W swojej głębokiej analizie duchowego kryzysu współczesności autor obnaża przyczyny odchodzenia od wiary i wzywa do odkrycia na nowo piękna chrześcijańskiej cywilizacji.
Czy da się żyć bez Boga? Wydaje się, że coraz więcej ludzi tego próbuje – zwłaszcza dziś, w epoce bezprecedensowego chaosu wartości i pojęć. Ksiądz profesor Robert Skrzypczak nie ma wątpliwości: życie bez Boga pogłębia pustkę, zamęt i cierpienie, prowadzi do duchowej katastrofy zarówno jednostki, jak i całe społeczeństwa. W swojej nowej książce Wspaniałość chrześcijaństwa, wydanej przez Białego Kruka, stawia ważne i bolesne pytania, a jednocześnie daje odpowiedź pełną nadziei.
Kapłan i teolog znany z jasnego, odważnego stylu pisania już na wstępie nie owija w bawełnę. Diagnozuje naszą cywilizację jako świat rozkrzyczanych, rozproszonych konsumentów, którzy za pomocą zgiełku i powierzchownej rozrywki próbują zagłuszyć dojmujące poczucie braku sensu. Ostrzega: odrzucając Chrystusa, tracimy fundamenty, na których zbudowana była europejska kultura.
Autor nie zadowala się jednak łatwymi wyjaśnieniami. W jednej z najmocniejszych części książki pyta wprost: „Stwierdzenie wpływów zewnętrznych na nasze społeczeństwo jako faktu nie wyjaśnia wszystkiego, zwłaszcza nie daje odpowiedzi na pytanie, czemu Polacy są tak podatni na te wpływy, czemu dajemy się tak łatwo przefiltrować hasłom i naciskom «rewolucji obyczajowej». Wielu z nas było zaskoczonych zjawiskiem tak licznego poparcia dla idei nieograniczonej aborcji i świeckiego sposobu życia. (...) Skąd ten gniew? Czemu jest tak barbarzyński, wulgarny?”. To zagadnienie jest dla ks. Skrzypczaka kluczowe: nie wystarczy wskazać na działania ideologów czy mediów, trzeba zajrzeć głębiej – do duszy społeczeństwa, które straciło duchową czujność i wiarę. Autor nie zostawia suchej nitki ani na bierności świeckich katolików, ani na zaniedbaniach duszpasterskich i hierarchii. Wytyka Kościołowi brak odwagi w głoszeniu Ewangelii, zbytnią ostrożność, lęk przed jednoznacznością. Sam nawołuje do zdecydowanego „tak – tak, nie – nie”, które nie boi się konfrontacji ze światem.
Książka jednak nie jest tylko aktem oskarżenia. To przede wszystkim wielka apologia – obrona i ukazanie piękna wiary, która przez 2 tys. lat nadawała zachodniej cywilizacji sens i ją kształtowała. Ksiądz Skrzypczak pokazuje ciągłość chrześcijańskiego dziedzictwa, poruszając się swobodnie od czasu Ojców Kościoła po współczesne wyzwania. Każdy rozdział ilustruje też licznymi przykładami z historii i życia świętych, którzy pokazali, że Ewangelia jest siłą zdolną przemieniać świat.
Dodatkowym atutem książki są znakomite ilustracje – ponad 120 pięknych reprodukcji, które nie tylko cieszą oko, ale także pogłębiają odbiór treści. W ten sposób Wspaniałość chrześcijaństwa staje się swoistą podróżą przez historię sztuki i duchowości. Obraz i słowo współgrają tu, by ukazać czytelnikowi, jak wielką i niewyczerpaną skarbnicą jest chrześcijańska tradycja.
Specjalna promocja dla czytelników Niedzieli:
Jeden egzemplarz książki Wspaniałość chrześcijaństwa – 59 zł (zamiast 79 zł), a dwa egzemplarze – 109 zł. Pakiet książek: Wspaniałość chrześcijaństwa oraz publikacja Z Jezusem przez życie bp. Antoniego Długosza – 99 zł (zamiast 158 zł).
Papamobil to nazwa samochodu do przewożenia papieża. Etymologia słowa pochodzi z języka włoskiego: papa - papież, mobile - samochód. Jest to nazwa pojazdu używanego przez papieża do oficjalnych przejazdów, zazwyczaj na krótkich trasach.
Papież Jan Paweł II od początku swego pontyfikatu poruszał się wśród wiernych odkrytym samochodem, dzięki czemu miał bezpośredni kontakt z ludźmi. Jednak po zamachu terrorystycznym w 1981 r. Watykan zdecydował, że niebezpieczne czasy wymagają nowych środków bezpieczeństwa.
Podczas pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. Jan Paweł II poruszał się specjalnym pojazdem zbudowanym w FSC w Starachowicach na podwoziu stara. Ten pomalowany na biało, odkryty pojazd najlepiej został zapamiętany przez uczestników tamtych wydarzeń. Jednak po wyjeździe Papieża - na polecenie PZPR - samochód został pośpiesznie rozebrany. Może liczono na to, że uda się zniszczyć wszelki ślad pobytu Papieża Polaka w Ojczyźnie? Nieodwracalnemu zniszczeniu uległo nadwozie samochodu - specjalnie skonstruowana tzw. gondola. Ocalało jednak podwozie, wykorzystywane jako piaskarka w jednym z PGR-ów w latach 1981-2006 w Zachodniopomorskiem.
Zapewne dziś już niewiele osób pamięta ten pojazd. Przypominał on trochę wielką, niezgrabną amfibię. Ale z chwilą, gdy pojawiał się w nim Ojciec Święty, stawał się jakby niebiańskim rydwanem unoszącym Pielgrzyma, który każdym swym słowem odmieniał życie Polaków czekających na nowy powiew Bożego Ducha. Przejazd przez Warszawę wielkim otwartym samochodem był czymś, czego nasza stolica od czasu wojny nie widziała. Jak okiem sięgnąć, rozciągało się wszędzie morze głów pośród chorągwi i chorągiewek polskich, papieskich i maryjnych. Co krok deszcz kwiatów pokrywał samochód Papieża! Zewsząd wznosiły się radosne okrzyki i wyciągały ręce!
Jan Paweł II był pierwszym papieżem przekraczającym próg komunistycznego kraju, aby wyzwolić naród z presji strachu. Ludzie nie mogli uwierzyć własnym oczom, że Ojciec Święty, stojąc w specjalnym biało-żółtym samochodzie, przemierzał ulice Warszawy i innych miast naszej Ojczyzny.
Książka „Polski samochód dla Jana Pawła II” ukazuje nie tylko ludzi związanych z wyprodukowaniem samochodu dla Papieża, lecz mroczne dzieje pojazdu, gdy po zakończeniu wizyty papieskiej wydano polecenie, aby go rozebrać i zniszczyć. Losy tego pierwszego polskiego samochodu dla Papieża odzwierciedlają atmosferę tamtych dni: radość i entuzjazm powodowane wyczekiwaniem na wyjątkowego gościa, z nadzieją na chwilę wolności, którą przynosi ów Pielgrzym, i arogancja władzy demonstrującej swą siłę.
W 1979 r. Ojciec Święty przybył do Polski na zaproszenie Episkopatu, a nie rządu. Był to szczególny wybieg dyplomatyczny, gdyż władze polskie mogły co prawda zaprosić Jana Pawła II jako męża stanu i głowę państwa watykańskiego, ale gdyby Moskwa nie wyraziła zgody na tę wizytę, jak to miało miejsce w przypadku papieża Pawła VI w 1966 r., kiedy to chciał przyjechać do Polski na uroczystości milenijne, przyjazd Jana Pawła II nie doszedłby do skutku.
Stolicę Polski, obok Krakowa i Częstochowy, Jan Paweł II odwiedzał najczęściej podczas podróży do ojczyzny. Czyż gdzie indziej niż na placu Zwycięstwa wołanie z 1979 r.: „Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!” - miałoby większą moc? Słowa Ojca Świętego zaowocowały mocą Ducha Świętego, lecz jakie były losy symboli towarzyszących tamtym chwilom, pokazuje właśnie przykład z samochodem dla Papieża. Powstały z wielkim zaangażowaniem wielu ludzi jako dar dla niego, został zniszczony, aby nigdy nie stać się symbolem.
Są rozdziały w historii Polski, które czekają na swoich odkrywców. Bardzo często pojawienie się pasjonata w danym czasie i miejscu owocuje niespodziewanymi efektami. Tak było i w tym przypadku. Odbudowanie słynnego papamobilu stało się marzeniem konstruktorów ze Starachowic. Relacja z poszukiwań oraz rekonstrukcja słynnego papamobilu została przedstawiona w książce przez inicjatorów poszukiwania i odbudowy samochodu - Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach.
15 czerwca 2008 r. w Starachowicach po konferencji poświęconej rekonstrukcji papamobilu odprawiona została Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem abp. Zygmunta Zimowskiego oraz miało miejsce uroczyste poświęcenie zrekonstruowanego samochodu, aby przypominał następnym pokoleniom doniosłość i znaczenie pontyfikatu papieża Polaka Jana Pawła II.
Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego
Na wystawie Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie znalazły się memy kpiące m.in. z męki Chrystusa. Po tym, jak sprawę nagłośniono, placówka informuje, że usunęła część ekspozycji. Z oświadczenia nie wynika, by autorzy wystawy widzieli w niej coś niewłaściwego. Tłumaczą tylko, że „uszanowali zdanie odbiorców”.
Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
Chwała objawi się dopiero przed Obliczem Boga. W każdym z nas jest ona wyciśnięta, jednak może zostac przysypana warstwami ciemności, które trzeba usunąć. Obecna przeciętność i rozpacz z powodu uporczywych porażek nie muszą być ostateczne; Boży plan wobec nas jest nieskończenie piękny - mówił bp Erik Varden w siódmej nauce rekolekcji wielkopostnych, głoszonych dla Papieża i Kurii Rzymskiej.
Kiedy Jezus wyjaśnił, co znaczy trwać przy Nim i wejść do Królestwa, ku któremu wskazywał, „wielu spośród Jego uczniów wycofało się i już z Nim nie chodziło”. Nie chcieli przyjąć Jego nauki o realizmie sakramentalnym, nierozerwalności małżeństwa i konieczności Krzyża.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.