Reklama

Niedziela Przemyska

Setna rocznica

Wszechmogący Boże, Ty jesteś dawcą wszelkiego dobra. Dziękujemy Ci za nasz kościół – tymi słowami wspólnota parafialna zgromadzona w kościele w Lutowiskach oddała cześć Panu Bogu za dar konsekracji kościoła.

Niedziela przemyska 35/2023, str. III

[ TEMATY ]

Jubileusz parafii

Archiwum parafii

Modlitwa przy grobie pierwszego proboszcza

Modlitwa przy grobie pierwszego proboszcza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podniosłego charakteru uroczystościom 6 sierpnia nadała obecność abp. Adama Szala, który przewodniczył Mszy św. oraz wygłosił słowo Boże. Dla samych parafian był to również czas odkrywania na nowo przykurzonych znakiem czasu kart historii.

Dzięki zgromadzonym materiałom dowiadujemy się, że do 1896 r. nie było w Lutowiskach kościoła rzymskokatolickiego. Miejscowi rzymscy katolicy korzystali wspólnie z grekokatolikami z cerkwi. W 1896 r., kiedy cerkiew spłonęła, z inicjatywy tutejszej inteligencji oraz mieszkańców wybudowano z desek kaplicę. W ołtarzu umieszczono obraz Najświętszego Serca Jezusowego ofiarowany przez klasztor z Łomnej. Do 1905 r. posługę kapłańską pełnił ks. Konstanty Nestor Piątkiewicz. Z chwilą wybudowania kaplicy rzymskokatolickiej i objęcia jej przez ks. Piątkiewicza, wydzielono Lutowiska, jako kapelanię parafii Polana. W listopadzie 1905 r. przybył do Lutowisk ks. Michał Huciński, który od tamtego momentu z pełnym zaangażowaniem dążył do wybudowania murowanego kościoła. Wielka aktywność kapłana na tym polu przyspieszyła prace nad wznoszeniem świątyni. Duchowny zakupił od miejscowej rodziny żydowskiej – Randów – grunt pod budowę kościoła, plebanii i cmentarza. Ciekawostką jest, że noc wcześniej w wyznaczonym pod zakup miejscu, zakopał medaliki z wizerunkiem Najświętszej Marii Panny i św. Benedykta, a kolejnego dnia zakupił ziemię. Dzięki hojności parafian i ofiarodawców z najodleglejszych zakątków Polski, a nawet Europy w 1911 r. rozpoczęto budowę kościoła, który został zaprojektowany przez Stanisława Majerskiego z Przemyśla i Ludwika Baldwina-Ramułta, właściciela Dwernika.

W 1913 r. parafia Lutowiska została erygowana i nastąpiły przenosiny z małej kaplicy do wielkiej świątyni. Podczas I wojny światowej ucierpiał nowy kościół. Trudy wojny nie oszczędziły również kapłana. Po powrocie do parafii ks. Michał Huciński na nowo odbudowuje zniszczony kościół. Po latach wyrzeczeń i ciężkiej pracy ks. Michała spełnia się jego marzenie. W 1923 r. bp Karol Fischer dokonał konsekracji kościoła. Ołtarz do świątyni, ufundowany przez bp. Anatola Nowaka, został wykonany początkiem lat 30. w Szkole Rzeźbiarskiej Salezjanów w Oświęcimiu. W styczniu 1936 r. przy kościele pochowano pierwszego proboszcza parafii ks. Hucińskiego. W latach 1944-51, kiedy to Lutowiska znajdowały się w ZSRR, kościół został zdewastowany, a jego wyposażenie rozkradziono, pełnił w tamtym czasie funkcję stajni. Po regulacji granic w 1951 r. Lutowiska wraz z częścią Bieszczadów wróciły do Polski. Na dobre wierni odzyskali świątynię w 1960 r. Dnia 27 października 1963 r. bp Stanisław Jakiel dokonał ponownego poświęcenia kościoła. Źródła historyczne, zdjęcia, materiały i ludzkie wspomnienia uświadamiają nam, że Kościół, to przede wszystkim ludzie, którzy z miłości do Pana Boga potrafią dokonywać wielkich rzeczy, mimo trudności, jakie niesie ze sobą czas.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2023-08-22 12:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Okrągły jubileusz

Niedziela łódzka 46/2022, str. IV

[ TEMATY ]

Jubileusz parafii

Piotr Drzewiecki

Uroczystości komunijne we wspólnocie parafialnej

Uroczystości komunijne we wspólnocie parafialnej

Dobry Pasterz i owce razem tworzą Kościół Chrystusowy. Tak jest i w naszej małej, drewnianej parafii na Kozinach – podkreśla ks. Grzegorz Klimkiewicz, proboszcz.

Nieco oddalony od ruchliwej al. Włókniarzy i torów kolejowych łączących stacje Łódź Kaliska i Łódź Żabieniec stoi drewniany kościół, mający za patrona Najświętszego Zbawiciela.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Papieski jałmużnik: priorytetem Leona XIV jest Chrystus

2026-07-13 15:11

[ TEMATY ]

Jezus Chrystus

Leon XIV

Vatican Media

We wrześniu Leon XIV uda się do Francji

We wrześniu Leon XIV uda się do Francji

Priorytetem tego pontyfikatu jest Chrystus - uważa papieski jałmużnik abp Luis Marín de San Martín. Jest on jednym z najbliższych współpracowników Papieża. Należy do tego samego, co Leon XIV zakonu augustianów. Znają się zatem od wielu lat. Na tej podstawie zapewnia, że osią obecnego pontyfikatu będzie Chrystus: Żyć w Chrystusie, utożsamiać się z Chrystusem i dawać świadectwo o Chrystusie.

Abp de San Martín podkreśla, że to właśnie z tego chrystocentryzmu wynika też misyjne nawrócenie Kościoła, do którego dąży Leon XIV. „Jest bowiem oczywiste, że jeśli żyjemy w Chrystusie, odczuwamy pilną potrzebę ukazywania Go i przekazywania Go innym. Każdy, kto żyje w Chrystusie, nieuchronnie odczuwa impuls misyjny, ewangelizacyjny, powołanie do bycia świadkiem zbawienia pośród świata” - mówi prefekt Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia w wywiadzie dla portalu Omnes.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję