest tylko dekoracja. To znak obecności Maryi i świętych, którzy prowadzą nas do Jezusa i przypominają, że świętość zaczyna się bardzo blisko w codzienności, w relacjach, w trosce o drugiego człowieka – mówi ks. Mariusz Jawny SDB.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję