Reklama

Moim zdaniem

Imitacja

Niedziela Ogólnopolska 22/2026, str. 36

[ TEMATY ]

Moim zdaniem

youtube.com

Witold Gadowski

Witold Gadowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wywodzimy się w większości – my, współcześni Polacy – z rodzin chłopskich. Arystokracja i ziemiaństwo zostały mocno przetrzebione przez zaborców, niemieckich morderców, sowieckich siepaczy i krajowych zdrajców komunistycznych. To spowodowało, że, z jednej strony, jesteśmy pracowici, wytrzymali i zaradni, z drugiej jednak – jest to także przyczyną wielu naszych słabości. Nie potrafimy operacjonalizować idei, nie działamy w imię dalekosiężnych planów, ba, nie potrafimy nawet takich realnych i skutecznych planów tworzyć. Lubimy, niestety, durne snobizmy i imitacje. I właśnie polskim imitacjonizmem współczesnym chcę się teraz zająć.

Reklama

Myślenie doraźne nie zastąpi myślenia o państwie, narodzie i jego przyszłości. Czasem odnoszę wrażenie, że dzisiejsze polskie państwo jest jedną wielką imitacją. Naśladujemy rozmaite zachowania dyplomacji innych krajów, ale nie tworzy to żadnej spójnej strategii, nie niesie ze sobą żadnej sensownej myśli sformułowanej w kategoriach celu i odpowiednio dobranych do niego środków. Nasi oficjele w kółko klepią szkodliwe frazesy Giedroycia i przeobrażają nasz kraj w coraz bardziej nieczytelną breję. Krajem dybiącym dziś na naszą niepodległość jest, oczywiście, Rosja, ale spójny i agresywny przekaz płynie także z Berlina i Kijowa. Ukraina już tak się rozbisurmaniła, że nie tylko kultywuje antypolski banderyzm, ale także zaczyna wysuwać pod naszym adresem całkiem konkretne żądania terytorialne. Na dodatek kosztem Polaków zbroimy ukraińskich striłców, którzy przecież mogą ten oręż zwrócić przeciwko nam. Poza tym wpuściliśmy do kraju tak wielu Ukraińców, że teraz tylko patrzeć, jak wyrośnie nam ukraińska siła wewnątrz Polski. Jaki to ma sens?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ugrupowania rządzące respektują demokratyczne reguły tylko wtedy, gdy służą one ich interesom. Jeśli jest odwrotnie, odrzucają wszelkie reguły i prowadzą działania charakterystyczne dla gangów. Tak mają wyglądać zakorzenione mechanizmy demokratyczne i przestrzeganie konstytucji?

Imitacji jest wiele i, niestety, potykamy się o nie na każdym kroku. Imitacją jest obecnie lansowana kultura, która żywi się okruszkami z dawno ogranych na Zachodzie chwytów. Czysta imitacja, która rozpleniła się wszędzie i wypiera wszystko, co prawdziwie polskie, dobre i oryginalne.

Nasi „eksperci” i „autorytety” powtarzają klepane na Zachodzie brednie i czynią to z minami proroków oświecających masy. Nie ma nic bardziej żenującego niż błazny imitujące zachowania elit.

Wreszcie, skoro antypolskie wybryki banderowców na terenie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej są przez polskie sądy uniewinniane, to można z tego wysnuć wniosek, że trzecia władza ma w nosie „polską rację stanu” i wymogi istnienia polskiego systemu. Takie wyroki nie tylko same w sobie są imitacją sprawiedliwości, ale też samowola sędziowska obnaża imitacyjny charakter całego naszego państwa.

Jeżeli obcy są traktowani lepiej niż rdzenni obywatele Polski, to znaczy, że imitacja państwa nie wykształciła nawet odruchów samozachowawczych właściwych choćby wspólnotom plemiennym.

I wreszcie nasze stosunki z USA. W nagrodę za wydawanie miliardów dolarów na zamówienia w amerykańskich przedsiębiorstwach zbrojeniowych i bycie wzorowym sojusznikiem Stany Zjednoczone redukcję swoich wojsk w Europie miały rozpocząć właśnie od... Polski! Tym razem Trump zmienił zdanie, ale... Czyżbyśmy mieli także imitację sojuszy? Wraca, niestety, stary koszmar sojuszu między Niemcami i Rosją. Imitowanie spokoju i normalności na nic się nie zda – trzeba zmierzyć się z prawdą; albo wejdziemy do realności, albo imitacja pryśnie jak mydlana bańka.

2026-05-26 11:28

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy Polska to przetrwa?

Najważniejsze jest to, co służy Polsce i polskiej wspólnocie, czyli: nasza kultura, nasz język, nasze obyczaje i nasza religia.

Co jakiś czas politycy – wyłącznie dla własnych interesów – ogłaszają przełomy i wyznaczają punkty krytyczne dla naszej państwowości. Polska jednak – jakby na przekór ich interesom – istnieje i żyje swoim własnym, nieco tajemniczym rytmem. Dzisiejsza Polska jest spokojna, cierpliwie znosi wiele niedogodności, a przede wszystkim wielką i próżniaczą warstwę zwaną działaczami społecznymi rozmaitych szczebli. Polska toleruje głośnych złodziei i mitomanów, którzy przypisują sobie Bóg wie co, aby tylko dochrapać się coraz to wyższych szczebli kariery. Nasz kraj cierpliwie znosi tych, którzy zrządzeniem Kiszczaka i Jaruzelskiego ogłosili się krajową elitą i natychmiast zaczęli się rozglądać wokół, oferując swoje kompradorskie usługi, komu tylko popadnie i za pieniądze, których inni by się powstydzili. Jednym słowem – Polska cierpliwie znosi na swoim grzbiecie złodziei i pieczeniarzy, kłamców i udawaczy, wreszcie pospolitych karierowiczów i łapówkarzy. Ta cierpliwość tak rozzuchwaliła rozbójniczą czeredę, że nie tylko nie ma już grama wstydu, ale też uznała, że jej panowanie i mówienie w imieniu naszego narodu jest zatwierdzone na wieki wieków.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz będzie sprzątał toalety, by zarobić na ewangelizacyjną barkę

2026-07-25 09:39

[ TEMATY ]

ks. Rafał Główczyński

Ksiądz z osiedla

youtube.com/ksiadzzosiedla

Ks. Rafał Główczyński prowadzący na YouTube kanał „Ksiądz z osiedla” poinformował, że od najbliższego poniedziałku podejmie pracę, żeby zarobić na zakup ewangelizacyjnej barki-klubokawiarni. Będzie pracował m.in. przy sprzątaniu mobilnych toalet, na budowie, w DPS-ie i w gospodarstwie rolnym.

Ks. Główczyński wyjaśnił, że motywacją do podjęcia pracy zarobkowej są plany zakupu pływającej barki, która miałaby pełnić funkcję ewangelizacyjnej restauracji bez cennika, alkoholu i telefonów komórkowych.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: nowy papieski przedstawiciel przy ONZ

2026-07-25 12:58

[ TEMATY ]

Watykan

ONZ

Nominacje

Vatican Media

Ojciec Święty mianował stałym obserwatorem Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) w Nowym Jorku arcybiskupa, Christophe’a Zakhia El-Kassisa, dotychczasowego nuncjusza apostolskiego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Jemenie oraz delegata apostolskiego na Półwyspie Arabskim.

Abp Christophe Zakhia El-Kassis urodził się 24 sierpnia 1968 r. w Bejrucie. Ukończył studia prawnicze, uzyskując tytuł magistra obojga praw (utroque iure) oraz doktorat z prawa cywilnego i kanonicznego. Święcenia kapłańskie przyjął 21 maja 1994 r. dla maronickiej archieparchii Bejrutu z rąk abp. Khalila Abi-Nadera.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję