Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Kraków Brata Alberta

Rozpoczynamy kolejny wakacyjny cykl turystyczny. Na początku zapraszamy do odwiedzenia miejsc związanych z patronami naszej diecezji. Dziś św. Brat Albert Chmielowski i Kraków.

Niedziela sosnowiecka 27/2024, str. VI

[ TEMATY ]

Kraków

wakacje

św. Brat Albert Chmielowski

Jarosław Ciszek

Sanktuarium Ecce Homo w Krakowie

Sanktuarium Ecce Homo w Krakowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Między przepychem barokowych świątyń, pałaców i mieszczańskich kamienic w Krakowie warto znaleźć chwilę na spotkanie ze św. Bratem Albertem.

Schronisko i muzeum

Zapraszam na początek na Kazimierz – słynną z synagog i urokliwych knajpek dawną dzielnicę żydowską. Niedaleko Wisły, przy ul. Krakowskiej 43, mieszczą się klasztor Braci Albertynów i schronisko dla tak drogich jego sercu bezdomnych. Znajdziemy tu jednak także niepozorne, ale znaczące muzeum naszego świętego patrona z kolekcją jego kilkunastu zachowanych obrazów świadczących o znakomitym warsztacie plastycznym. Obcowanie z nimi pozwala jeszcze lepiej zrozumieć, jak wiele odrzucił ze swojego dotychczasowego życia i kariery, poświęcając się najuboższym mieszkańcom Krakowa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wśród obrazów Alberta Chmielowskiego w krakowskim muzeum znajdziemy takie dzieła jak Dama z listem (mający rzekomo przedstawiać Helenę Modrzejewską), portrety Wandy i Janiny Chojeckich, Amazonka, a także obrazy religijne jak Wizja świętej Małgorzaty (sygnowana datą 1880, a więc w czasie, gdy wstąpił do zakonu jezuitów), Mnich na cmentarzu, Roraty i Kameduła w celi oraz nawiązujące do powstania styczniowego, jak Biwak powstańców. Możemy tam także podziwiać najsłynniejszy i wielokrotnie reprodukowany portret świętego, autorstwa jego przyjaciela Leona Wyczółkowskiego.

Reklama

W muzeum znajdziemy także pamiątki po świętym (np. protezę nogi). Choć placówka nie ma stałych godzin otwarcia, można ją zwiedzać codziennie po wcześniejszym umówieniu telefonicznym pod numerem 12 429 56 64.

Relikwie i najsłynniejszy obraz

Brat Albert pochowany został na Cmentarzu Rakowickim, jednak po kanonizacji jego ciało przeniesiono do jednego z najmłodszych krakowskich sanktuariów – zbudowanego w latach 80. przy ul. Woronicza 10 kościoła należącego do Zgromadzenia Sióstr Albertynek. W sanktuarium obok relikwii znajdziemy też najpopularniejszy i najważniejszy obraz świętego, od którego wzięła się nazwa sanktuarium, czyli Ecce Homo. Choć nie został nigdy ukończony, to jest uważany za jedno z najciekawszych w polskiej sztuce dzieł religijnych. Umieszczono tu także relikwie współzałożycielki zgromadzenia bł. Bernardyny Marii Jabłońskiej.

Odwiedzając w Krakowie miejsca związane z Bratem Albertem, warto zajrzeć także do słynnego klasztoru Ojców Cystersów w Mogile, gdzie jako sześcioletni chłopiec został przez matkę poświęcony Bogu (przy pięknym klasztorze działa także bardzo ciekawe muzeum klasztorne). W Pałacu Biskupim zatwierdzone zostało Zgromadzenie Albertynów, zaś w kościele kapucynów Adam Chmielowski składał śluby zakonne, przyjmując imię Alberta. Pamiątkową tablicę wskazującą miejsce jego pracowni, przekształconej później w noclegownię dla bezdomnych, znajdziemy przy ul. Basztowej 4.

Wyjeżdżając z Krakowa w stronę Sandomierza, po 25 kilometrach dojedziemy do Igołomii, gdzie nasz patron przyszedł na świat w 1845 r. W działającym tu klasztorze Sióstr Albertynek także można znaleźć niewielkie poświęcone mu muzeum biograficzne (czynne po umówieniu telefonicznym 12 287 30 08).

2024-07-02 08:37

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielkie poruszenie

Niedziela małopolska 45/2012, str. 4-5

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Kraków

Małgorzata Cichoń

Spotkanie osoby z osobą – czyli nowa ewangelizacja w Krakowie. Na zdjęciu jeden z najpiękniejszych momentów trzydniowego wydarzenia

Spotkanie osoby z osobą – czyli nowa ewangelizacja w Krakowie. Na zdjęciu jeden z najpiękniejszych momentów trzydniowego wydarzenia
Zbawca, On porusza góry, On może wybawić mnie (…). Na zawsze sprawca odkupienia, Zmartwychwstał, pokonał śmierć, Jezus pokonał śmierć” - to słowa jednej z pieśni, która rozbrzmiewała 19 października na stadionie Cracovii. Takie dźwięki przez trzy dni unosiły się nad naszym miastem.
CZYTAJ DALEJ

Człowiek nie musi sam dźwigać życia. Może wejść w szkołę Serca Jezusa

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Ten fragment należy do części Izajasza nazywanej niekiedy wielką apokalipsą. Słychać w niej modlitwę wspólnoty żyjącej pośród ucisku. Droga sprawiedliwego zostaje nazwana prostą. Sprawiedliwy idzie drogą wierności wobec Boga. Pan sam wyrównuje mu ścieżkę. Już tu pojawia się ważna prawda. Wierność nie jest tylko wysiłkiem człowieka. Jest także dziełem łaski. Wersety o nocy oraz poranku wyrażają duchowe czuwanie. Dusza tęskni za Bogiem nocą. Duch szuka Go od świtu. Człowiek żyje więc oczekiwaniem na rozstrzygnięcia Pana. Jego „wyroki” nie są groźbą samą w sobie. Są przejawem Bożego ładu, który porządkuje świat. Werset 12 dodaje, że Pan ustanawia pokój oraz spełnia dzieła swego ludu. Nawet to dobro, które człowiek rozpoznaje jako swoje, ostatecznie pochodzi od Boga. Kolejny obraz jest bardzo przejmujący. Wspólnota porównuje siebie do kobiety rodzącej. Był ból. Było napięcie. Nie było wybawienia z ludzkiej siły. Taki obraz uczy pokory. Człowiek nie rodzi zbawienia sam. Dlatego szczytem fragmentu jest obietnica: „Ożyją Twoi umarli”. Biblia rzadko mówi tak wyraźnie o zmartwychwstaniu. Rosa staje się tu znakiem Bożej mocy życia. W ziemi suchej rosa ocala roślinę o świcie. U Izajasza ta sama rosa dosięga prochu śmierci. Ziemia „wyda zmarłych”, jakby otworzyła łono dla nowego życia. Nadzieja obejmuje więc nie tylko los wspólnoty. Obejmuje także los pojedynczego człowieka. Dobra nowina jest ogromna. Pan potrafi podnieść nawet z prochu. Cierpliwe trwanie przy Nim nie kończy się pustką.
CZYTAJ DALEJ

Ekspert ds. AI: to człowiek powinien podejmować decyzje

2026-07-16 16:32

[ TEMATY ]

sztuczna inteligencja

Pawia

@Vatican Media

Panel dyskusyjny prowadzony przez prof. Gianluigiego Ballaraniego z Uniwersytetu w Pawii.

Panel dyskusyjny prowadzony przez prof. Gianluigiego Ballaraniego z Uniwersytetu w Pawii.

Rozwój sztucznej inteligencji nie może prowadzić do pogłębiania nierówności społecznych ani do koncentracji technologicznej władzy w rękach nielicznych. Potrzebne są wspólne zasady, które pozwolą wykorzystać potencjał AI z korzyścią dla całej ludzkości - podkreślił prof. Gianluigi Ballarani z Uniwersytetu w Pawii. Uczestnik międzynarodowej konferencji „Global Nobel Laureates Assembly on Artificial Intelligence and Nuclear War” w rozmowie z mediami watykańskimi odniósł się do przesłania encykliki „Magnifica humanitas”.

Aż trzydziestu laureatów Nagrody Nobla, byli szefowie państw oraz około 200 wybitnych osobistości ze świata nauki, polityki i badań nad sztuczną inteligencją spotkali się 14 i 15 lipca w Borgo Laudato si’ w Castel Gandolfo, aby dyskutować na temat AI i wojny nuklearnej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję