Reklama

Konsekracja kościoła pw. bł. Ludwika Gietyngiera w Jaroszowie

Pierwszy taki kościół

"Cała wieś się cieszy" - powiedział sołtys Stanisław Gradzik zapytany o znaczenie uroczystości konsekracji kościoła w Jaroszowie, która odbyła się 22 czerwca br. "Jesteśmy zadowoleni, bo mamy świątynię w pobliżu. Wybudowaliśmy ją jako wspólnota, dla naszego dobra. Szczególnie służyć będzie ludziom starszym, którym trudno było dojeżdżać do Żarek" - powiedziała Danuta Samek oczekująca na przyjazd Księdza Arcybiskupa.

Niedziela częstochowska 28/2003

Kościół w Jaroszowie

Kościół w Jaroszowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mieszkańcy Jaroszowa należącego do parafii Żarki-Miasto od wielu dziesiątek lat marzyli, aby mieć choć wiejską kapliczkę. Wreszcie w latach 1998-2003 powstał filialny kościółek pw. bł. Ludwika Gietyngiera i 107 męczenników ofiar II wojny światowej. Jego budowę zainicjował jeszcze poprzedni proboszcz ks. kan. Leon Wódka. Dalszymi pracami kierował obecny proboszcz ks. kan. Zenon Gajda. Świątynię wykonano według projektu Anny Niezabitowskiej z Radomska. W ołtarzu kościoła umieszczono relikwie św. Floriana, jednego z pierwszych męczenników Kościoła, bowiem ciało bł. Ludwika Gietyngiera zostało spalone.
Jest to pierwsza świątynia pod wezwaniem zamordowanego w Dachau Błogosławionego, który pochodził z żareckiej parafii. "Wezwanie tego kościoła imienia bł. Ludwika Gietyngiera i 107 męczenników ofiar II wojny światowej miało na celu upamiętnienie pięknej postaci miasta Żarek. Jemu również dedykowany jest pomnik w centrum miasta i plac jego imienia" - wyjaśniał Ksiądz Proboszcz.
Uroczystości przewodniczył abp Stanisław Nowak. Metropolita częstochowski podkreślił w czasie kazania, iż dzień poświęcenia świątyni jest szczególnie ważny. Ten dzień zapisuje się na kamieniu węgielnym, jego wspomnienie obchodzi się co roku, bo jest to jakby rocznica zaślubin miejscowej wspólnoty z Bogiem. "Dwoje staje się jednym: Jezus Chrystus i wierni, którzy zbudowali świątynię jako reprezentanci tych, którzy będą się tu modlić przez następne pokolenia". Metropolita mówił o tym, jak wielką łaską jest kościół - to "kawałek nieba na ziemi", bo tam, gdzie mieszka Bóg, tam jest niebo. O szczególnym znaczeniu tego święta świadczy rozbudowana liturgia konsekracji. Zaczyna się od procesji, która jest wyznaniem, że wierni będą do tego kościoła chodzić. Poprzez podniesienie Pisma Świętego na znak, że w tym miejscu zaczyna się oficjalne nauczanie prawa - słowa Bożego. Arcypasterz mówiąc o prawie Bożym, nawiązał do kwestii łamania tego prawa, jakim jest m.in. aborcja - zabijanie nienarodzonych dzieci, czego symbolem jest statek aborcyjny w polskim porcie.
Kolejnym elementem liturgii konsekracji jest namaszczenie olejem krzyżma świętego ołtarza i ścian, na znak, że Msza św. jest uobecnieniem męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Poprzez tę ofiarę dokonuje się nasze zbawienie. Najświętszy olej to również symbol Ducha Świętego. Namaszczenie ołtarza przypomina, iż to ludzie są Kościołem, a mury, choćby najpiękniejsze, nie są ważne dla Boga. Ceremonia kadzenia natomiast wskazuje, że kościół to dom modlitwy. "Kadzenie ma też przypominać o miłości wzajemnej. Nie ma bowiem chrześcijaństwa bez życzliwości, miłości, przebaczenia" - podkreślał abp Stanisław Nowak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zapomniany czyn Słowaków w Powstaniu Warszawskim

2026-10-11 05:35

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

zapomniany czyn

Słowacy

konspiracja

Kronika Fotograficzna Walczącej Warszawy, PAX Warszawa 1957. Wikimedia Commons/CC

535. pluton Słowaków ze sztandarem

535. pluton Słowaków ze sztandarem

W zbiorowej pamięci Powstanie Warszawskie zapisało się jako zryw Polaków, ale 1 sierpnia 1944 r. do walki przeciwko Niemcom stanęli także obcokrajowcy mieszkający w okupowanej Warszawie. Najliczniejszą grupą narodowościową wspierającą Polaków w walce byli Słowacy z wyjątkowego 535. plutonu.

To historia o solidarności, legendarnej odwadze, krwi i ofierze z życia na ulicach walczącego Czerniakowa.
CZYTAJ DALEJ

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać

2026-10-08 07:49

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać. Jest Bogiem, który nie przestaje próbować przyciągnąć do Siebie człowieka, bo tylko u Niego może znaleźć prawdziwe szczęście, autentyczną radość, pełnię życia.

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
CZYTAJ DALEJ

Rzym: lekarz wyjaśnia, czym jest guzek płuca

2026-10-11 17:42

[ TEMATY ]

zdrowie

lekarz

diagnoza

Adobe Stock

Wykrycie guzka w płucu nie oznacza automatycznie choroby nowotworowej - podkreśla w wypowiedzi dla włoskiej agencji ANSA prof. Federico Venuta, chirurg klatki piersiowej z rzymskiego uniwersytetu La Sapienza.

„Obecność guzka w płucach wymaga dokładnej oceny medycznej, ale nie należy jej automatycznie kojarzyć z chorobą nowotworową. Zmiana sama w sobie nie pozwala na postawienie takiej diagnozy” - wyjaśnia prof. Federico Venuta, kierownik Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej w rzymskiej Poliklinice Umberto I.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję