Reklama

Niedziela w Warszawie

Komitet na Piwnej

Siedzibą prymasowskiego komitetu niosącego pomoc uwięzionym w stanie wojennym były warszawski klasztor i kościół św. Marcina przy ul. Piwnej. Stąd nazwa, która została na zawsze: Komitet na Piwnej

2025-12-09 11:50

Niedziela warszawska 50/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Warszawa

Archiwum www.archwaa.pl

Ks. Jan Sikorski, który miesiąc temu obchodził 90. rocznicę urodzin, 41 lat temu pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia spędził z uwięzionymi opozycjonistami na Białołęce

Ks. Jan Sikorski, który miesiąc temu obchodził 90. rocznicę urodzin, 41 lat temu pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia spędził z uwięzionymi opozycjonistami na Białołęce

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy w mroźny poranek 13 grudnia 1981 r. Władysław Rodowicz, działacz warszawskiego KIK, szedł z żoną do kościoła, od sąsiada odgarniającego śnieg dowiedział się o ogłoszeniu stanu wojennego. W pierwszej chwili nie zrozumiał, co to znaczy. Zrozumiał, gdy jego synowie przynieśli wieści o serii aresztowań. A gdy dowiedział się o konieczności dostarczenia internowanym ciepłych ubrań, aktywnie włączył się do zbiórki.

Z prośbą o zgodę na przechowanie zebranych paczek i pieniędzy zwrócono się do Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. To chwilowe schronienie u sióstr związało klasztor i kościół św. Marcina z pomocą dla uwięzionych na 5 lat.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pierwsze pomysły

Władysław Rodowicz, jeden z aktywniejszych działaczy komitetu, za początek jego działalności uznaje spontaniczną akcję podjętą parę godzin po ogłoszeniu stanu wojennego przez rodziny i kolegów internowanych. Rano 13 grudnia w kościele św. Anny, gdzie działały duszpasterstwa akademickie i środowisk twórczych, rozpoczęto od sporządzenia pierwszych list uwięzionych. Wtedy padły pierwsze pomysły, co robić i jak pomóc.

Reklama

Dzień później grupa pracowników PAN spontanicznie zorganizowała pomoc więzionym i zwróciła się do prymasa Józefa Glempa o podjęcie przez Kościół akcji pomocy z udziałem świeckich. Ks. Józef Maj, ówczesny duszpasterz akademicki, zaproponował utworzenie Komitetu Pomocy. Tak też się stało, a ks. Maj został jego sekretarzem.

Paczki do Jaworza

Dekret powołujący Prymasowski Komitet Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom, wskazujący jego szefa warszawskiego biskupa pomocniczego Władysława Miziołka, wydano 17 grudnia. Mniej więcej w tym samym czasie, do ośrodka internowanych w Jaworzu, gdzie przetrzymywano twórców, m.in. Ankę Kowalską, Halinę Mikołajską, Macieja Rayzachera, Janusza Szpotańskiego, Wiktora Woroszylskiego i Romana Zimanda, dzięki staraniom prezesa zawieszonego ZLP Jana Józefa Szczepańskiego, przekazano pierwsze paczki z jedzeniem, ubraniami i środkami czystości zebranymi wśród ludzi.

Wkrótce potem, na początku stycznia 1982 r. bp. Miziołek, przewodniczący komitetu, który znalazł siedzibę przy ul. Piwnej – w rozesłanym do parafii liście informującym o powołaniu poszczególnych jego sekcji, wskazał na kierunki działalności: docieranie do internowanych z posługą duszpasterską, dostarczanie paczek z odzieżą i żywnością, doraźna pomoc rodzinom i pomoc prawną. Zalecił organizowanie w parafiach pomocy dla rodzin w potrzebie.

Cząstka Dobrego

Związana z komitetem mec. Zofia Dubois wspominała, że pierwsze wrażenia po przekroczeniu furty klasztoru Sióstr Franciszkanek były wstrząsające: przelewający się tłum ludzi, pytania, informacje, wiadomości, plotki, bieganina, a wszystko w cudownej atmosferze prawdy, wspólnoty i solidarności.

Reklama

– Wiedziałam, że tu już zostanę, nawet, gdybym nie była potrzebna, gdyby mnie tu nie chciano, bo tu jest konieczność, pomoc i opór przeciwko temu, co się stało – wspominała Dubois. – Ale na szczęście byłam potrzebna i dla mnie znalazła się praca – tak, jak dla wielu moich przyjaciół, którzy tam znaleźli się jeszcze wcześniej niż ja – i od razu poczułam się cząstką czegoś Dobrego.

Obserwowała twarze wchodzących do nich ludzi. Jedni wchodzili nieśmiało, rozglądając się i szukając pomocy, inni wchodzili, by tę pomoc przynosić, oddając swoje pieniądze, taszcząc dary, ofiarując wolne mieszkania i swój czas. To było piękne i wzruszające.

Sztuka przełamywania

Sekcja wyjazdów miała docierać z pomocą do osób więzionych w 50 stworzonych w stanie wojennym obozów. Pierwsze paczki były adresowane imiennie, według niepełnych, stworzonych spontanicznie list internowanych. Z czasem zastąpiono je anonimowymi, odpowiadającymi liczbie internowanych.

Nieocenioną szefową wyjazdów do odległych „internatów” była, według Władysława Rodowicza, aktorka Maja Komorowska. Wyjazdy nie ograniczały się przecież tylko do dostarczania paczek, sztuką było przełamanie niechęci szefów więzień, o zgodę na widzenie i rozmowy z internowanymi nie było łatwo. Ten mur niechęci, silny opór administracji obozów szczególnie przy pierwszych transportach Maja Komorowska kruszyła z właściwą sobie energią i ekspresją.

Jak w filmie

Reklama

Mimo zgody na działalność komitetu, komunistyczne władze starały się ją ograniczać, np. przez zastraszanie jego członków. Inwigilowano ich. W czasie procesu zabójców ks. Jerzego Popiełuszki, na początku 1985 r. Rodowicz rozpoznał Waldemara Chmielewskiego, z którym rozmawiał na Piwnej. Zapamiętał, że esbek jeszcze wtedy nie jąkał się, jak na sali sądowej. Rodowicz zapamiętał też herszta zabójców z SB Grzegorza Piotrowskiego.

Gdy 3 maja 1983 r. nieumundurowani funkcjonariusze oddziałów specjalnych MSW napadli na pomieszczenia komitetu, demolując go, niszcząc trudno dostępne zagraniczne leki, akcja, jak wspominał Mikołaj Wolski, wolontariusz, przebiegała jak w filmie.

– Pierwsza na drodze bojówki była nasza „apteka”. Niszcząc i rozwalając kartony z lekami, szturmowali dalej, wyraźnie koncentrując się na ściganiu młodych mężczyzn – wspominał Wolski. – Zranili w rękę starającą się ich powstrzymać Barbarę Sadowską (matkę zamordowanego tydzień później Grzegorza Przemyka – przyp. WD) – mówił. Sześciu działaczy z Piwnej uprowadzono, wywieziono poza Warszawę, pobito i grożono śmiercią.

Co ich czeka

Jeszcze 21 grudnia 1981 r. prymas Polski skierował pismo do władz o umożliwienie zorganizowania posługi duszpasterskiej w okresie świąt w miejscach internowania, na którą wyrażono zgodę. Stałą posługę duszpasterską pełniło w nich ponad 40 księży.

Ks. Bronisław Dembowski, ówczesny rektor kościoła św. Marcina, wiceprzewodniczący komitetu, późniejszy biskup, wspominał Wigilię u prymasa Glempa, gdy wszedł spóźniony bp Miziołek i powiedział, że jest pozwolenie na odwiedzania internowanych.

