Reklama

Niedziela w Warszawie

Neoprezbiterzy 2024

Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne

Niedziela warszawska 22/2024, str. V

[ TEMATY ]

Warszawa

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Eucharystia i sakrament pokuty – w tym was nikt nie zastąpi – powiedział kard. Nycz

Eucharystia i sakrament pokuty – w tym was nikt nie zastąpi – powiedział kard. Nycz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Mateusz Baran

Pochodzi z parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Ostrówku, ma 29 lat. Będzie posługiwał w parafii Narodzenia NMP w Komorowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Łukasz Bladosz

Pochodzi z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Konstancinie-Jeziornie, ma 28 lat. Będzie posługiwał w parafii św. Jana Chrzciciela w Rembertowie.

Ks. Patryk Dąchór

Pochodzi z parafii Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Połańcu, ma 27 lat. Będzie posługiwał w parafii Objawienia Pańskiego w Bliznem.

Ks. Patryk Jakubowski

Pochodzi z parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Szydłowcu, ma 34 lata. Będzie posługiwał w parafii św. Anny w Grodzisku Mazowieckim.

Ks. Paweł Klefas

Pochodzi z parafii św. Krzysztofa w Warszawie, ma 25 lat. Będzie posługiwał w parafii NMP Matki Kościoła w Otrębusach.

Ks. Maciej Koźba

Pochodzi z Matki Bożej Królowej Polski w Lesznie Górnym, ma 34 lata. Będzie posługiwał w parafii Świętej Trójcy w Belsku Dużym.

Ks. Wojciech Szmidt

Pochodzi z parafii św. Barbary w Sosnowcu, ma 27 lat. Będzie posługiwał w parafii św. Jadwigi Śląskiej w Milanówku.

Archidiecezjalne Seminarium „Redemptoris Mater”

Ks. Jarosław Patelka

Pochodzi z Nowej Soli, ma 27 lat. Od 2009 r. formuje się na Drodze Neokatechumenalnej. Będzie posługiwał w parafii św. Augustyna w Warszawie.

Ks. Michał Siatka

Pochodzi z parafii Bożego Ciała w Gdańsku, ma 27 lat. W trakcie nauki wstąpił na Drogę Neokatechumenalną. Będzie posługiwał w parafii NMP Matki Kościoła w Warszawie.

2024-05-28 13:53

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawo, moja Warszawo…

Zawsze z wielką przyjemnością i radością w sercu oglądam filmy archiwalne, zdjęcia, dokumenty przedwojennej Warszawy. Kocham Warszawę jak kogoś bliskiego, drogiego, ta miłość trwa w naszej rodzinie od pokoleń. W dzieciństwie słuchałam wspomnień dziadka, opowieści o jego Warszawie, przypominające klimaty z „Lalki” Bolesława Prusa, a mój ojciec, twardy przedwojenny żołnierz, ocierał łzy, gdy mówił o bezradności swojego oddziału akowskiego, który szedł na pomoc powstańczej Warszawie. Zatrzymani przez oblężenie modlińskie, widzieli łuny palącej się stolicy. – Chłopcy poklękali, modliliśmy się i pierwszy raz w czasie całej okupacji płakaliśmy. Paliła się nasza Warszawa, nasi koledzy bili się na śmierć i życie – wspominał po latach w sierpniowe rocznice. Styczeń jest smutną rocznicą dla Warszawy, tzw. wyzwolenia przez Armię Czerwoną. Czekali za Wisłą jeszcze 100 dni po upadku Powstania, patrzyli, jak Niemcy wysadzają w powietrze, niszczą kolejne wiekowe budowle, dzieła wielu pokoleń. Wtedy po kapitulacji Powstania, wypędzeniu mieszkańców, okupant mścił się na mieście bohaterze, niszczył, jak dotąd, bezkarnie, dziedzictwo kultury światowej! Warszawa, zwana niegdyś „Paryżem Północy”, płaciła za swoją niezłomność, umiłowanie wolności, cenę najwyższą – zagładę. Za przyzwoleniem Zachodu i Wschodu! Wystarczy prześledzić losy placu Józefa Piłsudskiego w sercu Warszawy, by poznać skalę barbarzyństwa wielkich sąsiadów. Plac symbol swoim przedwojennym wyglądem zachwycał, imponował pięknem, wielkością, stylem i wzbudzał najszlachetniejsze uczucia patriotyczne. W środkowych kolumnadach Pałacu Saskiego urządzono bowiem w 1925 r. Grób Nieznanego Żołnierza. Spoczęły tam prochy żołnierza z Cmentarza Orląt Lwowskich, wybranego przez losowanie. Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Stanisław Haller poprosił najmłodszego kawalera Orderu Virtuti Militari – ogniomistrza Józefa Buczkowskiego z 14 Pułku Artylerii Polowej o dokonanie losowania. Wybór padł na Lwów. 29 października 1925 r. polska Ormianka Jadwiga Zarugiewiczowa, matka żołnierza poległego w obronie Lwowa i pochowanego w nieznanym miejscu, dokonała wyboru jednej z trumien odkopanych na cmentarzu Orląt. Po otwarciu okazało się, że wewnątrz znajduje się żołnierz bez szarży, ze starą maciejówką u boku. Przestrzelona głowa i noga dowodziły, że poległ na polu chwały, oddając życie za Ojczyznę. Miał około 14 lat. 2 listopada 1925 r. rankiem na Dworzec Główny w Warszawie przybyła trumna z nieznanym żołnierzem ze Lwowa. Na armatniej lawecie, zaprzężonej w szóstkę koni, kondukt udał się do katedry św. Jana na uroczystą Mszę św., a potem na plac Saski. „Po drodze konduktowi towarzyszyły tysiące warszawiaków, ponad przelatywały eskadry samolotów, a w kościołach biły dzwony”– zapisał kronikarz. Na zdjęciach z uroczystości widać twarze weteranów powstania styczniowego, generalicji, dowódców, Marszałka, Prezydenta – piękna, dumna Polska! Wokół ogromne pierzeje Pałacu Saskiego, którego początki sięgały XVI wieku, pałacu Morsztynów. Całość otaczały pałace: Brühla, Kronenberga, „Błękitny” z imponującym pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego w pobliżu kolumnad. Świadectwo piękna wielowiekowej polskiej kultury w stolicy, w Warszawie! To dlatego tak mścili się wrogowie. 28 grudnia 1944 r., 3 miesiące po upadku Powstania Warszawskiego, po wielokrotnych próbach, udało się w końcu Niemcom rozwalić Pałac Saski i częściowo zniszczyć przylegające pałace. Kolumnada nad grobem nie runęła, stała w całości. Resztę zrobiła władza ludowa pod dyktando Moskwy. Zniknęły „niewygodne” tablice, odznaczenia, daty, orzeł w koronie… O tym trzeba dzisiaj czytać, oglądać filmy dokumentalne, archiwalne zdjęcia, wracać do pięknej przeszłości, uczyć się na nowo dumy z naszego dziedzictwa narodowego. Domagać się w imieniu polskiej racji stanu zadośćuczynienia za barbarzyńskie zniszczenia wielowiekowej kultury narodowej, będącej znamienitą częścią światowego dziedzictwa.
CZYTAJ DALEJ

Czystość Jezusa przechodzi na chorego

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Upadek Jerozolimy zostaje opisany jak kronika wojny. Pojawiają się daty, ruchy wojsk, głód, wyłom w murze. Taki zapis nie pozwala odsunąć bólu w dal. Sedecjasz panuje jako ostatni król Judy. Miasto zostaje odcięte. Głód rozsadza zwykły rytm życia. Ucieczka króla w nocy kończy się schwytaniem. Rozpada się wojsko, rozpada się władza, rozpada się nadzieja oparta na ludzkiej polityce. Kulminacją jest spalenie domu Pana, pałacu i wielkich domów miasta. Świątynia znika w ogniu. Dla wielu była znakiem bezpieczeństwa. Teraz okazuje się, że sam budynek nie ocala bez nawrócenia serca. Rozebranie murów dopełnia obrazu. Miasto zostaje otwarte, bezbronne, wydane cudzej mocy. Zostaje też przeprowadzona kolejna deportacja. W kraju pozostają najubożsi, by uprawiali ziemię i winnice. Paradoks tej sceny jest głęboki. Centrum kultu znika. Wiara ma jednak trwać nadal. Właśnie w rozproszeniu wzrośnie znaczenie słowa, modlitwy i pamięci. Ogień najeźdźcy nie może spalić przymierza wypisanego przez Boga w historii zbawienia.
CZYTAJ DALEJ

LUBLIN. Ekumeniczna debata o tajemnicy miłości i zbawienia

2026-06-27 06:32

Ks. Andrzej Konachowicz

W lubelskim kościele polskokatolickim odbyło się drugie spotkanie z cyklu „Ekumeniczny Lublin 2026. Wspólne tajemnice”.

24 czerwca teolodzy tradycji rzymskokatolickiej, luterańskiej i adwentystycznej dyskutowali o miłości jako fundamencie historii zbawienia. Wydarzenie, zatytułowane „Porozmawiajmy o miłości, czyli tajemnicy zbawienia”, stanowiło merytoryczną kontrę do poprzedniego spotkania poświęconego naturze zła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję