Uczestnicy Oazy Nowego Życia III stopnia przybyli do Bydgoszczy z różnych stron Polski – z archidiecezji poznańskiej oraz diecezji: bydgoskiej, kieleckiej i pelplińskiej. Około czterdziestu osób przemierzało ulice miasta, by nawiedzać kościoły parafialne w duchu modlitwy, wspólnoty i wiary.
Oazę odwiedził bp Krzysztof Włodarczyk, który spotkał się z uczestnikami, wysłuchał ich świadectw i zachęcił do dalszego wzrastania w wierze. Zwracając się do młodych, biskup zauważył, że Oaza Nowego Życia III stopnia to wydarzenie duchowe i eklezjalne – czas modlitwy, formacji i świadectwa.
Alan Nowak z Kielc, dzieląc się swoim doświadczeniem, zaznaczył: – Przeżycie głębokiego nawrócenia oraz odkrycie, że wiara nie opiera się na emocjach, lecz na konkretnych decyzjach – to dla mnie najważniejsze owoce oazy.
Ksiądz Paweł Rybka, moderator Ruchu Światło-Życie w diecezji bydgoskiej, podkreślił znaczenie obecności oazowiczów w różnych częściach miasta. – To nieprzypadkowe, że młodzież odwiedza kolejne parafie. To nie tylko okazja do odkrywania duchowego dziedzictwa Bydgoszczy, ale przede wszystkim konkretna realizacja idei Kościoła powszechnego – wspólnoty, która nie ogranicza się do jednej świątyni, lecz żyje i działa w całym mieście. Każde nawiedzenie, każda modlitwa i każdy uśmiech to znak, że Kościół jest młody, żywy i obecny pośród nas – powiedział.
Obecność Oazy Nowego Życia III stopnia w Bydgoszczy to nie tylko kolejny turnus wakacyjnych rekolekcji. To czytelny znak – dla Kościoła i dla miasta – że wiara młodych ma się dobrze i nie brakuje tych, którzy chcą budować wspólnotę Kościoła: odważnie, wspólnie i z miłością.
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu.
Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1).
Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane.
Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25).
Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje!
Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
Wspólnota wiernych w Lipnie pogrążona jest w modlitewnym czuwaniu. Od kilku w szpitala o życie i powrót do zdrowia walczy ks. Krzysztof Włodarczyk, wikariusz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W obliczu tragedii, która dotknęła lubianego duszpasterza, parafianie jednoczą się przy ołtarzu.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 3 kwietnia, na trasie między Włocławkiem a Lipnem (DK67). W miejscowości Łochocin przed samochód prowadzony przez 37-letniego kapłana nagle wtargnęło dzikie zwierzę.
Komunikat Sanktuarium Bożego Miłosierdzia przed Świętem Miłosierdzia 2026
2026-04-10 16:57
Małgorzata Pabis /mfs
Małgorzata Pabis
„Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia” /Dz. 299/ - mówił Pan Jezus do Siostry Faustyny w jednym z objawień.
Święto Miłosierdzia jest wydarzeniem, które zawsze gromadzi w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach rzesze wiernych. Zapraszamy do wspólnego świętowania i korzystania z łask, które Pan Jezus związał z tym dniem. Hasłem tegorocznego Święta są słowa: „Boże Ojcze Miłosierny… Tobie zawierzamy losy świata”. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął metropolita krakowski, ks. kard. Grzegorz Ryś.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.