– Pierwszy dzień Bożego Narodzenia spędziłem razem z ks. Janem Sikorskim w Białołęce. Było tam ok. 300 internowanych – wspominał bp Dembowski. – Ogromna większość wyspowiadała się, nie wiedzieli, co ich czeka, jak się skończy to internowanie. To musimy dobrze pamiętać, że nikt nie wiedział, jak to będzie.

Po opuszczeniu przez ostatnich internowanych ośrodka w Darłówku, w końcu 1982 r., działalność komitetu zaczęła zmieniać charakter, we wrześniu 1983 r. przekształcił się w Prymasowski Komitet Charytatywno-Społeczny. Pod nową nazwą kontynuował działalność przy Piwnej jeszcze 3 lata, gdy ostatni więzień stanu wojennego wyszedł na wolność.

Wykorzystano m.in. książkę Władysława Rodowicza Komitet na Piwnej.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: uroczystości pogrzebowe Karoliny Kaczorowskiej, małżonki ostatniego Prezydenta RP na uchodźstwie

[ TEMATY ]

Warszawa

pogrzeb

kard. Kazimierz Nycz

PAP/Radek Pietruszka

Uroczystości pogrzebowe Karoliny Kaczorowskiej, małżonki ostatniego Prezydenta RP na uchodźstwie odbyły się dziś w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Mszy św. z udziałem prezydenta RP Andrzeja Dudy, przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Homilię wygłosił biskup polowy Wiesław Lechowicz, wieloletni duszpasterz Polaków poza granicami kraju. Po zakończonej Eucharystii urna z prochami Karoliny Kaczorowskiej została złożona w Panteonie Wielkich Polaków.

Uroczystości rozpoczęły się już w piątek. Urnę powitano na płycie wojskowej części lotniska na Okęciu, skąd przewieziono ją do Świątyni Opatrzności Bożej. Odprawione zostały egzekwie i nieszpory przez o. Eustachego Rakoczego, odbyło się też harcerskie czuwanie, podczas którego można było wpisać się do księgi kondolencyjnej. Przy urnie sprawowana była także Msza św.
CZYTAJ DALEJ

Ogromny pożar zabytkowego kościoła w Amsterdamie

2026-01-01 13:35

[ TEMATY ]

pożar

PAP/EPA/REMKO DE WAAL

Sylwester w Holandii przebiegł w cieniu tragedii i zamieszek. Kilka osób zginęło w wypadkach z fajerwerkami, doszło do kilkudziesięciu pożarów i ataków na policję oraz ratowników medycznych. W wielu miastach wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Jednym z najpoważniejszych zdarzeń był ogromny pożar zabytkowego kościoła w Amsterdamie - Vondelkerk.

Tegoroczna noc sylwestrowa w Holandii okazała się wyjątkowo dramatyczna. W różnych częściach kraju doszło do śmiertelnych wypadków związanych z użyciem fajerwerków, m.in. w Nijmegen i Aalsmeer. Policja bada, czy używany materiał pirotechniczny był legalny. W Bergen nad Morzem Północnym śmierć poniosło dziecko potrącone przez samochód.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany zasad pisowni polskiej obowiązujące od 1 stycznia 2026 r. - pełna lista

2026-01-02 06:17

[ TEMATY ]

polszczyzna

Adobe Stock

11 zmian w ortografii ustanowionych przez Radę Języka Polskiego przy Prezydium PAN weszło w życie 1 stycznia 2026 r. Językoznawcy podkreślają, że nowe reguły będą łatwiejsze do stosowania w praktyce. To najpoważniejsza korekta reguł pisowni od kilkudziesięciu lat - ostatnią przeprowadzono w Polsce w 1936 r.

Dopuszczenie alternatywnego zapisu (małą lub wielką literą) nieoficjalnych nazw etnicznych, takich jak kitajec lub Kitajec, jugol lub Jugol, angol lub Angol, żabojad lub Żabojad, szkop lub Szkop, makaroniarz lub Makaroniarz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję