Reklama

Niedziela Podlaska

Pięćset lat tradycji

Blisko 1200 stron, bogata bibliografia oparta o źródła polskie i zagraniczne, aneksy, indeksy, zestawienia tabelaryczne, przypisy, liczne fotografie, przekrojowe ujęcia tematów – to tylko niektóre cechy nowo wydanej książki "Dzieje parafii rzymskokatolickiej w Narwi" autorstwa ks. prał. dr. Zbigniewa Rostkowskiego.

Niedziela podlaska 5/2024, str. V

[ TEMATY ]

książka

Ks. Marcin Gołębiewski/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Promocja tego dzieła miała miejsce 15 stycznia w Gminnej Bibliotece Publicznej w Narwi. Przybyłych powitała dyrektor biblioteki Anna Andrzejuk-Sawicka. Spotkanie rozpoczął śpiew kolędy Dzisiaj w Betlejem wesoła nowina. Jak zauważył prowadzący spotkanie red. Krzysztof Kurianiuk – wieloletni dyrektor programowy Polskiego Radia Białystok, wesoła nowina ogarnęła całą społeczność w Narwi z powodu publikacji tak okazałej książki.

Autorskie spotkanie zgromadziło wielu znamienitych gości. Na uwagę zasługuje obecność Sergiusza Martyniuka – prezesa firmy PRONAR, który zasponsorował wydanie tego dzieła, ks. prał. Leszka Skorupy – dyrektora wydawnictwa „Jedność”, które wydało książkę, oraz dr. Tomasza Jaszczołta – konsultanta historycznego książki, pracownika Polskiej Akademii Nauk.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na spotkanie przybyli przedstawiciele duchowieństwa zarówno wyznania katolickiego jak i prawosławnego, władz samorządowych na czele ze starostą hajnowskim Andrzejem Skiepko, mieszkańcy gminy Narew, miłośnicy historii Narwi i Podlasia. Obecni byli także przyjaciele ks. Zbigniewa z lat szkolnych: gen. bryg. w stanie spoczynku Dariusz Łuczak wraz z małżonką Alicją oraz Roman Sadokierski – członek zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” z Hajnówki.

Reklama

Odpowiadając na pytania red. Kurianiuka, ks. Rostkowski dzielił się swoją wiedzą historyczną. Opowiadał o początkach parafii w Narwi, kolejnych świątyniach i fundatorach, barwnych postaciach, które wpisały się w dzieje tego królewskiego miasta. Nie zabrakło różnych ciekawostek, jak chociażby ukazania dziejów relikwii Krzyża św. i przedstawienia właściwej interpretacji ikonograficzno-teologicznej XVII-wiecznego obrazu Matki Bożej Narwiańskiej – Tronującej.

Autor książki przywołał również myśl zawartą w słowie wstępnym, która wyjaśnia znaczenie terminu tradycja. W myśl Pisma św. jest ona jednym ze źródeł mądrości i oznacza nieustanny przekaz i ubogacanie drugiego człowieka słowem oraz różnymi formami ludzkiej działalności. Winniśmy przyjmować dziedzictwo poprzednich pokoleń, aby się nim ubogacać i przekazywać je dalej. Celem napisania tak pokaźniej książki była próba odpowiedzi na pytanie, czego uczy blisko pięćsetletnia historia parafii w Narwi, jaką mądrość przekazuje współczesnym i przyszłym pokoleniom.

Słowa wdzięczności i uznania za wykonaną pracę wyraził Sergiusz Martyniuk – mecenas sztuki i kultury. Odniósł się do piękna i znaczenia tradycji, którą z entuzjazmem podejmują młode pokolenia. Szczególne podziękowanie złożył wójt gminy Narew Andrzej Pleskowicz. Podkreślił wartość wydanego dzieła dla lokalnej społeczności. Głos zabrał również dziekan hajnowski ks. prał. Zbigniew Niemyjski. Wraz z miejscowym proboszczem ks. Krzysztofem Dobrogowskim – w imieniu całej wspólnoty parafialnej – podziękowali autorowi za zaangażowanie i szczególne umiłowanie parafii w Narwi, czego owocem jest to monumentalne dzieło. Nie zabrakło również pytań od uczestników.

Książka cieszy się recenzjami naukowymi, które podkreślają wnikliwość badań historycznych, zaangażowanie autora, bogate źródła, doskonałe udokumentowanie pracy, jej wartość merytoryczną i historyczną. Dzieło odkrywa wiele faktów historycznych dotąd nieznanych.

Praca nad książką trwała ponad 10 lat. Jest dobrą pozycją nie tylko dla historyków, ale również dla wszystkich zainteresowanych dziejami parafii Narew, jej mieszkańców zarówno wyznania katolickiego jak i prawosławnego.

2024-01-30 11:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marcin Zieliński: Znam Kościół, który żyje

[ TEMATY ]

książka

Marcin Zieliński

Materiał promocyjny

Marcin Zieliński to jeden z liderów grup charyzmatycznych w Polsce. Jego spotkania modlitewne gromadzą dziesiątki tysięcy osób. W rozmowie z Renatą Czerwicką Zieliński dzieli się wizją żywego Kościoła, w którym ważną rolę odgrywają świeccy. Opowiada o młodych ludziach, którzy są gotyowi do działania.

Renata Czerwicka: Dlaczego tak mocno skupiłeś się na modlitwie o uzdrowienie? Nie ma ważniejszych tematów w Kościele? Marcin Zieliński: Jeśli mam głosić Pana Jezusa, który, jak czytam w Piśmie Świętym, jest taki sam wczoraj i dzisiaj, i zawsze, to muszę Go naśladować. Bo pojawia się pytanie, czemu ludzie szli za Jezusem. I jest prosta odpowiedź w Ewangelii, dwuskładnikowa, że szli za Nim, żeby, po pierwsze, słuchać słowa, bo mówił tak, że dotykało to ludzkich serc i przemieniało ich życie. Mówił tak, że rzeczy się działy, i jestem pewien, że ludzie wracali zupełnie odmienieni nauczaniem Jezusa. A po drugie, chodzili za Nim, żeby znaleźć uzdrowienie z chorób. Więc kiedy myślę dzisiaj o głoszeniu Ewangelii, te dwa czynniki muszą iść w parze. Wielu ewangelizatorów w ogóle się tym nie zajmuje. To prawda. A Zieliński się uparł. Uparł się, bo przeczytał Ewangelię i w nią wierzy. I uważa, że gdyby się na tym nie skupiał, to by nie był posłuszny Ewangelii. Jezus powiedział, że nie tylko On będzie działał cuda, ale że większe znaki będą czynić ci, którzy pójdą za Nim. Powiedział: „Idźcie i głoście Ewangelię”. I nigdy na tym nie skończył. Wielu kaznodziejów na tym kończy, na „głoście, nauczajcie”, ale Jezus zawsze, kiedy posyłał, mówił: „Róbcie to z mocą”. I w każdej z tych obietnic dodawał: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych” (por. Mt 10, 7–8). Zawsze to mówił. Przecież inni czytali tę samą Ewangelię, skąd taka różnica w punktach skupienia? To trzeba innych spytać. Ja jestem bardzo prosty. Mnie nie trzeba było jakiejś wielkiej teologii. Kiedy miałem piętnaście lat i po swoim nawróceniu przeczytałem Ewangelię, od razu stwierdziłem, że skoro Jezus tak powiedział, to trzeba za tym iść. Wiedziałem, że należy to robić, bo przecież przeczytałem o tym w Biblii. No i robiłem. Zacząłem się modlić za chorych, bez efektu na początku, ale po paru latach, po którejś swojej tysięcznej modlitwie nad kimś, kiedy położyłem na kogoś ręce, bo Pan Jezus mówi, żebyśmy kładli ręce na chorych w Jego imię, a oni odzyskają zdrowie, zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w szkole panią woźną z jej problemów z kręgosłupem. Wiem, że wiele razy o tym mówiłeś, ale opowiedz, jak to było, kiedy pierwszy raz po tylu latach w końcu zobaczyłeś owoce swojego działania. To było frustrujące chodzić po ulicach i zaczepiać ludzi, zwłaszcza gdy się jest nieśmiałym chłopakiem, bo taki byłem. Wystąpienia publiczne to była najbardziej znienawidzona rzecz w moim życiu. Nie występowałem w szkole, nawet w teatrzykach, mimo że wszyscy występowali. Po tamtym spotkaniu z Panem Jezusem, tym pierwszym prawdziwym, miałem pragnienie, aby wszyscy tego doświadczyli. I otrzymałem odwagę, która nie była moją własną. Przeczytałem w Ewangelii o tym, że mamy głosić i uzdrawiać, więc zacząłem modlić się za chorych wszędzie, gdzie akurat byłem. To nie było tak, że ktoś mnie dokądś zapraszał, bo niby dokąd miał mnie ktoś zaprosić. Na początku pewnie nikt nie wiedział, że jakiś chłopak chodzi po mieście i modli się za chorych… Do tego dzieciak. Chodziłem więc po szpitalach i modliłem się, czasami na zakupach, kiedy widziałem, że ktoś kuleje, zaczepiałem go i mówiłem, że wierzę, że Pan Jezus może go uzdrowić, i pytałem, czy mogę się za niego pomodlić. Wiele osób mówiło mi, że to było niesamowite, iż mając te naście lat, robiłem to przez cztery czy nawet pięć lat bez efektu i mimo wszystko nie odpuszczałem. Też mi się dziś wydaje, że to jest dość niezwykłe, ale dla mnie to dowód, że to nie mogło wychodzić tylko ode mnie. Gdyby było ode mnie, dawno bym to zostawił. FRAGMENT KSIĄŻKI "Znam Kościół, który żyje". CAŁOŚĆ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Finał IX edycji Diecezjalnego Konkursu Wiedzy Biblijnej – Biblista Junior

2026-04-13 18:12

[ TEMATY ]

Biblista Junior

Parafia Ducha Świętego w Zielonej Górze

Karolina Krasowska

W finale Biblisty Juniora wzięły udział 54 osoby.

W finale Biblisty Juniora wzięły udział 54 osoby.

W jaki dzień Jezus uzdrowił człowieka z uschłą ręką? Po czym można poznać czy drzewo jest dobre czy złe? Na te i inne pytania musieli odpowiedzieć uczestnicy finału IX edycji Diecezjalnego Konkursu Wiedzy Biblijnej – Biblista Junior.

Finał Diecezjalnego Konkursu Wiedzy Biblijnej – Biblista Junior odbył się 13 kwietnia w parafii pw. Ducha Świętego w Zielonej Górze. Tematyką Biblisty Juniora dla klas IV – VI szkoły podstawowej była w tym roku Ewangelia wg św. Mateusza. - Ideą konkursu jest poznawanie Pisma Świętego – zauważa ks. dr Andrzej Maciejewski, organizator Diecezjalnych Konkursów Wiedzy Biblijnej:
CZYTAJ DALEJ

Finał IX edycji Diecezjalnego Konkursu Wiedzy Biblijnej – Biblista Junior

2026-04-13 18:12

[ TEMATY ]

Biblista Junior

Parafia Ducha Świętego w Zielonej Górze

Karolina Krasowska

W finale Biblisty Juniora wzięły udział 54 osoby.

W finale Biblisty Juniora wzięły udział 54 osoby.

W jaki dzień Jezus uzdrowił człowieka z uschłą ręką? Po czym można poznać czy drzewo jest dobre czy złe? Na te i inne pytania musieli odpowiedzieć uczestnicy finału IX edycji Diecezjalnego Konkursu Wiedzy Biblijnej – Biblista Junior.

Finał Diecezjalnego Konkursu Wiedzy Biblijnej – Biblista Junior odbył się 13 kwietnia w parafii pw. Ducha Świętego w Zielonej Górze. Tematyką Biblisty Juniora dla klas IV – VI szkoły podstawowej była w tym roku Ewangelia wg św. Mateusza. - Ideą konkursu jest poznawanie Pisma Świętego – zauważa ks. dr Andrzej Maciejewski, organizator Diecezjalnych Konkursów Wiedzy Biblijnej:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję