Reklama

Kościół

Pod znakiem nadziei

Nadzieja stała się głównym przesłaniem Jubileuszu Roku 2025. Zostanie on zainaugurowany 24 grudnia. Tego dnia papież Franciszek otworzy Drzwi Święte Bazyliki Watykańskiej. Jubileusz zakończy się 6 stycznia 2026 r. O jaką nadzieję chodzi papieżowi i na co?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nadzieja nie zawodzi – jest to przekonanie, które Franciszek pragnie przekazać wierzącym i wszystkim ludziom w perspektywie rozpoczynającego się Jubileuszu Roku 2025. W czasie toczących się wielu otwartych konfliktów na świecie pokusa rozpaczy, a w konsekwencji zamknięcia się w sobie i rezygnacji jest zbyt silna. Stąd tak bardzo potrzeba nam ponownego odkrycia powodów do nadziei, które skłonią skonfliktowane strony do podjęcia konkretnych kroków w kierunku pokoju. Jubileusz Roku 2025 jest 27. zwyczajnym jubileuszem Kościoła katolickiego, wciąż jednak ze wzruszeniem wspominamy Wielki Jubileusz Roku 2000, który św. Jan Paweł II pragnął przygotować i przeżyć z duchową intensywnością na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia.

Wszyscy mają nadzieję

Tradycja jubileuszów przeszła przez różne epoki. Zderzyła się z burzliwymi wydarzeniami, ale także z wątpliwościami i przemianami samego Kościoła. Sprawa ta zaangażowała i poruszyła wielkie rzesze wiernych. I to właśnie lud chrześcijański na przełomie XIII i XIV wieku miał taką intuicję, aby spontanicznie się zebrać, by prosić Pana Boga o przebaczenie. Papież Bonifacy VIII zrozumiał tę potrzebę i bullą z 22 lutego 1300 r. ogłosił pierwszy rok jubileuszowy w historii. W ten sposób to duchowe wydarzenie od samego początku wyróżniało się swoją popularnością.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jubileusz – jak sama nazwa wskazuje – jest pomnożeniem radości i nadziei ludu chrześcijańskiego, radosnym spotkaniem Kościoła z potrzebą ludzi z każdego pokolenia, aby czuć wsparcie w swych oczekiwaniach, wizjach i marzeniach, a przede wszystkim z potrzebą przebaczenia. Dostrzegając tę potrzebę, papież Franciszek zdecydował się ogłosić Rok Święty pod znakiem nadziei, jak wyraził to w bulli Spes non confundit (Nadzieja zawieść nie może) zapowiadającej Jubileusz Zwyczajny Roku 2025, wydanej w maju tego roku.

„Wspierany tak długą tradycją i mając pewność, że ten Rok Jubileuszowy będzie dla całego Kościoła intensywnym doświadczeniem łaski i nadziei, zarządzam, aby Drzwi Święte Bazyliki Świętego Piotra w Watykanie zostały otwarte 24 grudnia bieżącego roku, rozpoczynając w ten sposób Jubileusz Zwyczajny” (Spes non confundit, n. 6). „Nadzieja nie zawodzi” (por. Rz 5, 5) – to temat jubileuszu – wydarzenia, które pomimo rosnącego napięcia międzynarodowego wyznaczającego obecną fazę „III wojny światowej w kawałkach”, silnego zaniepokojenia scenariuszem zmian klimatycznych, które znacznie przyspieszają, ma swoje własne centralne przesłanie. Franciszek pisze: „Wszyscy mają nadzieję. Nadzieja jest obecna w sercu każdego człowieka jako pragnienie i oczekiwanie dobra, nawet jeśli nie wie, co przyniesie ze sobą jutro. Nieprzewidywalność przyszłości rodzi jednak niekiedy sprzeczne uczucia: od ufności do lęku, od pogody ducha do zniechęcenia, od pewności do zwątpienia. Często spotykamy osoby zniechęcone, które patrzą w przyszłość ze sceptycyzmem i pesymizmem, jakby nic nie mogło dać im szczęścia. Oby Jubileusz był dla wszystkich okazją do ożywienia nadziei” (n. 1).

Reklama

Nadzieja jest dzisiaj poddawana próbie. Realizm, rezygnacja, nieufność wydają się wrażliwościami bardziej pasującymi do dzisiejszych czasów niż pełna nadziei perspektywa. Ale papież nie poddaje się pesymizmowi: noc się skończy i możliwe jest „ożywienie nadziei”. Nie jesteśmy ludźmi rezygnacji lub – co gorsza – rozpaczy. Chrześcijanie są ludźmi wiary i nadziei. Tej nadziei, która zawieść nie może.

Przywrócić obywatelstwo nadziei

Reklama

W bulli ogłaszającej jubileusz papież mówi m.in. o ludziach młodych: „Znaki nadziei są również potrzebne tym, którzy sami w sobie ją reprezentują: młodym. Niestety często widzą oni, jak rozpadają się ich marzenia. Nie możemy ich zawieść: na ich entuzjazmie opiera się przyszłość” (n. 12). Jeśli młodzi ludzie potrzebują znaków nadziei, to kto ich nie potrzebuje? A jeśli nasze czasy są skąpe w orędzia zaufania, czyż zadaniem Kościoła nie jest przywrócenie obywatelstwa nadziei wszystkim grupom wiekowym i szerokościom geograficznym? W swojej bulli papież wymienia wiele znaków nadziei, które jubileusz chciałby ucieleśnić i ożywić, z korzyścią dla wielu, którzy zrezygnowali z pielęgnowania oczekiwań i marzeń – przede wszystkim pokoju dla świata, marzenia, że „broń zamilknie i przestanie przynosić zniszczenie i śmierć”. „Jubileusz – pisze papież – przypomina nam, że ci, którzy stają się «wprowadzającymi pokój», mogą być nazwani dziećmi Bożymi» (Mt 5, 9)” (n. 8). Znaki nadziei powinny być ofiarowane więźniom, chorym, migrantom, osobom starszym, wielkiemu światu „odrzuconych”. I wreszcie: „W związku z Rokiem Jubileuszowym chciałbym skierować jeszcze jedną serdeczną zachętę: jest ona zaadresowana do najbogatszych narodów, aby uznały powagę tak wielu podjętych decyzji i zgodziły się umorzyć długi krajów, które nigdy nie będą mogły ich spłacić. Jest to kwestia nie tylko wielkoduszności, ale przede wszystkim sprawiedliwości” (n. 16).

Największa nadzieja papieża

Stoimy przed wielkim zaproszeniem do ekstrawersji, do próby uruchomienia szerokiego procesu zaangażowania, który leczy wiele smutków świata osieroconego z nadziei. To, jak mi się wydaje, jest największą nadzieją papieża: marzenie o ludzie wierzącym, który będzie pielgrzymował z pewnością w kierunku Rzymu lub tysiąca diecezji katolickiego świata, ale także w kierunku milionów ludzi ubogich i zniechęconych, których nie można pozostawić samym sobie. Dla biskupa Rzymu jest jasne, że przejście przez Drzwi Święte miłosierdzia i pocieszenia wzbudzi nadzieję zarówno w tych, którzy pomagają, jak i w tych, którym się pomaga, łącząc jedno i drugie w jeden ruch serc.

Na tle „zwyczajnego” Roku Świętego papież dostrzega również wielkie „nadzwyczajne” tematy i wydarzenia. Wśród nich jest niewątpliwie jedność chrześcijan, ponieważ w 2025 r. obchodzona będzie wspólna Wielkanoc. Papież ma nadzieję, że będzie to „wezwaniem dla wszystkich chrześcijan Wschodu i Zachodu do podjęcia zdecydowanego kroku w kierunku jedności wokół wspólnej daty Wielkanocy” (n. 17). Kolejnym ważnym wydarzeniem będzie wspólna dla wszystkich chrześcijan rocznica: w 2033 r. obchodzone będzie bowiem 2 tys. lat Odkupienia dokonanego przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa. A zatem Kościół, nawiązując do długiej tradycji, przygotowuje się do przeżycia Roku Jubileuszowego 2025, mając nadzieję, że będzie on „intensywnym doświadczeniem łaski i nadziei”.

Autor jest przewodniczącym Wspólnoty Sant’Egidio, profesorem historii współczesnej na Uniwersytecie Roma Tre i autorem wielu publikacji na temat historii Kościoła.

Tłumaczenie: ks. Jarosław Grabowski

2024-12-17 12:16

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymi nadziei

Papież Franciszek uroczyście rozpocznie Rok Jubileuszowy otwarciem Drzwi Świętych Bazyliki św. Piotra na Watykanie 24 grudnia o godz. 19. Do głównych znaków obchodów jubileuszowych należą: pielgrzymka, Drzwi Święte i odpust. Wpisane w wielowiekową tradycję są one świadectwem wiary i wspomagają religijność ludu chrześcijańskiego. Podczas obecnego jubileuszu na szczególną uwagę zasługuje pielgrzymowanie, które zostało podkreślone i doprecyzowane w haśle przewodnim: „Pielgrzymi nadziei”.

Próbując zrozumieć znaczenie tego motta, a zarazem szukając wzorów do naśladowania, odnajdujemy przykład Świętej Rodziny, która – jak ukazuje nam dzisiejsza Ewangelia – z pielgrzymką udała się do Jerozolimy na coroczne święto Paschy. W samym centrum opisu znajduje się zagubienie i odnalezienie Jezusa w świątyni. Siedzący między uczonymi 12-letni Jezus nie tylko zaskakuje bystrością umysłu, pytaniami i odpowiedziami, ale też koryguje nasze myślenie i wskazuje właściwe kierunki naszych życiowych dróg. Na pełne bólu słowa Maryi: „Czemu nam to uczyniłeś?”, Chrystus, Jej Syn i zarazem Nauczyciel, odpowiada, także pytając: „Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”.
CZYTAJ DALEJ

Bp Milewski: w „Dzienniczku” św. Faustyna zostawiła najlepszy program na przeżycie Wielkiego Postu

2026-02-23 08:04

[ TEMATY ]

bp Mirosław Milewski

św. Faustyna Kowalska

Karol Porwich/Niedziela

Bp Mirosław Milewski

Bp Mirosław Milewski

U progu Wielkiego Postu św. Faustyna Kowalska uczy nas swoim życiem i zapiskami z „Dzienniczka”, jak dobrze przeżyć czterdzieści dni pokuty i nawrócenia. Przybliżała się do Jezusa trzema drogami: modlitwą, postem i jałmużną - powiedział bp Mirosław Milewski podczas wprowadzenia relikwii Apostołki Bożego Miłosierdzia w swojej rodzinnej parafii św. Franciszka z Asyżu w Ciechanowie.

Uroczystość odbyła się 22 lutego, w 95. rocznicę pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego w Płocku. Wspólnota parafii, w której - jak podkreślał biskup - kult Bożego Miłosierdzia jest żywy od lat, przyjęła relikwie jako dar i zobowiązanie. W parafii od dekady działa Bractwo Miłosierdzia, codziennie odmawiana jest Koronka do Miłosierdzia Bożego, a każdego 22. dnia miesiąca trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. - Relikwie są znakiem obecności świętych pośród nas. To szczególna pamiątka po osobie, która heroicznie odpowiedziała na Boże wezwanie - mówił bp Milewski, wskazując, że przyjęcie relikwii u progu Wielkiego Postu ma głęboką wymowę.
CZYTAJ DALEJ

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”

2026-02-24 19:47

[ TEMATY ]

wiara

Leon XIV odpowiada

Vatican Media

W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.

„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję