Okolicznościowe przeglądy chórów, zgodnie z kalendarzem uroczystości kościelnych, na stałe weszły już w kalendarz imprez kulturalno-chrześcijańskich miasta. Modląc się śpiewem, chcemy
Panu Bogu dziękować za wszelkie dobra, jakimi nas obdarza.
15 czerwca br. w kościele pw. Świętej Rodziny na rzeszowskim osiedlu Krakowska-Południe odbył się V Przegląd Pieśni Eucharystycznych. Jego gospodarzem był miejscowy Chór "Sancta Familia".
Zaproszenie do udziału w Przeglądzie przyjęło 10 chórów z Rzeszowa i okolic. Z wielką radością witaliśmy chórzystów, dyrygentów i wszystkich
przybyłych gości. Ku chwale Bogu i Jego Przenajświętszej Matki śpiewały chóry: "Deo Gloria" z Boguchwały (dyrygent Mieczysław Biały), "Cantata" z parafii pw. Chrystusa
Króla (dyrygent Bolesław Antoniak), "Emmanuel" z parafii pw. Tadeusza Judy (dyrygent Roman Olszowy), chór z parafii Matki Bożej Różańcowej (dyrygent s. Marta), chór z parafii
Michała Archanioła (dyrygent Dorota Wysokińska), "Ave Maria" z parafii pw. Matki Bożej Saletyńskiej (dyrygent Kazimierz Dzięgiel), chór z parafii pw. św. Józefa w Rzeszowie-Staromieściu
(dyrygent Kazimierz Dzięgiel), połączony Chór Męski (dyrygent Kazimierz Dzięgiel), chór z Kosiny (dyrygent Małgorzata Dzień), chór z Lutoryża (dyrygent ks. Czesław Przystaś), Chór
"Sancta Familia" z parafii pw. Świętej Rodziny (dyrygent Ludwik Sowiński).
Patrząc na chóry kolejno prezentujące się w przygotowanym przez siebie repertuarze, osoba postronna nie zdaje sobie sprawy, ile godzin ciężkiej pracy poświęcili śpiewacy, aby najlepiej
i najpiękniej wyśpiewać swą radość. Ale taka jest właśnie praca przykościelnych chórów. Skupiają głównie amatorów - pasjonatów śpiewu kościelnego, którzy poświęcają czas i w dni
wyznaczonych prób, bez względu na pogodę i porę roku, cierpliwie zagłębiają się w meandry nut, krzyżyków i kropek. Niechaj ich praca miła będzie Bogu i Matce
Jego.
V Przegląd Pieśni Eucharystycznych mamy już za sobą. Rozchodziliśmy się do domów w poczuciu wyśpiewanej radości z nadzieją, że za rok będzie nas jeszcze
więcej. Dziękuję wszystkim, którzy w tym dniu chcieli być razem z nami, a także dziękuję Panu Bogu i dobrym ludziom za pomoc w zorganizowaniu
tego święta pieśni.
Wszystkie osoby, które zginęły w wypadku autokaru na Węgrzech, zostały zidentyfikowane - przekazała we wtorek wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul.
Dodała, że w przypadku trzech osób są już dostarczone dokumenty potwierdzające identyfikację, w dwóch przypadkach czeka jeszcze na nie. Poinformowała też, że psycholog, który pojechał dzisiaj z jedną z rodzin, zostaje na Węgrzech. - Jest tam potrzeba wsparcia psychologicznego zarówno osób przebywających w szpitalu, jak również rodzin, które są tam na miejscu - wyjaśniła.
Pastuszkowie fatimscy – Hiacynta i Franciszek Marto – wraz z kuzynką Łucją dos Santos kilka razy spotkali się z Matką Bożą w 1917 r. Sierpień 2026 r. to 109. rocznica czwartego objawienia. W tym miesiącu wyjątkowo Matka Boża objawiła się dzieciom 19., a nie 13. dnia miesiąca, ze względu na fakt, że w zwyczajowym dniu spotkań z Maryją dzieci zostały uwięzione. 13 maja 2000 r. pastuszków beatyfikował św. Jan Paweł II, natomiast 13 maja 2017 r. zostali świętymi za pontyfikatu papieża Franciszka. Przypomnijmy cuda, które przyczyniły się do wyniesienia ich na ołtarze.
Aby osoba mogła zostać błogosławioną, a później świętą, potrzebne są cuda – szczególne zdarzenia, które po wnikliwej analizie dokonanej przez ekspertów kościelnych i nie tylko Kościół ocenia jako nadprzyrodzone i niewytłumaczalne medycznie oraz jako skutek modlitw kierowanych do Boga za pośrednictwem tej osoby. Jeśli ktoś jest męczennikiem, może zostać błogosławionym bez uznanego cudu, natomiast do kanonizacji już taki cud jest potrzebny. W przypadku Hiacynty i Franciszka, którzy byli tzw. wyznawcami, nie zginęli męczeńsko, potrzebne były dwa cuda, aby mogli zostać najpierw błogosławionymi, a następnie świętymi.
Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?
Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.