Drodzy czytelnicy „Niedzieli”, różne są obrazy samotnej starości i końca życia. Jeden oglądałam jakiś czas temu podczas mojego pobytu w szpitalu. Miał wygląd wystraszonego ptaszora z nastroszonymi piórami i niespokojnym wzrokiem, siedzącego na szpitalnym łóżku. To była jakaś staruszka, którą rzadko ktoś odwiedzał. Siedziała z rozczochranymi włosami, sterczącymi na wszystkie strony, które pewnie nie dały się rozczesać; z rozszerzonymi oczami niemal wychodzącymi z orbit, które jakby ciągle szukały kogoś wokół. Nie mogła złapać powietrza, żeby swobodnie odetchnąć; widać było po niej ten trud, bo jej biedna, stercząca klatka piersiowa, jak u oskubanego kurczaka, wciąż drżała z wysiłku. Teraz już wiem, że tak można wyglądać. Ale wtedy byłam jeszcze dość młoda i wszystko mnie ciekawiło. A najbardziej, że tamta staruszka była sama – odwiedzał ją tylko bardzo rzadko chyba jakiś kuzyn lub znajomy.
To właśnie jest, według mnie, obraz singla u kresu jego dni. Obraz raczej przerażający niż zachęcający. I nie jest to obraz ani miły, ani przyjemny. Tym bardziej że singlem można się stać jakby mimo woli, z biegiem czasu, z biegiem lat.
W tym momencie chciałabym przejść do sedna mojego listu. A mianowicie – od jakiegoś czasu, gdy zdałam sobie sprawę z tego, jak to jest z singlami, ale i nie tylko, wpłacam mój procent od podatku na Warszawskie Hospicjum, czyli na Archidiecezjalny Zespół Domowej Opieki Paliatywnej pod kierunkiem ks. Władysława Dudy.
Czynię to wspieranie jakby na wszelki wypadek, bo nie wiadomo, co człowiekowi jest jeszcze sądzone, a roztropność nie zawadzi. Piszę o tym, bo może ktoś pomyśli podobnie i zechce mnie naśladować. Ale warto to rozważyć na poważnie, gdy nadchodzi czas rozliczeń podatkowych.
Tak się składa, że ja też wspieram to hospicjum. I nie byłoby to takie szczególne wydarzenie, gdyby nie przypadek, że moja „koleżanka z jednej półki”, teściowa w rodzinie, korzystała z ich opieki u schyłku swojego życia... Właśnie tego hospicjum! I Panu Bogu dziękujemy do dziś za ich wspaniałą pracę.
Około 2,2 tys. osób wzięło udział 19 września w dorocznym Szwajcarskim Marszu dla Życia w Zurychu. Tegoroczne wydarzenie odbyło się pod hasłem „Razem dla życia!” i koncentrowało się na znaczeniu rodziny oraz odpowiedzialności ojców.
Po raz szósty z rzędu władze Zurychu nie zezwoliły na przeprowadzenie marszu w centrum miasta, wskazując na zagrożenie ze strony kontrdemonstrantów. Organizatorzy zakwestionowali tę decyzję, argumentując, że inne demonstracje mogą odbywać się w centralnych częściach miasta.
Kiedy temperatura za oknem spada, wcale nie musisz rezygnować z wyrafinowanego szyku na rzecz czysto praktycznych rozwiązań. Chłodniejsza aura stawia przed kobiecą garderobą niemałe wyzwania, wymagając harmonijnego połączenia ciepła, wygody oraz nienagannej estetyki. Odpowiednio dobrane obuwie potrafi całkowicie odmienić charakter Twojego ubioru, dodając mu lekkości i subtelnego powabu. Niezależnie od tego, czy szykujesz się na uroczyste przyjęcie w gronie bliskich, czy kompletujesz zestaw do biura, możesz stworzyć zachwycający zestaw na chłodne dni.
Formalne okazje zimą wymagają kreacji, w których każdy detal współgra z dostojnym charakterem uroczystości. Sięgając po wieczorową sukienkę midi lub garnitur z miękkiej wełny, z powodzeniem możesz wybrać wysokie kozaki na obcasie, które pięknie modelują nogi. Doskonałym wyborem na wyjątkowe wyjścia będą modele ze szlachetnej skóry licowej lub zamszu, jakie proponuje ceniona marka Lasocki. Ich ponadczasowa forma oraz staranne wykończenie sprawiają, że eleganckie kozaki rewelacyjnie komponują się z długim płaszczem z domieszką kaszmiru. Zwróć uwagę na subtelne detale, takie jak zgrabny nosek w szpic czy dyskretne zapięcie, które nadają całej figurze lekkości.
Łzy radości w oczach dzieci i młodzieży, które po trzech długich latach powróciły do szkolnych ławek, a także ich rodziców, którzy towarzyszyli im i uczestniczyli w uroczystości inaugurującej nowy rok szkolny. Łaciński Patriarchat Jerozolimy w szkole przyjął łącznie 1005 uczniów. Mając w pamięci śmierć ponad 22 tys. dzieci z Gazy i morze ruin wokół – ta szkoła, to cud.
22 września, Szkoła Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy w Gazie, związana z katolicką parafią Świętej Rodziny, oficjalnie ponownie otworzyła swoje podwoje na rok szkolny 2026–2027, przyjmując łącznie 1005 uczniów. Od najmłodszych dzieci w wieku od 2 do 5 lat, uczęszczających do przedszkola, przez uczniów szkoły podstawowej i średniej, aż po licealistów – wszyscy przekroczyli próg budynku, dając całej wspólnocie chrześcijańskiej promyk nadziei i namiastkę normalności, choć w Strefie Gazy wciąż nie ma niczego, co można by nazwać normalnością.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.