Reklama

Niedziela Wrocławska

Dzień Albertyński

800 lat parafii św. Maurycego we Wrocławiu i 80 lat posługi sióstr albertynek to okazje do spojrzenia na historię miejsca i ludzi z nim związanych.

Niedziela wrocławska 44/2025, str. I

[ TEMATY ]

Wrocław

Marzena Cyfert/Niedziela

Siostry dzielą się chlebem i dobrocią

Siostry dzielą się chlebem i dobrocią

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie byłoby tego wielkiego jubileuszu, nie byłoby tej parafii, która istnieje już od ośmiu wieków, gdyby nie było wytrwałości pokoleń przed nami; gdyby nie było ich pełnej ufności modlitwy, ofiary i zaangażowania – mówiła s. Dobrawa Korzeniewska, albertynka. Podczas niedzielnych Mszy św. siostry albertynki przybliżały charyzmat swojego zgromadzenia i specyfikę jego posługi na terenie parafii św. Maurycego.

Mówiąc o historii miejsca, s. Dobrawa zaznaczyła, że minione czasy były różne, przeważnie bardzo trudne. I w te trudne czasy wpisała się też wspólnota sióstr albertynek. – I to jest piękny znak, że obecność sióstr została wpisana w miejsce poświęcone tym, „którzy się źle mają” – ubogim, cierpiącym, chorym, skupionym wokół kościoła św. Łazarza – mówiła s. Dobrawa, przypominając dzieła podejmowane przez siostry na przestrzeni lat: dom opieki, kuchnia dla głodnych, Zakład Opiekuńczo-Leczniczy. Siostra zaznaczyła, że albertynki zostały wpisane w historię parafii nie tylko poprzez zamieszkanie na jej terenie, ale też przez posługę jako zakrystianki, czy katechetki a ostatnio przez tworzenie scholki parafialnej. Podkreśliła dobrą współpracę z księżmi z parafii, towarzyszącymi zawsze chorym, którymi siostry od lat się opiekują. Zachęciła do spojrzenia na św. Brata Alberta jako patrona trudnych czasów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– W taki sposób został nam on dany przez Jana Pawła II na początku trzeciego tysiąclecia. On zaprasza nas do tego, abyśmy z codzienności uczynili drogę, która będzie drogą wyjątkową. Wyjątkową w taki sposób, że przez uważność i wrażliwość na drugiego człowieka odkryjemy piękno miłosiernej miłości. On tę miłość postrzegał bardzo konkretnie i zawierał ją w temacie chleba powszedniego. W tym, by być dobrym jak chleb – mówiła s. Dobrawa i podsumowała: – Chciałybyśmy, by ten jubileusz przyczynił się do większej świadomości tego, że siostry są obecne na terenie tej parafii, choć nie zawsze widoczne. W tym domu niedaleko pełnią posługę wobec osób cierpiących i chorych, ale też otaczają całą parafię swoją modlitwą.

Na zakończenie siostry podzieliły się z obecnymi na Mszy św. małymi chlebkami. Było to symboliczne zaproszenie do czynienia dobra, ze świadomością, że to dobro jest zwyczajne, ale bardzo ważne.

2025-10-28 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Adam Drwięga – ksiądz, który wymyślił wizytację gospodarczą

[ TEMATY ]

Wrocław

archikatedra

Agnieszka Bugała

W opowieści pt. „Parafia pod lupą - czyli wizytacja biskupia”, zmarły dziś (31 maja) ks. inf. Adam Drwięga opowiadał przed laty (w 2007 r.)jak zaczęła się w archidiecezji  wrocławskiej wizytacja gospodarcza.

Kiedy w 1972r. zostałem przyjęty do Kurii przez kard. Kominka, zacząłem jeździć z pracownikami Wydziału Wyznań i oglądać, które z kościołów archidiecezja przyjmie. Wtedy okazało się, że w dokumentach jest odnotowana wizytacja, wszystko niby wygląda dobrze, a tu nagle, na strychach, wielki bałagan, próchniejąca więźba dachowa itd. Doszliśmy do wniosku, że ktoś musi się tym zająć, bo biskup nie może się wspinać na strychy i oglądać stanu pokrycia dachu. Poddałem pomysł, aby przyjazd biskupa poprzedzała wizytacja gospodarcza. I tak to się zaczęło. Od 1974 r. jeździłem z inżynierem, który fachowym okiem mógł wszystko ocenić, przy okazji sprawdzałem wtedy osobowość prawną kościołów, księgi wieczyste itd. To były takie czasy. Ale minęły 33 lata i system, który wypracowaliśmy, bardzo dobrze się sprawdza. Zresztą, był czas, że z innych diecezji księża przyjeżdżali podpytywać nas, w jaki sposób to wszystko zorganizowaliśmy. Wizytacja gospodarcza i dziś polega na tym, że najpierw umawiamy się z proboszczem na konkretny termin, to nie jest działanie z zaskoczenia, on przygotowuje wszystkie potrzebne dokumenty, i sprawdzamy, jakie prace wykonano od ostatniej wizytacji, co uległo pogorszeniu i wymaga szybkiej naprawy itd. Oględziny dotyczą stanu dachu, ścian, instalacji, również odgromowej, ale też stanu budynku plebanii. Tej wielkiej troski o plebanie uczył nas przez lata kard. Gulbinowicz. Podpowiadał, aby wizytując patrzeć też, w jakich warunkach mieszka ksiądz i pomagać mu te warunki zmieniać. Bo często bywało tak, że kapłan troszczył się o świątynię, ale na plebanii, w miejscu swojego codziennego życia, nie miał nawet ogrzewania. Staramy się, aby nie wymagać rzeczy niemożliwych dla danej parafii, wiele prac sugerujemy rozkładać na lata, aby ich sfinansowanie było możliwe. Podpowiadamy, jakich fachowców zatrudniać. Ale zalecenia są różne. Żyjemy w specyficznych czasach, więc w kościołach zabytkowych namawiamy do zakładania alarmów. One rzeczywiście odstraszają, a w kościołach stojących na uboczu, mogą być bardzo pomocne. Trzeba przyznać jedno: księża robią bardzo dużo. Mimo trudności finansowych podejmują się prac trudnych, często bardzo kosztownych. Rzadko zdarza się tak, że od ostatniej wizytacji nic się nie zmieniło, zalecenia z protokołu nie zostały wypełnione.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Rocznica śmierci Zofii Kossak-Szczuckiej

2026-04-09 07:37

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

Zofia Kossak

Muzeum Zofii Kossak-Szatkowskiej w Górkach Wielkich

Wizyta Zofii Kossak w Niepokalanowie, lata 60. XX wieku

Wizyta Zofii Kossak w Niepokalanowie, lata 60. XX wieku

Zofia Kossak – wybitna pisarka i działaczka katolicka, która w czasie okupacji była współzałożycielką dwóch tajnych organizacji: Frontu Odrodzenia Polski oraz Rady Pomocy Żydom „Żegota”. 9 kwietnia mija 58 lat od śmierci autorki "Krzyżowców".

Zofia Kossak pochodziła ze słynnej rodziny Kossaków, była spokrewniona z malarzami: Juliuszem, Wojciechem i Jerzym Kossakami oraz z poetką Marią Pawlikowską-Jasnorzewską. Studiowała malarstwo w Warszawie i Genewie, a po zamążpójściu zamieszkała na Wołyniu. Traumatyczne przeżycia z 1917 r. – krwawe walki i najazd bolszewicki spisała w książce pt. „Pożoga”. Później zamieszkała w Górkach Wielkich na Podbeskidziu. W 1939 r. przeniosła się do Warszawy, gdzie zaangażowała się w działalność konspiracyjną, charytatywną i ratowanie ludności żydowskiej. Aresztowana przez gestapo, znalazła się w obozie w Auschwitz, skąd przewieziono ją na Pawiak w Warszawie. Została uwolniona tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego, w którym wzięła udział.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję