Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Bohater bez fanfar

Odpust w Dolinie św. Wendelina w Rudzicy zgromadził pielgrzymów, którzy przybyli z różnych stron: piechotą, rowerami, motocyklami, samochodami, a także w tradycyjnych procesjach – spod kościoła w Rudzicy i z Bronowa.

Niedziela bielsko-żywiecka 20/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Rudzica

Monika Jaworska/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na początku Mszy św. ks. Łukasz Jończy, administrator Parafii św. Jana Chrzciciela w Rudzicy, witając kapłanów koncelebrujących, orkiestrę dętą, poczty sztandarowe, Dzieci Maryi i licznych wiernych, podkreślił, jak bardzo drogie jest to miejsce wielu pielgrzymom. – Tutaj niemal o każdej porze dnia ktoś się modli, a pielgrzym nigdy nie jest sam – zauważył.

Główny celebrans ks. Przemysław Gawlas, diecezjalny duszpasterz SLO, przypomniał, że św. Wendelin uczy świętości codzienności. Wskazał, że w świecie, w którym „wszyscy chcą być widoczni”, świętość zaczyna się od prostych obowiązków: cierpliwości, uczciwości, modlitwy i zwykłego dobra. Nawiązał także do współczesnych rozproszeń: – Św. Wendelin jest bohaterem bez fanfar. A my dzisiaj żyjemy blisko ładowarki. Telefon 10% baterii – panika. Dusza 2% modlitwy – spokój. Telefon bez prądu nas przeraża. Człowiek bez Boga już mniej. A przecież to serce trzeba ładować bardziej niż smartfona – zaznaczył.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na koniec ks. Ł. Jończy wyraził wdzięczność wszystkim, którzy od lat wspierają przygotowania do odpustu i opiekują się tym miejscem.

Reklama

Dolina św. Wendelina przez cały rok przyciąga pielgrzymów. Ks. P. Gawlas pielgrzymował tu jako mały chłopiec z dziadkiem, który był kościelnym. – Wtedy nawet nie przypuszczałem, że kiedyś będę tu stał jako kapłan i sprawował liturgię – wspomina. Podkreśla, że wielu pielgrzymuje tu, prosząc o wyjście z nałogów, uzależnień, o uzdrowienie duchowe i fizyczne. – Myślę, że ważna jest tu modlitwa o powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego – zaznacza, patrząc na ministrantów, ubranych na biało, niczym owieczki Dobrego Pasterza: – Daj Boże, żeby któryś z nich kiedyś też tu stanął i powiedział to samo, co ja – dodaje.

Pani Teresa z Międzyrzecza Dolnego, która przyjechała z mężem Tadeuszem, wspomina, że to miejsce towarzyszy jej od młodości. – Przychodziłam tu, gdy dzieci były malutkie, z wózeczkiem, z chodziczkiem, w procesji z naszej parafii z ks. Polaczkiem. Zawsze tu wracaliśmy. To miejsce jest dla mnie cudowne, brakuje mi słów – mówi wzruszona. – Dziś zrobiłam zdjęcia, żeby wysłać córce, która mieszka na Sardynii. Cieszę się, że choć tak mogę jej to miejsce pokazać – dodaje. Jak mówi, wiele razy doświadczała tu łask dla swojej rodziny. – Bóg nas prowadzi. To miejsce zawsze trzyma razem – przyznaje.

Pani Dorota z Parafii św. Mikołaja w Pierśćcu, która pochodzi z Rudzicy, co roku wraca tu z mężem. – Łączę dziękczynienie i prośby. Oddaję Bogu cały rok i dziękuję, że mogę tu pielgrzymować – mówi. Szczególne znaczenie ma dla niej woda w studni przy kaplicy, którą pielgrzymi obmywają oczy, prosząc o zdrowie za wstawiennictwem św. Wendelina. – Moja mama, gdy zachorowała, do końca swoich dni obmywała oczy tą wodą. Bardzo wierzyła w jej uzdrawiającą moc. Ta wiara ją umacniała – wspomina p. Dorota. Do Doliny często przychodzi z mężem: – Przyjemny spacer, ale przede wszystkim piękne miejsce. Mama dała nam świadectwo wiary i dzięki temu tu wracamy.

2026-05-12 14:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spacer po Rudzicy

[ TEMATY ]

spacer

Rudzica

MJscreen

Historyk opowiada o kościele w Rudzicy.

Historyk opowiada o kościele w Rudzicy.

Mieszkańcy zapraszają na wirtualny i osobisty spacer po Rudzicy.

W internecie obejrzeć można „Wirtualny spacer po Rudzicy”, który prowadzi Piotr Kropka, autor monografii „Rudzica. Dzieje wioski i parafii od założenia do czasów współczesnych”.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Były sędzia - obecnie biskup, święci patronowie klubów i... Jan Paweł II jako bramkarz, czyli kościół i piłka nożna

2026-07-19 20:52

[ TEMATY ]

piłka nożna

mundial 2026

Adobe Stock

Kościół ma głębszy związek z piłką nożną, niż wielu mogłoby się początkowo spodziewać: żywo interesujący się sportem papieże, własny klub piłkarski w Watykanie i księża pełniący funkcję kapelanów drużyn. Jedenaście interesujących faktów o Kościele i tej pięknej grze zaprezentował niemiecki portal internetowy katholisch.de. Oto one:

Jan Paweł II (1978-2005) był z pewnością jednym z najbardziej wysportowanych papieży czasów nowożytnych. Już jako młody człowiek w Polsce Karol Wojtyła był zapalonym narciarzem, pływakiem i miłośnikiem pieszych wędrówek. Jako młody chłopiec grał również w piłkę nożną na boiskach swoich rodzinnych Wadowic i często stawał na bramce w drużynach szkolnych i młodzieżowych. A kiedy w tamtejszej drużynie żydowskiej brakowało bramkarza, zastępował go, było to dla niego oczywiste.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję