Reklama

Kościół

Post od, czyli?

A gdyby w Wielkim Poście pomyśleć o poście relacyjnym? Takim, który polega na odmawianiu sobie nie rzeczy, lecz zachowań i postaw, które niszczą więź, oddalają serca i zamykają na drugiego człowieka?

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Przed nami wyjątkowe dni Wielkiego Postu – czas zatrzymania, refleksji i powrotu do tego, co najważniejsze, bo prowadzi nas od śmierci do życia i swoje źródło ma w zwycięstwie Jezusa nad grzechem, śmiercią i szatanem. To droga, która kończy się nie krzyżem, ale pustym grobem i obietnicą nowego życia, także w naszych relacjach, tam, gdzie najbardziej potrzebujemy wiary, nadziei i miłości.

Zwykle gdy myślimy o poście, przychodzą nam na myśl konkretne wyrzeczenia: rezygnacja ze słodyczy, spożywanie prostych posiłków, unikanie hucznych zabaw. I choć te praktyki mają swoją wartość, chciałabym zaprosić Państwa do spojrzenia na post z nieco innej perspektywy – z perspektywy relacji, zwłaszcza tych najbliższych: małżeńskich, rodzinnych czy rodzicielskich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

A gdyby w tegorocznym Wielkim Poście pomyśleć o poście relacyjnym? Takim, który polega na odmawianiu sobie nie rzeczy, lecz zachowań i postaw, które niszczą więź, oddalają serca i zamykają na drugiego człowieka. Na początek...

...post od narzekania na męża, żonę, dzieci albo na codzienność

Reklama

Narzekanie często wydaje się niewinne, bywa formą „rozładowania napięcia”, sposobem na poradzenie sobie z trudnymi emocjami. Problem polega na tym, że narzekanie nie rozwiązuje problemów, a jedynie je utrwala. Gdy narzekamy, skupiamy uwagę na brakach, błędach lub niedoskonałościach drugiego człowieka. Tym samym bardzo często sami sobie odbieramy zdolność dostrzegania dobra albo wysiłku, który jest już przez kogoś wkładany.

Z perspektywy relacji narzekanie działa jak powolna erozja – nie niszczy od razu, ale dzień po dniu osłabia zaufanie i bliskość. Osoba, która jest często obiektem narzekań, zaczyna się bronić, zamykać lub reagować złością. W takiej atmosferze trudno budować relację tam, gdzie jedna strona czuje się ciągle niespełniająca oczekiwań.

Post od narzekania nie oznacza udawania, że trudności nie istnieją. Oznacza świadomy wybór języka, który nie rani – zamiast narzekać możemy ze spokojem poprosić o pomoc. Zamiast skupiać się na tym, co nie działa, możemy zauważyć to, co jest dobre, i wspólnie poszukać sposobu rozwiązania trudności.

Post od szukania winnego w codziennych przeciwnościach

Kto zawinił, że się spóźniliśmy? Czyja to wina, że szklanka się stłukła? Dlaczego znowu „przez ciebie” coś poszło nie tak?

Gdy szukamy winnego, bardzo łatwo wchodzimy w logikę oskarżenia i tzw. mózg na sali sądowej, tzn. za wszelką cenę chcemy wskazać sprawcę, osądzić go, a czasem nawet ukarać. A życie pokazuje, że w atmosferze oskarżeń relacja przestaje być miejscem spotkania, a staje się polem walki, ponieważ zamiast „my przeciwko problemowi” robi się „ja przeciwko tobie”.

Reklama

Tymczasem codzienne trudności wymagają wzięcia odpowiedzialności, a nie wskazania winnego. Odpowiedzialność nie pyta: „kto zawinił?”, ale: „co możemy teraz zrobić?”. W relacjach rodzinnych to ogromna zmiana perspektywy: z rozliczania na wspieranie, z osądzania na szukanie rozwiązań.

Post od szukania winnego uczy pokory i łagodności. Przypomina też, że wszyscy popełniamy błędy i potrzebujemy bardziej zrozumienia niż osądu.

Post od kłótni

Szczególnie tych impulsywnych, prowadzonych w emocjach, bez słuchania i bez intencji porozumienia. To kolejna propozycja na Wielki Post.

Kłótnia sama w sobie nie jest złem, ponieważ jest naturalnym skutkiem różnic między ludźmi. Tam, gdzie są relacje, tam pojawiają się napięcia i rozbieżności – i same w sobie nie muszą być porażką relacji. Problem leży więc nie w tym, że się różnimy, ale w tym, jak przeżywamy te różnice. Kłótnia może się stać sygnałem, że coś ważnego domaga się np. wysłuchania, i w tym sensie bywa zaproszeniem do rozmowy i pogłębienia relacji.

Złem staje się dopiero wtedy, gdy kłótnia przestaje służyć porozumieniu, a zaczyna ranić, gdy pojawiają się krzyk, obwinianie czy chęć zwycięstwa za wszelką cenę. Wtedy chodzi już nie o prawdę ani o relację, ale o dominację. Post od kłótni nie oznacza rezygnacji z rozmów o trudnych sprawach – oznacza rezygnację z ranienia słowem, np. odłożenie rozmowy na moment, gdy emocje opadną, i znalezienie czasu, by mówić „z serca”, a nie „przeciwko” drugiej osobie. To bardzo wymagający post, bo zwykle dotyczy naszego ego, ale właśnie dlatego może stać się drogą prawdziwego nawrócenia w relacji.

Reklama

Przeciwieństwem kłótni są tzw. ciche dni. Dla niektórych milczenie staje się sposobem radzenia sobie z konfliktem, dla innych będzie narzędziem nacisku. Bywa, że ktoś milczy notorycznie, chcąc ukarać drugą osobę, zamanifestować swoją wyższość lub wymusić zmianę bez podejmowania rozmowy. Takie milczenie nie jest neutralne. Choć z zewnątrz może wyglądać na spokój, w rzeczywistości niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny. Odcina od relacji, buduje mur i pozostawia drugą stronę w poczuciu odrzucenia. Dlatego warto pamiętać, że toksyczne milczenie nie rozwiązuje konfliktu, ale go zamraża.

Dlatego kolejną wielkopostną propozycją jest...

...post od toksycznego milczenia

Nie oznacza on konieczności natychmiastowych rozmów w emocjach – oznacza gotowość do powrotu do dialogu. To decyzja, by nie używać ciszy jako formy kary, lecz traktować ją jako chwilę potrzebną do uspokojenia i zebrania myśli. W relacjach milczenie może być darem, gdy służy słuchaniu, ale staje się ciężarem, gdy ma na celu dominację i udowodnienie swojej racji.

Post od oczekiwania, że to druga osoba się zmieni...

...domyśli się lub zrobi coś, by nas uszczęśliwić. To jedno z najbardziej obciążających oczekiwań, które wnosimy czasem do relacji, często nieuświadomione, a jednak bardzo silne. Gdy czekamy, aż ktoś się domyśli, oddajemy mu odpowiedzialność za własne szczęście. Tymczasem żaden człowiek nie potrafi czytać w myślach. Niewypowiedziane oczekiwania łatwo zamieniają się w rozczarowanie, a rozczarowanie – w pretensję. Wtedy tylko krok do tego, by oddalić się od siebie.

Reklama

Tymczasem post od takich oczekiwań to zaproszenie do większej dojrzałości w relacji. Oznacza zgodę na to, że drugi człowiek jest inny, że ma swoje ograniczenia i swój indywidualny sposób myślenia oraz przeżywania świata. Oznacza też gotowość do tego, by brać odpowiedzialność za własne emocje i potrzeby. Paradoksalnie to właśnie wtedy, gdy przestajemy wymagać, by ktoś nas „uszczęśliwiał”, relacja zaczyna zdrowieć. Pojawia się więcej wolności, mniej presji i więcej przestrzeni na autentyczne gesty miłości – nie z obowiązku, ale z wyboru.

* * *

Wielki Post przypomina, że prawdziwa przemiana zawsze zaczyna się od nas samych, ponieważ rezygnując z oczekiwania, że zmieni się druga osoba, robimy miejsce na to, co najtrudniejsze, a zarazem najbardziej owocne – nawrócenie własnego serca.

Może więc w tym Wielkim Poście warto zapytać nie tylko: „z czego zrezygnuję?”, ale także: „jakim człowiekiem chcę być dla tych, których kocham?”.

Autorka jest certyfikowaną edukatorką Pozytywnej Dyscypliny.

2026-02-17 08:16

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +7 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Post nie jest celem

Niedziela małopolska 11/2014, str. 5

[ TEMATY ]

wywiad

Wielki Post

Marcin Konik-Korn

Kiedy zapytałem o. Leona Knabita, czy dzięki poszczeniu uzyskał kiedyś jakieś łaski, nie był co do tego przekonany. Zażartował, że podczas postu medjugorskiego, tzn. o chlebie i wodzie, przynajmniej nie myślał o grzechu, tylko o głodzie. Mówiąc jednak całkiem poważnie, zakonnik uważa, że ta dwutysiącletnia praktyka Kościoła jest miła Bogu i przynosi dobre owoce

MARCIN KONIK-KORN: – Pan Jezus naucza nas, abyśmy „uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli” (Mt 6, 1a). Wielki Post, który właśnie trwa, jest jednak jak najbardziej praktyką publiczną...
CZYTAJ DALEJ

Ponad sto procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych z Polski. Coraz więcej młodych kandydatów na ołtarze

2026-10-31 09:22

[ TEMATY ]

proces beatyfikacyjny

proces kanonizacyjny

pexels.com

Polska należy do krajów, z których prowadzonych jest wiele spraw beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. Obecnie jest ich ponad sto – mówi w rozmowie z Vatican News ks. Bogusław Turek CSMA, podsekretarz Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych. Michalita zwraca uwagę na rosnącą liczbę procesów dotyczących świeckich, w tym ludzi młodych, i małżonków. „Świętość nigdy nie jest przestarzała” – podkreśla, przypominając, że powołany jest do niej każdy chrześcijanin.

Polska należy do krajów szczególnie aktywnych w prowadzeniu spraw beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. Jak podkreśla w rozmowie z Vatican News ks. Bogusław Turek CSMA, obecnie w toku jest ponad sto takich spraw dotyczących kandydatów z Polski, choć nie można rzecz jasna z góry przesądzać ich zakończenia. „Polska należy do tych Kościołów, które posiadają w toku wiele spraw. Powiedziałbym, że jest jednym z przodujących krajów. Obok Hiszpanii i Włoch jest chyba Polska. Mamy ponad sto procesów w toku. To nie jest mało” – zaznacza podsekretarz Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.
CZYTAJ DALEJ

Szefernaker: prezydent rozpoczyna serię spotkań z liderami środowisk parlamentarnych

2026-10-31 11:21

[ TEMATY ]

Trybunał Konstytucyjny

PAP/Radek Pietruszka

Policja przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego

Policja przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker poinformował na platformie X, że w sobotę od godz. 13 w Pałacu Prezydenckim prezydent Karol Nawrocki rozpocznie serię spotkań z liderami środowisk parlamentarnych. 

W oświadczeniu po wizycie Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym poinformowano, że „w związku z zagrożeniem bezpieczeństwa wewnętrznego RP zwołuję na dziś pilne konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych w celu doprowadzenia do stabilizacji sytuacji politycznej i przywrócenia porządku konstytucyjnego”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję