Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Bohaterowie codzienności

Współczesny świat, pełen pośpiechu i nieustannych wyzwań, rzadko zatrzymuje nas na chwilę refleksji nad tym, co naprawdę ważne. Jednym z takich momentów jest niewątpliwie Dzień Strażaka – święto odważnych ludzi, którzy każdego dnia narażają swoje życie, aby chronić innych. W gminach Potok Górny i Biszcza, odbyły się uroczystości, które przypomniały nam o wartościach, jakie niesie ze sobą służba strażaka.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 21/2025, str. I

[ TEMATY ]

diecezja zamojsko‑lubaczowska

Joanna Ferens

Wspólne odśpiewanie hymnu narodowego

Wspólne odśpiewanie hymnu narodowego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obchody rozpoczęły się od Mszy św. – w kościele w Lipinach Górnych i w kaplicy w Wólce Biskiej. Jak mówił proboszcz parafii w Biszczy, ks. Stanisław Bełz, „strażacy ochotnicy są chlubą naszej społeczności”. To słowa, które oddają ducha tej służby: bezinteresownej, pełnej wyrzeczeń i gotowości do niesienia pomocy w najbardziej trudnych chwilach. Warto przypomnieć także słowa Stanisława Dyjaka, wójta gminy Potok Górny, który podkreślił, że strażacy zostawiają swoje prywatne sprawy, by ratować innych. To właśnie ta bezinteresowność i odwaga czynią ich prawdziwymi bohaterami codzienności.

Współczesne bycie strażakiem ochotnikiem to nie tylko odwaga, ale także solidne przygotowanie i nowoczesne wyposażenie. Władze gminne nie szczędzą środków na rozwój jednostek OSP, co widać na przykładzie nowych samochodów i remontów remiz. Jak podkreślał Zbigniew Pyczko, wójt gminy Biszcza, strażacy są dobrze wyszkoleni, sprawnie działają i są gotowi na każde wezwanie. To dowód na to, że bezpieczeństwo lokalnej społeczności to priorytet, a wspólna troska i zaangażowanie przynoszą wymierne efekty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obchody nie ograniczyły się tylko do Mszy św. Po Eucharystii, przemarszach z orkiestrą, odbyła się prezentacja pododdziałów, przegląd ich wyszkolenia i sprzętu. To ważny element, który nie tylko buduje ducha wspólnoty, ale także pokazuje, jak profesjonalnie i z pasją podchodzą strażacy do swojej służby. Mieszkańcy mieli okazję podziękować strażakom, złożyć życzenia i cieszyć się wspólnym poczęstunkiem. To chwile, które przypominają, że w solidarności i wzajemnym wsparciu kryje się siła naszej społeczności.

Dzień Strażaka to również czas na refleksję nad wartością służby, odwagą i poświęceniem. To właśnie ci ludzie, bez względu na pogodę i okoliczności, stoją na straży naszego bezpieczeństwa. Życzmy im zdrowia, wytrwałości i szacunku, który jest im nie tylko należny, ale jest także naturalnym odzwierciedleniem społecznej wdzięczności. Obchody Dnia Strażaka przypomniały nam, że strażacy to przede wszystkim bohaterowie codzienności. Ich poświęcenie, odwaga i bezinteresowna chęć niesienia pomocy zasługują na najwyższy szacunek i uznanie. Niech ich służba będzie zawsze nagradzana nie tylko przez wdzięczność społeczeństwa, ale także przez Boże błogosławieństwo i opiekę.

2025-05-20 12:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z myślą o misjonarzach

Niedziela zamojsko-lubaczowska 30/2025, str. I

[ TEMATY ]

diecezja zamojsko‑lubaczowska

Joanna Suszko

Na scenie wystąpił kapłański zespół Big Bit

Na scenie wystąpił kapłański zespół Big Bit

Już po raz jedenasty Gród Posadów stał się miejscem wyjątkowego spotkania – Pikniku Sportowo-Rodzinnego o tematyce misyjnej. Wydarzenie, które rozpoczynało tegoroczne wakacje, zgromadziło ponad 700 uczestników.

W atmosferze radości, wspólnoty i modlitwy świętowano niedzielę, poznając jednocześnie działalność polskich misjonarzy. Piknik wypełniło wiele atrakcji dla całych rodzin. Jak podkreśla ks. dr Andrzej Łuszcz, dyrektor Dzieł Misyjnych Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej i organizator wydarzenia, celem inicjatywy jest przede wszystkim wzajemne ubogacanie się sobą. – Ludzie chcą się spotykać, to jest najpiękniejsze. Na scenie pod grodem występują dzieci, całe rodziny, osoby starsze. Cieszę się, że tylu uczestników postanowiło spędzić ten dzień razem, pamiętając o polskich misjonarzach. Wśród gości znaleźli się misjonarze pochodzący z diecezji zamojsko-lubaczowskiej: ks. Jerzy Piluś, ks. Paweł Martyniuk, świecka misjonarka oraz Siostry Franciszkanki Misjonarki Maryi z Łabuń.
CZYTAJ DALEJ

Święta na trudne czasy

Niedziela legnicka 5/2005

Archiwum parafii

Św. Maria de Mattias, obraz w kościele pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie

Św. Maria de Mattias, obraz w kościele pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie

Jako dziecko sprawiała rodzicom (zwłaszcza mamie) kłopoty, bo miała żywy temperament, wciąż skakała i biegała, gdzieś się spieszyła. Jako nastolatka była nieco płaczliwa i trochę rozchwiana emocjonalnie. Jako kobietę dojrzałą cechowała ją impulsywność i pewna nietolerancja wobec innego niż jej sposobu myślenia i działania. A jednak właśnie ją Pan Bóg chciał widzieć jako Założycielkę Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa. Stała się Świętą na niespokojne, trudne czasy, w jakich żyjemy.

Maria de Mattias urodziła się 4 lutego 1805 r. we włoskiej miejscowości Vallecorsa w rodzinie mieszczańskiej. Będąc młodą dziewczyną, zastanawiała się, co ma do zrobienia w życiu, jakie jest jej miejsce na ziemi. Często płakała, wzdychała, męczył ją niepokój. Z domu rodzinnego wyniosła umiłowanie modlitwy i Pisma Świętego, czytała książki o duchowości chrześcijańskiej, żywoty świętych. To wszystko otwierało ją na działanie Ducha Świętego. „Pewnego dnia - napisze potem - poczułam lekkość, jakby unosiły mnie jakieś ramiona”. Poczuła, że jej serce całkowicie zmieniło się i zostało napełnione odwagą, słyszała głos swojego Pana, zrozumiała, że jest kochana. Kiedy doświadczyła Bożej miłości, musiała rozeznać, jak na nią odpowiedzieć. Inspirowana przez św. Kaspra del Bufalo założyła w Acuto 4 marca 1834 r. Zgromadzenie Adoratorek Przenajdroższej Krwi. Zmarła w Rzymie 20 sierpnia 1866 r. Jej doczesne szczątki odbierają cześć w rzymskim kościele Przenajdroższej Krwi, który jest połączony z domem generalnym Zgromadzenia. 18 maja 2003 r. Jan Paweł II ogłosił ją świętą.
CZYTAJ DALEJ

Razem, mimo zimna i ciemności. Siostry honoratki trwają z Ukrainą

2026-02-05 08:25

[ TEMATY ]

siostry honoratki

zimno i ciemność

trwają z Ukrainą

brak prądu i wody

Vatican Media

Siostry honoratki pomagają ukraińskim rodzinom

Siostry honoratki pomagają ukraińskim rodzinom

Mróz, brak prądu i wody oraz narastające wojenne zmęczenie stały się codziennością sióstr honoratek na Ukrainie. W nieogrzewanych mieszkaniach temperatura spada nawet do 10 stopni, a mimo to siostry nie opuszczają ludzi. Towarzyszą im duchowo i materialnie w jednym z najtrudniejszych momentów trwającej wojny.

Zniszczona infrastruktura energetyczna sprawia, że w wielu regionach Ukrainy prąd dostępny jest jedynie przez kilka godzin dziennie. Jak podkreśla w rozmowie z Vatican News przełożona generalna Małych Sióstr Niepokalanego Serca Maryi Matka Judyta Kowalska, warunki życia sióstr są bardzo trudne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję