Reklama

Niedziela Częstochowska

Ośmiu odważnych

Mamy powód, a nawet osiem powodów, do radości i wdzięczności Bogu. Tylu kleryków rozpoczęło na I roku formację w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Niedziela częstochowska 41/2024, str. VIII

[ TEMATY ]

WSD w Częstochowie

Maciej Orman/Niedziela

Siedmiu kleryków pochodzi z archidiecezji częstochowskiej, a jeden z diecezji sosnowieckiej

Siedmiu kleryków pochodzi z archidiecezji częstochowskiej, a jeden z diecezji sosnowieckiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Liczba nowo przyjętych kandydatów do kapłaństwa równa się liczbie biblijnych błogosławieństw. Przypadek? Nie sądzę...

Piotr Kućmierczyk – parafia św. Andrzeja Apostoła w Olkuszu (diecezja sosnowiecka)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Egzamin maturalny zdał 16 lat temu, później pracował w Polsce, a następnie wyjechał za granicę. Chęć wstąpienia do seminarium duchownego pojawiła się u niego 2 lata temu, po rekolekcjach ignacjańskich i „Anielskich Rekolekcjach pod Żaglami do Świętego Michała Archanioła”. Te ostatnie to 10-dniowe rekolekcje na jachcie. Trasa prowadzi z krakowskiej Skałki do sanktuarium we włoskim Monte Sant’Angelo. – Po tych rekolekcjach modliłem się o rozeznanie drogi życiowej. Pojawiały się sygnały wewnętrzne i zewnętrzne, żebym poszedł właśnie do seminarium. Tliło się w sercu pragnienie, żeby tak jak św. Mateusz rzucić wszystko i spróbować – opowiada Piotr.

Paweł Sitak – parafia św. Jana Chrzciciela w Olsztynie

Reklama

W seminarium w Częstochowie bywał już kilkukrotnie – uczestniczył w rekolekcjach powołaniowych, a także w kursach ceremoniarza i animatora. – Kiedy dowiedziałem się, że zostałem przyjęty, czułem radość z tego, że po wielu latach mogę zrealizować swój plan, ale też pewien niepokój związany z tym, że wchodzę w coś nowego. Moja rodzina i znajomi już od dawna wiedzieli, że chcę wstąpić do seminarium, tak więc dobrze przyjęli moją decyzję – mówi Paweł. Jak przyznaje, wpływ na wybór drogi życiowej miał jeden z księży wikariuszy. To dzięki niemu w wieku 5 lat zaczął regularnie chodzić na Mszę św. dla dzieci.

Bartosz Puszczewicz – parafia św. Marii Magdaleny w Koziegłowach

Przez 2 lata studiował medycynę. Całe życie formuje się w Ruchu Światło-Życie, w którym posługuje jako animator. Zaświadcza, że to właśnie tej wspólnocie zawdzięcza dojrzalszą wiarę. Jak dodaje, przykład kapłanów, których spotkał, „popchnął” go do podjęcia decyzji o wstąpieniu do seminarium. – Na ten moment jednak nie powiedziałbym, że to jest moje powołanie, jeszcze nie jestem tego pewny. Seminarium traktuję jako przestrzeń do rozeznawania, ale Bóg dawał mi pewne wskazówki i wydaje mi się, że to może być to. Kiedy poinformowałem o mojej decyzji rodzinę i znajomych, to byli pozytywnie zaskoczeni. Nawet ze strony osób niewierzących spotkałem się raczej z ciekawością niż z odrzuceniem – wyjaśnia Bartosz.

Ignacy Frania – parafia św. Mikołaja w Truskolasach

Reklama

Jest animatorem związanym z oazą i Liturgiczną Służbą Ołtarza. Niecały rok temu, w czasie wyjazdu w góry z zaprzyjaźnionym księdzem, podczas Mszy św. pojawiła się u niego myśl: ale fajnie byłoby być księdzem! – Od tamtego momentu na mojej drodze było wiele perturbacji, przeżywałem różne doświadczenia, ale to był czas aktywnego rozeznawania. Najtrudniejszą rzeczą było zwalczenie w sobie głębokiego poczucia, że ja się nie nadaję do kapłaństwa. Na szczęście Bóg umocnił mnie pięknymi słowami: nikt nie jest godny, ale ktoś musi to robić – podkreśla Ignacy.

Mateusz Banaszczyk – parafia św. Anny w Kobielach Wielkich

Posługuje jako ceremoniarz, formował się również w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży. Gdy był w liceum, brał pod uwagę możliwość wstąpienia do seminarium, ale rozważał też inne alternatywy. – Poczułem jednak wyraźny dla mnie głos, żeby tu przyjść. Staram się rozeznać moją drogę. Poprzedni i obecny wikariusz opowiadali mi o życiu seminaryjnym, interesowałem się tym. Pomagali mi również w podjęciu decyzji. Do tego wszystkiego podchodzę entuzjastycznie, w końcu to nowe miejsce i nowe perspektywy. Czuję, że będę się tutaj realizował – mówi Mateusz.

Marcin Zarębski – parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie

Ukończył studia prawnicze. Myśl o kapłaństwie dojrzewała w nim przez lata. – Zdecydowałem, że muszę to sprawdzić, skonfrontować się z tą myślą. W podjęciu tej decyzji wsparł mnie były wikariusz z mojej parafii. Dalej rozeznaję moje powołanie. Niepochlebne opinie czy hejt, który jest kierowany w stronę duchownych, w ogóle mnie nie dotyka. Nie przejmuję się tym – przyznaje Marcin.

Albert Kapkowski – parafia św. Mikołaja w Niegowej

Reklama

Jest animatorem liturgicznym, formuje się w oazie. Zawsze był blisko Boga, a pierwsze przebłyski powołania pojawiały się u niego jeszcze w dzieciństwie. – W rozeznaniu mojej drogi wielką pomoc znalazłem u księży w parafii. Posłużyli mi radą, pomogli wytłumaczyć pewne znaki od Boga. Obawiałem się, jak na moją decyzję zareagują najbliżsi. W dzisiejszych czasach seminarium to nie jest jednak popularny wybór, ale wszystko poszło bardzo dobrze. Znalazłem wsparcie u rodziców i znajomych – cieszy się Albert.

Piotr Kiedrzyn – parafia Przemienienia Pańskiego w Starokrzepicach

Posługuje jako lektor, zawsze był blisko ołtarza. Po maturze miał twardy orzech do zgryzienia. Chciał studiować politologię, socjologię albo prawo, ponieważ interesuje się polityką. – Decyzja nie należała do łatwych, ale po po prostu poczułem to wewnętrznie – wyznaje Piotr.

2024-10-08 14:30

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie czcimy drewna, ale Osobę

Niedziela częstochowska 15/2024, str. III

[ TEMATY ]

WSD w Częstochowie

Maciej Orman/Niedziela

Księża licznie uczestniczyli w rekolekcjach

Księża licznie uczestniczyli w rekolekcjach

Ewangelii nie można zatrzymać dla siebie. To jest radość spotkania, przeżycia zwycięskiej mocy Chrystusa nad grzechem i śmiercią, aby każdy, kto w Niego uwierzy, przez Jego Krew otrzymał odpuszczenie grzechów – powiedział abp Wacław Depo.

Metropolita częstochowski przewodniczył w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie Mszy św. na zakończenie pierwszej tury rekolekcji kapłańskich przed peregrynacją wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej w naszej archidiecezji. Podczas Liturgii hierarcha udzielił błogosławieństwa kapłanom, którzy będą głosić misje lub rekolekcje w parafiach archidiecezji przed peregrynacją.
CZYTAJ DALEJ

Jezus wyznaje Ojca jako Pana nieba oraz ziemi

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Izajasz patrzy na rosnącą potęgę Asyrii. Imperium zdobywa kolejne kraje. Prorok nazywa je „rózgą” oraz „kijem” gniewu Pana. To język narzędzia. Bóg może posłużyć się nawet mocarstwem, by ukarać lud wymagający upomnienia. Tekst od razu dodaje jednak rzecz istotną. Król asyryjski nie myśli w ten sposób. W jego sercu jest pycha oraz zamiar niszczenia narodów. Władca przypisuje sukces własnej mądrości oraz sile ręki. Mówi o przesuwaniu granic, grabieży skarbów oraz upokarzaniu ludów. Izajasz odpowiada ironią. Siekiera nie wywyższa się nad drwala. Piła nie rozkazuje temu, kto nią porusza. Obraz jest przejrzysty. Narzędzie nie jest panem historii. Asyria wykonuje rolę dopuszczoną przez Boga, lecz sama podlega sądowi za przemoc oraz pychę. Zapowiedź kary przyjmuje język choroby oraz ognia. Chwała imperium zgaśnie. Dostatek obróci się w wyniszczenie. Prorok nie zatrzymuje się na wojskowych szczegółach. Pokazuje sens dziejów. Żadna potęga nie jest ostateczna. Żaden król nie może postawić siebie w miejscu Boga. Dobra nowina tego fragmentu polega na tym, że Pan pozostaje Panem historii także wtedy, gdy mocarstwa zdają się nie do zatrzymania.
CZYTAJ DALEJ

Francja: Parlament ostatecznie przyjął projekt ustawy o „pomocy w umieraniu”

2026-07-15 19:47

[ TEMATY ]

Francja

eutanazja

legalizacja eutanazji

Adobe Stock

Niższa izba parlamentu Francji, Zgromadzenie Narodowe, przyjęła w środę projekt ustawy o „pomocy w umieraniu”, który przewiduje, że osoby "nieuleczalnie chore i cierpiące" będą mogły zwrócić się o substancję śmiercionośną. Zgromadzenie miało ostateczne słowo w sprawie projektu.

Wcześniej niższa izba parlamentu wypowiadała się w tej sprawie trzykrotnie, za każdym razem przyjmując tekst. Izba wyższa, zdominowana przez prawicę, odrzucała projekt. Jednak po trzykrotnym odrzuceniu ostatnie słowo należało do Zgromadzenia Narodowego. Przegłosowało ono w środę projekt po raz czwarty i ostateczny. Dokument poparło 291 posłów, przeciwnych było 241.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję