W ostatni dzień wiosny do Gaździny Podhala przybyły Róże Różańcowe z Podhala, Spisza i Orawy – blisko 400 pielgrzymów, a wśród nich dzieci, które jako płatki różane prowadziły poszczególne tajemnice różańcowe w Maryjnym Ogrodzie.
Eucharystię sprawowali: ks. Stanisław Szczepaniec, ks. Zbigniew Palian, ks. Stanisław Krużel i ks. Marcin Szkatuła. W homilii ks. Zbigniew przypomniał, że Ojciec Święty Jan Paweł II różaniec uważał za największy skarb. Mówił, że to ukazująca życie Jezusa i Maryi Ewangelia w paciorkach. I podkreślił: – Różaniec ma ogromną siłę i moc. Modlitwa Zdrowaś Maryjo… – to modlitwa prowadząca prosto do nieba. Przypomniał historię pewnej kobiety, która martwiła się, że jej mąż nie będzie zbawiony, bo zaniedbał modlitwę, sakramenty. A jej rozmówca zauważył, że wielokrotnie mąż pomagał jej zrywać kwiaty dla Matki Bożej Różańcowej, więc jest dla niego jeszcze szansa… – Dzięki modlitwie różańcowej wiele łez zostało otartych – zapewnił kaznodzieja i zachęcał: – Naśladujmy bł. Paulinę Jaricot – tę prostą, zwyczajną dziewczynę rozkrzewiającą modlitwę różańcową i sprawy misji.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Przed błogosławieństwem wikariusz ludźmierskiej parafii, ks. Piotr Burtan podziękował osobom zaangażowanym w różańcowe dzieła; paniom: Halinie Bańce za wieloletnie przewodniczenie Podhalańskiej Unii Różańcowej, Marii Karwaczce – za pełnienie funkcji zelatorki od 50 lat i Annie Czai – za długoletnią rolę zelatorki zelatorek w Ludźmierzu.
Po Mszy św. zebrani wysłuchali świadectw w Kaplicy św. Jana Pawła II, potem odmówili Różaniec w drodze po MOR – dziesiątki odmawiały dzieci z parafii Ząb, Miętustwo, Ciche, Biały Dunajec, Podwilk i Murzasichle. Podczas poczęstunku była okazja, aby się poznać i wymienić doświadczenia. W pielgrzymce uczestniczyły Róże Różańcowe z Miętustwa, Podwilka i z Zębu, z Łazan, z Dziekanowic i Niegowici, z Biskupic i Rogoźnika, z Cichego i Łopusznej, z Brzegów i Bańskiej Niżnej, Murzasichla i naturalnie z Ludźmierza.
