Wiele niepokojów w Kościele wynika z tego – jak zauważa autorka – „że pobożność nie idzie w parze z wiedzą”. Dlatego rozwój życia duchowego powinien być oparty „nie tylko na praktyce życia wiarą, ale również na zdobywaniu wiedzy religijnej”. Zaproponowana przez nią odpowiedź na tak zdefiniowane wyzwanie współczesności jest nieoczywista, bo kieruje nas w stronę XIX-wiecznej mistyki, a dokładniej rzecz ujmując – ku duchowości bł. Honorata Koźmińskiego. Ojciec Koźmiński był niestrudzonym rekolekcjonistą i misjonarzem ludowym, człowiekiem, który bezgranicznie zaufał Bogu. Swoim duchowym doświadczeniem dzielił się słowem nie tylko mówionym, ale również pisanym. Okazał się płodnym twórcą, pozostawiając po sobie dzieła, które łącznie wypełniły 60 728 stron. Jedno z nich – Powieść nad powieściami, które w czasach o. Koźmińskiego stało się bestsellerem – s. Szymańska uczyniła osią duchowych refleksji o łasce uświęcającej. Ojciec Koźmiński ukazał w tej książce nadzwyczajną miłość Boga do człowieka oraz solidną wiedzę teologiczną na temat fundamentów wiary, wszystko to przedstawiając w formie swoistego romansu. Powieść nad powieściami wyraża w sposób ludzki, bardziej zrozumiały miłość Oblubieńca do oblubienicy opisaną w Pieśni nad pieśniami i z tej racji jest znakomitym materiałem do pogłębionej refleksji o miłości, która przewyższa ludzką miłość.
Każdy rozdział książki Obdarowani... otwiera fragment z Powieści nad powieściami, po nim autorka zamieszcza komentarz, który sytuuje cytowany fragment w kontekście problemów współczesnego człowieka. Zaproponowany przez s. Szymańską układ treści pozwala na pracę własną, daje pretekst do przemyślenia tego, jak odpowiadamy na łaskę uświęcającą. Książkę tę można potraktować jako wskazówkę do podążania drogą wzrastania w łasce.
Obdarowani. Ojca Honorata (o)powieść o łasce
Agnieszka Szymańska CSNI
Wydawnictwo: Serafin
Książka do nabycia:
ksiegarnia.niedziela.pl, tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl
Cena: 42,90 zł
Niezłomna postawa abp. Baraniaka uchroniła prymasa Wyszyńskiego przed komunistycznym pokazowym procesem – zauważa w swojej najnowszej książce Czesław Ryszka.
Arcybiskup Antoni Baraniak wydaje się postacią drugiego planu, pozostającą w cieniu dwóch wielkich osobistości polskiego Kościoła – prymasa Augusta Hlonda i prymasa Stefana Wyszyńskiego, których był bliskim i zaufanym współpracownikiem. Sam nigdy nie zabiegał o atencję, w milczeniu i pokorze wykonywał swoje obowiązki, bez niego jednak losy Kościoła w Polsce mogłyby się potoczyć inaczej – aż strach pomyśleć, jak niekorzystny obrót mogły przybrać. W najbardziej mrocznym okresie komunizmu abp Baraniak został uwięziony – aresztowany razem z Prymasem Tysiąclecia. Agenci bezpieki usiłowali go złamać torturami, by móc spreparować „haki” na kard. Wyszyńskiego, jednak abp Baraniak oparł się przemocy ze strony komunistycznych bestii. Życie i osobowość tego niezłomnego biskupa przedstawia Czesław Ryszka w książce Misja i krzyż.
Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.
Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
Jestem głęboko przekonany, że treść książki, którą czytelnik trzyma w ręku, najpełniej jak to tylko możliwe odpowiada temu, co znalazłoby się w zapowiadanym przez samego Sheena dziele o demonach.
Wykorzystano w niej wyłącznie własne słowa arcybiskupa. Choć zostały spisane lub wypowiedziane mniej więcej pół wieku temu, dziś być może są jeszcze bardziej aktualne niż wtedy. Arcybiskup Fulton Sheen niewątpliwie miał dar proroczy, a wiele z jego proroctw się ziściło. W trakcie lektury czytelnik natknie się na kilka uwag redaktorskich, aczkolwiek starałem się ograniczyć je do minimum. Zrobiłem tak przede wszystkim dlatego, że znacznie bardziej
interesuje mnie to, co ma do powiedzenia Sheen, niż to, co
mam do powiedzenia ja. Jestem w tym względzie purystą. Nie
podoba mi się nawet przepis, który zezwala na skorzystanie
z „wyznaczonego pałkarza” w baseballu. Niektóre fragmenty
odrobinę wygładziłem, aby łatwiej się je czytało, ale dołożyłem wszelkich starań, aby ich treść zachować w jak najczystszej
formie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.