Reklama

Niedziela Przemyska

Kolejna kropla dobra

W naszej archidiecezji od 13 lat dojrzewa piękne dzieło, które – choć proste i ciche – niesie realną pomoc ludziom żyjącym na najbardziej zapomnianych krańcach świata.

Niedziela przemyska 48/2025, str. II

[ TEMATY ]

misje

makulatura na misje

Ks. Edward Ryfa

Studnia bł. Anieli Salawy

Studnia bł. Anieli Salawy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mowa o akcji „Makulatura na misje”, prowadzonej z wielkim oddaniem przez grupę charytatywną działającą przy sanktuarium Grobu Pańskiego w Przeworsku. Dzięki ich zaangażowaniu z papieru rodzi się dobro nie do przecenienia: studnie, dostęp do czystej wody, nadzieja i codzienna ulga dla tysięcy najuboższych rodzin.

Wielka radość i ulga

Reklama

Niedawno do koordynatora akcji pana Ryszarda Łuczyka dotarł wzruszający list od ks. Edwarda Ryfy, misjonarza posługującego w parafii Gam Tigam. To właśnie tam, dzięki środkom z naszej archidiecezji, powstała kolejna studnia im. bł. Anieli Salawy – dar ludzi o wrażliwych sercach. Słowa misjonarza najlepiej pokazują, jak wielkie znaczenie ma to dzieło: „Bardzo dziękujemy za ufundowaną przez was studnię. Jest ona wielką radością i wielką ulgą w codziennej walce o wodę. Teraz znajduje się blisko domostw, co ogromnie ułatwia życie. Zapewniamy o częstej modlitwie w intencji wszystkich dobroczyńców. Niech Pan Bóg darzy was zdrowiem i łaskami”. Misjonarz wyjaśnia też, że w ostatnim czasie zmagał się z problemami zdrowotnymi, a w nowej parafii nie ma wielu osób, które mogłyby pomóc mu w wykonaniu tablicy pamiątkowej. Musiał jechać po nią aż 60 km, a następnie kolejnego dnia wyruszyć do wioski, aby zrobić zdjęcia studni. Okres intensywnych prac polowych sprawił, że wielu mieszkańców przebywa daleko od domów, jednak ci, których udało się spotkać, bardzo dziękują za kolejny dar w postaci studni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dzieło wielu rąk

„Mam jeszcze żywy obraz naszego ostatniego spotkania w Przeworsku i wasz niesłabnący zapał do zbierania makulatury i w ten sposób niesienia pomocy potrzebującym”. To właśnie dzięki temu zapałowi i konsekwentnemu działaniu powstała kolejna studnia – niezwykle ważna w miejscu, gdzie dostęp do wody decyduje o zdrowiu, pracy i codziennym funkcjonowaniu rodzin. Dlatego każde kilogramowe pudło z makulaturą zaniesione na zbiórkę, to realny wkład w życie konkretnej wioski, konkretnych rodzin i dzieci, które przestają chorować z powodu brudnej wody.

Akcja „Makulatura na misje” trwa już 13 lat dzięki setkom osób: rodzinom, szkołom, parafiom, firmom, a także ludziom, którzy po prostu nie chcą, by ich dobro marnowało się w śmietniku. Członkowie grupy charytatywnej zawsze podkreślają, że jest to dzieło wielu rąk i wielu serc, a każdy najmniejszy gest ma znaczenie. Jest to 41 studnia ufundowana dzięki samarytanom z Podkarpacia. Każda osoba, która przekazuje makulaturę, staje się częścią misji, która dosłownie przynosi życie. To piękne świadectwo, że dobro może rodzić się z rzeczy prostych i pozornie nieistotnych.

Wszystkich chętnych pragnących włączyć się do akcji prosimy o kontakt z koordynatorem akcji panem Ryszardem Łuczykiem (tel.: 504 168 549).

2025-11-25 15:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kilogramy dobra

Niedziela bielsko-żywiecka 19/2022, str. VI

[ TEMATY ]

makulatura na misje

BB

Ostatnio w domu Nadzieja udało się zorganizować bibliotekę

Ostatnio w domu Nadzieja udało się zorganizować bibliotekę

Trwa kolejna edycja akcji „Makulatura na misje”. Jej beneficjentem będą siostry serafitki, a konkretnie prowadzony przez nie sierociniec w Santa Cruz w Boliwii.

Hogar de la Esperanza – Dom Nadziei” – tak brzmi pełna nazwa domu dziecka, którego dyrektorem jest s. Bonawentura Barcik CMBB. Zakonnicę znają wierni z bielskiej parafii Chrystusa Króla, w której pracowała jako katechetka w przedszkolu. Jej podopieczni to dzieci rodziców osadzonych w zakładzie karnym Palmasola. Co intrygujące, według boliwijskiego prawa, do 6. roku życia mogą one mieszkać wraz ze swymi rodzicami na terenie więzienia. Po tym czasie sierocińce takie jak Hogar stają się dla nich prawdziwym domem. Obecnie przebywa w nim 56 podopiecznych.
CZYTAJ DALEJ

Post dobrze łączy się z jałmużną i z modlitwą

2026-01-22 11:25

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Iz 58 należy do części księgi związanej z czasem po powrocie z wygnania. Trwa post i modlitwa, a równocześnie trwa krzywda ubogich. Prorok dostaje polecenie: „Wołaj na całe gardło”. To mowa publiczna, w tonie upomnienia. Lud pości i pyta, czemu Bóg „nie widzi”. Odpowiedź dotyka dnia pracy. W dzień postu załatwia się interesy i „uciska” robotników. Pojawia się spór i przemoc. Zewnętrzne znaki żałoby zostają nazwane: skłanianie głowy „jak sitowie” i leżenie w worze z popiołem. Hebrajskie określenie sitowia oznacza trzcinę bagienną, łatwo uginającą się pod palcami. Prorok pokazuje więc gest, który można wykonać bez przemiany życia. „Post, który wybieram” zostaje opisany czasownikami wyzwolenia. Należy rozwiązać więzy nieprawości, zerwać jarzmo, wypuścić uciśnionych. Potem idą czyny bardzo konkretne. Należy dzielić chleb z głodnym, wprowadzić pod dach biednych tułaczy, okryć nagiego, nie odwracać się od człowieka „z własnego ciała”. Hebrajskie bāśār oznacza także krewnego, więc odpowiedzialność zaczyna się najbliżej. Wers 8 używa obrazu świtu. Światło wschodzi, a „chwała Pana” idzie z tyłu jako osłona. W 9a pada obietnica: „Oto jestem” (hinneni). To słowo pojawia się w Biblii jako odpowiedź gotowości, na przykład u Samuela w noc powołania. Prorok ukazuje post, który otwiera drogę do wysłuchanej modlitwy i do uzdrowienia relacji społecznych. W wersecie 1 pojawia się obraz trąby. Hebrajskie skojarzenie prowadzi do szofaru, rogu używanego do ogłaszania świąt i alarmu. Ten sam dźwięk ma obudzić sumienie wspólnoty. W tle stoją także posty pamięci po katastrofie, o których mówi Za 7-8.
CZYTAJ DALEJ

„Miał serce Boga”. Parafianie oddają muzyczny hołd zmarłemu księdzu

2026-02-20 19:50

[ TEMATY ]

Śp. ks. Roman Patyk

Parafia pw. Św. Marcina w Zadrożu

śp. ks. Roman Patyk

śp. ks. Roman Patyk

Z potrzeby serca, wdzięczności i pragnienia, by pamięć trwała, tak narodził się utwór poświęcony śp. ks. Romanowi Patykowi. O kapłanie, który „szedł razem z ludem”, oraz o piosence będącej osobistym hołdem opowiada w rozmowie parafianin Mariusz Szlachta.

Śmierć kapłana, który przez 12 lat prowadził wspólnotę parafialną, pozostawia w sercach wiernych nie tylko smutek, ale i wdzięczność. W parafii pw. św. Marcina w Zadrożu, której proboszczem był śp. ks. Roman Patyk, pamięć o nim wciąż jest żywa. Jednym z jej wyrazów stał się utwór muzyczny stworzony przez parafianina – Mariusza Szlachtę. To osobiste świadectwo wiary, przywiązania i szacunku wobec kapłana, który jak mówią wierni „miał serce Boga”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję