Wydarzenie rozpoczęło się od przekazania Betlejemskiego Światła Pokoju biskupowi sandomierskiemu Krzysztofowi Nitkiewiczowi, p. Dariuszowi Bożkowi, prezydentowi miasta oraz zaproszonym gościom, którego dokonali harcerze.
Następnie prezydent Dariusz Bożek, złożył przybyłym życzenia świąteczne.
– Trzymam w ręku światło, które przyjechało z Betlejem, z miejsca gdzie, powinno ono świecić pokojem i spokojem wszystkim ludziom. Przyjechało jednak z miejsca gdzie teraz tego pokoju i spokoju nie ma. Pamiętajmy, że święta Bożego Narodzenia są tymi świętami, które my także czynimy spokojnymi, radosnymi i pokojowymi. Życzę Państwu, żeby Chrystus towarzyszył nam w czasie tych świąt. Czasami wiele nas dzieli, ale może zapomnijmy o tych podziałach w czasie świąt i bądźmy prawdziwie jedną rodziną i wspólnotą – życzył prezydent miasta.
Dziękując za zaproszenie, bp Nitkiewicz odwzajemnił świąteczne życzenia.
– Dzięki życzliwości władz Tarnobrzega znaleźliśmy gościnę w hali MOSiR, która chroni nas przez dzisiejszą wichurą i deszczem. Możemy być razem, cieszyć się sobą nawzajem i dzielić opłatkiem, by następnie zasiąść do wspólnego stołu. Takim samym gościnnym domem powinno być nasze serce. Niech każdy znajdzie w nim miejsce, tak jak my wszyscy znaleźliśmy miejsce w sercu Dzieciątka Jezus. Służmy sobie nawzajem w miłości, a Pan Bóg będzie nam błogosławił – powiedział bp Nitkiewicz, który następnie poświęcił opłatki.
Po poświęceniu opłatków wszyscy zebrani zasiedli do świątecznego posiłku. W trakcie spotkania posługę przy stołach pełnili uczniowie z Zespołu Szkół nr 1 im. kard. Stefana Wyszyńskiego, natomiast oprawę muzyczną zapewniła młodzież ze Studia Piosenki Tarnobrzeskiego Domu Kultury.
W tym roku w pielgrzymce uczestniczy prawie 40 osób
Z parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy wyruszyła 30. Pielgrzymka Rowerowa na Jasną Górę.
Pątniczy szlak rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem ks. prał. Jana Biedronia, który na zakończenie Eucharystii podkreślił sens pielgrzymowania. – To czas poświęcony Panu Bogu oraz Matce Najświętszej. To czas błogosławiony. Zapewne nigdy nie żałowaliście i nigdy nie będziecie żałować trudu, niezależnie bowiem od pogody, niesiecie w swoim sercu coś ważnego. Pątnik to ten utrudzony nie tylko życiem, nie tylko problemami, ale różnymi wydarzeniami wpisującymi się w jego serce, które pragnie otworzyć przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej, trzymającej i tulącej do siebie Jezusa Chrystusa. Pragnę wam życzyć, abyście po powrocie ze swego pielgrzymowania, również umieli, tak jak Maryja tulić drugiego człowieka do serca, zauważać i tych najbardziej potrzebujących, i tych liczących na wasz uśmiech, rozmowę, abyście umieli pokazywać im, jak wielka jest wartość ludzkiego życia, jak wielki jest Bóg, który podzielił się tym życiem z człowiekiem, i jak wielki jest człowiek, potrafiący chronić życie, tak jak czyniła to Matka Boża. Życzę, abyście nie doznali żadnej kontuzji. Jedźcie szczęśliwie i powracajcie szczęśliwie – mówił ks. Biedroń. Po zakończonej Eucharystii pielgrzymi wyruszyli zwartym blisko 40-osobowym peletonem, który później zostanie podzielony ze względów bezpieczeństwa na dwie grupy. Do pokonania mają w sumie sześć etapów – trzy w kierunku na Jasną Górę i trzy w drodze powrotnej, albowiem z Częstochowy do Tarnobrzega, również przyjadą na rowerach. Pierwszy odcinek, wiodący do Chmielnika, gdzie zaplanowany jest nocleg, liczący blisko 80 km, będzie najdłuższy, najkrótszy zaś ostatni, prowadzący ze Szczekocin do Częstochowy.
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu.
Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1).
Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane.
Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25).
Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje!
Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
Wieczór modlitwy i refleksji o św. Franciszku z Asyżu i słudze Bożym Henryku II Pobożnym
2026-04-09 21:30
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
W katedrze greckokatolickiej we Wrocławiu, w rocznicę bitwy pod Legnicą, odbył się wieczór modlitewno - refleksyjny poświęcony św. Franciszkowi z Asyżu [800. rocznica śmierci] oraz słudze Bożemu księciu Henrykowi II Pobożnemu [785. rocznica śmierci]
- Choć dzieliły ich czasy i okoliczności życia, połączyło jedno – bezgraniczne oddanie Bogu i odwaga w dawaniu świadectwa aż po kres istnienia. Święty Franciszek przypomina nam o prostocie, pokoju i miłości do całego stworzenia, ucząc, że prawdziwa wielkość rodzi się z pokory i służby. Z kolei Henryk Pobożny pozostaje symbolem męstwa i wierności, człowiekiem, który nie zawahał się oddać życia w obronie wiary i ojczyzny - mówił we wprowadzeniu do wydarzenia o. Wiesław Chomik OFM, dodając: - Niech ten wieczór stanie się dla nas chwilą refleksji nad ich życiem, inspiracją do własnych wyborów oraz zaproszeniem, by w codzienności odnajdywać drogę pokoju, dobra, odwagi i nadziei.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.