Reklama

Kościół

Ona i tak przyjdzie

Śmierć jest nieuchronna. To, że przyjdzie, to rzecz najbardziej w naszym życiu pewna. Jedyne, czego nie wiemy, to kiedy i jak przyjdzie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ta nieuchronność śmierci nas przeraża. Od pokoleń boimy się śmierci. Można jednak odnieść wrażenie, że boimy się jej coraz mocniej; odsuwamy myśl o śmierci, uciekając się do setek ludzkich sztuczek, aby tylko trzymała się z dala od nas. Nie chcemy się z nią oswajać, nie chcemy z nią oswajać naszych dzieci, a przecież ona i tak przyjdzie. Jest częścią naszego życia, tak jak rodzenie się, wzrastanie, dojrzewanie. Może zatem zamiast panicznego lęku przed śmiercią powinniśmy odczuwać niepokój, czy zastanie nas ona gotowych na spotkanie z Bogiem. Bo z chwilą naszej ziemskiej śmierci nasze życie się nie kończy – ono się zmienia. Spójrzmy na śmierć z nadzieją oczami świętych.

Święty Ambroży:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

• Śmierć jest przejściem, które obowiązuje wszystkich. Trzeba, abyś ustawicznie przechodził: ze skazitelności do nieskazitelności, ze śmierci do nieśmiertelności, z niespokojności do spoczynku. Niech nie przeraża cię imię śmierci, ale radują dobrodziejstwa szczęśliwego przejścia. Czymże jest śmierć, jeśli nie pogrzebem wad i wskrzeszeniem cnót?

Święty Augustyn:

• Chociaż pragniemy być z Chrystusem, to jednak boimy się umierania. Niech moc miłości przezwycięży w nas gorycz śmierci dzięki Temu, który jest naszym życiem i który zechciał umrzeć za nas. Gdyby śmierć nie była tak gorzka, to i chwała męczenników nie byłaby tak wielka.• Śmierć, której ludzie się boją, to jest odłączenie duszy od ciała, natomiast śmierć, której ludzie się nie boją, a bać się powinni, to jest odłączenie od Boga.• Przez miłosierdzie Pana nie wiesz, kiedy masz umrzeć. Dzień twojego końca pozostaje w ukryciu, abyś rozważał wszystkie.

Święty Jan Maria Vianney:

• Kiedy umieramy, jesteśmy często jak zardzewiałe żelazo, które trzeba włożyć w ogień – do czyśćca.• Gdybyśmy, mając wiarę, całkowicie zobaczyli duszę skalaną ciężkim grzechem, umarlibyśmy z przerażenia.

Święty Szymon z Tesalonik:

• Śmierć nie oddziela nas od siebie, ponieważ wszyscy zdążamy tą samą drogą i odnajdziemy się w tym samym miejscu. Nie będziemy nigdy rozłączeni, ponieważ żyjemy dla Chrystusa i teraz jesteśmy złączeni z Chrystusem, idąc ku Niemu. Wszyscy razem będziemy kiedyś z Chrystusem.

Święty Bonawentura:

• Sługa Boży tak zawsze powinien postępować, jak gdyby za chwilę miał stanąć przed Najwyższym Sędzią. On widzi wszystkie nasze czyny i zachowuje w pamięci dobre postępki, aby je nagrodzić w swoim czasie, ale pamięta także o tym, co złe, aby je ukarać, jeśli nie zmażemy tego naszą pokutą.

Święty Franciszek z Pauli:

• Śmierć jest pewna, a życie krótkie, znika ono jak dym.

Święty Jan Bosko:

• Trzeba postępować tak, żeby śmierć, w jakiejkolwiek godzinie by nie przyszła, zawsze znalazła nas gotowych.• Nigdy nie myślę, że śmierć może zniweczyć moje plany, ale zawsze postępuję tak, aby to, co robię, było ostatnią rzeczą w moim życiu.• Nie musimy koniecznie znać godziny naszej śmierci, aby pójść do raju; musimy jednak do tego się przygotować, spełniając dobre uczynki .

Święty Franciszek Salezy:

• Jeżeli myślicie o śmierci z niepokojem, wiedzcie, że lęk przed nią przyniesie więcej szkody niż zysku.

Święty Teresa z Lisieux:

• Ja nie umieram, ja wstępuję w życie.
2024-10-29 13:49

Oceń: +9 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ojciec Pio ze wschodu. Św. Leopold Mandić

[ TEMATY ]

święci

en.wikipedia.org

Leopold Mandić

Leopold Mandić

W jednej epoce żyło dwóch spowiedników, a obaj należeli do tego samego zakonu – byli kapucynami. Klasztory, w których mieszkali, znajdowały się w tym samym kraju. Jeden zakonnik był ostry jak skalpel przecinający wrzody, drugi – łagodny jak balsam wylewany na rany. Ten ostatni odprawiał ciężkie pokuty za swych penitentów i skarżył się, że nie jest tak miłosierny, jak powinien być uczeń Jezusa.

Gdy pierwszy umiał odprawić od konfesjonału i odmówić rozgrzeszenia, a nawet krzyczeć na penitentów, drugi był zdolny tylko do jednego – do okazywania miłosierdzia. Jednym z nich jest Ojciec Pio, drugim – Leopold Mandić. Obaj mieli ten sam charyzmat rozpoznawania dusz, to samo powołanie do wprowadzania ludzi na ścieżkę nawrócenia, ale ich metody były zupełnie inne. Jakby Jezus, w imieniu którego obaj udzielali rozgrzeszenia, był różny. Zbawiciel bez cienia litości traktował faryzeuszów i potrafił biczem uczynionym ze sznurów bić handlarzy rozstawiających stragany w świątyni jerozolimskiej. Jednocześnie bezwarunkowo przebaczył celnikowi Mateuszowi, zapomniał też grzechy Marii Magdalenie, wprowadził do nieba łotra, który razem z Nim konał w męczarniach na krzyżu. Dwie Jezusowe drogi. Bywało, że pierwszą szedł znany nam Francesco Forgione z San Giovanni Rotondo. Drugi – Leopold Mandić z Padwy – nigdy nie postawił na niej swej stopy.
CZYTAJ DALEJ

Tam, gdzie świat widzi sukces, Ewangelia pyta o serce

2026-08-16 10:07

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Paweł odpowiada na pytania Koryntian o dziewictwo i małżeństwo, i czyni to z przejrzystością co do rangi własnych słów: „nie mam nakazu Pana, lecz daję radę jako ten, który dostąpił miłosierdzia”. Wulgata utrwali to rozróżnienie na wieki: praeceptum Domini non habeo, consilium autem do. Z tego jednego zdania wyrośnie cała teologia i dyscyplina rad ewangelicznych. Consilium zaprasza dalej, niż sięga przykazanie, i właśnie jako „rady ewangeliczne” (por. kan. 573 § 2 KPK) stanie się fundamentem życia konsekrowanego. Apostoł uczy przy okazji rzeczy bezcennej, czyli odróżniania tego, co Pan nakazał, od tego, co doradza Jego sługa. Prawodawca, który tego nie odróżnia, obciąża sumienia. Wierny, który tego nie odróżnia, gubi wolność dzieci Bożych.
CZYTAJ DALEJ

Bp Marek Mendyk w Krużlowej Wyżnej: Na próżno żyje ten, kto nikomu nie służy

2026-09-08 22:30

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja tarnowska

Krużlowa

Jan Tarasek

Bp Marek Mendyk podczas homilii wygłoszonej podczas odpustu w Krużlowej Wyżnej.

Bp Marek Mendyk podczas homilii wygłoszonej podczas odpustu w Krużlowej Wyżnej.

W Krużlowej Wyżnej już po raz 506. obchodzono odpust ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Jego tradycja, związana z modrzewiowym kościołem z 1520 r., liczy ponad pięć wieków. Tegorocznej sumie odpustowej przewodniczył bp Marek Mendyk, który przybył na zaproszenie proboszcza ks. Marka Szewczyka.

Tegoroczny odpust parafialny, obchodzony 8 września pod hasłem „Piękna Madonna – wzór ucznia i misjonarza Jezusa”, zgromadził licznych wiernych i kapłanów. Centralnym punktem uroczystości była Eucharystia, podczas której homilię wygłosił bp Marek Mendyk. Biskup świdnicki przybył do Krużlowej Wyżnej na zaproszenie miejscowego proboszcza ks. Marka Szewczyka. Gospodarz parafii wraz z wiernymi bardzo ciepło powitał hierarchę, wyrażając radość z jego obecności podczas jednego z najważniejszych świąt krużlowskiej wspólnoty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję