Reklama

Historia

Dama z lampą

W lutym 1856 r. zakończyła się wojna krymska. Jednocześnie dzięki Florence Nightingale rozpoczęła się era nowoczesnej opieki nad chorymi.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Medycyna pojawiła się wraz z rozwojem cywilizacji. Ludzie zakrywali rany liśćmi, odganiali od siebie muchy, oczyszczali rany przez wywoływanie krwawienia. Później pojawili się specjaliści – znachorzy, a jednocześnie czarownicy stosujący magiczne zaklęcia i różne amulety. W Mezopotamii radzono sobie powszechnie w ten sposób, że wystawiano chorego na ulicę, żeby przechodnie udzielili mu dobrych rad. Hipokrates, uważany za ojca medycyny, jako jeden z pierwszych zwrócił uwagę na obserwację i czynności opiekuńczo-pielęgnacyjne. W świątyniach zajmowali się tym kapłani, ale pielęgnowaniem chorych w obrębie własnej rodziny, klanu czy plemienia zajmowały się już tylko kobiety jako opiekunki ogniska domowego.

Towarzyski skandal

W średniowieczu pojawiły się zgromadzenia zakonne sprawujące opiekę nad chorymi, m.in. Zgromadzenie Świętego Ducha, Zakon Szpitalny św. Łazarza, cystersi; a także powstałe w czasie wypraw krzyżowych: joannici, miechowici i Krzyżacy. Ci ostatni sprowadzili do Europy ideę szpitala jako miejsca schronienia dla pielgrzymów i ubogich oraz opieki nad nimi. Na nieco wyższy poziom podniósł opiekę pielęgniarską św. Wincenty a Paulo – w 1633 r. założył Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia, którego członkinie odwiedzały i pielęgnowały chorych w domach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Problem pojawił się wraz z rozwojem protestantyzmu i rozwiązaniem zakonów, np. w Anglii, gdzie Kościół w XVI wieku przestał sprawować kontrolę nad szpitalami i państwo musiało przejąć ich finansowanie. Obniżył się w nich jednocześnie poziom opieki pielęgniarskiej. Zamiast zakonnic zatrudniano świeckie kobiety. Najczęściej, aż do połowy XIX wieku, były to kobiety ze społecznego marginesu, często skazane jako złodziejki czy prostytutki, którym zamieniono karę więzienia na pracę w szpitalach. Nie miały one żadnego przygotowania medycznego i brakowało im wiedzy na temat higieny. Pielęgniarki piły, prowadziły niemoralne życie, a sale szpitalne pełne były nieopisanego brudu i niechlujstwa.

Tym większe zdumienie przeżyli arystokratyczni rodzice Florence Nightingale, gdy ich córka oznajmiła, że pragnie wstąpić do szpitala w Salisbury, aby się tam wyszkolić na pielęgniarkę. Dla nich było to równoznaczne ze skandalem towarzyskim i utratą dobrego imienia. Przez wiele lat musiała przekonywać rodzinę, udowadniać jej, że się do tego zawodu nadaje – przez praktyki w różnych europejskich ośrodkach, poznawanie literatury medycznej i odwiedzanie przytułków. Pogodzili się z losem, kiedy Florence w 1853 r. objęła kierownictwo Domu Zdrowia dla Nauczycielek w Londynie.

Brud i robactwo

Kiedy rok później rozpoczęła się wojna krymska i napłynęły informacje o fatalnym stanie brytyjskich szpitali wojskowych, sama zgłosiła się do opieki nad rannymi żołnierzami. W krótkim czasie zorganizowała 38-osobowy zespół i 4 listopada 1854 r. przybyła do wojskowego lazaretu w Scutari – przedmieściu Stambułu, położonego na azjatyckim brzegu Bosforu. Dziesięć dni po bitwie pod Bałakławą i w przeddzień bitwy pod Inkermanem.

Reklama

Nightingale zastała tam niebywały chaos i skandaliczne warunki zdrowotne. Główny budynek szpitalny był wielkim, czworokątnym, trzypiętrowym gmachem, którego korytarze ciągnęły się na przestrzeni 4 mil angielskich. Wzniesiony był nad wielkimi dołami kloacznymi i trujące wyziewy sięgały aż do górnych pięter. Wnętrza baraków miały przegniłe podłogi, ściany były oblepione brudem i unosiły się roje robactwa. W olbrzymich salach leżeli razem ranni, chorzy na tyfus i na cholerę, w łóżkach tak ciasno stłoczonych, że nie można było między nimi przejść. Brakowało wszystkiego: łóżek, prześcieradeł, ręczników, miednic, mydła, mioteł, talerzy, noży, łyżek, widelców, odzieży. Ranni leżeli w swoich mundurach, zesztywniałych od skrzepłej krwi i brudu. Dokuczał prawie zupełny brak wszelkich mebli, stale brakowało opału, środków opatrunkowych i najzwyklejszych lekarstw. Nikt nie miał doświadczenia szpitalnego, nikt nie czuł się odpowiedzialny za stan zdrowia żołnierzy, a śmiertelność wynosiła aż 42%.

Florence, walcząc cały czas z brytyjską biurokracją, niechętnymi jej lekarzami i dowódcami wojskowymi, wykorzystując swoje arystokratyczne znajomości i własne środki finansowe, w krótkim czasie doprowadziła szpital w Scutari do normalnych warunków i obniżyła śmiertelność do 2%. Była przy tym uwielbiana przez żołnierzy, którzy najpierw nazwali ją „Damą z młotkiem” – bo nie oglądając się na regulaminy, włamała się do magazynu z lekarstwami, a później – „Damą z lampą”. Jak napisał wojenny korespondent Timesa: „Gdy lekarze usuwają się na noc, gdy cisza i ciemność ogarniają chorych, odbywa ona sama jedna z małą lampą w ręku swój samotny, wieczorny obchód po salach chorych”. W Wielkiej Brytanii stała się bohaterką narodową, najbardziej uwielbianą kobietą po królowej Wiktorii, która po powrocie Florence z Turcji ofiarowała jej diamentową broszkę z napisem: „Błogosławieni miłosierni”.

Pielęgniarki zajmują się ludźmi

Reklama

Swoją popularność Florence postanowiła wykorzystać, walcząc o poprawę jakości medycyny. Przede wszystkim zadbała o powstanie pierwszej profesjonalnej szkoły dla pielęgniarek. Pragnęła, aby zawód pielęgniarki stał na wysokim poziomie ideowym, dlatego wymagała od kandydatek należytego wykształcenia ogólnego oraz wysokiego poziomu wychowawczego i etycznego. Napisała: „Pielęgnowanie chorych nie jest pracą wypoczynkową. Jest sztuką i jeżeli ma się stać sztuką, wymaga równie wielkiego oddania i równie wielkiego przygotowania jak twórczość malarza lub rzeźbiarza, a cóż znaczy praca nad martwym płótnem lub marmurem w porównaniu z pracą nad żywym ciałem – świątynią Ducha Bożego”.

Mimo krytyki ze strony wielu lekarzy 4 czerwca 1860 r. w Szpitalu św. Tomasza w Londynie została otwarta pierwsza szkoła pielęgniarstwa, z 15 uczennicami. Jeden rok uczyły się w niej teorii, a później przez 2-3 lata kształciły się w praktyce pod kierunkiem szkoły na oddziałach szpitalnych. Dawało to odpowiednią wiedzę teoretyczną oraz znajomość i biegłość w wykonywaniu różnych zabiegów pielęgniarskich, a także umiejętność dostrzegania objawów chorobowych, obserwowania zachowania się chorego i oceniania jego stanu. Florence Nightingale położyła podwaliny pod współczesną filozofię pielęgniarstwa, twierdząc w słynnym zdaniu: „Lekarze zajmują się chorobami, pielęgniarki zajmują się ludźmi”.

Tekst dedykuję troskliwym pielęgniarkom z Oddziału Chirurgii Naczyniowej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie.

2026-02-17 08:16

Ocena: +5 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: postęp w medycynie i całościowe ujęcie człowieka

[ TEMATY ]

Watykan

medycyna

Margita Kotas

Odkrywanie ciała, umysłu i duszy – taki cel stawia sobie rozpoczynająca się dziś międzynarodowa konferencja poświęcona nowym horyzontom medycyny w świetle nowych odkryć i zdobyczy postępu technicznego. Zorganizowała ją Papieska Rada ds. Kultury i Fundacja Cura. W sobotę na jej zakończenie do uczestników konferencji zwróci się papież Franciszek.

W wydarzeniu uczestniczą lekarze, naukowcy, etycy, zwierzchnicy religijni, obrońcy praw pacjenta, politycy i filantropi, którzy podejmują dyskusję o najnowszych przełomach w medycynie, świadczeniu opieki zdrowotnej i profilaktyce, a także o ludzkich implikacjach postępu nauki i techniki. Omówiony też zostanie wpływ religii i życia duchowego na zdrowie. Poszukiwać się będzie obszarów zbieżności między naukami humanistycznymi i przyrodniczymi.
CZYTAJ DALEJ

Prawie 2 miliony młodych i słowa, które zmieniły historię. 35 lat od Częstochowy '91

2026-08-09 21:34

[ TEMATY ]

ŚDM

Wydawnictwo Zakonu Paulinów, Jasna Góra

Eucharystia na Jasnej Górze w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia 1991 r. zgromadziła 1,6 mln młodych ludzi, była sprawowana przez kilkuset biskupów oraz 2,5 tys. kapłanów z całego świata. Przy organizacji i przebiegu ŚDM pracowało kilkanaście tysięcy wolontariuszy w kilkunastu grupach językowych

Czy przydarzy się Kościołowi w Polsce wydarzenie tej miary, co VI Światowe Dni Młodzieży w Częstochowie w 1991 r.? Dwa lata wcześniej były pierwsze wolne wybory, rok wcześniej runął mur berliński. Jak domek z kart rozpadł się system, który unicestwił ponad 120 mln ludzi. Jaki był udział świętego Polaka w tym rozpadzie, dowiemy się zapewne dopiero wtedy, gdy zostaną ujawnione dokumenty tajnych archiwów wielu państw. W pamiętnym roku 1991 Częstochowa stała się duchową stolicą świata. Stolicą dwu płuc: Wschodu i Zachodu. I taki był zamysł niezwykłego Papieża, który pozwolił ponad 200-tysięcznej rzeszy młodych przybyłych z byłych republik radzieckich poczuć się wolnymi. Bo na Jasnej Górze zawsze byliśmy wolni – mówił do nas, Polaków, i tę wolność odczuli młodzi ze Wschodu Europy.
CZYTAJ DALEJ

Prymas Argentyny przed wizytą Leona XIV: nasz lud kocha Papieża

2026-08-10 19:13

[ TEMATY ]

Argentyna

wizyta papieska

Vatican Media

Pod koniec września Papież odwiedzi Francję

Pod koniec września Papież odwiedzi Francję

„To dla nas ogromna radość, ponieważ nasz lud, nasz pokorny lud, kocha Papieża. Zawsze tak było, ze wszystkimi papieżami" - mówi o listopadowej wizycie Papieża prymas Argentyny kard. Vicente Bokalic Iglic, arcybiskup Santiago del Estero. Oczekuje, że przesłanie, które Leon XIV pozostawi Ameryce Łacińskiej z pewnością będzie dotyczyć społecznego wymiaru wiary.

Papież w dniach 6 do 17 listopada odwiedzi Urugwaj, Argentynę, a także Peru - kraj, w którym spędził ponad 20 lat. Będzie to jego szósta podróż apostolska. W rozmowie z mediami watykańskimi kard. Bokalic Iglic wskazuje, że obecny Papież, podobnie jak jego poprzednik Franciszek, „jest głęboko zaangażowany w to, aby wiara objawiała się w czynach, w proroczym piętnowaniu niedociągnięć i niesprawiedliwości, udręki i naruszenia praw człowieka, a także skrajnego ubóstwa szerzącego się w wielu ośrodkach z powodu niesprawiedliwej polityki społecznej i gospodarczej".
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję